www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
z Polski do Hiszpanii na piechotę (i inne wycieczki)
Autor Wiadomość
Dragonfly 
Sceptyk


Wiek: 64
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 318
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2011-09-25, 14:26   

Ciek - ten avatar kojarzy mi się ze szpiegiem z Krainy Deszczowców, niejakim Carramba... :-) Propaganda, którą nam serwujesz - jeszcze bardziej ! :-)

Polska wschodząca gospodarka szybko wynosi kraj do rangi europejskich potęg, bo tzw. "tygrysem" to już jesteśmy. A strefa euro ma się znakomicie i obyśmy jak najszybciej do niej dołączyli ! Howgh ! :-)
_________________
Odszedł Jon Lord, jeden z największych herosów rocka, mistrz organów Hammonda. Ku pamięci - http://tinyurl.com/yzbkwyk
Mistyk wystygł, wynik - cynik...
 
     
Ciek 
awski

Pomógł: 8 razy
Wiek: 21
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 737
Skąd: z kanapy przed TV
Wysłany: 2011-09-25, 18:29   

Dragonfly napisał/a:
Ciek - ten avatar kojarzy mi się ze szpiegiem z Krainy Deszczowców, niejakim Carramba... :-)

Nieeeee, to był Tajemniczy Don Pedro, wpisuje się w temat o Hiszpanii bo Kraina Deszczowców to też widać jacyś latynosi :)
Dragonfly napisał/a:
Propaganda, którą nam serwujesz - jeszcze bardziej ! :-)

Vi veri universum vivus vici :) Widzisz,w TV albo w gazecie żeby propagandę sobie zafundować to trzeba zapłacić, a u mnie za darmo, okazja! ;)
Dragonfly napisał/a:
Polska wschodząca gospodarka szybko wynosi kraj do rangi europejskich potęg, bo tzw. "tygrysem" to już jesteśmy. A strefa euro ma się znakomicie i obyśmy jak najszybciej do niej dołączyli ! Howgh ! :-)

"Tygrys z Zielonej Wyspy" to brzmi prawie jak tytuł jakieś książki z serii o Tomku Wilmowskim, czy tam czymś ;) Uśmiałem się, dzięki :lol:
 
     
Dragonfly 
Sceptyk


Wiek: 64
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 318
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2011-09-26, 11:39   

Mnie się przypomina "Złoto dla zuchwałych" i krakanie... Szczególnie epizod kiedy most był tylko chwilę... :-)
_________________
Odszedł Jon Lord, jeden z największych herosów rocka, mistrz organów Hammonda. Ku pamięci - http://tinyurl.com/yzbkwyk
Mistyk wystygł, wynik - cynik...
 
     
MlKl 


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 603
Skąd: Błonie
Wysłany: 2011-10-14, 11:19   

Uważaj Orety, huragan "Nelly" nadciąga :)
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 54
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-11-05, 17:16   

witka z Estelli
France* mam juz za soba, porazka Europy (szczegoly jak wroce)
w Hiszpanii leje i wieje, nie wiem czy mnie to nie polozy
trzymajcie kciuki
*tak ma byc


Ciek napisał/a:
thrackan napisał/a:
Orety, ładnie! Pisałeś, że nie robisz zdjęć... A może prowadzisz zapiski w jakimś notatniku? Możemy liczyć na obszerniejszy opis wędrówki, gdy wrócisz?



Przyłączam się do tego pytania

czytac, CZYTAC ! ! !


pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 382
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2011-11-05, 20:28   

Dasz rade!!!
Trzymamy kciuki!!!
Idziesz!!!
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
birkoff 


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 18
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-08, 23:36   

Jestem pod duzym wrazeniem, trzymam kciuki!
_________________
Czasami siedze w lesie..
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 54
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-11-10, 17:54   

witka z Willambistia
dzieki, dobrze ze trzymacie, pogoda sie polepszyla, jest duzo lepiej
kocham Was, kocham Hiszpanie
jeszcze tutaj wroce...

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
sar

Dołączył: 02 Gru 2011
Posty: 31
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2011-12-12, 22:05   

Hej, haczyłeś Euskadi?
Co do ubezpieczenia to bardzo słusznie- my z wypadku 4 mc temu z hiszpani wróciliśmy w czterech. Piąty leciał samolotem z 4 przesiadkami w trumnie wojskowej.
 
     
thrackan 
Manufaktura strużyn


Pomógł: 10 razy
Wiek: 32
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-23, 21:52   

Orety, daj jakiś znak, gdzie jesteś. Wróciłeś już, czy zapuszczasz w Hiszpanii korzenie? ;-)
_________________
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
 
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 37
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1259
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2011-12-24, 11:42   

Zapoznał jakąś Hiszpankę i zapuszcza... korzenia :-P
_________________
 
 
     
rob30 


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 249
Skąd: Sosnowiec/Spojené kr
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2011-12-24, 11:45   

Michal N napisał/a:
Zapoznał jakąś Hiszpankę i się ...puszcza... :-P
 
     
Tresor


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 715
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-12-24, 12:29   

poznal lepsze zycie i zostal :)
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-24, 15:09   

Tresor napisał/a:
poznal lepsze zycie i zostal :)

Hasz pali w Maroku ! :mrgreen:
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 938
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2011-12-24, 21:03   

Przynajmniej legalnie, nie to co u nas...
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Tresor


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 715
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-12-24, 21:39   

oj nie wiem czy w panstwie arabskim haszysz jest w pelni legalny
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 54
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-12-27, 13:03   

witka z Wawki
wróciłem, wkrótce spróbuję napisać coś więcej, na teraz mam koszmarnie zasyfiony komputer (chyba jakiś wirus albo co, nie znam się na tym), jest wolniejszy ode mnie.
na razie chciałbym podziękować WSZYSTKIM, którzy w JAKIKOLWIEK sposób przyczynili się do tego, że wyszedłem, doszedłem i szczęśliwie wróciłem

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Ostatnio zmieniony przez orety 2012-03-02, 15:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
NumLock 
vel Numeryczny


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Gru 2008
Posty: 494
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2011-12-27, 13:25   

Gratulacje! Z niecierpliwością czekam na relacje!
_________________
"Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego, że są nieme dla jego tępej percepcji" - Mark Twain.
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 46
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1826
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2011-12-27, 13:26   

orety napisał/a:
witka z Wawki

No i dobrze. Bo wyczuwałem atmosferę niepokoju na forum. Jak się ogarniesz, to daj znać.
A z zasyfionym kompem najlepiej postąpić jak ze stajnią Augiasza.
- skopiować pliki osobiste na pendrajwa, DVD
- format c:, i reinstalacja czystego systemu.
- po zainstalowaniu zakładamy antyvira (AVG jest darmowy i dobry). Pozwalamy systemowi ściągnąć wszystkie patche i aktualizacje.
- kopiujemy pliki osobiste z wcześniejszym przeskanowaniem pod kontem zawirusowania.
Czyszczenie systemu takiego jak Winda średnio pomaga. Ja na domowym średnio raz na pół roku instaluję system na nowo.

Aha: i zmień przeglądarke.... :mrgreen:
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
sylwester2091 

Wiek: 33
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-12-27, 21:45   

oj często winny jest nie "zasyfiony komp", a po prostu zasyfiony komp. (weź poprawkę na fakt, że od pół roku Twój komp się pokrywał kurzem i nawet wentylatorek nie działał, aby go choć trochę przedmuchać). Odkręć pokrywę przejedz dokładnie odkurzaczem i powinien lepiej chodzić.

Kurz = gorsze odprowadzanie ciepła + przegrzewanie hardware'u = spadek wydajności.
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 938
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2011-12-28, 11:49   

orety - gratulacje udanego wypadu, czekam na relację :) Co do komputera to może być to wina kurzu, też miałem taki problem kilka miesięcy temu.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 54
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-12-28, 13:15   

dzięki za rady w sprawie komputera
zasyfiła go żonka podczas mojej nieobecności, ale już podobno umówiła się z magikiem od tych spraw, tak więc niebawem wszystko powinno być O.K.
ale do rzeczy...
na wstępie chciałbym zwrócić uwagę, że żaden ze mnie http://www.tinyurl.pl/?M6mjKU1v , niemniej zrobię co w mojej mocy abyście nie nudzili się czytając moje wypociny
z domu wyruszyliśmy 4 sierpnia całą rodziną, ja odbiłem przy Trasie Toruńskiej, piechotą na górę i do autobusu na wylotówkę w kierunku Łodzi
nie jest łatwo złapać stopa łysemu chłopu o wadze 114 i wzroście 186 z dwoma plecakami, jednak nocując pomiędzy Łodzią a Kaliszem w domu w trakcie budowy 5 sierpnia ok. godziny 16 byłem już w Głogowie,
tamże zasięgnąłem języka, w wyniku czego z przewodnikiem, niosącym jednocześnie mój mały plecak na wieczór dotarłem do Jakubowa
po bezskutecznych próbach dopukania się na plebanię rozłożyłem łóżko w bramie kościoła, będącej jednocześnie dzwonnicą i tak spędziłem drugą nockę
rano udało mi się namierzyć kościelnego, od którego dowiedziałem się, że ks. proboszcz jest na urlopie, a wikary pojechał gdzieś służbowo
w/w kościelny wyprawił mnie na drogę zopatrzając w credencial ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Credencial ) , różaniec, długopis, którego zapomniałem wziąć z domu oraz w jabłka z własnego sadu i cebulę z ogródka
i poszedłem...
było bardzo gorąco, obładowany 2 plecakami pociłem się niemiłosiernie, jednak trochę błądząc po drodze udało mi się dotrzeć tego dnia do Grodowca, do sanktuarium Matki Bożej Grodowieckiej: http://maps.google.pl/map...003449&t=h&z=18
Kościół stoi na wzniesieniu, dochodząc usłyszałem, że coś się wewnątrz dzieje...
okazało się, że trafiłem na imprezę Trzeźwych Alkoholików (Chloru, coś dla Ciebie), którzy przyjęli mnie jak swego, poczęstowali kolacją, a tamtejszy ks. proboszcz umożliwił kąpiel i pranie oraz pokazał mi salę w której mogłem się przespać
nogi bolały już potężnie, bąble rosły...
rano po śniadaniu ruszyłem w dalszą drogę, nie będąc pewnym, czy dobrze idę, pytałem osoby spotkane po drodze, w wyniku czego w Polkowicach od przygodnie spotkanego rowerzysty pozyskałem mapę okolicy
zaczęło padać...
nieźle już przemoknięty we wsi Sobin usiłowałem dopukać się na plebanię, a gdy nikt nie otwierał, spróbowałem u okolicznych mieszkańców
pierwsza próba wypadła niepomyślnie, pan posłał mnie na drzewo, mimo, że prosiłem tylko o możliwośc schronienia się w stodole i gorącą wodę na jakąś herbatę
za to dalej...
drzwi otworzył mi starszy pan, gdy tylko opowiedziałem się kim jestem, wyraźnie się ucieszył, zaprosił do domu i ugościł
świadek historii: wraz z rodziną przesiedlony po II wojnie z Podola opowiadał mi o tamtych czasach, poza tym dowiedziałem się sporo o technologii wydobycia miedzi i po raz pierwszy w życiu jadłem gołąbki faszerowane siekaną kaczką (własnego chowu), co ciekawe podane ze śmietaną
gaducha trwała do późnego wieczora, w międzyczasie wróciła z pielgrzymki do Częstochowy żona gospodarza
rano po śniadaniu, zaopatrzony w wałówę na dalszą drogę poszedłem dalej
doszedłszy do Chocianowa próbowałem przespać się na plebanii, a gdy mi odmówiono, spędziłem noc w lesie pod tarpem, komarów było niewiele
dalej szlak wiódł przez podmokły las (Slaq, coś dla Ciebie), w Gromadce po nieudanej próbie przenocowania u lokalnego proboszcza (znów się zgubiłem) zaszedłem do Urzędu Gminy, gdzie moja skromna osoba wywołała spore poruszenie, rzekłbym nawet entuzjazm
korzystając z przychylnej atmosfery zrobiłem małe pranko i zaopatrzony w mapę tym razem z naniesionym szlakiem Św. Jakuba zostałem podprowadzony do tegoż szlaku przez jednego z pracowników Urzędu
następna była Osła, gdzie spędziłem noc w Rekolekcyjnym Domu Chleba: http://maps.google.pl/map...85skie&t=h&z=19 , rano wykąpany, oprany, wykarmiony i zaopatrzony w prowiant oraz błogosławieństwo wyruszyłem w dalszą drogę
do Bolesławca, gdzie zostałem gościnnie przyjęty przez siostry zakonne (micha, prysznic, łóżko, dostęp do internetu)
kolejnym miastem gdzie nocowałem, był Lubań, tutaj również siostry zakonne zaopiekowały się mną z iście polską gościnnością
w Jędrzychowicach ostatni nocleg na polskiej ziemi wypadł mi w domu parafialnym, będącym jednocześnie czymś pomiędzy domem kultury i biblioteką, tym razem łóżka i prysznica nie było, jednak dach nad głową również sporo załatwiał, zwłaszcza, że znów padało
padało nadal, gdy rano, wykonawszy ostatnie na dłuższy okres czasu telefony przekroczyłem w Zgorzelcu graniczny most na Nysie

pozdrawiam
maciek

[ Dodano: 2011-12-28, 17:35 ]
sar napisał/a:
Hej, haczyłeś Euskadi?

dopiero wyszedłem z Polski...

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Ostatnio zmieniony przez orety 2012-03-07, 15:35, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
robert 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 46
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 87
Skąd: WLKP
Wysłany: 2011-12-29, 16:17   

Gratuluję wyprawy, tylko pozazdrościć.
Kiedyś, za młodziaka, włóczyłem się troche po Polsce i właśnie kościoły i plebanie były moim głównym żródłem jedzenia.Uderzałem tam z "odpowiednią" gadką i przeważnie rzucili coś do żarcia, lub parę groszy. :mrgreen:
 
     
Hillwalker 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 43
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 270
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2011-12-29, 20:55   

Czekamy na drugą część relacji, po opuszczeniu Polski.
Już tylu użytkowników forum rozpisywało się o tym, gdzie to nie chcieliby iść i jakie ogromne odległości pokonać. Młodzi, silni, ambitni... A tu dojrzały facet wziął d.... w troki i po prostu poszedł, i wrócił, zawstydzając małolatów.
_________________
" YOU create your own reality "
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 46
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1826
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2011-12-29, 22:37   

Hillwalker napisał/a:
po prostu poszedł, i wrócił, zawstydzając małolatów

Masz rację. Czuję się zawstydzony :D
Czekamy na drugą część!
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 9