Zimowa nocka w terenie

Relacje, zaproszenia i pomysły na ...

Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw

Awatar użytkownika
Parthagas
Posty: 794
Rejestracja: 28 sie 2007, 08:46
Lokalizacja: Mława
Tytuł użytkownika: kumpel staffików
Płeć:

Zimowa nocka w terenie

Post autor: Parthagas »

W końcu po koronawirusowej chorobie udało mi się dojść do odpowiedniej formy, by spędzić nockę w lesie. Jak zwykle nie udało się wystartować do południa. Dopiero koło 15:00. Znalazłem się na miejscówce. Temperatura - ok. -2C, ale zaczął padać śnieg, więc należało zagęszczać ruchy. Rozstawiłem tarpa oraz przygotowałem leże - śpiwór Ajungilak z komfortem -9C, płachta BW oraz samopompa z Lidla. Potem nazbierałem kory z brzozy oraz drewna, głównie z modrzewi, których sporo rośnie w okolicy. Mokra kora początkowo nie chciała łapać iskry, ale w końcu udało się. Modrzew szybko się zajął, ale ma tę wadę, że pryska iskrami i nie ma z niego popiołu. Ogólnie drewno w lesie było zmrożone i mnóstwo energii z ogniska szło na jego odtajanie. Po dorzuceniu wierzbowych konarów uzyskałem na tyle żaru i popiołu, by upiec ziemniaki. Padał śnieg, nastał zmrok,więc zdjęć i filmików z testowania narzędzi nie nagrałem. Testowanie jednak się odbyło. Wykonałem prowizoryczne rękojeści ze sznurka, by sprawdzić ergonomiczność odkuwek. Rąbałem, strugałem, batonowałem, czyli ogólnie nadużywałem noży, by nie dorabiać bezsensownie rękojeści do czegoś, co się słabo sprawdza. Wszystko przetestowane, więc w wolnej chwili muszę dopicować sprzęt. Około 22:00 zaczęło mi się na tyle nudzić, by iść spać. Zrezygnowałem z podpłomyków, gdyż zbyt dopchałem się kiełbaską i ziemniakami. Nocka przebiegła bez zakłóceń. Rankiem herbatka i telefon do żony, by spakowała psy do bagażnika. Parę minut później już biegałem ze zwierzakami po okolicy. Wypad uznaję za udany, choć nie wszystkie cele zostały zrealizowane.
Linki do zdjęć i filmiku.
https://photos.app.goo.gl/c28JaRz8wSWLm547A

"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
Awatar użytkownika
hycek
Posty: 348
Rejestracja: 04 mar 2016, 14:20
Lokalizacja: Śląsk
Gadu Gadu: 3364770
Tytuł użytkownika: hycek
Płeć:

Post autor: hycek »

Fajny wypad i miejscówka.Jak dla mnie ziemniaki z popiołu to potrawa pyszna i wyszukana.
,,- Mieszczuch jesteś.Twój porządek murami ogrodzony, tam też Twoje mądrości może i co warte. ''
Awatar użytkownika
Parthagas
Posty: 794
Rejestracja: 28 sie 2007, 08:46
Lokalizacja: Mława
Tytuł użytkownika: kumpel staffików
Płeć:

Post autor: Parthagas »

To taki smak z dzieciństwa:podpłomyki, ziemniaki, ziemniaki z jajkiem wewnątrz, pieczone półdzikie jabłka, pseudo popcorn z kolb kukurydzy owiniętych folią aluminiową oraz tradycyjne kiełbaski.
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Rajmund
Posty: 51
Rejestracja: 17 sty 2012, 21:55
Lokalizacja: Śródziemie
Tytuł użytkownika: nie pije z byle kim
Płeć:

Post autor: Rajmund »

No super sprawa. Motywujący wpis, mam nadzieję że ja też w końcu znajdę chwile żeby się ruszyć.
w górach jest wszystko co kocham
ODPOWIEDZ

Wróć do „Imprezy, wyprawy oraz spacery”