www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Relacje z wypadów
Autor Wiadomość
kubush 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 286
Skąd: Silesia
Wysłany: 2012-08-30, 08:18   Relacje z wypadów

Proponuję aby tutaj zamieszczać krótkie foto/video relacje z wypraw rowerowych.

Na zachętę i dobry początek umieszczam filmik (kręcony z ręki w dodatku kalkulatorem tak że jakość nie powala) z trzech dni kręcenia po Czechach a dokładniej po rejonie Beskidu śląsko-morawskiego.
Gorąco polecam te rejony, zakochałem się w świetnie zorganizowanej w Czechach sieci "cyklotras" czyli znakowanych tras rowerowych, którymi można przejechać cały kraj, wytyczanymi poza ruchem samochodowym, wąskimi asfaltowanymi (o takim asfalcie u nas możemy tylko pomarzyć) dróżkami.






link do filmiku na YT: http://www.youtube.com/watch?v=jwPF224lcs4

Dla zainteresowanych tematem link do mapy online wspomnianych tras rowerowych: http://www.cykloserver.cz/cykloatlas/
 
 
     
BRAT_MIH 
Mihu


Pomógł: 8 razy
Wiek: 43
Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 355
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-08-30, 10:40   

Fajne macie rejony, ale te górki niektóre to straszne są :) Fajny filmik, całkiem stabilny jak na kalkulator. Ja mam bliżej do Niemiec, jak do Czech. Tam też są dróżki rowerowe, a u nas .... :) Pzdr.
_________________
"Nie ma nikt na świecie domu jak my mamy, jest zielony latem , zimą śnieżnobiały, mamy dach z gałęzi, z mchu miękkiego łóżko, lampą jest nam księżyc ponad leśną dróżką. Idą, idą leśni, kompas mają z gwiazd ... "
 
 
     
piotr.k 


Wiek: 35
Dołączył: 30 Sie 2012
Posty: 5
Skąd: Biłgoraj
Wysłany: 2012-11-17, 12:27   Rowerkiem po okolicy - Biłgoraj

Od dłuższego czasu byłem zdołowany kiepskawą pogodą wiec kilka dni temu postanowiłem się wybrać rowerkiem po okolicy mojego miasteczka..


Wystartowałem w lasku za miejscowym zalewem, jest tam dużo ścieżek rowerowych i różnych szlaków turystycznych.




trasy są oznakowane a miejscami porozstawiane tablice informacyjne o tamtym i siamtym :P związane z lasem i przyrodą.



Czasem też są porozstawiane małe zadaszenia z ławkami, tam właśnie zrobiłem sobie pierwszy mały odpoczynek.




Po drodze natrafiłem także na świeżutki trop.. niestety nie udało mi się dostrzec żadnego jelonka;/


Dalej kierując się w głąb lasu trasa stawał się już cięższa i bardziej malownicza.



Między drzewami stoją ukryte ambony myśliwskie..


Sarenki nie upolowałem obiektywem ale za to napatoczyło się ptactwo:)


Oraz moje super znaleźisko piękny borowik:)


Patrząc uważnie pod stopy możemy dostrzec bardzo ładne widoki.



Więcej foteczek tutaj:
https://picasaweb.google.com/102576051771124740821/13Listopada201202?authuser=0&authkey=Gv1sRgCMfiyIL0seyY_AE&feat=directlink
 
 
     
kubush 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 286
Skąd: Silesia
Wysłany: 2013-04-01, 12:59   

W ostatnią sobotę (30.03) korzystając z pogody wybrałem się na rozprostowanie nóg po zimowym zastoju :-)
Plan nie był zbyt wyszukany, po prostu dotrzeć rowerem z domu nad zalew Chechło koło Tarnowskich Gór.
Rower od dwóch dni stał wyszykowany (wyczyszczony dokładnie, nasmarowany i z założonymi na sezon "cieplejszy" pedałami SPD) i tylko czekał na okazję do przetestowania.

Wystartowałem koło 9 rano. Asfaltem jechało się idealnie, piękna pogoda, dosyć ciepło bo ok. 4 stopnie na plusie, zero wiatru.

Problemy zaczęły się kiedy wjechałem w las gdzie było sporo śniegu a później w polne ścieżki gdzie było sporo błota.


Trochę ponad godzinę zajęło mi dotarcie nad sam zalew. Warto było się pomęczyć bo widok miałem całkiem ładny.



Starałem się wracać asfaltem, rzadko skręcając w lasy, całkowicie tym razem omijając polne ścieżki. I tak wróciłem do kolan uwalony błotem a rower domaga się powtórnego czyszczenia :-)

Podsumowanie:
Dystans: 53.39km
Czas jazdy: 3:12h

[ Dodano: 2013-08-29, 10:41 ]
W dniach 14-18 sierpnia 2013 wybrałem się na pierwszą konkretną (i chyba ostatnią) w tym roku wyprawę rowerową.

Pierwotny plan zakładał podróż razem z Hejtynietym rowerem na trasie dom-morze-dom najkrótszą trasą w czasie maksymalnie 7 dni.

Ostatecznie dzięki uprzejmości kumpla i jego ojca załapałem się na darmowy transport autem (ja+rower+sakwy) do Frysztaku koło Krosna. Opcja była dla mnie na tyle kusząca, że wypad nad morze przełożyłem na kiedyś tam.
W czasie, który miałem do dyspozycji zaplanowałem przejazd z Frysztaku w Bieszczady a następnie wzdłuż południowej granicy do Zakopanego i Żywca a potem powrót do domu.


Plan udało się zrealizować. Po drodze non stop towarzyszyły mi piękne widoki, piękna pogoda i piękne podjazdy... no ale w końcu to były góry :-) Poznałem też kilka ciekawych osób.


Zachód słońca nad Sanem, tutaj nocowałem.

Starałem się w miarę możliwości jechać wioskami unikając dużych ośrodków turystycznych.
W większości miejsc w Bieszczadach i Beskidzie niskim było przyjemnie pusto, zero ludzi i samochodów. Miejsca typu zapora na Solinie i Zakopane przemknąłem jak najszybciej bo był straszny tłok. Kilkukrotnie jechałem szlakiem przez góry bo było dużo bliżej.


Widok na zalew w Solinie.

Po drodze nocowałem w "krzakach", ostatni nocleg zaliczyłem w fajnej chatce w górach niedaleko Szczyrku gdzie akurat urzędował Kamykus, Palowski i jeszcze dwóch kolegów, którzy poratowali mnie ciepłą kolacją i noclegiem. Miałem wtedy okazję pierwszy raz w życiu przespać się w hamaku kolegi Palowskiego(to nie jest reklama :-) ), który okazał się niezwykle wygodny... kiedyś sobie taki kupie :-)


Droga przez Beskid wyspowy.

Podczas tego wypadu postanowiłem nie używać izotoników a pragnienie gasić jedynie zieloną herbatą zalewaną na zimno a wieczorami relaksować się przy kubeczku ciepłego rooibosa.
Obie "herbaty" spisały się rewelacyjnie, zwłaszcza zielona, którą zalewałem kilkukrotnie (do 3-4 razy) zimną wodą.
Za nieodpłatne zaopatrzenie mojej "wyprawy" w zapas obu herbat serdecznie pragnę podziękować herbaciarni "Czajnik" z Zabrza, którą swoją drogą gorąco polecam miłośnikom tego napoju.

Podsumowanie:
Przejechany dystans - 666,14km
Czas jazdy - 40:07
Suma podjazdów - 4210m
Spalone kcal - 20837

Trasa:
http://www.bikemap.net/en...dniowa-granica/

Wszystkie zdjęcia:
https://plus.google.com/photos/116987378949620946299/albums/5917421897732700689?authkey=CMaxl4uS85m7ew
 
 
     
kamykus 
Leśny Dziad


Pomógł: 5 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 708
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-08-29, 18:31   

Fajny wypadzik i fajnie patrzeć na fotki w których góry zmieniają się nie do poznania co 200km, 666km do ciebie pasuje - Przypadek? Nie sądzę! icon_twisted :-P

A co do reklamy hamaków... Dobre produkty warto reklamować, tym bardziej że cena jest naprawdę niezła. :)
_________________
"Nie cierpię mojego rozdwojenia jaźni, jest świetne"
 
     
apaula 
apaula


Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 2
Skąd: Jelcz-Laskowice
Wysłany: 2013-09-23, 11:05   

Super fotki Kubush. Piękne widoki. Bardzo przyjemnie się ogląda :) Taki dystans po górach w ciągu 5 (albo nawet niecałych pięciu?) dni to duuużo. Ciągle mi chodzi po głowie przejechanie południa Polski, ale się zastanawiam po ilu dniach będę miała dosyć podjazdów.
 
     
Valdi 


Pomógł: 9 razy
Wiek: 48
Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 957
Skąd: Litwa-Vilnius
Wysłany: 2013-09-23, 11:26   

Skromnie i samotnie
Sobotni poranek nijak nie wygldał...deszcz, wiatr....Ponieważ wskazania barometra wyglądały zachęcająco, postanowiłem pojechać. Postanowiłem-pojechałem, bez jakiegoś ścisłego ustalania dokąd, może tak Zwiedzić gory Litwy?
Więc po kolei, tak tak, kolej musiałem kilka razy przeciąć :) Czyli mój wierny Kross Trans Alp, sakwy( bardziej dla obciążenia(chyba chciałem poznęcać sie nad organizmem ) , w sakwach lustrzanka( właściwie nieużywałem jej, ale...), termos, jakiś polar.
https://maps.google.com/maps?saddr=Eglin%C4%97s+Sod%C5%B3+1-oji+gatv%C4%97,+Wilno,+Litwa&daddr=Mick%C5%ABnai,+Okr%C4%99g+wile%C5%84ski,+Litwa+to:Lavori%C5%A1k%C4%97s,+Okr%C4%99g+wile%C5%84ski,+Litwa+to:Kena,+Okr%C4%99g+wile%C5%84ski,+Litwa+to:Rukainiai,+Okr%C4%99g+wile%C5%84ski,+Litwa+to:Savi%C4%8Di%C5%ABnai,+Okr%C4%99g+wile%C5%84ski,+Litwa+to:J%C3%B3zefowa+G%C3%B3ra,+Okr%C4%99g+wile%C5%84ski,+Litwa&hl=pl&ie=UTF8&ll=54.608664,25.572739&spn=0.308993,0.617294&sll=54.628146,25.563812&sspn=0.308845,0.617294&geocode=FX-yQgMdRUOEASndU0GYhr3dRjFMe0vdLW386A%3BFdW_QgMd00qFASlZOsuyHb3dRjGbmSudq1Kr0w%3BFda7QgMdSj2HASmNA7n5M7vdRjE-hCH2AYCDtg%3BFafgQQMdtvSGASkjrO_QtLvdRjFlpIbKHa352g%3BFQFRQQMdD0-FASmLUAeDLbndRjFlVlmWrpgk_w%3BFdvGQAMdf02GASmjJqDzSLjdRjG6LCyHFOBN7A%3B&oq=juoza&dirflg=b&mra=ls&t=m&z=11

Jechało sie pięknie, nic mi nie dokuczało, nawet samotność :) Specjalnie jechałem asfaltem, bo mój "rumak" raczej nie lubi szutru, ma na jazdę po lesie to zdecydowanie za mokro, o czym też sie przekonałem pokonując piaski jeśnego odcinka drogi.
http://imageshack.us/photo/my-images/819/ivkr.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/22/glcg.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/692/n2xj.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/30/675.JPG/
http://imageshack.us/photo/my-images/716/u9gv.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/812/a9cl.jpg/
Nie była to długa droga, ale bardzo dobrze mi się jechało, jak już wspomniałem. Więc dotarłem do Miednik Królewskich. Zamek, zabytkowy drewniany kościółek, w odległości 2 km najwyższe miejsce na Litwie, całe 294 metry nad poziomem morza, stad ta ironia o litewskich górach.
Do meritum wracając...rozpadało sie na dobre, wiec postanowiłem połączyć przyjemności i zanocować( Tak się składa,że właśnie stamtąd pochodzę i rodzice moi tam mieszkają). Zdziwienie było spore, jak mnie w progu zabaczyli, mokrego i z uśmiechem od ucha do ucha. Dalej kolacja, a i kolege się odwiedziło i (dalej ocenzurowane) ;)
Z rana dnia następnego, po mocnej kawie pojechałem na tą "GÓRĘ"
http://imageshack.us/photo/my-images/585/nnwr.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/443/mrjs.jpg/
Przy okazji poznałem dziwnego gościa, co gonił mnie na rowerze również, żeby mi oddać rękawiczki rowerowe, które zgóbiłem, okazało się, że facet jechał do siostry na wesele, ale postanowił to uczynić na "rowerowo", ponieważ weselicho spało po sobotniej balandze, on postanowił pozwiedzać okolice, takie dziwadło :) Wimieniliśmy sie kontaktami i w drogę w stronę domu...i tu ...cholerny wiatr, następne 40 km ciagłego pedaloowania, nawet, kiedy było z górki. Przyznam się szczerze, że nie był to długi odcinek drogi, ale mnie wymęczył.
http://imageshack.us/photo/my-images/844/65b3.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/802/g250.jpg/
Dziwny jestem, ale lubie zajżeć na cmentarz...
Po powrocie do domu czekała mnie miła niespodzianka, a nawek kilka, to:
Sąsiad, który mnie do łaźni zaprosił, takiej prawdziwej, z wszystkimi elementami ruskiej bani
Pieczony kurczak z ziemniakami
No i sebro, które zdobyli koszykarze reprezentacji Litwy w mistrzowstwach Europy!

Foty IPhonowe, tak szybciej :)
_________________
http://wild-terra.blogspot.com
 
     
Hillwalker 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 43
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 270
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2013-09-24, 18:57   

Jak wsiadam na siodełko, to pogoda musi być pewna, deszcz dla rowerzysty jest bardziej dokuczliwy niż dla piechura. Także szacun :-D

Takie samotne spontaniczne wypady są fajne, nie traci się czasu na umawianie, ustalanie... Frajda dla siebie.
Należy nam się, a co! Żona może w tym czasie pozmywać, zetrzeć kurz z mebli. Może i babski comber urządzić, napić się wina :-P
_________________
" YOU create your own reality "
 
     
boshmen 

Dołączył: 18 Paź 2012
Posty: 205
Skąd: z lasu
Wysłany: 2013-09-24, 19:16   

Valdi napisał/a:
właśnie stamtąd pochodzę i rodzice moi tam mieszkają

Następnym razem zahacz o Troki ;-) tam urodziła się moja matka i stamtąd po wojnie przyjechali do PL . Pozdrawiam.
 
     
birken1 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 33
Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 784
Skąd: a różnie
Wysłany: 2013-09-24, 20:10   

Valdi napisał/a:
żeby mi oddać rękawiczki rowerowe, które zgóbiłem,
jak można zgubić rękawiczki rowerowe?? :-)

Hillwalker napisał/a:
deszcz dla rowerzysty jest bardziej dokuczliwy niż dla piechura
a to czemu?? ja twierdze coś zupełnie innego


boshmen napisał/a:
Następnym razem zahacz o Troki
jak mu się troki w koło wkręcą to może się wywrócić :P
 
     
Valdi 


Pomógł: 9 razy
Wiek: 48
Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 957
Skąd: Litwa-Vilnius
Wysłany: 2013-09-25, 07:23   

boshmen, To przyjedź, pojedziemy razem! To zupełnie w innym kierunku było, ale planuje jeszcze w tym roku "rowerowym" i tam pojechać[b
]birken1[/b], jak leżą w kieszeni-to można :)
Jeźeli chodzi o deszcz, to spodnie GoLigt i kurtałkę z membraną jednak miałem ze sobą :)
_________________
http://wild-terra.blogspot.com
 
     
kubush 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 286
Skąd: Silesia
Wysłany: 2013-11-06, 12:46   

Zaległy filmik z "południowej granicy", zmontowany na szybko wczoraj :-)
https://www.youtube.com/watch?v=-4afbgbOb-4
 
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-11-07, 10:57   

kubush, czym kręcisz i składasz?
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
kubush 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 286
Skąd: Silesia
Wysłany: 2013-11-07, 11:20   

Kręcę aparatem Nikon Coolpix s8100 a składam w Corel Video Studio Pro x5.
Jakość nie powala bo kręciłem z ręki w trakcie jazdy :-) ale z aparatu jestem zadowolony. Program też w zupełności daje radę jak na moje potrzeby. Z neta można ściągnąć w pełni funkcjonalną wersję 30 dniową.
 
 
     
belfer82 

Wiek: 37
Dołączył: 29 Paź 2013
Posty: 2
Skąd: Nowa Góra
Wysłany: 2013-11-07, 17:15   

Niestety nie posiadam zdjęć z moich wypadów rowerowych ale miłośnikom wycieczek rowerowych polecam dolinki podkrakowskie są naprawdę rewelacyjne.
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-11-07, 18:46   

kubush napisał/a:
jakość nie powala bo kręciłem z ręki w trakcie jazdy


jakość jakością ale nie zabezpieczane to jest :-) Jak chcesz nagrywać zainwestuj w jakieś uchwyty. Też próbowałem takich eksperymentów, fakt może na deko cięższej maszynie i z troszkę większymi prędkościami ale ciekawie na filmiku wygląda jak mnie nosić zaczyna a aparat wyrzucam z ręki i w ostatniej chwili za kierownice łapie. Na szczęście miałem przeczucie i aparat miałem przyczepiony sznurkiem do przedramienia :-) . Już nie próbuje takich sztuczek ;)
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
MichałD 

Wiek: 46
Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 42
Skąd: Jura
Wysłany: 2013-11-07, 18:59   

Jak kogoś interesuje Dolina Pilicy, Próg Lelowski i północna część Jury to zapraszam na mój "blog" między Wartą, Nidą i Pilicą
Sporo fotek, linki do mapek na gpsies.com, jako baza do opracowania własnych wycieczek może być przydatne.

Przykładowo jedna z moich ostatnich wycieczek z Lelowa na Pasmo Przedborsko-Małogoskie, a dokładniej na Górę św. Michała


wiatrak w Krasocinie
 
     
kubush 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 286
Skąd: Silesia
Wysłany: 2013-11-07, 21:38   

Jutro jadę ze znajomymi na jurę :-) będziemy dreptać przez puszczę dulowską do doliny Eliaszówki a potem się zobaczy co dalej :)
 
 
     
belfer82 

Wiek: 37
Dołączył: 29 Paź 2013
Posty: 2
Skąd: Nowa Góra
Wysłany: 2013-11-07, 21:55   

jak wybierasz się w okolice Czernej i Paczółtowic to proponuje odwiedzić dolinę racławki
 
     
Valdi 


Pomógł: 9 razy
Wiek: 48
Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 957
Skąd: Litwa-Vilnius
Wysłany: 2013-11-08, 23:44   

Pięknie. Ładne tereny. A teraz za oknem....ech, gdzie to lato!
_________________
http://wild-terra.blogspot.com
 
     
kubush 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 286
Skąd: Silesia
Wysłany: 2014-05-19, 11:59   

W końcu poskładałem do kupy relację z ostatniej wyprawy przez Szwecję, zainteresowanych zapraszam do lektury:
http://kubaspiwkrzakach.p...rawy-rowerowej/
 
 
     
Valdi 


Pomógł: 9 razy
Wiek: 48
Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 957
Skąd: Litwa-Vilnius
Wysłany: 2014-05-19, 22:32   

Świetnie się czyta! Jakąś listę sprzętu, przemyślenia, co warto, czego nie...
_________________
http://wild-terra.blogspot.com
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2014-05-20, 20:32   

naprawdę fajna wyprawa i relacja. Gratuluję. Kraje północy też mi się bardzo podobają. Dużo bardziej niż południe.
Zrób małą listę sprzętu. No niby sprzęt nie ważny, ale dziś tak łatwo go kupić :D ......... A zawsze coś się zobaczy i spodoba.
 
     
kubush 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 36
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 286
Skąd: Silesia
Wysłany: 2014-05-27, 11:24   

Dorzucam galerię zdjęć: https://plus.google.com/photos/116987378949620946299/albums/6018028653678655281?authkey=CI7jz-zVnOaVTw

A listę sprzętu postaram się zrobić :-)
Póki co powiem, że chyba tylko jednej rzeczy nie użyłem ani razu: bielizny polarowej - ale awaryjnie wolałem ja mieć ze sobą :-)
 
 
     
jahman 
jahman

Wiek: 39
Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 6
Skąd: Krosno
Wysłany: 2014-09-03, 20:22   

Witam

Grzyby się zaczęły to i wyjazdy intensywne po ternie też i co mnie spotyka?? druga wygięta rurka od siodła... w ciągu tygodnia, szlak może człowieka trafić 5 km na stojąco. Może macie sprawdzone rurki ?? 26mm w razie co.
https://imageshack.com/i/eyaUTgjyj
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10