www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
CZAPKA
Autor Wiadomość
Qazimodo 
Qazimodo


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 314
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-11-22, 20:43   CZAPKA

Może błachy temat ale potrzebuję porady. Mam ciągłe problemy z mokrą głową w zimie.

Jak maszeruję to mi łeb się poci, jak stoję to nie ma być mi zimno.
Mam grubą czapkę z polara, sprawdza się jak nie mam wysiłku. Średnia czapka z polara podobnie. Ale szukam czegoś co równie dobrze sprawdzi się w marszu lub innym wysiłku.
Cieńsza z polara jest zbyt zimna jak już się zatrzymam.

Poważnie myślałem o wełnianej.
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 949
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2011-11-22, 20:45   

Nie jestem ekspertem w tego typu sprawach, a patrzyłeś za profesjonalnymi kominiarkami termoaktywnymi i na to jakąś czapkę cienką? Problem może tkwi w długich włosach :mrgreen:
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-22, 20:51   

Qazimodo napisał/a:
Poważnie myślałem o wełnianej.


Ciężki temat ogólnie, gdyż mam podobny problem.
Wełniane - gryzą, swędzi - łeb się poci i mam zawsze podrażnione czoło 8-)
Nie ogarnąłem jeszcze skutecznego rozwiązania tego problemu.
Dlatego posiadam ze 20 czapek różnego rodzaju i staram się dobierać 8-)
Najlepiej sprawdza mi się czapka z daszkiem i kaptur polarowy na łeb.
Też chętnie wczytam się w co ciekawsze porady.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 103
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-11-22, 21:15   Re: CZAPKA

Qazimodo napisał/a:

Jak maszeruję to mi łeb się poci, jak stoję to nie ma być mi zimno.


Raczej nie możliwe do opanowania jeśli mówimy o jakimś skrajnym czekaniu/staniu i marszu/wędrówce.

Na polowaniu używam rosyjskiej uszatki zrobionej z prawdziwego futra. Nie przewiewna, w pewnym stopniu oddychająca. Jak idziesz, chroni bardzo dobrze czubek głowy, i zatoki, jak się zatrzymujesz to opuszczasz uszy i masz ciepło w policzki, potylicę i kark.

Na narty z uwagi na znacznie większy powiew wiatru, sytuację poprawiły cienkie rękawiczki i lekka kominiarka - niesamowite ile ciepła oddają lub blokują dlonie czy szyja. Pozbyłem się zbyt ciepłych rękawic i .... jak ręką odjął problem z marznięciem w palce czy poceniem się. -komfort uległ zdecydowanej poprawie.
 
     
yoger 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 209
Skąd: Drammen
Wysłany: 2011-11-22, 21:34   

Mi zazwyczaj też głowa się okrutnie grzeje w czapce, dlatego noszę jakąś wełnianą z bazaru w kieszeni i jak robię postój to zakładam na łeb. Tak to tylko jak mocno wieje podczas marszu, ale i tu częściej sprawdza mi się kaptur, ze względu na ochronę uszu (szybko mi przedmuchuje), a jako taki obieg powietrza pozostaje, więc głowa się nie przegrzewa.
_________________
survivalist.pl - portal dla ludzi kochających naturę, survival i ambitniejszą turystykę
 
     
birken1 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 33
Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 783
Skąd: a różnie
Wysłany: 2011-11-22, 21:37   

Qazimodo napisał/a:
Jak maszeruję to mi łeb się poci, jak stoję to nie ma być mi zimno.
Qazimodo napisał/a:
Cieńsza z polara jest zbyt zimna jak już się zatrzymam.

Nie bardzo rozumiem tego posta... wolno mieć Ci tylko jedna czapkę?? Nie masz kaptura w kurtce? :roll:
Do marszu czapka z polartecu powerdry a na postojach albo na to cienka z polaru albo zupełnie samodzielnie gruba polarowa z ociepleniem. Powinno być git, cena też nie zabija.
 
     
Qazimodo 
Qazimodo


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 314
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-11-22, 21:44   

Chciałbym znać poprostu Wasze rozwiązania. No i faktem jest że nie chcę nosić 2 czapek.
 
     
Armat 
Technokrata


Pomógł: 3 razy
Wiek: 34
Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-22, 21:48   

Ja nosze akrylowa czapke Seger'a. W srodku ma dodatkowa warstwe materialu, ktora wchlania wilgoc przy wiekszym wysilku w zimie.
Idealna nie jest, ale daje rade.
_________________
It's not a bug, it's a feature!

Survival is no fun. If it is fun, that means you are camping.
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-22, 21:51   

Qazimodo napisał/a:
nie chcę nosić 2 czapek.


No ja właśnie noszę dwie czapki.
Na drogę, marsz - luźną "przedzierkę" przez las - czapka z daszkiem, kapelusz - lato.
Podczas postoju, spania - wełniana czapa.
Szyja okutana w arafatkę lub w "bafa" bo mi żona kupiła.
Ogólnie mi się sprawdza takowy system, jednak jako, że świat śmiga do przodu, chętnie dowiem się o nowych tkaninach i produktach ;-)
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
birken1 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 33
Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 783
Skąd: a różnie
Wysłany: 2011-11-22, 21:53   

Qazimodo, taką termoaktywna czapkę, których teraz jest masa na allegro to można zwinąć do rozmiarów pudełka zapałek. Taki dodatek do ciepłej czapki nie powinien Ci przeszkadzać ;-) O np. taka
 
     
aciepk 
UCePe ssie


Pomógł: 15 razy
Wiek: 29
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 687
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-22, 22:57   

Ja nosiłem, noszę i nosić będę starą wełnianą amerykańską dokerkę. Nie jest może z wełny merynosów, ale mnie nie gryzie, a w porównaniu z przeróżnymi materiałami (od bawełny na polartecu windpro kończąc) i jest absolutnie nie do pobicia.

Można ja nosić wywiniętą dzięki czemu ma się podwójną warstwę izolacji na czole i uszach lub bez wywijania (czyli na żula :mrgreen: ) kiedy jest cieplej. Jako ciekawostkę powiem, że istnieje jej wariant z gore-texem pomiędzy dwiema warstwami wełny.
 
     
Qasz 
Tata psychopata


Pomógł: 6 razy
Wiek: 35
Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 471
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2011-11-23, 12:27   

aciepk napisał/a:
starą wełnianą amerykańską dokerkę


Także polecam.
Plusem tej czapki jest po prostu mała gęstość splotu przez co para z "kopuły" szybko odparowuje kiedy masz zwiększony wysiłek/poruszasz się.
P.S. Sprane działają lepiej - nie wiedzieć czemu O.o (może to wynik pozbycia się z włókien lanoliny?)
_________________
Lotus Turbo Challenge II
Don't Fak-up, Pack-up and Let's go!
 
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 36
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 829
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2011-11-23, 13:44   

Ja ostatnio korzystam z lekkiej czapki i takiego czapko-kołnierza ze ściągaczem. Taki komplet można dowolnie ubierać. Do tego kaptur kurtki czasami zaciągam na głowę. Maszerując reguluje ciepłotę ciała. Zakładam i ściągam czapkę itp.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
NumLock 
vel Numeryczny


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Gru 2008
Posty: 494
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2011-11-23, 15:30   

Ja podczas marszu robię tak jak Kopek, tzn. ściągam i zakładam czapkę. Korzystam z czapki i kominiarki. Ta druga ma taką zaletę, że jest cienka- jest warstwą pośrednią między czapką, a brakiem nakrycia. Ponadto da się rolować, więc jak mi marzną uszy, to robię z niej coś na wzór opaski- gorąco może uciekać przez nieosłoniętą, górną część głowy. Jeżeli mocno zawieje, to zakładam obie naraz.
_________________
"Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego, że są nieme dla jego tępej percepcji" - Mark Twain.
 
     
Q_x 
człowiek-samodział


Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 590
Skąd: G-dz
Wysłany: 2011-11-23, 18:20   

U mnie rządzi wełniana szalokominiarka - raz na szyi, raz na głowie (najczęściej przy postojach), a jak się zgrzeję, to w ogóle zdejmuję. Na lżejszym mrozie daje radę. Na większy mróz to samo (założone jak kominiarka) i kaptur.
Nie jest to ani fajne, ani wygodne, ani tak naprawdę do końca skuteczne, ale postępując w ten sposób raczej się nie pocę. Co innego, że chodzę powoli, żeby się nie zgrzać. No i wełna trochę gryzie - mogę mieć to osobiście gdzieś (np. bez problemów noszę wełniane swetry jako bieliznę), ale nie każdy tak ma.
_________________
https://www.flickr.com/photos/100242903@N03/
 
     
Hillwalker 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 43
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 270
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2011-12-10, 09:11   

aciepk napisał/a:
lub bez wywijania (czyli na żula :mrgreen: )

:D

Mówimy o zimie, więc zazwyczaj wystarczy czapka z cienkiego polaru, na postoju narzucamy kaptur i nie marzniemy. Ciepły kaptur, z futerkiem ;)

OT:
Latem buff a jak wieje dodatkowo cienki kaptur wiatrówki. Polarowa czapka w plecaku, na zimną godzinę.
_________________
" YOU create your own reality "
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 9