www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
świąteczna puszcza białowieska
Autor Wiadomość
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-09, 11:06   świąteczna puszcza białowieska

jutro rano wyruszam do Puszczy Białowieskiej na fotołowy, połazić po bagienkach i odpocząć od roboty. Wreszcie....

jajkiem podziele się z żuberkami albo czymkolwiek co się nawinie na śniadanie :D
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-09, 11:15   

No to powodzenia :-D nad Pilicę byś też się wybrał ;-) Pozdrawiam i udanych łowów.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 37
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1259
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2009-04-09, 11:27   

Powodzenia Fredi, zazdroszczę wycieczki. Nie zapomnij odwiedzić szlaku "Żebra Żubra"
_________________
 
 
     
Regent 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 143
Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2009-04-09, 14:22   

A masz jakieś konkretne plany na tę puszczę? Skąd, dokąd? W jakie formie noclegi i gdzie mniej więcej planujesz kimać?
Bardzom ciekaw bo nie raz przemarzałem Puszcze Białowieską i mam do niej olbrzymi sentyment.
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-09, 14:24   

Jeśli tylko ten szlak jest po za rezerwatem to chętnie odwiedzę, ponieważ omijam całkowicie rezerwat (nie będę się tam pchał z klamotami).

A nad Pilica już tyle razy byłem... może innym razem, o tej porze roku wolę pospacerować po bagniskach, z dala od ludzi, miast i pogadać ze zwierzakami.
Bo latem to już ani nie będzie tak ładnie, ani tak przyjemnie, ani zwierzaków w ferworze życia....


:D
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-09, 14:28   

Fredi no właśnie dlatego zagaiłem nieśmiało byś przyjechal bo tak podejżewałem, że teren ci jest dobrze znany :-P a my tam błądzić będziemy :mrgreen: pozdrawiam.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-09, 14:31   

Do tej puszczy wybieram się pierwszy raz .....wreszcie....
zamierzam skoczyć pociągiem do Hajnówki, potem coś złapać do rezerwatu pod Białowieżą, a następnie na północ, na bagniska, może uda się dojść do jeziora - zobacze jak będę z czasem, bo nie jadę tam biegać a raczej brodzić po mokradłach, bagniskach i odpoczywać podglądając zwierzaki.
A Potem powrót do Hajnówki, czyli taki mniej więcej trójkąt - dokłądnie niewiem gdzie i jak, będę na miejscu to popytam, zobaczę, i tam gdzie mnie nos i oczy skierują tam zawędruję.


Spać będę gdzie się da, pod płachtą (jesli będzie szło na deszcz), a może będę spał na siedząco gapiąc się w mrok :) , koniecznie z aparatem pod ręką :D
Biorę niedokończoną puszkę gazu, aby gotowanie szło szybko - bo nie zamierzam się na tym skupiać. Ale jak będzie trzeba to i małe ognisko pod puszką zaświecę.

Założenia programowe - bardzo wczesne wstawanie (przed świtaniem), potem odpoczynek i zabawa, a na wieczór znów czuwanie lub kima w niesprzyjających okolicznościach przyrody... :D
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-09, 14:34   

Slaq: tam nie ma gdzie błądzić, wystarczy się trzymać rzeki :D , polecam raczej spacer wzdłuż niż stacjonarkę, więcej zobaczycie i tereny (jak to przy rzeczkach) są ciekawe, troszkę podmokłe, troszkę urwiste, dużo piachu, sosen...może się spodobać, i koniecznie połaźcie w poprzek rzeki (i co z tego, że będzie zimna a termometr schowa się do wewnątrz) - bo jest w większości wystarczająco płytka.
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
Regent 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 143
Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2009-04-09, 15:54   

To ja tak na szybko, może Ci się przyda.

Niestety nie mam dobrej mapy przed oczami, więc z pamięci, posiłkując się Tym:
http://www.bialowieza.gmi...a_1723x2735.jpg

1. Świetny nocleg w południowej części puszczy, solidna ambona, ocieplana:
http://lh3.ggpht.com/_pKY...a%20%283%29.jpg
(dziewczyna nie należy do wyposażenia)
Jest sobie polana co się nazywa Przewłoka. Na niej ruiny dawnego hotelu robotniczego. Na południe z polany idzie jedyna droga w las. Po 1/2 h dochodzi sie malutkiej polanki z najlepsiejszą amboną w puszczy białowieskiej.

2. Kolejna ambony. Rezerwat Szczekotowo. Nad rzeką Łutownią znajdują się dwie ambony. Trzeba iść wzdłuż rzeki na południe od mostu po którym przechodzi czerwony szlak. Jedna po jednej stronie rzeki, druga po drugiej. Ta po wschodniej wygląda tak:
http://lh6.ggpht.com/_pKY...o%20%281%29.jpg
W obydwu można z powodzeniem spać, nawet w ziemie. Świetnie miejsce do obserwacji zwierzyny: jelenie, dziki, jenot (jeden ;-)

3. Polecam wieże widokową nad Nerewką w pobliżu Kosego Mostu.

4. Przy Kosym Moście jest punkt widokowy pt Ostoja Żubrów. Tablica i strzałki przy drodze, nie sposób nie trafić. Wiata obserwacyjna (ja w niej namiot w październiku stawiałem) Miejsce gdzie przez zimę karmią żubry, przyzwyczajone są do tego miejsca. Łatwo coś podpatrzeć na nadrzecznych łąkach. Jak się napawałem 4 poteżnymi żubrami, co prawda ze sporej ale wystarczającej odległości.

5. Najwięcej zwierzyny spotykałem w zakątku zwanym "Wilczy Szlak". Dziki i żubry prawie co mnie nie rozdeptały. Tak po cichu (bo to park, ale nie Rezerwat Ścisły!) to polecam odbić nad rzekę Hwoźną - piękne dęby na stromym brzegu zabagnionej doliny - bardzo ładne miejsce w dość monotonnej puszczy.


Mnie by mama z rodziny wypisała za chęć ucieczki w święta do lasu :-/

Wstaje do kompa i dziś już nie będę miał do niego dostępu, więc na ew. pytania nie odpowiem. No chyba, że jutro rano.

Fredi ostrzegam - od tego wyjazdu to każdy inny las to już będzie dla Ciebie byle zagajnikiem.

*Nie daję gwarancji na "upolowanie" zwierzyny w polecanych przeze mnie miejscach! Mi się tam udawało, ale ja to w puszczy z reguły na jesieni jestem. Za to teraz przy braku liści możesz mieć dużo większe szanse!

Powodzenia Fredi! Pozdrów "puszczę nad puszczami" od Regenta.
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 37
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1259
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2009-04-09, 22:06   

Fredi napisał/a:
Jeśli tylko ten szlak jest po za rezerwatem to chętnie odwiedzę, ponieważ omijam całkowicie rezerwat (nie będę się tam pchał z klamotami).

Tak ten szlak jest poza ścisłym tu masz opis ale już pewnie go obczaiłeś:) : http://www.bialowieza-info.eu/pl/zebra.php
Jedna rada: na może nie każdym kroku ale często możesz się spotkać ze Strażą Graniczną, mają kłady, jeepy, motory i patrole. Jak byś miał chwilkę w samej Białowieży to polecam udać się na ul. Sportową do strażnicy i np. zgłosić swoje zamiary - trochę ułatwi Ci to pobyt ;-)
 
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-09, 22:14   

a mialem juz dzis nie wlaczac kompa....dzieki Regent - zapisalem, jak wyjdzie zobaczymy ale bede mial te miejsca na uwadze :D .
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
Ostatnio zmieniony przez Fredi 2009-04-13, 12:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gryf 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 1092
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2009-04-10, 14:35   

U mnie za pół godzinki koniec pracy. Ruszam na 15.00 na Drogę Krzyżową do św. Wojtka a potem w 107 i na wylotówkę. A-Stopem przez Kraków pod Krynicę Górską gdzie w pewnym kościółku bardzo pięknie obchodzi się Zmartwychwstanie Pańskie. Beskid Sądecki przywita piękną wiosną. Już mi się poprawia apetyt na wiosenną górską łazęgę. Wesołych świąt i mokrego Śmigusa.

HEVENU SZALOM ALEHEM !
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-13, 13:46   

no dobra....byłem....
straszno było....co krok to jakiś rezerwat,
droga krótka
-hajnówka,
-małe zoo przy białowieży(nie dotarłem do niej) i na północ niebieskim,
-odbicie na carską tropinę - rewelacja
- kosy most
-wilczy szlak
-rezerwat głuszca
- stare masiewo
- jezioro siemianówka
- powrót do Hajnówki


no to ogólnie mówiąc....ładnie tam, ale szlaki mi się nie podobają, za bardzo kwadratowe, nudne i raczej dla rowerzystów - chyba nie lubią tam piechurów, bo z nudów nogi wchodziły w d....

Ogólnie miałem ociupinkę za ciężki plecak aby łamać zakazy i spacerować po rezerwatach, choć to byłoby pewnie najfajniejsze - smutno mi się zrobiło jak przeczytałem, że tam łosie są rzadkością - a na nie liczyłem, z tego powodu odechciało mi się całkiem pchać po bagnach.

Teren bardzo przyjemny jak się na niego patrzy.
Nierozumiem dlaczego niebieski szlak na północ od zoo nie został całkowicie poprowadzony starą kolejką...o niebo ciekawsze niż ta wyrównana samochodami droga (sic!)

Święta i pogoda taka, że jeno troszke ludzi w zoo było a na szlaku prawie wcale.

wkurzały mnie pewne nazwy miejsc, których nierozumiałem, np. zamczysko- idziesz sobie drogą, nagle strzałka "80m zamczysko" no to patrze, lażę w tę i nazad a tam żadnego zamczyska, nawet zameczka z piasku, choćby zamek od drzwi by położyli... a tam jedynie mała górka, trochę drzew i do tego poprzycinane spalinówką...

Spalinówka mnie bardzo wkurzała...na każdym kroku szlaki oczyszczone ślicznie spalinówką....jak na taki dziki park narodowy i rezerwat na każdym kroku - to mnie jakoś zniesmaczało.

Niestety nie udało mi się spać w żadnym fajnym miejscu. wieczór zastawał mnie z dala od paśników żubrowych.
Pierwsza nocka miała być w altance przed wejściem na carską tropinę, ale akurat grupa rowerzystów mnie wypłoszyła, ruszyłem więc paręset metrów dalej do strumienia, i walnąłem się ok. 50m od szlaku przy zwalonym drzewie, ładnie niewidoczny, zero hałasu, zero światła, szybkie gotowanie na palniku....
W tym czasie obejrzałem sobie kunę leśną jak skakała niedaleko.

A w nocy....no w nocy to się działo...adrenalina tak mi podskoczyła...że spałem z gwizdkiem i latarką w rękach :D
a czemu? hmmm....w wielu miejscach już spałem i różne zwierzaki dookoła mnie łaziły (nawet wilki), ale żadne nie robiło tyle hałasu....
...pierwszy raz mnie obudził tętent kopyt jakby stado dzikich mustangów opanowało prerię....a to było kilka żuberków... szczerze myślałem że mnie zdepczą - niewiem jak daleko ode mnie przebiegły ale nie dalej jak 50 m.
To się kilkakrotnie w nocy powtórzyło...

I powiem wam, że nawet przez myśl mi nie przeszło, że to mogły być dziki...wiem jak one biegają i jak hałasują....a to co przeżyłem nie tyle słyszałem co czułem w trzewiach jakbym przy kolumnie na koncercie rockowym stał.... :D

Niesamowite przeżycie....za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard :D

Następnej nocy rzuciłem się w młodniku i tu był spokój.
No i to miałabyć ostatnia nocka...bo obiecałem, że na obiadek świąteczny wpadnę do "teściowej", niestety przez własną głupotę zapamiętałem pociąg, który odjeżdżał z białegostoku a nie z Hajnówki....a będąc w Siemianówce to nawet miałem bliżej do Białego... dzięki czemu srodze rozczarowałem się zastając na łańcuchy zamkniętą stację...zostało mi szukać spania - bo pociąg o 5rano.
Wylazłem z miasta i w pierwszym lasku się walnąłem, na bardzo czujny i przerywany sen. a to łażące psy..a to kot podskoczył aby sobie mnie obejrzeć...jakieś skaczące po mnie myszki...no i dzieciarnia urządzająca sobie ognisko 200m dalej, ale było spoko- nadzwyczaj :D

Najciekawsze miejsca wg atrakcyjności:
- bezsprzecznie "Carska Tropina" i jej dwa miejsca postojowe, wszystko połączone mostkiem na mokradłach. Pierwszy domek (gdzie jadłem śniadanie) super do słuchania koncertu ptaków i oglądania przede wszystkim - tychże. Druga altanka, a obok niej ogromna wieża....z niej to są dopiero widoki i lornetka się przydaje. Widziałem z niej bardzo słabo żubra jak się błąkał po trawach.

- wilczy szlak - bardzo fajne fragmenty
- kosy most jako łącznik obu powyższych (akurat tam nic nie było, no ale wiosna przecież a te wszystkie "ostoje żubrów" wygolone na łyso, więc się im nie dziwie).

Fajne miejsce do spania to skansen kolejki leśnej....w wagonikach sporo miejsca :D
Na kosym moście też fajnie, ale trafiłem tam rano...i nie żałuję, bo inaczej ominąłbym bokiem carską tropine.

Jak dotarłem nad Siemianówkę na wieżę widokową aby zobaczyć "rezerwat ptaków" to przywitała mnie zgraja ludzi, grille, muza z samochodów....a z wieży widać tylko jakieś łabędzie i kaczki śpiące w odpowiednio dużej odległości.... ale ogólnie całkiem fajny zbiornik i można tam poobserwować ptactwo jak nikogo nie ma, czyli obowiązkowy nocleg.

W siemianówce jeszcze dwie atrakcje - piękne panie w mundurach straży granicznej i urzędu celnego ...kto by się spodziewał :D

Zapomniałem wspomnieć, że oprócz żuberków biegających po nocach, i widzianego z wieży - miałem miłe spotkanie z dwoma osobnikami już pierwszego dnia jak pasły się na łące.
Muszę przyznać, że wciąż jest to dla mnie jak bajka....tak wielkie zwierze pierzchające na widok człowieka jak sarna...a jednocześnie jak słyszą ciągnik to zbierają się za nim od razu (myśląc żę żarcie jedzie).

Miły widok, że bardzo dużo na łąkach i prywatnych polach przy wsiach, jest paśników dla żuberków.

Jakieś foty wrzucę jak je wywołam...
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 37
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1259
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2009-04-13, 14:37   

Fredi, gratuluję udanego wyjazdu. Jak dotąd to głównie kręciłem się w okolicach samej Białowieży bo prowadziłem tam badania do pracy mgr. Jak czytam Twoją relację to mnie gul ściska, że nie połaziłem gdzieś dalej. Ale jeszcze będzie okazja:)
_________________
 
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-13, 16:12   

Ja sobie zostawiłem Białowieże na później, jak przyjadę autkiem z kobietą...jak prawdziwy turysta :D
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
Rzez 
F&L


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 670
Skąd: Mölndal
Wysłany: 2009-04-13, 16:34   

Będąc na Podlasiu warto podskoczyć sobie w rejony Czarnej Białostockiej, Supraśla, Sokołdy etc. Tam jest mnóstwo rezerwatów, ale nie ścisłych więc pochodzić sobie spokojnie można. Poza tym, w ciągu dnia ciężko kogokolwiek tam spotkać, czasami jedynie drwale gdzieś w oddali huczą.

Fajnie się czytało o mustangach:D

Czekam na foty :)
_________________
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
 
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-13, 20:31   

zaznaczam, że zdjęcia zostały odchudzone, zmniejszone, ale nie są kadrowane.

niektórzy spieszą się z budowaniem gniazd


autor fotek


Jego chciałem spotkać...ale widziałem go tylko w rezerwacie pokazowym


jeden z żuberków


oba napotkane żuberki, dla niedowiarków informacja, iż w rezerwacie jest śliczna zielona trawka, dziki nie robią bałaganu(bo siedzą w innej zagrodzie), nie ma takiego młodego lasku, zarośli, i drogi...jak będzie trzeba to zapodam fotę z rezerwatu :)


a to widziałem przed pamiętną nocą...to teraz sobie wyobraźcie co ja sobie myślałem leżąc na ziemi i słysząć to dudnienie w bebechach...
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
Lisu 
Parła nist !


Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 161
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: 2009-04-13, 20:54   

Extra wyprawa !

Polecam okolice Supraśla, Sokołdy itp ,są tu jeszcze miejsca jak z prawdziwej puszczy .
 
 
     
Wedrowycz89 


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 411
Skąd: z Podlasia
Wysłany: 2009-04-13, 20:59   

Ostatnio zacząłem te okolice rowerem podbijać :) Naprawdę fajne rejony.
 
     
Regent 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 143
Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2009-04-14, 08:06   

Bo to trzeba było porzucić drogi, które rzeczwyście w Puszczy Białowieskiej przecinają się pod kątem prostym (pamiątka po rosyjskich leśnikach). Jak nie jestem rowerem w puszczy to się przemieszczam wzdłuż cieków wodnych. Nie trafia się na rowerzystów, proste drogi nie nużą, wzdłuż rzeczek jest najbardziej dziko.
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-14, 09:18   

no tak. ale ja pierwszy raz w tym rejonie, co krok widze rezerwat, to i szalec za bardzo nie chcialem, i jednoczesnie jakos nie moglem sie zatrzymac, tylko lecialem jakby mnie gonilo....niewiem skąd tak mam, że jak idę sam to jak najwięcej chcę zobaczyć i nie myślę o odpoczynku, tylko do upadłego lecę.

Puszcza robi niesamowite wrażenie, ale muszę powiedzieć , iż rezerwat Kopanicha, który mam u siebie w puszczy Bolimowskiej, choć malutką cząstką na wiosnę przypomina to co tam widziałem na ogormnych połaciach. na pewno tam jeszcze zimą zawitam, chociaż na chwilę, i latem objadę na szybciocha co fajniejsze.
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 761
Skąd: Mława
Wysłany: 2009-04-14, 10:33   

Fajna wyprawa! Fredi, na łosie musisz wpaść kiedyś do mnie, 4 km pod Mławą zainstalowało się 8 rodzin (nie sztuk) i mnożą się jak króliki.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
Regent 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 143
Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2009-04-14, 10:38   

Puszcza w lecie to zielone piekło! Wilgotno, gorąco, bzyczy, gryzie, brrr...

Ja lubię puszczę na jesieni. Pod koniec września cała huczy od jelenich ryków. Są nawet miejsca gdzie jelenie potrafią ryczeć przez całą dobę. To trzeba przeżyć! Bieszczady się chowają!

Też tak miałem, że będąc gdzieś sam leciałem na złamanie karku. Teraz udaj mi się czasami zwolnić. A najmilej wspominam wypad do puszczy z... "Panem Tadeuszem". To było w okresie kiedy Wajda kręcił swoją ekranizację a ja w szkole lekturę jakoś "ominąłem". No i jako stary chłop wziąłem ze sobą kieszonkowe wydanie. Ależ to był fajny wyjazd. Co parę kilometrów siadałem sobie w jakimś ładnym miejscu, w cieniu drzewa tak aby mnie nie było widać i sobie czytałem, co jakiś czas łyp-łyp okiem dookoła. Ileż to ja zwierząt z takiej zasiadki widziałem. No i mickiewiczowskie opisy przyrody w takich realiach odbierałem wszystkimi zmysłami.
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 41
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2009-04-14, 12:09   

Parthagas....na pewno skorzystam, takiej okazji nie ominę :)
Regent: znalazłeś dobry sposób na pokonanie lektur szkolnych - tylko propagować wśród młodzieży. Idealnie jest wyjechać w teren gdzie się akcja toczy...mozna popatrzec, mozna sledzic niemal kilometr za kilometrem, np. takie dzialania wojenne, czy tez zwyczajne....wiejskie zycie...
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
Regent 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 143
Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2009-04-14, 13:19   

Fredi napisał/a:
Parthagas....na pewno skorzystam, takiej okazji nie ominę :)
Idealnie jest wyjechać w teren gdzie się akcja toczy...


"Litwo, ojczyzno moja..." jak pisał polski poeta o Białorusi ;-)

Puszcza Białowieska to nie Soplicowo, ale z pewnością najbliższa opisywanym "metecznikom".
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 9