www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ekwipunek Dla Początkującego Survivalowca - budżet 250PLN
Autor Wiadomość
Offtime 
niedzielny harcerzyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 11:29   

Zirkau napisał/a:
wolfshadow napisał/a:
"And the winner is.....!" .


Ziiiiiirkaaauuu! bo zostały podane ceny tak jak chciał.

Ceny kosztów wysyłki na listę nie trafią z powodów które podałem wcześniej, sporządziłem przykład abyś w końcu przestał marudzić i szukać dziury w całym.

Spróbuj wymyślić coś konstruktywnego, bo jak tak dalej pójdzie to zaczniesz marudzić że w tej cenie to kolorek śpiwora brzydki...

Zirkau napisał/a:
Offtime napisał/a:
Najfajniejsze jest to że jeśli mamy możliwość uniknąć tych całych dodatkowych kosztów to trochę fajniejsze rzeczy można kupić. Na całość wydałbym 238,41.


za pozostałą różnice kupisz baterie do latarki :) . Osobiście zastanawiam się nad zasadnością w tym zestawie:
- koca NRC, piły składanej, kompasu czy latarki - bez tych elementów równie komfortowo można spędzić czas - to w przypadku okazji kupienia czegoś bardziej potrzebnego na daną chwilę - np. moskitiery

Ale jednak nadal bedziesz dziury w całym szukał.
Twoje wyobrażenie komfortu może się różnić od wyobrażenia innych. Każdy z przedmiotów które wymieniasz owy komfort podnosi, jeśli do poziomu nie akceptowalnego dla Ciebie, to Twój problem. Mało mnie obchodzi to że ten zestaw jest zbyt komfortowy dla Ciebie.
Zirkau napisał/a:
NRC jeśli jest w zestawie gotowej apteczki to przecież nie bedziemy jej wyrzucać.

Apteczka to święta krowa ekwipunku. Nie używamy jej póki nie ma takiej konieczności. Każda wyprawa w czasie której nie musimy sięgać po zasoby apteczki do udana wyprawa. Bo nie daj Boże wracając się coś stanie a my już koca nie będziemy mieli bo się podarł pierwszej nocy, a inne elementy apteczki użyjemy do rozpalania ognia. Apteczka jest nietykalna, używamy tylko jak już nie ma innego wyjścia.
Zirkau napisał/a:
Natomiast mało poważnym jest rezygnacja z kuchenki turystycznej - czy to gazowej, spirytusowej czy prostego Esbita. Zakładanie że początkujący będzie korzystał z ogniska, tam gdzie nie wolno czyli w lesie to namawianie do popełnienia wykroczenia. A chyba nie chcecie narażać początkującego na dzień dobry na problemy prawne ?
Jeśli uważacie że kuchenka nie jest potrzebna, to również odpadają zapałki czy naczynie do gotowania. Wystarczy picie i kanapki na 1-2 dniowe wycieczki.

Daruj sobie już... Domniemanie niewinności, nie zakładamy że Survivalowiec Kowalski to przestępca okrutny. Poza tym mówimy o lajtowym survivalu a nie grillu na działce więc kuchenka jakakolwiek, grill, czajnik, kociołek i Bóg wie co tam jeszcze można sobie darować.
Zirkau napisał/a:
wolfshadow napisał/a:
Zirkau napisał/a:
Zakładanie że początkujący będzie korzystał z ogniska, tam gdzie nie wolno czyli w lesie to namawianie do popełnienia wykroczenia.

Ja zakładam, że początkujący będzie korzystał z wyznaczonych miejsc biwakowych, lub innych wskazanych po konsultacji z podleśniczym, leśniczym, nadleśniczym, Ministerstwem Środowiska, ONZetem, lokalnym proboszczem i jego zwierzchnikiem z Watykanu. :-D


nocleg "na lewo" to jest pikuś w porównaniu do podejścia służb w przypadku ogniska, a szczególnie w okresie zagrożenia pożarowego.

Powtórzę jeszcze raz. Domniemanie niewinności. Kowalski jeszcze nic nie zrobił a Ty już zakładasz że będzie ogień w miejscu niedozwolonym palił.
Przestań szukać dziury w całym bo to już żenujace się robi.
Najpierw marudzisz o koszta wysyłki co jest totalną bzdurą.
Teraz jak Ci udowodniłem że się da z wysyłką to szukasz kolejnego wydumanego problemu.
Mam Ci narysować jak wygląda proces zadzwonienia do leśniczego w rejonie w którym chce się przebywać i zapytanie się o miejsce w którym ogień palić wolno? Jakiś komiks mam Ci narysować? Zapomnij, mam ciekawsze rzeczy do roboty, już i tak straciłem sporo czasu żeby Ci udowodnić iż Twój pierwszy problem był z czapy...
_________________
Moja kolekcja militariów

Casual Survival Blog
_________________
Forum internetowe nie służy dyskusji, co najwyżej wymianie poglądów.
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-06-04, 11:58   

Offtime, zrozum nie udowadniam że się nie da jednakże wybór sprzetu należy trochę urealnić.

Offtime napisał/a:
Twoje wyobrażenie komfortu może się różnić od wyobrażenia innych


nie może, a różni się. Tytuł wątku jest: dla poczatkujacego surviwalowca a nie dla Offtime. A jeśli moje postrzeganie się różni ( a jak czytam, nie jestem takim wyjatkiem) to może oznaczać, że należy jednak brać je również pod uwagę.

Offtime napisał/a:
Poza tym mówimy o lajtowym survivalu a nie grillu na działce więc kuchenka jakakolwiek, grill, czajnik, kociołek i Bóg wie co tam jeszcze można sobie darować


w takim razie w jakim sensie naczynie do gotowania i zapałki? Twoje wypowiedzi są wewnętrznie sprzeczne Offtime.

Koszta wysyłki nie są bzdurą, są faktem.
 
     
Pratschman 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 227
Skąd: Jarocin/Poznań
Wysłany: 2011-06-04, 12:02   

Udowadniać Zirkau'owi o procesie załatwiania ognicha nic nie musisz, powinieneś znać jego profesję i drżeć przed donosem, jak całe forum ;-)

Moim zdaniem baardzo fajna idea z tym zestawem, choć osobiście wymieniłbym piłę składaną na moskitierę na kapelusz. Reszta- super uzgodnione!

BTW Offtime, Ty się czasem dziś nie zenisz? Ojjj chyba Ci sie bardzo nudzi :shock:
_________________
https://picasaweb.google.com/pratschman

http://kuchniawterenie.blogspot.com/
 
     
Offtime 
niedzielny harcerzyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 12:28   

Zirkau napisał/a:
Offtime, zrozum nie udowadniam że się nie da jednakże wybór sprzetu należy trochę urealnić.

Tylko gdzie tam realizmu brakuje?
Zirkau napisał/a:
Offtime napisał/a:
Twoje wyobrażenie komfortu może się różnić od wyobrażenia innych


nie może, a różni się. Tytuł wątku jest: dla poczatkujacego surviwalowca a nie dla Offtime. A jeśli moje postrzeganie się różni ( a jak czytam, nie jestem takim wyjatkiem) to może oznaczać, że należy jednak brać je również pod uwagę.

Może kiepsko śledziłem dyskusję, ale wydaje mis ie że jestes wyjatkiem.
Poza tym, masz rację, trzeba brać pod uwagę wszystkie głosy, ale nie można równać w dół.
Zirkau napisał/a:
Offtime napisał/a:
Poza tym mówimy o lajtowym survivalu a nie grillu na działce więc kuchenka jakakolwiek, grill, czajnik, kociołek i Bóg wie co tam jeszcze można sobie darować


w takim razie w jakim sensie naczynie do gotowania i zapałki? Twoje wypowiedzi są wewnętrznie sprzeczne Offtime.

Absolutnie nie są sprzeczne, jestem za minimum potrzebnym do zagotowania wody, jeden z ważniejszych elementów ekwipunku. Kuchenka gazowa, grill, kociołek itp poza to minimum wykraczają i z survivalowca robią grillownika.
Zirkau napisał/a:
Koszta wysyłki nie są bzdurą, są faktem.

Nie są stałą którą można uniwersalnie dla wszystkich podać. Wykazałem Ci kilka już razy że dla co drugiej osoby dodatkowe koszta będą inne a dla niektórych nawet żadne.
Więc podawanie ich to bzdura.
Pratschman napisał/a:
Udowadniać Zirkau'owi o procesie załatwiania ognicha nic nie musisz, powinieneś znać jego profesję i drżeć przed donosem, jak całe forum ;-)

Jasne....
Pratschman napisał/a:
Moim zdaniem baardzo fajna idea z tym zestawem, choć osobiście wymieniłbym piłę składaną na moskitierę na kapelusz. Reszta- super uzgodnione!

BTW Offtime, Ty się czasem dziś nie zenisz? Ojjj chyba Ci sie bardzo nudzi :shock:

Za dwa tygodnie dopiero, a dziś nudzi mi się faktycznie. Auto mam u mechanika, przyszła małżonka wyjechała, siedzę i oglądam dual survival. :-)
_________________
Moja kolekcja militariów

Casual Survival Blog
_________________
Forum internetowe nie służy dyskusji, co najwyżej wymianie poglądów.
 
     
Pratschman 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 227
Skąd: Jarocin/Poznań
Wysłany: 2011-06-04, 12:38   

Ja widzę rację po troszę po obu stronach- Zirkau widziałby trochę inny dobór przedmiotów, co może być słuszne,
A Offtime udowodnił, że ceny wysyłki są na tyle zmienne, że nie warto ich aż tak dokładnie uwzględniać- chyba każdy z nas z prowincji jeździ czasem załatwić coś do miasta wojewódzkiego, to można niejako przy okazji coś zakupić :-)

Ale Panowie, moim zdaniem dyskusja stała się czysto akademicka, po co to ciągnąć?

Cytat:
Za dwa tygodnie dopiero


Zwracam honor :-P
_________________
https://picasaweb.google.com/pratschman

http://kuchniawterenie.blogspot.com/
 
     
Offtime 
niedzielny harcerzyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 13:02   

Moskitiera to przyznam nie jest głupia rzecz. Z pewnością podwyższa komfort bytowania. Jednak rezygnacja z latarki lub kompasu na jej rzecz moim zdaniem nie jest dobrym pomysłem.
Dlaczego?

Latarka: Jeśli ktoś jest początkujący może przeszacować czas jaki został mu przy świetle dziennym, względnie może po deszczu nie poradzić sobie z rozpaleniem ognia (w miejscu dozwolonym !!!). Może także źle wytyczyć sobie trasę, zabłądzić, nie dotrzeć na miejsce biwakowania (legalnego !!!) za dnia, siedzenie czy błądzenie po nocy bez źródła światła może przyprawić Kowalskiego o atak paniki.

Kompas: W polskich lasach ludzie zazwyczaj gubią się z powodu chodzenia w kółko. W większości sytuacji wystarczy iść prosto aby dotrzeć do jakiejś drogi. Początkujący Kowalski z pewnością ma większe szanse nie kluczyć po lesie jeśli będzie wiedział w którym kierunku ma iść i będzie w stanie ten kierunek utrzymać bez kręcenia się w kółko.

Oba przedmioty uważam za bardziej ważne niż moskitiera.

Jednak, chyba nikt nie będzie miał nam za złe jeśli stworzymy listę dodatkowych drobnych elementów które komfort mogą podnieść i które względnie zmieszczą się jeszcze w budżecie jeśli uda nam się coś taniej kupić.

Tym samy moskitiera i esbit mogą trafić na taką listę, tak samo jak i np krzesiwo.


1. Moskitiera na twarz.
2. Kuchenka ESBIT
3. Krzesiwo.
_________________
Moja kolekcja militariów

Casual Survival Blog
_________________
Forum internetowe nie służy dyskusji, co najwyżej wymianie poglądów.
 
     
MlKl 


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 603
Skąd: Błonie
Wysłany: 2011-06-04, 13:19   

Miałem się tu nie odzywać, ale mi już wnerw przeszedł. I jednocześnie wrócił. Zirkau - przestań trollować. Warunki brzegowe tutaj ustala Offtime, jako ojciec-założyciel tematu. Ustalił 250 zł bez kosztów wysyłek - i o tym dyskutujemy. Nie obchodzi nas to, że masz pecha i mieszkasz w miejscu, do którego tylko listonosz lub kurier dociera.

Za kwotę ustaloną przez Offtime'a nie da się kupić wszystkiego, co może być przydatne. Również nie wszystko, co się znalazło na ustalonej liście jest niezbędne. Niemniej jest to wyważona propozycja - i tylko propozycja. To nie jest lista zakupów, którą należy zrealizować krok po kroku.

Survival to głównie umiejętność logicznego myślenia i dostosowania się do zmieniającej sytuacji. Gdybym nie czytał tego forum, nie kupiłbym austriackiego plecaka za 14 zł. Razem z transportem kosztował mnie 32 złote - i nadal nie ma konkurencji. Na szafie leży jeszcze ani razu nie użyty plecak armii szwedzkiej - na stalowym stelażu, pojemność max chyba 40 litrów - fajny, ale IMHO przegrywa z austriakiem praktycznie w każdym biegu. Być może jedynie stelaż od szweda kiedyś ożenię z austriakiem, choć krótkie doświadczenie mi mówi, że na moje potrzeby wystarczy austriakowi w tylną kieszeń wcisnąć poskładaną karimatę z biedronki.

Szwed kosztuje 55 zł bez wysyłki. I już ta cena powoduje, że jest za drogi, by znaleźć się na liście Offtime'a.

Raz jeszcze podkreślę - nie planujemy wyposażenia armii survivalowców. To nie materiały do przetargu dla wojska. Każdy sobie sam dobiera elementy ekwipunku tak, jak mu wygodnie, według swoich potrzeb i możliwości. My tutaj jedynie staramy się pomóc dokonać optymalnego wyboru. Optymalnego w bardzo wąskim zakresie i dla wąskiego grona zainteresowanych. Jak ktoś na nóż wydaje więcej, niż kwota przeznaczona przez Offtime'a na cały sprzęt, siłą rzeczy nie będzie specjalnie zachwycony oferowanymi na liście przedmiotami. Z drugiej strony dzieciak z biednej rodziny, kieszonkowe oglądający jedynie w telewizji w wykonaniu Ala Bundy'ego może powiedzieć, że to dla niego niedosiężne wyżyny. Dlatego zawsze podkreślam, że nie jest to lista minimum - większość sprzętów idzie zastąpić tym, co i tak w domu się najczęściej posiada.

Nie rozmawiamy tu przecież o sprzęcie na dalekie i trudne wyprawy. Nikt rozsądny nie zaproponuje takiego ekwipunku w Himalaje, na Syberię, czy na Saharę. Gadamy o sprzęcie, z którym można iść do pobliskiego lasu, i posiedzieć tam tyle, ile ochoty lub zapału starczy. Gdy się skończy jedno lub drugie, albo popsuje się coś istotnego w ekwipunku, w każdej chwili można z rzeczonego lasu wyjść i wrócić do cywilizacji.
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 55
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-06-04, 13:29   

MlKl napisał/a:
Razem z transportem kosztował mnie 32 złote

przepłaciłeś - ja zapłaciłem 28 PLN

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-06-04, 15:00   

MIKI napisał/a:
Warunki brzegowe tutaj ustala Offtime, jako ojciec-założyciel tematu. Ustalił 250 zł bez kosztów wysyłek - i o tym dyskutujemy. Nie obchodzi nas to, że masz pecha i mieszkasz w miejscu, do którego tylko listonosz lub kurier dociera.


Nas nie obchodzi kto założył wątek. Poddał go dyskusji, więc dodajemy też swoje 3gr które uważamy ze wszech miar za słuszne by lista była blizej rzeczywistości. Jak się nie podoba, to wątek niech zmieni nazwę na "lista budżetowa Offtime bez prawa do dyskusji".
Do sprawa oczywistych, bezdyskusyjnych się nie odnosimy - bo nie ma po co.
 
     
MlKl 


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 603
Skąd: Błonie
Wysłany: 2011-06-04, 15:22   

Zirkau - Offtime założył swój wątek jako równoległy do identycznego, gdzie właśnie każdy usiłował przedstawić jako jedynie słuszny swój własny pogląd na ceny, jakość i kwotę, jaką należy wydać na zestaw sprzętu. Taka burza mózgów ma swoje zalety i wady. Offtime zawęził zakres do określonej kwoty. Określonej jako ceny brutto sprzedawcy bez kosztów transportu.

Obracając się w granicach tej kwoty należy zapodać zestaw obejmujący określoną przez założyciela funkcjonalność. I do tego sprowadzać się powinna dyskusja w tym wątku. Jak chcesz ustalać zestaw o dowolnie wybranej innej wartości, czy z kosztami transportu - zakładaj swój wątek - i tam pomożemy, szanując twoje założenia.
 
     
Offtime 
niedzielny harcerzyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 15:30   

Zirkau napisał/a:
MIKI napisał/a:
Warunki brzegowe tutaj ustala Offtime, jako ojciec-założyciel tematu. Ustalił 250 zł bez kosztów wysyłek - i o tym dyskutujemy. Nie obchodzi nas to, że masz pecha i mieszkasz w miejscu, do którego tylko listonosz lub kurier dociera.


Nas nie obchodzi kto założył wątek. Poddał go dyskusji, więc dodajemy też swoje 3gr które uważamy ze wszech miar za słuszne by lista była blizej rzeczywistości. Jak się nie podoba, to wątek niech zmieni nazwę na "lista budżetowa Offtime bez prawa do dyskusji".
Do sprawa oczywistych, bezdyskusyjnych się nie odnosimy - bo nie ma po co.


Tu chyba Zirkau chodzi o to że jakoś kontr argumentów w dyskusji za bardzo nie podajesz tylko jak mantrę powtarzasz "rzeczywistość" i "koszta wysyłki".
Pisałem z Tobą o kosztach, argumentowałem, Ty krytykowałeś zlewając argumentację, z Twojej strony argumentów się nie doczekałem. Wiec to nie była dyskusja tylko udowadnianie że wielbłądem nie jestem. Tak przynajmniej ja to odebrałem.

Z latarką, piłą i NRC też nie wysiliłeś się argumentować, tylko rzuciłeś hasło. Ja się wysiliłem, Ty nie możesz?

Chcesz dyskutować czy tylko prawdy objawione serwować?

Ale mniejsza o to. Lista podlega dyskusji. Tylko niech to będzie konstruktywna dyskusja, z argumentami i kontr argumentami... A nie rzucanie pustych haseł na zasadzie wierzcie mi bo mam rację.

I ważna rzecz, jak Miki pisze, założenia listy dyskusji nie podlegają, skład listy tak.
Właśnie dlatego że ja założyłem ten temat bo mi się spodobał tekst Wolfshadow z poprzedniego tematu.
_________________
Moja kolekcja militariów

Casual Survival Blog
_________________
Forum internetowe nie służy dyskusji, co najwyżej wymianie poglądów.
 
     
sylwester2091 

Wiek: 33
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-04, 15:42   

Zirkau jednak się zdradziłeś nie jesteś żadnym leśnikiem tak naprawdę jesteś Elżbieta Aleksandra Maria Windsor... Wasza Wysokość zdradziła się liczbą mnogą w swych wypowiedziach.
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-06-04, 15:42   

A do czego dawać argumenty jak latarka, piłka itp. mi są całkowicie obojętne?

Jeśli tylko uda się zmieścić w budżecie, podobnie jak to w jednym z ostatnich wątków pokazałeś, to nie ma problemu.
Podsunąłem temat moskitiery, bo bywa naprawde wybawieniem np, w okresie maja. I jesli tylko miałbym wybierać na czym zaoszczędzić to właśnie na latarce czy pile - bo nadal uważam iż sa najmniej koniecznym elementem ekwipunku.
śpimy pod tarpem, nie w namiocie - przyda się moskitiera.

Dobrym posunięciem, jest umieszczenie ostatecznej wersji ekwipunku na pierwszej stronie.
Co do liczby mnogiej w wypowiedzi. Miki równiez uzył mnogiej.
Jak już się czepiać, to dziadek ze strony matki nazywał się Romanow.
 
     
Offtime 
niedzielny harcerzyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 16:48   

Zirkau napisał/a:
A do czego dawać argumenty jak latarka, piłka itp. mi są całkowicie obojętne?

Tak, opinię tą wyraziłeś już wcześniej. Na to ja podałem Ci kilka argumentów (przynajmniej na latarkę) za tym iż powinna pozostać. gdyby to miałaby być dyskusja to normalną koleją rzeczy byłoby obalenie moich argumentów. Jednak Ty dalej powtarzasz że Twoja racja jest bardziej Twojsza i koniec. To nie dyskusja.
Wcześniej zauważyłeś że to lista dla początkującego survivalowca a nie dla Offtime.
Teraz ja pozwolę sobie zauważyć że to również nie jest lista tylko dla Zirkau. Jak chcesz zmian to przekonaj oponentów w dyskusji.
Zirkau napisał/a:
Jeśli tylko uda się zmieścić w budżecie, podobnie jak to w jednym z ostatnich wątków pokazałeś, to nie ma problemu.
Podsunąłem temat moskitiery, bo bywa naprawde wybawieniem np, w okresie maja. I jesli tylko miałbym wybierać na czym zaoszczędzić to właśnie na latarce czy pile - bo nadal uważam iż sa najmniej koniecznym elementem ekwipunku.
śpimy pod tarpem, nie w namiocie - przyda się moskitiera.

To że uważasz iż są mało istotne to już wiem, ale dlaczego? Zlewasz moje argumenty a domagasz się prawa do dyskusji...
Zirkau napisał/a:
Dobrym posunięciem, jest umieszczenie ostatecznej wersji ekwipunku na pierwszej stronie.
Co do liczby mnogiej w wypowiedzi. Miki równiez uzył mnogiej.
Jak już się czepiać, to dziadek ze strony matki nazywał się Romanow.
_________________
Moja kolekcja militariów

Casual Survival Blog
_________________
Forum internetowe nie służy dyskusji, co najwyżej wymianie poglądów.
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-06-04, 17:43   

Offtime napisał/a:
Zirkau napisał/a:
A do czego dawać argumenty jak latarka, piłka itp. mi są całkowicie obojętne?

Tak, opinię tą wyraziłeś już wcześniej. Na to ja podałem Ci kilka argumentów


ja argumenty powadawalem juz wcześniej. Powtarzać się/: uważam latarkę za rzecz nie obowiązkową, niekonieczną ponieważ:
- W okresie letnim dzień zwykle jest bardzo długi.
- zwykle posiadamy już jedną w komórce która jest stałym elementem naszego wyposażenia jak niegdyś zegarek na ręce.

Piłka:
- do czego ? Proponowałem wcześniej scyzoryk Victorinoxa, on piłkę już posiada.
- nie widzę powodu, co miałby ciąć i w jakim celu. Chyba do zabicia nudy.

Środek na komary, papier toaletowy - jak wazne dwie rzeczy które traktujemy jak oczywiste i zawsze niemal zapominamy dodać do obowiazkowej listy ekwipunku.
Ogólnie lista ma apteczkę, a brak środków higieny. Zwykła szmatka za 2 zł (a raczej dwie, jedna do naczyń druga dla nas), jakies mydło w płynie czy zwykłe/żel czyszczący, szczoteczka do zebów + pasta lub guma do żucia, papier toaletowy. A nieraz zwany taśmą życia.....
Ostatecznie doskonałą szczoteczkę można zrobic z gałazki tarniny, nie dość ze świetna szczotka, to jeszcze ma własciwości bakteriobójcze. Ale tu wchodzimy już w znajomość roślin i grzybów.
 
     
thrackan 
Manufaktura strużyn


Pomógł: 10 razy
Wiek: 33
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 17:56   

Zirkau napisał/a:
- zwykle posiadamy już jedną w komórce która jest stałym elementem naszego wyposażenia jak niegdyś zegarek na ręce

To nie jest takie znowu standardowe wyposażenie telefonu. Jak kogoś stać na wypakowaną gadżetami komórkę, to raczej ma większy budżet ogólny... :roll:

Inna sprawa, że zapalniczkę z wbudowaną latarką 1x led można kupić już za 2,50zł... na długo nie starczy, ale zawsze to coś :)
_________________
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
 
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-06-04, 18:03   

z tym budżetem to jest różnie. Młody ma fajną komórkę, ale na wypad do lasu rodzic skapi, bo nie pochwala tego. Bo nowy dres pobrudzi.
A co do komórek i ich latarek. Zawsze mam takie za 1 zł, i nie pamiętam kiedy nie mialy tych latarek.

Tak jak pisal Offtime, jesli są jeszcze wolne środki w "budżecie" to warto, w pierwszej kolejności kupić latarkę. Na zupełnie ostatnim miejscu umieściłbym tą piłkę. Lepiej byłoby za zaoszczędzone pieniądze kupił lepszy nóż - scyzoryk Victorinoxa. Właśnie dlatego że scyzoryk, ułatwia otwieranie butelek czy puszek, nawet tych z "własnym otwierczem" który się właśnie urwał i nie trzeba tepic ostrza głównego. Posiada często wykałaczke czy pensetę. Kolejny ważny element którego często nie posiada tzw. apteczka samochodowa. bywa że właśnie wybrany scyzoryk piłkę również posiada.
 
     
thrackan 
Manufaktura strużyn


Pomógł: 10 razy
Wiek: 33
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 18:26   

Zirkau napisał/a:
A co do komórek i ich latarek. Zawsze mam takie za 1 zł, i nie pamiętam kiedy nie mialy tych latarek.

Wszystko jeszcze zależy od taryfy/abonamentu i stażu abonenckiego u danego operatora. Te czynniki mogą powodować nawet do 2kzł różnicy w cenie tego samego modelu telefonu. Więc to że Ty kupowałeś telefony za 1zł to zupełnie nic nie znaczy ;-)

Co do Vicka - zgoda. Przy małych funduszach można by pomyśleć o tych używkach z demobilu bodajże BW wspominanych już przy kilku okazjach.
_________________
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
 
 
     
Offtime 
niedzielny harcerzyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 18:34   

Zirkau napisał/a:
Offtime napisał/a:
Zirkau napisał/a:
A do czego dawać argumenty jak latarka, piłka itp. mi są całkowicie obojętne?

Tak, opinię tą wyraziłeś już wcześniej. Na to ja podałem Ci kilka argumentów


ja argumenty powadawalem juz wcześniej. Powtarzać się/: uważam latarkę za rzecz nie obowiązkową, niekonieczną ponieważ:
- W okresie letnim dzień zwykle jest bardzo długi.
- zwykle posiadamy już jedną w komórce która jest stałym elementem naszego wyposażenia jak niegdyś zegarek na ręce.

Piłka:
- do czego ? Proponowałem wcześniej scyzoryk Victorinoxa, on piłkę już posiada.
- nie widzę powodu, co miałby ciąć i w jakim celu. Chyba do zabicia nudy.

Środek na komary, papier toaletowy - jak wazne dwie rzeczy które traktujemy jak oczywiste i zawsze niemal zapominamy dodać do obowiazkowej listy ekwipunku.
Ogólnie lista ma apteczkę, a brak środków higieny. Zwykła szmatka za 2 zł (a raczej dwie, jedna do naczyń druga dla nas), jakies mydło w płynie czy zwykłe/żel czyszczący, szczoteczka do zebów + pasta lub guma do żucia, papier toaletowy. A nieraz zwany taśmą życia.....
Ostatecznie doskonałą szczoteczkę można zrobic z gałazki tarniny, nie dość ze świetna szczotka, to jeszcze ma własciwości bakteriobójcze. Ale tu wchodzimy już w znajomość roślin i grzybów.


Czy dzień jest długi czy nie, łatwo wylądować w nocy bez ognia i światła. To że dzień jest długi nie znaczy że noc nie nadejdzie, czy tez deszcz nie spadnie uniemożliwiając nam rozpalenie ognia.
Światło i morale z nim związane są wyjątkowo istotna rzeczą w tematyce survivalu.

Co do komórki, żeby lista nie była przekłamana jak jej wcześniej zarzucałeś, trzeba by telefon doliczyć do budżetu ;-)

Co chcę ciąć?
Nie chcę palić drobnicą całą noc, nie chcę przepalać grubego coby ogień nie wylazł za ognisko jak zasnę.
Piłką wicka się umęczysz tnąc grubsze drewno, wiem bo mam i próbowałem.

Środek na komary i papier toaletowy ważna rzecz, trzeba pomyśleć o dodaniu do listy. Choć z drugiej strony na listę nie wciągamy jedzenia czy innych "zużywalnych" rzeczy, dlaczego te mielibyśmy dodać? Cały czas mam wrażenie że nie zależy Ci na liście tylko na mieniu racji i spontanicznie wymyślasz problemy ;-)

thrackan napisał/a:
[...]

Co do Vicka - zgoda. Przy małych funduszach można by pomyśleć o tych używkach z demobilu bodajże BW wspominanych już przy kilku okazjach.

Mam takiego wicka, fajnie to się nim tnie drewno nie grubsze niż nadgarstek, takie można złamać...
_________________
Moja kolekcja militariów

Casual Survival Blog
_________________
Forum internetowe nie służy dyskusji, co najwyżej wymianie poglądów.
 
     
siux 
Karol


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 382
Skąd: ŚNIEŻYCOWY JAR, Wlkp
Wysłany: 2011-06-04, 18:50   

Zirkau, Offtime nie zachowujcie się jak panowie na ul. Wiejskiej w W-wie. :mrgreen:
A teraz moje refleksje: apteczka- znalazłem na aukcji apteczki za 9zł (z przesyłką 16) więc jeszcze mniej niż pisał Offtime. Faktem jest, iż w tej apteczce są tylko gaza jałowa i gumowe rękawiczki he he :mrgreen: Ale bądźmy pragmatyczni... czyż KAŻDY z nas nie znajdzie w domu plastrów na odciski, wody utlenionej, tabletki przeciwbólowej i jakiegoś bandaża????? Ewentualnie można zabrać apteczkę z auta, która leży tam zazwyczaj nieużywana latami.... Wiem, zaraz ktoś napisze, że nie ma auta, ale nie wierzę, że ktoś nie ma po prostu w domu w szafce plastra, bandaża itd.
Latarka- rzecz ważna, ale też pewno większość w domu jakąś latarkę ma. Nie koniecznie, taktyczną, może jakiś marketowiec lub bazarowiec, ale jak dla mnie ważniejszą rzeczą są same baterie, które mogą kosztować ze 3 razy więcej od samej latarki!!! Jak idziesz latem to spoko, ale zimą noc długa, mróz i aku musi być naprawdę dużo lepsze od samej latarki!!
Nóż-też pewnie każdy coś w domu znajdzie, jakiś scyzoryk po ojcu, dziadku czy jakaś finka po bracie, nawet jakiegoś kuchenniaka można na pierwszy raz zabrać i też ten kijek na ognisko się wystruga... :-D
Reasumując.... to co ewentualnie zaoszczędziłbym na apteczce, czy nożu dołożyłbym do baterii.
Oczywiście wszystko dotyczy zestawu zaproponowanego prze Offtime, bo wiadomo, że każdy tworzy swój zestaw i jeden obejdzie się bez latarki, inny bez kuchenki turystycznej itd.
_________________
"nikt jeszcze nie wie, czy stare słońce zarysuje nowy dzień..."
https://picasaweb.google.com/traper.w
 
     
Offtime 
niedzielny harcerzyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 19:02   

Niby masz rację, ale podążając tym tropem to po co plecak kupować, każdy kto do szkoły chodził lub chodzi to jakiś tornister w domu ma.
Po co śpiwór kupować skoro każdy w domu jakiś koc ma.
Po co plandekę kupować skoro chyba każdy w domu worki na śmieci ma.
and so on and so on...
_________________
Moja kolekcja militariów

Casual Survival Blog
_________________
Forum internetowe nie służy dyskusji, co najwyżej wymianie poglądów.
 
     
siux 
Karol


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 382
Skąd: ŚNIEŻYCOWY JAR, Wlkp
Wysłany: 2011-06-04, 19:24   

Offtime oczywiście cała ta dyskusja dotyczy pierwszych wyjść w teren, bo z czasem wymieniamy sprzęt po trochu na bardziej trwały, solidny itd. Niektóra młodzież nosi też do szkoły popularną kostkę na plecach, więc może ktoś nie będzie musiał akurat kupić plecaka do lasu, ale kupi może lepszy nóż....
Chodzi mi generalnie o to, że lista nie może być sztywno obramowana! Załóżmy, że suma zostaje 250zł ale elementy z listy mogą się ewentualnie zmieniać w zależności od potrzeby konkretnego usera. Żebyście się już nie kłócili z Zirkauem czy brać kuchenkę, czy folię ratunkową :lol:
_________________
"nikt jeszcze nie wie, czy stare słońce zarysuje nowy dzień..."
https://picasaweb.google.com/traper.w
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2011-06-04, 19:27   

Dokładnie, taka lista jest IMO pozbieraniem informacji z całego forum, popartych doświadczeniem, dla nowych kolegów i koleżanek aby uniknąć ciągłych pytań: "jaki tani i dobry nóż", albo "jaki tani namiot", "pierwsza nocka" itp. Ktoś wchodzi na listę i ma wsio podane na tacy. Z cenami.
_________________
 
 
     
thrackan 
Manufaktura strużyn


Pomógł: 10 razy
Wiek: 33
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-04, 19:32   

Offtime napisał/a:
Mam takiego wicka, fajnie to się nim tnie drewno nie grubsze niż nadgarstek, takie można złamać...

Wycofuję propozycję. Myślałem, że te scyzoryki mają nożyczki i pęsetę. Co do piłki, fakt, do grubych gałęzi to nie jest szczyt wygody, ale zdarzało mi się przecinać badyle grabowe o średnicy 9cm. Złamać tego bez piłowania nie dałem rady

siux napisał/a:
ale zimą noc długa, mróz i aku musi być naprawdę dużo lepsze od samej latarki!!


Patrz:

wolfshadow napisał/a:
Może wzorem kalkulacji dla UL warto byłoby sporządzić listę biwakowego sprzętu niskobudżetowego z którym luksusowo można wyskoczyć w teren na kilka dni od późnej wiosny do wczesnej jesieni?
_________________
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
 
 
     
siux 
Karol


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 382
Skąd: ŚNIEŻYCOWY JAR, Wlkp
Wysłany: 2011-06-04, 19:56   

thrackan napisał/a:
Patrz:

wolfshadow napisał/a:
Może wzorem kalkulacji dla UL warto byłoby sporządzić listę biwakowego sprzętu niskobudżetowego z którym luksusowo można wyskoczyć w teren na kilka dni od późnej wiosny do wczesnej jesieni?

No jeśli tak to wykluczmy od razu śpiwór, wystarczy dobrze się ubrać.... a to znowu temat do zażartej dyskusji he he
Ale jak pisałem, nie uważam, że akurat Ty czy ktoś inny MUSI zabrać latarkę.... Lista ma być elastyczna
_________________
"nikt jeszcze nie wie, czy stare słońce zarysuje nowy dzień..."
https://picasaweb.google.com/traper.w
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 9