www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
ŁOWIENIE RYB IMPROWIZOWANĄ WĘDKĄ
Autor Wiadomość
CzarnyKruk 


Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 64
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-09-07, 18:37   ŁOWIENIE RYB IMPROWIZOWANĄ WĘDKĄ

Jak w temacie :mrgreen: Konkretnie chodzi mi o wędkę typu kijek 30cm z linką i haczykiem na końcu, ewentualnie takim zaimprowizowanym z kolca głogu, róży bądź z kawałka kosci itd.

Jak się to ma do kwesti prawnej gdy się posiada kartę wędkarską. Przyznam(posiadam ów kartę) że nie zauważyłem konkretnego przepisu zabraniającego używania konkretnych materiałów. Wędka ma mieć 30cm(o ile pamiętam :-P ) linke/żyłkę i nie mieć więcej jak 2 haczyków.

Ale szczerze nie mam pojęcia co by na to powiedzieli Ci ze straży rybackiej czy innej kontroli. Posiada ktos wiedzę na ten temat, doswiadczenie jakies?? I w żadnym wypadku nie chodzi mi tu o to jaką zdziwioną mieli by minę :-P Kwestia prawna mnie interesuje... czy "dostał bym po d...e" czy nie? 8-)

Pozdrawiam ;-)
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 106
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2012-09-07, 18:51   

zapewne nic Ci nie grozi prócz wysmiania, jeśli posiadasz prócz karty wędkarskiej zezwolenia na połów wędką w tym miejscu.
 
     
Pingwiniak 
Szeregowy


Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 411
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-09-07, 20:46   

Coś tam było o humanitarnych metodach czy coś ... Nie narażac na zbędne cierpienia.
_________________
Zapraszam na mój kanał YouTube:
https://www.youtube.com/user/Plushpingwin/videos
 
     
survive123 

Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 14
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-09-07, 21:18   

W RAPR nie jest jednoznacznie napisane czy można czy nie. Po prostu napisz do rzecznika ZG PZW i zapytaj się ;-)
 
     
wolfshadow 
tuptuś leśny


Pomógł: 10 razy
Wiek: 45
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2012-09-07, 21:24   

Pingwiniak, czyli ok. Nawet haczyk bezzadziorowy.
A kijek 30cm po kiego grzyba? Pręt leszczynowy czy wiklinowy wyciąć można i obławiać większy zasięg niż parę cm od brzegu. Sam tak łowiłem w czerwcu na bajorze o 20m2 powierzchni. "Zestaw" czas między wizytami spędzał zakamuflowany w krzakach.
Wynik z 3 godzin połowu.

Haczyk nr 8 bo chciałem ograniczyć drobnicę.

Niemniej w faktycznym survivalu wędka to byłaby ostatnia rzecz aką bym użył coby ryby pozyskać.
_________________
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
 
     
CzarnyKruk 


Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 64
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-09-08, 10:26   

Ok dzięki i pozdrawiam;)
 
     
Miquk

Dołączył: 04 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2012-09-08, 15:39   

Ja od siebie powiem że z tego co mi wiadomo to nie wolno zostawiać wędek bez opieki a już na pewno można mieć nieprzyjemności gdy ktoś przyłapie nas na wyciąganiu schowanej wędki z krzaków która była zarzucona przez kilka godzin bez opieki bo to po prostu kłusownictwo. Zbyt mało jest ryb w polskich rzekach i innych łowiskach by jeszcze kłusownicy mogli bezprawnie wyciągać kilkadziesiąt sztuk sporych drapieżników w ciągu kilku dni.

Pozdrawiam
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 106
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2012-09-08, 15:49   

Jakie nieprzyjemności? Jestem wędkarzem, mam zezwolenie na połów ryb w danym miejscu. Znalazłem właśnie pozostawioną przez kogoś wędkę bez opieki, więc ją zwijam, by złapana przypadkiem ryba nie męczyła się na uwięzi. 8-)


A co do improwizowanej wędki, lepszy taki ok 2 m kij z leszczyny z przywiązaną do końca chociażby żyłką. Jak miałem 16 lat, to leszczynowa wędka to była podstawa. bambus to już wypas. O węglówkach nikt nie słyszał jak i o kołowrotkach ze stałą szpulą.
 
     
Miquk

Dołączył: 04 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2012-09-08, 22:46   

Zirkau, nie wiem ile masz lat ale na pewno jeśli już jesteś pełnoletni a tak jakoś mi się wydaje to kombinowanie i próba dogadania się z kontrolującymi zapewne będzie bardziej udana niż tak jak w moim przypadku (mam 16 lat). Miałem już kilka kontroli podczas wędkowania, zezwolenie opłacam co roku i wszystko mam zgodnie z RAPR a oni i tak się zawsze do czegoś doczepią. Raz miałem przypadek że przyczepił się gość że mam zestaw na żywca z kotwicą :shock:

Pozostawianie wędki bez opieki na kilka godzin to jeszcze rozumiem, ale jakiekolwiek formy kłusownictwa potępiam i jestem ich przeciwnikiem

Pozdrawiam i życzę połamania kija :)
 
     
wolfshadow 
tuptuś leśny


Pomógł: 10 razy
Wiek: 45
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2012-09-09, 13:21   

Miquk napisał/a:
już na pewno można mieć nieprzyjemności gdy ktoś przyłapie nas na wyciąganiu schowanej wędki z krzaków która była zarzucona przez kilka godzin bez opieki bo to po prostu kłusownictwo

A czy ja napisałem, że była zarzucona? :-D Zamiast targać ze sobą sprzęt po prostu przechowywałem go w krzakach nad wodą. Nawet jakby ktoś znalazł i zniszczył - mała strata. Ot i cała filozofia.
_________________
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
 
     
MlKl 


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 605
Skąd: Błonie
Wysłany: 2012-09-09, 14:44   

Wędka to nie broń palna - możesz ją Miquk zostawić w dowolnym miejscu, byle nie z haczykiem w wodzie łowiska. Tylko wędka, która aktualnie jest uwiązana do haczyka tkwiącego w toni wymaga opieki.

Prawo mówi, co jest wędką, a co nie. Kontrolerzy bywają różni, ale warto znać swoje prawa, łatwiej się wtedy żyje.
 
     
slaq 
Sławciu


Pomógł: 4 razy
Wiek: 40
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-09, 22:18   

CzarnyKruk napisał/a:
Konkretnie chodzi mi o wędkę typu kijek 30cm z linką i haczykiem na końcu,


Ów przepis odnosi się do wędek pod lodowych ( tak widzę to ja - 30 cm wędka raczej na rwącą rzekę nie bardzo :mrgreen: ) - raczej nikt do ciebie nie będzie miał pretensji, jak sobie na lodzie będziesz takowym kijaszkiem łowił 8-)
Pozdrawiam.
 
     
RBT 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 18 Gru 2010
Posty: 356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-09, 22:47   

Śmiało możesz taką wędeczką łowić (min. 30 cm). Niemniej jednak, jak pisał MIKI swoje prawa warto znać, gdyż nawet funkcjonariusze PSR czy policji nie zawsze są w temacie dostatecznie zorientowani. Doświadczyłem kiedyś tego na własnej skórze, kiedy PSR chciała ukarać mnie z łowienie ryb z niezarejstrowanej łodzi. Wydarzenie miało to miejsce w chwili gdy cumowałem łódź, już jakiś czas po zmianie przepisów, które wymagały ponownej rejestracji, a moja skorupa miała jeszcze stare numery. Rzecz w tym, że ja z łodzi nie łowiłem, służyła mi jedynie do przepłynięcia na drugi brzeg rzeki. Dopiero po długich dyskusjach zrozumieli, że nie mają racji i dali mi spokój.
Czasami niepotrzebne dyskusje wywiązują się także z policją, która niekiedy żąda okazania dowodu rejestracji. Otóż, w/g przepisów łódz musi być zarejestrowana i odpowiednio oznakowana, natomiast osoba łowiąca, czy właściciel łodzi nie musi mieć dowodu rejestracji w ogóle (sic!), nie tylko w czasie połowu. Co ciekawe, PSR nigdy o ten dokument mnie nie pytała, wystarczyło poprawne oznakowanie łodzi.
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2012-09-10, 10:48   

slaq napisał/a:
CzarnyKruk napisał/a:
Konkretnie chodzi mi o wędkę typu kijek 30cm z linką i haczykiem na końcu,


Ów przepis odnosi się do wędek pod lodowych ( tak widzę to ja - 30 cm wędka raczej na rwącą rzekę nie bardzo :mrgreen: ) - raczej nikt do ciebie nie będzie miał pretensji, jak sobie na lodzie będziesz takowym kijaszkiem łowił 8-)
Pozdrawiam.

Ogólnie regulamin określa wędkę jako:
"wędzisko o co najmniej 30cm długości, do którego przymocowana jest linka zakończona
a) jednym haczykiem z przynętą albo
b) w metodzie muchowej, nie więcej niż dwoma haczykami, każdy ze sztuczną przynętą, przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż dwa ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30 mm
c) w metodzie spinningowej i trolingowej, sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż dwa haczyki; haczyk może mieć nie więcej niż cztery ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30 mm"
d) przy połowie ryb spod lodu:
– jednym haczykiem z przynętą, przy czym haczyk nie może mieć więcej niż trzy ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 20 mm
sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż dwa haczyki, przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż trzy ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 20 mm".

Ja to rozumiem tak, że jeśli kij/patyk spełnia te wymagania to można. Co innego gdzie i co na to złapiesz, choć jak patrzę na zdjęcia Wolfa to szacun.

No i najważniejsze jest to co pogrubiłem. Wędka zakończona samym hakiem lub kotwicą jest po prostu zwykłym, kłusowniczym szarpakiem.
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 11