www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Peklowanie w popiele
Autor Wiadomość
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 376
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2017-08-14, 22:34   Peklowanie w popiele

Cześć,
Zastanawiam się nad metodami konserwowania żywności.
Peklowanie wydaje się mało znane.
Ogólnie, metoda polega na wykorzystaniu osmotycznych właściwości soli NaCl oraz KNO3.
Podobny właściwości osmotyczne ma popiół z ogniska.

Czy można zapeklować mięso w popiele?
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
Precel 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2014
Posty: 214
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2017-08-15, 20:02   

Dobre pytanie. Jak spróbujesz daj recenzję. ;-)
_________________
Co nas nie zabije... to wzmocni nasze drinki.
 
     
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 376
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2017-08-15, 23:02   

Dobra,
żyje się raz. Eksperyment:
[dzień 1]
Ogon leszcza, ok 100 gr. (ryba słodkowodna) zapeklowany w popiele z grylla
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
Precel 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2014
Posty: 214
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2017-08-17, 14:40   

Nastąpi kiedyś dzień drugi? Czy pierwszy będzie ostatnim? :-P
_________________
Co nas nie zabije... to wzmocni nasze drinki.
 
     
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 376
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2017-08-18, 22:48   

Muszę powiedzieć... że jestem zaskoczony.
Mięso po 3 dniach, ładnie pachnie i nie widać śladów zepsucia.
Trzeba zaznaczyć że przez ostatnie 3 dni było dość ciepło, w dzień 20-24 oC.
Ryba wygląda trochę tak, jak by się wysuszyła a popiół zrobił się chyba bardziej wilgotny.
Ogólnie miłe zaskoczenie, wygląda na to, że popiół ma silne właściwości osmotycznych i nadaje się do konserwowania mięsa.

Eksperyment mam zamiar prowadzić przez ok. 1 miesiąc.
Jeżeli mięso za miesiąc będzie w równie dobrej kondycji- to jadę do sanepid-u żeby sprawdzić czy mięso jest jadalne (odpowiednia flora bakteryjna).

Sam jestem ciekawy co z tego wyjdzie:)
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
Sikor 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 29 Wrz 2014
Posty: 167
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-08-20, 14:36   

Bastion, piszesz, że popiół z ogniska; to znaczy jaki? Iglasty, liściasty, mieszany?
I w jaki sposób? panierka z popiołu? czy jakoś inaczej?

Życzę powodzenia w działaniu i proszę o szczegóły :-)
_________________
Krótko i na temat.
 
     
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 376
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2017-08-20, 23:24   

Sikor, chyba najważniejsze są podstawy teoretyczne:
https://wedlinydomowe.pl/peklowanie/peklowanie-porady/1487-podstawy-teoretyczne-solenie-i-peklowanie-miesa-oraz-produktow-miesnych-cz-i

Technicznie, to zasypałem rybi ogon popiołem z drewna liściastego na grubości 2-3 cm.
Od 3 dni, całość jest zadaszona bo popaduje deszcz.

Małą zmiana koncepcji. Rybę będę peklował przez 14 dni, potem po obfitym opłukaniu wodą- wędzenie.
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
mor842 

Dołączył: 20 Lip 2015
Posty: 10
Skąd: PL
Wysłany: 2017-08-23, 21:10   

Bastion napisał/a:
Sikor, chyba najważniejsze są podstawy teoretyczne:
https://wedlinydomowe.pl/peklowanie/peklowanie-porady/1487-podstawy-teoretyczne-solenie-i-peklowanie-miesa-oraz-produktow-miesnych-cz-i

Technicznie, to zasypałem rybi ogon popiołem z drewna liściastego na grubości 2-3 cm.
Od 3 dni, całość jest zadaszona bo popaduje deszcz.

Małą zmiana koncepcji. Rybę będę peklował przez 14 dni, potem po obfitym opłukaniu wodą- wędzenie.


Ciekawy eksperyment. A dał byś też radę zrobić jakiś kawałek mięsa zakonserwowany tylko w tym popiele przez dłuższy czas bez wędzenia? Rozumiem że wędzenie to tak dla pewności żeby mięso było zjadliwe i nie zaszkodziło czy po to żeby jeszcze dłużej się utrzymało "świeże"?
 
     
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 376
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2017-08-23, 22:45   

mor842 napisał/a:
Ciekawy eksperyment


Dzięki za wsparcie pomysłu.
Zastanawiam się czy złotymi zgłoskami zapiszę się w historii archeologi eksperymentalnej,
czy raczej dostanę nominację do nagrody Darwina:)

mor842 napisał/a:

A dał byś też radę zrobić jakiś kawałek mięsa zakonserwowany tylko w tym popiele przez dłuższy czas bez wędzenia? Rozumiem że wędzenie to tak dla pewności żeby mięso było zjadliwe i nie zaszkodziło czy po to żeby jeszcze dłużej się utrzymało "świeże"


Myślę, że można to zrobić. Mięso chyba trzeba przesypywać co jakiś czas- świeżym popiołem.
Możliwe, że w niedzielę 2017.08.27 będę miał świeży popiół- zastanowię się.

[ Dodano: 2017-08-25, 21:08 ]
No niestety,
Eksperyment zakończony- ryba po 11- dniach zaczęła się psuć.
Myślę że gdyby (co 2-3 dni), wymieniać popiół na świeży to peklowanie w popiele jest całkiem realne.

Wyniki są na tyle interesujące, że będę próbował dalej.
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
Sikor 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 29 Wrz 2014
Posty: 167
Skąd: Radom
Wysłany: 2017-08-26, 09:23   

Czyli, dajmy na to spływ 7-9 dniowy. Ogniska codziennie i popiół na bieżąco. Powiedzmy po 5 dniach zaczynamy obróbkę termiczną i konsumpcję mięsiwa?
Sposób na krótkotrwałą konserwację mięsa?
_________________
Krótko i na temat.
 
     
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 376
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2017-08-27, 23:59   

Metoda konserwowania żywności w popiele wydaje się możliwa ale mało znana:
"meat preservation in ash"
W polskim internecie brak wzmianek.
Spróbuję napisać coś na ten temat...

Pozdrawiam
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
GawroN 
Szczupły blondyn


Pomógł: 11 razy
Wiek: 40
Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 609
Skąd: Chorzów / Śląsk
Wysłany: 2017-08-28, 07:36   

Na forum wędzarniczym (wedlinydomowe.pl) są opisane doświadczenia forumowiczów dot. konserwowania w popiele (z dodatkami) w kontekście mięs długo dojrzewających.
Poza tym polecam to forum - ja się dużo z niego dowiedziałem o sztuce wędzarniczej.
_________________
Całe życie z wariatami

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: https://www.facebook.com/groups/160111940703089/

Co trzeba zrobić aby przyłączyć się do naszej grupy na FB - OPIS
 
 
     
Volo 
Wilczy Pasterz


Dołączył: 08 Wrz 2009
Posty: 52
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-08-28, 11:54   

Mnie zastanawia komplikacja peklowania w popiele, czy nie lepiej "podsuszyć" nad ogniskiem mięso? Takie suszenie-wędzenie chyba pewniejsze niż sypanie popiołu do tego z niepewnym efektem?
_________________
Daj acz ja pobruszę a ty skocz do piwnicy po piwo.
 
 
     
GawroN 
Szczupły blondyn


Pomógł: 11 razy
Wiek: 40
Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 609
Skąd: Chorzów / Śląsk
Wysłany: 2017-08-28, 12:37   

Taki popiół ma absorbować płyny wypływające z mięcha i taki mokry popiół trzeba wymieniać odrazu.
IMO to taka sztuka dla sztuki - jak mamy ogień i chcemy zabezpieczyć mięcho, to lepiej je uwędzić lub ususzyć.
_________________
Całe życie z wariatami

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: https://www.facebook.com/groups/160111940703089/

Co trzeba zrobić aby przyłączyć się do naszej grupy na FB - OPIS
 
 
     
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 376
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2017-08-28, 20:59   

GawroN napisał/a:
IMO to taka sztuka dla sztuki - jak mamy ogień i chcemy zabezpieczyć mięcho, to lepiej je uwędzić lub ususzyć.


Jeżeli mięso ma być porządnie zakonserwowane to trzeba wędzić na zimno co oznacza kilka dni stałego utrzymywania ognia i dostarczanie odpowiedniego drewna liściastego.
Mięso suszone? Jasne, że można tylko, że mięso jest twarde i dzieci albo osoby starsze mogą mieć problem z pogryzieniem. Wiem- suszone mięso można namoczyć albo ugotować aby je rozmiękczyć. Przy suszeniu musisz przez parę godzin kontrolować mięso- żeby przebywało w odpowiedniej temperaturze. Inaczej albo się spali albo nie wyschnie.

Budowa wędzarni do wędzenia na zimno jest dość skomplikowane bo wymaga zbudowania kanału w którym dym się wychłodzi. Ponadto drewno do wędzenia powinno być odpowiednio sezonowane.

Następny problem, dostępność drewna do wędzenia- np. Bory Tucholskie (podobnie np. Puszcza Notecka) to głównie monolit sosnowy, często na obszarze wielu hektarów. Jak wiadomo- drzewa iglaste nie nadają się do wędzenia (może z wyjątkiem jałowca ale i to, tylko w końcowej fazie wędzenia)

Wyobrażam sobie taki scenariusz, że jadę na kilka dni na ryby. Mięso na bieżąco pekluje w popiele przez kilka dni a wędzę dopiero w sprzyjających warunkach np. w domu.

[ Dodano: 2017-08-28, 22:13 ]
GawroN napisał/a:
Na forum wędzarniczym (wedlinydomowe.pl) są opisane doświadczenia forumowiczów dot. konserwowania w popiele (z dodatkami) w kontekście mięs długo dojrzewających.

Chodzi o ten link?
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/9944-eksperymentszynka-dojrzewajaca-w-popiele/
Dzięki, google mi tego nie znalazło.

Tak czy inaczej dyskusja na wedlinydomowe.pl, dotyczy wyrobów domowych a nie sztuki przetrwania. Np. nic nie wiemy o tym, jak długo można tak zapeklowane mięso - przechowywać.

[ Dodano: 2017-08-28, 22:43 ]
Sikor napisał/a:
Czyli, dajmy na to spływ 7-9 dniowy. Ogniska codziennie i popiół na bieżąco. Powiedzmy po 5 dniach zaczynamy obróbkę termiczną i konsumpcję mięsiwa?
Sposób na krótkotrwałą konserwację mięsa?


Tak mi się wydaje, parodniowy spływ kajakowy albo wyprawa wędkarska lub obóz wędrowny(bez dostępu do lodówki). W sumie to można zabrać sól peklującą. Tylko co w wypadku kiedy połowy będą większe niż oczekiwaliśmy? Chyba warto poznać i pamiętać o możliwości peklowania w popiele?
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10