www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
z Polski do Hiszpanii na piechotę (i inne wycieczki)
Autor Wiadomość
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-07-22, 07:44   z Polski do Hiszpanii na piechotę (i inne wycieczki)

planuję na dniach (jak pozamykam pewne sprawy) wyruszyć na piechotę z Jakubowa pod Głogowem do Composteli w Hiszpanii
chętnie przyjmę porady i uwagi

pozdawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Ostatnio zmieniony przez thrackan 2014-03-30, 08:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
sylwester2091 

Wiek: 32
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-07-22, 09:35   

A mógłbyś podesłać mapkę trasy i przewidywany czas podróży
(w sierpniu będę w Hiszpanii więc można by się spotkać, chętnie na żywo usłyszałbym relację z tej wyprawy). Jeśli chodzi o porady to jeśli masz kartę wędkarską to na stronie urzędu do spraw myślistwa itp. (coś w tym guście) możesz sobie zamówić wyrobienie hiszpańskiej karty i za stosunkowo niewielką opłatą wykupić licencje na wody śródlądowe ewentualnie na łowienie z brzegu nad morzem. Hiszpanie jest rajem dla wędkarzy gdyż większość licencji jakie sprzedają to catch&release więc ryb jest mnóstwo. Widziałem filmiki goście łapią sumy po 160kg i więcej. Jeśli nie masz naszej karty to lepiej ją szybko zrobić bo w Hiszpanii gdybyś chciał zrobić kartę to czeka Cię egzamin po hiszpańsku ;) .
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-07-22, 10:06   

planuję iść szlakiem "muszli Św. Jakuba" - Jakubów - Chocianów - Zgorzelec - Żytawa - Praga a dalej jeszcze nie wiem, tras do wyboru mam sporo: http://kobieta.gazeta.pl/...269830.html?i=2
mam zamiar zmieścić się w 6 miesiącach bo na tyle wykupię ubezpieczenie, nie chcę napierać tylko po prostu iść
do sierpnia raczej nie dotrę do Hiszpanii, jeżeli będę już we Francji to będzie nieźle
co do wędkarstwa, nie mam o tym bladego pojęcia, niemniej dzięki za chęć i inicjatywę

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Ostatnio zmieniony przez orety 2012-03-02, 15:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 789
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-07-22, 14:43   

o sroga wyprawa sie szykuje.
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-07-22, 15:53   

bez przesady, tysiące ludzi robią to od setek lat

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
rob30 


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 249
Skąd: Sosnowiec/Spojené kr
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2011-07-22, 18:29   

No, Orety, musiałeś nieźle nagrzeszyć, że taką pokutę planujesz! ;-)
Mam nadzieję, że ćwiczyłeś wcześniej maszerowanie, bo to kilka kilometrów jest.

Mnie też Hiszpania kusi, żeby się tam trochę poszwendać. Jak już tam doczłapiesz, to pisz co i jak, gdzie tanio się przekimać i tanio zjeść, ewentualnie gdzie zarobić na kimkę i szamanko.
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-07-22, 22:27   

Hiszpanię z nogi już zaliczyłem, teraz będzie odrobinę dalej
spać można wszędzie, byle nie na widoku (bezpieczeństwo), poprzednim razem w połowie drogi (w okolicach Kartageny) zostałem literalnie bez niczego, ale i tak dotarłem tam gdzie chciałem tj. do Algeciras (okolice Gibraltaru)
nauczony doświadczeniem tym razem pakuję się w austriaka z demobilu za 14 PLN, mało atrakcyjnego z wyglądu, zresztą żadnych cudów zabierał ze sobą nie będę
jedzenie dają za free (comidor - jadłodajnie dla ubogich/bezdomnych, ale nie wszędzie są), można też pozyskiwać żarełko z krótkim terminem ważności z przymarketowych śmietników a na drzewach rosną pomarańcze i mandarynki (w sezonie)
planuję lecieć z partyzanta tzn. bez kaski i utrzymywać się w drodze z dorywczych prac za michę lub j.w.
generalnie mam trochę wprawy w tego typu trybie życia i lubię to
tylko tym razem żona wymusiła abym się ubezpieczył - trochę ją rozumiem

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Ostatnio zmieniony przez orety 2012-03-02, 15:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
rob30 


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 249
Skąd: Sosnowiec/Spojené kr
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2011-07-22, 23:45   

Kiedy planujesz dotrzeć do Hiszpanii? No, i czy będziesz zaglądał na forum, żeby się było można z Tobą skontaktować? To może się spotkamy przy jakimś supermarketowym śmietniku? ;-)
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-07-23, 07:58   

dotrę jak Św. Jakub pozwoli
myślę, że w dobie powszechnego internetu uda mi się czasami coś skrobnąć z trasy
byłoby mi miło podjąć Cię jakimś przysmakiem z odzysku lub zaprosić na nietypowy nocleg

pozdrawiam
maciek

[ Dodano: 2011-08-03, 07:51 ]
żarty się skończyły
startuję jutro rano - stopem przez Łódź do Głogowa a dalej już z nogi
~ 22 kg na garbie - musiałem trochę zmienić plany - zamiast austriaka ZPG głównie ze względu na brak pasa biodrowego w tym pierwszym
trzymajcie kciuki

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Ostatnio zmieniony przez orety 2012-03-02, 15:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kobra 


Wiek: 23
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-08-03, 12:16   

No to nieźle :) Może na drugi raz w inną stronę się wybierzesz :) Np. na wschód lub na południowy wschód :)
 
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-08-03, 12:19   

na razie muszę wyjść i wrócić

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
rudy rydz 
ex pawel


Wiek: 37
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 90
Skąd: roztocze zach
Wysłany: 2011-08-03, 19:41   

Powodzenia.
_________________
Kiedy wędrujesz w samotności to skupiasz się na tym co robisz.
Wlewasz się w teren i słuchasz co mówi knieja.
Każdy krok staje się bardziej przemyślany cichy i płynny.
Więcej widzisz, więcej słyszysz, głębiej oddychasz.
Odpoczywasz
- yaktra.
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 786
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2011-08-04, 05:54   

Powodzenia. Pozdrów hiszpańskie dziewczyny.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi."

https://picasaweb.google.com/104741303823098287225/Kopek03?authkey=Gv1sRgCM_9oNu9idCdWg
 
     
Klayman 

Wiek: 32
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 46
Skąd: Zielonka / Warszawa
Wysłany: 2011-08-04, 06:38   

Powodzenia! Trzymam kciuki za całą wyprawę, jednocześnie gdzieś tam po cichu zdrowo zazdroszczę :->
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-08-10, 15:52   

witka
dotarłem do Bolesławca, siedzę sobie u sióstr zakonnych po obiadku i piszę tego posta
na razie jest mało survivalowo, tylko raz spałem w lesie, raz w domu w trakcie budowy i raz w bramie kościelnej będącej jednocześnie dzwonnicą, poza tym 2 razy na łasce księży i raz u życzliwego człowieka
morale bardzo wysokie, kondycja dopisuje (gorzej z pogodą)
narzekam na bąble na stopach w okolicach nasady palców (palcy ?)
kolejnym mankamentem jest to, że podczas upałów wypijałem ok. 7 litrów wody a wysikiwałem 0.5 do 1 litra, resztę wypacałem a ponieważ idę na 2 plecaki (ZPG jako główny i 40 artiacha jako podręczny), które obejmują mnie dosyć skutecznie to drugiego dnia bez prysznica zaczynam (t.j. moje ubranko) śmierdzieć, a nie widzę sensu zakładać czystego ubrania na brudne cielsko (wyjątek - skarpetki, te obowiązkowo zmieniam codziennie bez względu na cokolwiek)

więcej grzechów nie pamiętam, posiedzę on line ze dwię godzinki chyba że mnie siostry pogonią


pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
Armat 
Technokrata


Pomógł: 3 razy
Wiek: 32
Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 438
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-10, 15:57   

zdjecia jakies robisz? :D
Jak to z jedzeniem i woda u ciebie wyglada? Nosisz zapasy na kilka dni czy tylko z dnia na dzien?
_________________
It's not a bug, it's a feature!

Survival is no fun. If it is fun, that means you are camping.
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-08-10, 16:08   

zdjęć nie robię bo nie mam czym
zapasów mam:
1 x puszka rybek w oleju
5 x ogórkowa gorący kubek
2 x żurek Amino
wodę dobieram na bieżąco u życzliwych ludzi przy końcu zabudowań do pełna (w upały było to 2.25 litra, teraz 1 litr)
trasa oznakowana tak sobie, 3 razy się zgubiłem
nauczony doświadczeniem po pierwszym zgubieniu się teraz w razie wątpliwości graty w patyki i na lekko szukam właściwej drogi

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
szable

Dołączył: 07 Sie 2011
Posty: 59
Skąd: Świnoujście
Wysłany: 2011-08-10, 16:46   

od wielu lat przy wzmożonym wysiłku na słońcu stosuję patent z dodawaniem soku z cytryny do wody - można się wtedy bardziej napić taką lemoniadą. idzie 3x mniej wody. oczywiście bez cukru. powodzenia i czujnego Anioła Stróża życzę.
 
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-08-10, 16:52   

dzięki
jak dotrę do Hiszpanii to zastosuję - tam cytryny rosną na drzewach, tu lecę na ludzkiej życzliwości i głupio mi mieć jakieś roszczenia
Anioł Stróż... hehe myślę że ostatnio nudził się przy mnie a teraz obaj jesteśmy w swoim żywiole

pozdrawiam
maciek

[ Dodano: 2011-08-18, 16:57 ]
witka zza Mlada Boleslaw
jest "Czeski film" - nikt nic nie wie, szlak nieoznaczony, lece z miasta do miasta z bardzo ogolna mapa, w informacjach turystycznych nikt o "szlaku Sw. Jakuba" nie slyszal

pozdrawiam
maciek

[ Dodano: 2011-09-03, 20:06 ]
witka z Rothenburga
przesurvivalowalem (uff) Czechy (brr), teraz jestem w Niemczech
wykapany, wyprany, wyzarty, w kieszeni 20 €+
chyba zostane zawodowym pielgrzymem...

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Ostatnio zmieniony przez orety 2012-03-02, 15:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
thrackan 
Manufaktura strużyn


Pomógł: 10 razy
Wiek: 31
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-03, 19:48   

Orety, ładnie! Pisałeś, że nie robisz zdjęć... A może prowadzisz zapiski w jakimś notatniku? Możemy liczyć na obszerniejszy opis wędrówki, gdy wrócisz?

Pozdrawiam!
_________________
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
 
 
     
w0jna 


Pomógł: 21 razy
Wiek: 96
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 692
Skąd: Inąd.
Wysłany: 2011-09-04, 10:05   

Cytat:
witka zza Mlada Boleslaw
jest "Czeski film" - nikt nic nie wie, szlak nieoznaczony, lece z miasta do miasta z bardzo ogolna mapa, w informacjach turystycznych nikt o "szlaku Sw. Jakuba" nie slyszal


Bo Czesi to tacy antyklerykalni się zrobili... Zawsze lecą po najmniejszej linii oporu, a co za tym idzie wielkie milczenie nastanie po nich...
_________________
Są takie rzeczy na niebie i ziemi, o których się jezuitom nie śniło, mój panie.
 
     
elrond33 


Wiek: 38
Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 49
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-09-04, 14:16   

Fajnie że idziesz, świetnie że relacjonujesz. Sam mam w dalekich planach zrobić kiedyś tę trasę, więc chętnie poczytam o Twoich doświadczeniach. Powodzenia!
_________________
Deo gratias!
 
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-09-20, 14:21   

witka z bruyeres
szlak zgubilem za strasburgiem ide po prostu na poludniowy zachod
kurde francja pogibany kraj z tesknota wspominam niemcy
jak wroce na pewno napisze wiecej

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 786
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2011-09-20, 14:38   

pozdrawiamy i my
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi."

https://picasaweb.google.com/104741303823098287225/Kopek03?authkey=Gv1sRgCM_9oNu9idCdWg
 
     
Ciek 
awski

Pomógł: 8 razy
Wiek: 20
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 737
Skąd: z kanapy przed TV
Wysłany: 2011-09-22, 07:39   

thrackan napisał/a:
Orety, ładnie! Pisałeś, że nie robisz zdjęć... A może prowadzisz zapiski w jakimś notatniku? Możemy liczyć na obszerniejszy opis wędrówki, gdy wrócisz?


Przyłączam się do tego pytania :)

w0jna napisał/a:

Bo Czesi to tacy antyklerykalni się zrobili... Zawsze lecą po najmniejszej linii oporu, a co za tym idzie wielkie milczenie nastanie po nich...


Myślę, że prędzej po nas zostanie niż po nich ;) W społeczeństwach ateistycznych i protestanckich zazwyczaj panuje kult pracy, gloryfikacja bogacenia się i liberalizm. W społeczeństwach katolickich natomiast lewactwo i kult biedy („Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igły niż bogacz … „). Nie wiem skąd konkretnie ci się wzięła ta najmniejsza linia oporu biorąc pod uwagę historyczne wydarzenia takie jak reformacja, husytyzm, a z historii bliższej choćby praska wiosna czy ostatnie przygody z eurokołchozem, gdy przez bardzo długi czas Klaus był jedyną głową państwa w związku socjalistycznych republik europejskich, która ośmielała się krytykować polityczny projekt wprowadzenia wspólnej waluty, za co mieszano go właściwie nie z błotem tylko gównem, a w niedługiej perspektywie czasu się okazało, że słabsi gospodarczo gracze przyjmujący euro rozłożyli się na łopatki i teraz każdy wie, że Czesi mieli łeb na karku. Tak więc myślę, że taką opinię warto sobie przemyśleć. Swoją drogą, z tego co mi wiadomo, to z mojej około 30-osobowej grupy na studiach przynajmniej 3 osoby prowadzą działalność gospodarczą zarejestrowaną w Czechach. To dużo bardziej przyjazne miejsce do życia dla młodego człowieka niż Polska Republika Ziemniaczana.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10