www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kleszcze
Autor Wiadomość
jm48 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 62
Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Chęciny Czerwona G.
Wysłany: 2012-12-11, 16:42   

Q_x napisał/a:
Borelioza to krętki, nie wirusy. A wirusy (z różnym szczęściem, to prawda) od lat leczy się interferonami.

Oj, a czy ja pisałem o bakteriach - czy o wirusach? Przeczytaj raz jeszcze. A interferon... no cóż, HIV pokonany, grypa pokonana, opryszczki już nie ma - myślisz, że to prawda choć w najmniejszym stopniu? Interferon? Ostatnia i jedyna deska ratunku skuteczna 2-5 razy na sto, jak kosa wisi nad karkiem. Nie ma co się łudzić... Jak ktoś nie ma odporności... to... wirusy rządzą!
_________________
ślepy herbu ślepowron
 
     
Q_x 
człowiek-samodział


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 590
Skąd: G-dz
Wysłany: 2012-12-11, 21:39   

Napisałem to, co napisałem, żeby nie było zamętu, bo dyskusja wcześniej dotyczyła wyłącznie boreliozy.

Terapia interferonem - no cóż, cieszę się, że byłem i jestem zdrowy. Coś tam jednak się leczy ;)

Ciocia moja, prywatnie kochana, przeurocza osoba, właśnie jest na czwartej chyba serii terapii antybiotykowej z powodu podejrzenia neuroboreliozy. Wyglądało to na początku jak ciężka grypa (ogólna słabość, bóle kości), rumienia nigdy nie miała, więc trochę minęło, zanim ją zdiagnozowali, a teraz leczą ją tak intensywnie, że musi leżeć w szpitalu.
_________________
https://www.flickr.com/photos/100242903@N03/
 
     
Rojek 
PISS


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 328
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2012-12-11, 23:19   

Q_x napisał/a:
Ciocia moja, prywatnie kochana, przeurocza osoba, właśnie jest na czwartej chyba serii terapii antybiotykowej z powodu podejrzenia neuroboreliozy. Wyglądało to na początku jak ciężka grypa (ogólna słabość, bóle kości), rumienia nigdy nie miała, więc trochę minęło, zanim ją zdiagnozowali, a teraz leczą ją tak intensywnie, że musi leżeć w szpitalu.


To zależy od organizmu. Mój ojciec miał tylko mały rumień(a trochę ten rumień odchodził ...), a czuł się jak zdrowy. A w szpitalu diagnoza: "BORELIOZA"."Położyli" go na 2 tygodnie, odpoczął od pracy chłop przynajmniej- gdyż żadnych skutków nie odczuł.
Nie mogę się wypowiadać jako osoba "doświadczona" naporem kleszczy bo odpukać mej krwi widocznie gadziny nie lubią, lub "dziwaczne strzepywanie się" działa. Ale mych znajomych jadły żywcem po 5 po 7 po 9 nawet naraz. Wszyscy nawet objawów choroby nie uświadczyli.
Nikt nawet do lekarza nie poszedł. A urwanie "gadzinie" głowy to nie wyrok śmierci! Wydłub szybko, odkaź odpowiednio i powinno być wręcz wspaniale . Kleszcz to kleszcz, a jak koś się owego osobnika boi niech trzyma się asfaltu.

EDIT: Dodam, że boreliozę wykryto u mojego ojczulka po 2 latach jak poszedł na badanie skóry z całkiem innego powodu!

EDIT 2: AHA! Nawet Leśników "kleszcze chorobowe" wybiórczo traktują!
_________________
Potrzebuję tylko wolności
 
     
jm48 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 62
Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Chęciny Czerwona G.
Wysłany: 2012-12-15, 22:30   

No cóż - jak napisałem odporność osobnicza i szczęście przede wszystkim. Mam lat ile mam niestety. Od lipca do grudnia łażę po lesie za grzybami... Nie poświęcam zbyt wiele czasu na otrzepywanie się. W życiu pojawiły się 2 - słownie dwa kleszcze samobójcy - oba w odstępie tygodnia i oba w okolicy podkolanowej, wyciągnięte po kilku dniach (jak urosły i je poczułem) bez powikłań . Ci, którzy ze mną chodzili na rzeczone grzyby przez te 40 lat, złapali może nie setki - ale dziesiątki tych żyjątek. Wniosek - kleszcze nie lubią piwa ??? Bo ja uwielbiam. :mrgreen: A na poważnie wśród tych wszystkich kleszczy jakie miałem okazję oglądać - zawodowo i "towarzysko" widziałem i znam jeden przypadek boreliozy wyleczonej bez powikłań (skończyło się na rumieniu) - z tym, że antybiotyk podawałem przez 4 tygodnie. Odczyny ujemne po leczeniu. Jeden przypadek zakażenia kolegi, który nie chodził ze mną do lasu potwierdzony serologicznie. I 2-3 przypadki, u znajomych znane z opowieści... znajomych tychże znajomych. Czy trochę nie demonizujemy? Borelioza jest wredna i nie ma przeciw niej szczepionki, ale jak jest częsta? Odkleszczowe zapalenie mózgu szczepionka dostępna. Komary mogą przenosić HIV - więc może nie chodzić w las choć wiadomo, że wilka ciągnie...
_________________
ślepy herbu ślepowron
 
     
makaron
Być jak Tarahumaras


Dołączył: 05 Kwi 2011
Posty: 141
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-12-16, 10:38   

Za wyjaśnienie
_________________
www.surwiwal.org.pl
 
     
Q_x 
człowiek-samodział


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 590
Skąd: G-dz
Wysłany: 2012-12-16, 10:44   

Szczepionka na boreliozę, ponoć skuteczna, była, ale wycofano ją ze względu na mały popyt.
_________________
https://www.flickr.com/photos/100242903@N03/
 
     
birken1 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 33
Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 784
Skąd: a różnie
Wysłany: 2012-12-16, 10:48   

Q_x napisał/a:
Szczepionka na boreliozę, ponoć skuteczna, była, ale wycofano ją ze względu na mały popyt.
co? :566:
 
     
no_idea 

Wiek: 52
Dołączył: 04 Gru 2012
Posty: 74
Skąd: West End
Wysłany: 2012-12-16, 10:57   

jm48 napisał/a:
Wniosek - kleszcze nie lubią piwa ??? Bo ja uwielbiam.
i coś w tym musi być na rzeczy bo ja mam podobnie - uwielbiam piwo i miałem .... nie pamiętam ile niewiele ale tylko jeden a właściwie to musiała być "jedna kleszczyca" znaleziona przez moją małżonkę wzbudziła moja ciekawość a "śmiertelną" dla niej zazdrość małżonki hehehe :)
 
     
Q_x 
człowiek-samodział


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 590
Skąd: G-dz
Wysłany: 2012-12-16, 11:12   

Tak właśnie:
http://www.cdc.gov/vaccin...yme/default.htm
Wnioski niech sobie każdy sam wyciąga.
_________________
https://www.flickr.com/photos/100242903@N03/
 
     
Rojek 
PISS


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 328
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2012-12-16, 11:51   

jm48 napisał/a:
Wniosek - kleszcze nie lubią piwa ??? Bo ja uwielbiam.


Może faktycznie coś w tym jest :) . Ja kocham piwo!
_________________
Potrzebuję tylko wolności
 
     
jm48 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 62
Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Chęciny Czerwona G.
Wysłany: 2012-12-16, 14:04   

makaron napisał/a:
Za wyjaśnienie[/url]

ZKM się nie boimy bo jesteśmy szczepieni - nieprawdaż?
A i tak sporo przypadków w moich stronach - Świętokrzyskie - a jednak przez 30 lat praktyki lekarskiej - nie widziałem. Może w oddziale zakaźnym mieliby lepszy obraz...

[ Dodano: 2012-12-16, 17:26 ]
Q_x napisał/a:
Tak właśnie:
http://www.cdc.gov/vaccin...yme/default.htm
Wnioski niech sobie każdy sam wyciąga.

Ożesz, w mordę i nożem komuś się należy :shock: :evil: :wpale:
_________________
ślepy herbu ślepowron
 
     
Kapitan Apteka 
kundelbury


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 196
Skąd: Tychy/Kielce
Wysłany: 2013-05-10, 22:56   Przyszła kryska :/

No i stało się...

Co roku kilkakrotnie demaskowałem podgryzające kleszcze, ale na szczęście obywało się bez komplikacji. W zeszły weekend, mimo ochraniaczy na butach , niczym minister Rostowski podatnikom pewien kleszcz wpił mi się w łydkę. Usunąłem dziada, lecz nazajutrz już wiedziałem, że coś się dzieje. Obrzęk i rosnący rumień. Od razu zacząłem podjadać doxycyklinę i mimo, że obrzęk ustąpił, rumień podsiniał będę musiał brać to świństwo jeszcze przez 4 tygodnie, mając nadzieję, że uda się wytrzebić borelię zanim umości sobie gniazdko w ukł. nerwowym i stawach. W sumie to moja wina, bo po całodniowym krzaczeniu zamiast zrobić wieczorny przegląd oddałem się uciechom towarzyskim. Podsumowując - warto czasem zajrzeć również pod swoją garderobę :)

P.S.
Odnośnie leczenia interferonem - skala działań niepożądanych stwarza konieczność bardzo rozważnego przemyślenia decyzji o wprowadzeniu do terapii. To faktycznie lekowa armata, ale i odrzut ma potężny.
_________________
„Maszerować to prześcignąć własny cień. To móc wyprzedzić samego siebie, pozdrawiając się uprzejmie."

https://plus.google.com/photos/105645462037977956559/albums/5931567317485459521?authkey=CJ6VqIusitLKOQ
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2013-05-10, 23:40   

No to nie ciekawie ;(
Ja jeszcze nie załapałem, ale jeszcze na dobre nie wlazłem w nadwiślańskie krzaki.
_________________
 
 
     
RBT 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 18 Gru 2010
Posty: 356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-11, 20:11   

Mnie już pod koniec kwietnia jeden się wgryzł. Też w łydkę. Na razie niepokojących objawów nie ma. Boreliozę zaliczyłem już w latach osiemdziesiątych i choć wówczas nie była ona w Polsce szerzej rozpoznawana, to mój medyk na swojej robocie się znał. Zaaplikował od razu na kilka tygodni antybiotyk. Jaki on był, tego już nie pomnę, w każdym bądź razie, poza powracającym po latach rumieniem, innych skutków nie odczułem.
 
     
kamykus 
Leśny Dziad


Pomógł: 5 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 708
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-05-11, 21:30   

Mnie jakoś kleszcze nie lubią, słyszałem że kleszcze reagują na zapach to raz. Ja szybko się pocę, jak bym nie był ubrany to zawsze się ze mnie leje jak temp. Przekracza 10 stopni. Może to je zniechęca?
Druga sprawa, to to że kleszcze przyciąga jasny kolor, rzucają się na biały kolor jak żyd na pieniądze.
_________________
"Nie cierpię mojego rozdwojenia jaźni, jest świetne"
 
     
Annael9 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 23 Lis 2012
Posty: 91
Skąd: spod lasu
Wysłany: 2013-05-11, 22:58   

Pisałam już wcześniej, że ostatnio został kleszcz a raczej jego głowa w moim ciele. W pachwinie. Już nie raz kleszcz mnie gryzł. Zazwyczaj przynoszą mi je koty. Piesek młody o wyglądzie owczarka francuskiego o podobny do tego ciemniejszego ( swojego nie sfotografowałam jeszcze z bliska )



przynosi na łbie kleszcz na kleszczu, drugi pies nauczył go biegać po lesie samopas ,

Tamtego nieszczęsnego kleszcza zauważyłam dopiero po długiej kąpieli, pewnie dlatego tak szybko się wżerał.

Usiłowałam przeczytać wszystkie informacje zapisane na tym blogu:

Ogród na końcu świata - borelioza

trochę za dużo jak na mnie informacji, jak na razie jem pokrzywę z wrotyczem, :roll:

a może komary, które tak mnie tną, że wydaje mi się pod koniec dnia, że dostaję od nich gorączki, że one pobudzają mój organizm do samoobrony? Jeszcze glistnika sobie zaaplikuję ( z umiarem ) w miejscu ukąszenia, sprawdziłam, jest malutka jakby grudka, gdyby tak posmarować to miejsce sokiem glistnika? To już ze 2 tygodnie temu. Wierzę, że mój organizm da sobie z tym radę. :-)
 
     
Kosa 
Gadget Man


Wiek: 29
Dołączył: 09 Gru 2010
Posty: 242
Skąd: Osiek k. Oświęcimia
Wysłany: 2013-05-11, 23:10   

Albo ja mam zwyczajne szczęście albo nie wiem co.

Latam po krzakach i ani razu w życiu kleszcza o.O

Może dlatego że zwyczajnie ubieram się w długie rękawy i spodnie w buty wsadzam a na ciuchach Permytryna....
_________________
| 4HEAT | Sadowski Knives |
 
 
     
kamykus 
Leśny Dziad


Pomógł: 5 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 708
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-05-11, 23:33   

Obawiam się że dla kleszcza długi rękaw to żadna przeszkoda :-D
Jednych kleszcze lubią, innych nie.
Warto też zaznaczyć że ludzka krew (przynajmniej niektórych ludzi) dla kleszcza nie jest smakołykiem. Czytałem jakiś artykuł gdzie pisali że kleszcz potrafi nawet szybko uschnąć i odpaść gdy krew człowieka mu nie spasuje.
Tak więc może ty czy ja kiedyś złapaliśmy kleszcza, ale zanim dotarliśmy do domu żeby się "oglądnąć" to mógł sobie już dawno odpaść. No ale tylko piszę co słyszałem, także nie bijcie icon_twisted
_________________
"Nie cierpię mojego rozdwojenia jaźni, jest świetne"
 
     
lukasz_sp 


Wiek: 39
Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 258
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-05-12, 00:42   

kamykus napisał/a:
Mnie jakoś kleszcze nie lubią, słyszałem że kleszcze reagują na zapach to raz. Ja szybko się pocę, jak bym nie był ubrany to zawsze się ze mnie leje jak temp. Przekracza 10 stopni. Może to je zniechęca?
Druga sprawa, to to że kleszcze przyciąga jasny kolor, rzucają się na biały kolor jak żyd na pieniądze.


Kleszcze reagują jedynie na ciepło i dwutlenek węgla. Niema dowodów by reagowały na zapach potu (chociaż są takie przypuszczenia).
Wystarczy się trochę zastanowić, kto to jest docelowym żywicielem i sprawa się wyjaśnia. Sarny bo o nich mowa nie pocą się i nie ubierają na biało...
 
     
boshmen 

Dołączył: 18 Paź 2012
Posty: 205
Skąd: z lasu
Wysłany: 2013-05-12, 05:48   

lukasz_sp napisał/a:
Sarny bo o nich mowa nie pocą się i nie ubierają na biało.

Sarny białe zady mają ;-) a dlaczego myślisz że się nie pocą? taki koń przy wysiłku poci się to i sarna może :mrgreen:
 
     
kamykus 
Leśny Dziad


Pomógł: 5 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 708
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-05-12, 11:29   

Dziś znalazłem takie coś: http://www.pzh.gov.pl/kleszcze/pge.php?mid=88

Cytat:
Kleszcze przyciąga biały kolor, ciepło, ruch powietrza, zapach kwasu masłowego obecnego w pocie.

Czyli jednak pot ich nie odstrasza :/ Ale kolor przyciąga!
_________________
"Nie cierpię mojego rozdwojenia jaźni, jest świetne"
 
     
lukasz_sp 


Wiek: 39
Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 258
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-05-12, 17:33   

Doprawdy nie wiem z kad wzięli te informacje... Gdyby przynajmniej powołali się na jakaś publikacje. Internet jest pełen śmieci bo każdy może napisać co mu ślina na język przyniesie a serwer i tak to przyjmie.
Ostatnio zmieniony przez Abscessus Perianalis 2013-06-28, 02:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
steppenwolf 


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 184
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2013-05-12, 19:47   

lukasz_sp napisał/a:
Doprawdy nie wiem z kad wzięli te informacje... Gdyby przynajmniej powołali się na jakaś publikacje. Internet jest pełen śmieci bo każdy może napisać co mu ślina na język przyniesie a serwer i tak to przyjmie.


http://www.pzh.gov.pl/kleszcze/pge.php?mid=88 - ak.3
http://www.polskieradio.p...,Uwaga-kleszcze - ak.3
http://www.studentnews.pl...sie-chronic.htm - ak.15
http://medycyna.interia.p...?t=14&id_t=8619 - ak.1


Faktem jest, że niekiedy ktoś podaje błędną informację i pomyłka ta jest powielana. Oto przykład:

Około 1980 roki profesor uniwersytetu we Fryburgu, G.W. Lohr oświadczył na kongresie medycznym w Wiesbaden, że szpinak niesłusznie zyskał sobie sławę rośliny o dużej zawartości soli mineralnych. Wyjaśnił, że z powodu błędu drukarskiego polegającego na niewłaściwym umieszczeniu znaku dziesiętnego opublikowano w pewnym dawnym podręczniku z zakresu żywienia informację, według której zawartość żelaza jest dziesięciokrotnie wyższa niż w rzeczywistości. Błąd ten przedostał się do późniejszych podręczników i nie został odkryty aż do czasu, gdy naukowcy poddali rewizji dawne tabele wartości odżywczych poszczególnych pokarmów. Poza tym wspomniany profesor twierdzi, że zawarte w szpinaku żelazo i tak jest w postaci trudno przyswajalnej przez organizm. (czasopismo Avake)

Jak do tego doszło? W 1890 (inne źródła podają, że był to rok 1870) roku jeden z amerykańskich (gdzie indziej można przeczytać, że był to uczony niemiecki Dr Erich von Wolf) naukowców prowadził szczegółowe badania nad szpinakiem. Jego asystentka, zamiast wpisać w raporcie, że 100 gramów szpinaku zawiera 3 miligramy żelaza, pomyliła się i napisała 30 (inne źródła podają, że było to 1,7 mg tego pierwiastka w 100 g świeżej masy robi się 17 mg! ). Ta pomyłka sprawiła, że
szpinak zyskał sławę nadzwyczaj zdrowego warzywa i dzieci od pokoleń zmuszane są do spożwania go.

Reasumując: do wszystkich informacji należy podchodzić sceptycznie i najlepiej przeprowadzić własne badania,
Ale skąd wziąć na to czas?
 
     
Q_x 
człowiek-samodział


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 590
Skąd: G-dz
Wysłany: 2013-05-12, 20:01   

Cytat:
Prawdziwa plaga boreliozy ma miejsce w wiosenno-letnich miesiącach, w okresach od maja do października oraz w czerwcu, lipcu i sierpniu.


:mrgreen:
_________________
https://www.flickr.com/photos/100242903@N03/
 
     
lukasz_sp 


Wiek: 39
Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 258
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-05-12, 20:32   

steppenwolf Chyba najbardziej rzeczowy jest link 3 tam przynajmniej jest to wywiad z nijaką mgr Anną Paziewską doktorantka z Zakładu Parazytologii Wydziału Biologii UW(nie jest anonimowy). Do publikacji i konkretnych badań temu jednak ciągle daleko... Sam niedawno ukończyłem studia doktoranckie i zdaję sobie sprawę, co oznacza rzetelność informacji. W momencie kiedy dany prof. podpisuje się pod tekstem kładzie na to swoją reputację. Kiedy autorem jest serwis internetowy jak w pozostałych linkach nikt na dobrą sprawę za treść nie odpowiada. Więc i trudno wymagać by ktoś się postarał przy szukaniu, że nie wspomnę o stosownej bibliografii...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10