www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyzwanie na weekend
Autor Wiadomość
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1028
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-01-26, 20:08   

Tak, do ewentualnych odcisków, odparzeń i wszystkiego co warto przekuć :) Oczywiście tylko wtedy, gdy wybieram się typowo na szlak gdzie 'priorytetem' są kilometry.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
birken1 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 34
Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 789
Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: 2021-01-27, 10:59   

soohy napisał/a:
co warto przekuć
piły do drewna to np. bardzo dobry materiał.
:-P
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1028
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-02-01, 09:56   

Przebudowa obozowiska. Co prawda bardziej rzuca się teraz w oczy, ale i tak nikt niepożądany tutaj nie zagląda mimo bliskiej odległości do cywilizacji. Użyłem drewna suchego i mokrego, kiedy wyschnie, pójdzie na opał. Zacząłem się zastanawiać, czy suche drewno może bardziej odbijać ciepło niż mokre? Czy ta różnica w ogóle może być odczuwalna? Ekrany odbijające zdały egzamin, spędziłem parę godzin wieczorem przy ognisku na przyjemnym mrozie. Natomiast dzisiejszego poranka, udało się zaliczyć kąpiel w jeziorze przy -15°C. Było mi cieplej i przyjemniej niż ostatnio, kiedy było +4°C - takie porównanie.









Screenshot z GoPro
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 935
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2021-02-07, 23:27   

Wyniki konkursu "Wyzwanie na weekend 2020".
Z pośród wszystkich nadesłanych relacji 8-) jury postanowiło nagrodzić Soohy'ego za największe zainteresowanie wątkiem. Gratulacje :mrgreen:

Nagrodę wyślę w możliwym najbliższym czasie. Pozdrawiam.

6-7.02.2021 Wędrująca woda

Temat został wywołany w innym wątku.

konradraku napisał/a:
Kopek napisał/a:
Biorę w dłoń buffa, sięgam ręką do wody i wyciskam na zewnątrz. Ostatecznie pozyskana woda jest brązowa.

Obrazek


Kopek, a gdyby tak spróbować tego patentu? Nie wiem czy działa w rzeczywistości - na filmiku działa :D

PATENT - KLIK





Teraz mam remont kolejnej części mieszkania przez co mniej czasu a i zdrowie ostatnio szwankuje więc wziąłem na warsztat wyzwanie do zrealizowania w domu. Za materiał do testów posłużyła mi kawa. Najpierw normalna, parzona.



Fusy pozostały a to co się rozpuściło w wodzie swobodnie przepłynęło przez bawełnianą szmatkę. W między czasie robiłem testy z barwnikami spożywczymi i wywnioskowałem, że doświadczenie szybciej zachodzi z ręcznikiem papierowym. Na drugi test poszła kawa zalana zimną wodą. Efekt był w zasadzie ten sam.



Na koniec eksperymenty realizowane z córcią i trochę może twórczych w czasie wniosków.



Co do zastosowań survivalowych tego wyzwania to cienko to widzę. Praktycznie cała substancja rozpuszczona w wodzie przechodzi razem z nią do drugiego naczynia. Pozostają jedynie ciężkie zawiesiny. Czyli można po prostu bawełnianą szmatkę potraktować jak sitko i na to samo wyjdzie. Czyli podczas mojej wędrówki filtrowanie tym sposobem nic by nie dało. Ale zjawisko dobre do nauki i zabawy.

Życzę wesołej zabawy z dzieciakami.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1028
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-02-14, 20:52   

Dzisiaj nie było wyzwania, niespodziewanie zrobiło się błękitne niebo, więc wziąłem rower, żeby dojechać do lasu, bo w lesie go prowadziłem, taki rodzaj śniegu. Odwiedziłem stałą miejscówkę, brak śladów ludzkich. Zebrałem parę smolnych szczapek, leżą koło łóżka i będę wdychał opary przez sen :)







:566:

[ Dodano: 2021-02-18, 08:48 ]
Może nie na weekend, ale na pewno wyzwanie. Przez ostatni miesiąc moja aktywność lekko spadła, a to przez systematyczne treningi i rozciąganie się, co drugi dzień.





:D
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
niszka 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 289
Skąd: z pomiędzy
Wysłany: 2021-02-18, 10:08   

Dla mnie wyzwaniem jest się nie garbić... :shock: Soohy, jestem niezmiernie pod wrażeniem Twojego samozaparcia w kwestii przesuwania ograniczeń fizycznych. To już pewnie dla Ciebie nudne, ze tyle razy to powtarzam, ale naprawdę mi to imponuje. Cały ten wątek mi imponuje. Z przyjemnością wchodzę tu podejrzeć, co robicie Chłopaki. Kopek, nie podejmuję na razie żadnego wyzwania z tych, które tu proponujesz. Mam jednak nadzieję, że przyjdzie taki czas - jak mi Dzieć podrośnie - że z radością będziemy wspólnie podążać tym tropem ;) Pod względem prostoty przekazu i siły prezencji te relacje są naprawdę fantastyczne. Nie zarzucajcie pisywania tu, bo to jeden z nielicznych wątków bushcraftowo-surwiwalowych, który stale i z uwagą śledzę. :)
_________________
http://alchemiawolnosci.blogspot.com/
Ostatnio zmieniony przez niszka 2021-02-18, 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1028
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-02-18, 10:28   

niszka napisał/a:
Dla mnie wyzwaniem jest się nie garbić

To chyba najtrudniejsze zadanie ze wszystkich możliwych :roll:

niszka napisał/a:
Soohy, jestem niezmiernie pod wrażeniem Twojego samozaparcia w kwestii przesuwania ograniczeń fizycznych. To już pewnie dla Ciebie nudne, ze tyle razy to powtarzam, ale naprawdę mi to imponuje. Cały ten wątek mi imponuje.

Dzięki za dobre słowo, bardzo miło mi to słyszeć, naprawdę ;)
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 935
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2021-02-18, 17:45   

soohy, Żan to sobie chociaż gniazdko ręką zasłonił :oops:

niszka, miałem tu napisać kilka wzniosłych zdań ale napiszę po prostu,
Dziękuję Niszka
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 781
Skąd: Mława
Wysłany: 2021-02-18, 20:27   

Soohy, doopsko aż mnie rozbolało od patrzenia na Twoje rozciąganie. Super progres. Przed chwilą skończyłem rozciąganie na kanapie, nie wiem kiedy zasnąłem. Też więc jestem na dobrej drodze. Z leżenia przeszedłem w siad podparty. Nocka się jednak w lesie szykuje, a to już coś.
Jakby ktoś nie wychodził w teren, a miał czas na majsterkowanie, podsyłam ku inspiracji link ...
https://www.youtube.com/watch?v=khoDyNaVEWs
Polecam cały kanał, oj, dzieje się, dzieje. Teraz nikt nie będzie marudził, że warsztatu nie ma.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1028
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-02-19, 13:33   

Kopek napisał/a:
soohy, Żan to sobie chociaż gniazdko ręką zasłonił

Doczu to samo, też jego uwagę skupiło gniazdko ;)

Parthagas napisał/a:
Soohy, doopsko aż mnie rozbolało od patrzenia na Twoje rozciąganie.

Wielokrotnie to słyszałem ;)

Robię przerwę od rozciągania, bo to koliduje z innymi aktywnościami. Osiągnąłem swój cel, moje maksimum, dalej nie aspiruję w kwestii gibkości. Z ciekawości powiem Wam, że dzień później czułem się jakbym zrobił 30parę kilometrów po górach, taki szpagat wymaga też silnych mięśni nóg, nie tylko gibkości. Zasypiając, praktycznie nie czułem ciała od pasa w dół, dosyć specyficzne doznanie. Kto wie, może kiedyś na zlocie zrobię Wam krótkie, amatorskie warsztaty z praktyki jogi, ćwiczenia otwierające biodra, przeznaczone dla osób które mają stojący lub siedzący tryb życia. Joga dla wielu z Was może brzmieć abstrakcyjnie, jednak zalety z takich praktyk są nieocenione ;)

[ Dodano: 2021-02-21, 10:58 ]


Dzisiejszy temat: Co widzę w lesie?

Trop dzika



Odwilż najlepiej widać w łęgach







Dzięcioł tu żerował



Tutaj dziki się ocierają, w okolicy sporo buchtowiska



Czaszka, chyba lisia wisi od kilku lat na drzewie, tak jak ją powiesiłem...



Uwaga, nieostre zdjęcie:



Potężna sosna



Norka u podnóża drzewa



Żywica, kiedyś ją zbiorę



Posypał się grab



Drzewo mojego dzieciństwa, czyli modrzew



Tutaj jest kuźnia dzięcioła, obok parę lat temu była bardziej imponująca, na kilkaset szyszek, pisałem kiedyś o tym na blogu



Buchtowisko



Torfowisko niskie



:569:
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
  
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 935
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2021-02-21, 19:50   

soohy napisał/a:
Dzisiejszy temat: Co widzę w lesie?
Trop dzika


Aleśmy się zgadali bez zgadywania ;-) Zwłaszcza, że planowałem coś innego a wyszło bardziej spontanicznie.

20-21.02.2021 Tropy i ślady zwierząt

Od dziecka łażę po różnych chęchach, krzakach, chaszczach ale nigdy nie miałem w zasadzie żadnego leśnego nauczyciela i mogłem walnąć jakieś byki w opisie poniższych zdjęć więc wybaczcie i poprawiajcie błędy :-)

Dziki dzik





Kuna





Lis





Tu jakiś drobny gryzoń rył tunele w śniegu.





Sarna









Wiewiórka



Wydra







Myślałem, że to żuraw, bo słyszałem je chodząc po lesie. Ale po sprawdzeniu okazało się, że żuraw nie ma "tylnego palca". To zakładam, że to czapla.



Pies



Fajna zabawa. Nie sądziłem, że tyle śladów odnajdę. Mam jeszcze kilka niezidentyfikowanych lub tych, które już wystąpiły ale nie umiem ich połączyć. Na śniegu można śledzić ścieżki zwierząt więc nie ma żadnej wymówki. Weźcie rodzinkę na spacer do parku czy za miasto.

Na koniec. Co może rozrywać stare spróchniałe pieńki. Początkowo sądziłem, że to kuna dobierająca się do gryzoni ale nie znalazłem żadnych śladów prowadzących do tych miejsc.

_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1028
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-02-21, 20:45   

Nie skupiałem się na wszystkich tropach na śniegu które widziałem, spacerowałem sobie po prostu :) Jeśli chodzi o spróchniały pieniek, to na myśl przychodzi mi dzięcioł zielonosiwy, one często nisko żerują, tylko czy aż tak by go rozłupał, że aż wióry są dookoła?
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
niszka 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 289
Skąd: z pomiędzy
Wysłany: 2021-02-21, 21:57   

Nie podciągnę tego pod wyzwanie, ale my z dzieckiem w terenie co spacer obserwujemy, co się da. Dziś było ciekawiej, bo dalej i dłużej. No więc było zbieranie podpałki (wiechcie traw i kora brzozy), oglądanie znalezionych kości dzika, naciskanie patykiem purchawek, obserwowanie mąconej wody i tego, jak się w palcach zachowuje piach wybrany z dna razem z resztą tego, co tam się nawinęło.

EDIT:

https://photos.app.goo.gl/UeAd4sAiE3uj51Fq6 ->zdjęcie :) odumiałam się wklejać zdjęcia na forum :oops:

P.S. Nigdy nie udało mi się znaleźć i nie widziałam tak dojrzałych owocników purchawek. Dźgnięte patyczkiem wyrzucały zarodniki w postaci rudej, gęstej, lotnej chmury pyłu. Pomijając fakt, że była to fajna i zajmująca zabawa dla dziecka, wyglądało to po prostu niezwykle. Być może to przedwiośnie jest właśnie najlepszą porą na rozsiewanie zarodników tego gatunku? Soohy, wiesz coś może w tym temacie? :)
_________________
http://alchemiawolnosci.blogspot.com/
  
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1028
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-02-22, 15:20   

niszka napisał/a:
P.S. Nigdy nie udało mi się znaleźć i nie widziałam tak dojrzałych owocników purchawek. Dźgnięte patyczkiem wyrzucały zarodniki w postaci rudej, gęstej, lotnej chmury pyłu. Pomijając fakt, że była to fajna i zajmująca zabawa dla dziecka, wyglądało to po prostu niezwykle. Być może to przedwiośnie jest właśnie najlepszą porą na rozsiewanie zarodników tego gatunku? Soohy, wiesz coś może w tym temacie? :)

Przed chwilą obserwowałem to samo zjawisko. Nie wiem, czy to najlepszy czas czy nie, ale nie zaszkodzi :D

:568: Klikasz w zdjęcie, dajesz kopiuj adres URL i wklejasz ten adres tu: [img]skopiowany adres[/img]

_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 10