www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Abscessus Perianalis
2010-10-10, 13:27
Winko
Autor Wiadomość
ArturZ
Przechadzający się


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 151
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2013-02-10, 23:50   

A ja właśnie wypiłem butelkę malinowego. Jednak winogronowe i wiśniowe najlepsze i najłatwiejsze do uzyskania. Nie od parady króluje w winnicach.
_________________
Wilki.pl | Niedźwiedzie.pl
 
     
BRAT_MIH 
Mihu


Pomógł: 8 razy
Wiek: 44
Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 355
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-02-12, 16:14   

Mam kilka butelek 3 letniego wina wiśniowego, zrobiłem i nie wypiłem. Mam w butli wino ryżowo-rodzynkowe już też ze 3 lata. Sobie czeka. Z tego roku po raz pierwszy pędziłem winko z czarnych winogron ze swojej działki. Wyszło całkiem całkiem, przed wczoraj spuściłem jedna butelkę i nie wiem czemu znowu ruszyło z lekka. To dobrze, bo słodkie trochę. Nie jestem fanem win, wolę piwsko, ale w najbliższy weekend zajmę się może tym wiśniowym wreszcie :)
_________________
"Nie ma nikt na świecie domu jak my mamy, jest zielony latem , zimą śnieżnobiały, mamy dach z gałęzi, z mchu miękkiego łóżko, lampą jest nam księżyc ponad leśną dróżką. Idą, idą leśni, kompas mają z gwiazd ... "
 
 
     
Rudyhipis 

Wiek: 29
Dołączył: 11 Lut 2013
Posty: 20
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-02-12, 22:47   

Ja natomiast postanowiłem wypróbować przepis na wino mojego brata ciotecznego. Mianowicie wino z...przetworów. Wszystkie stare dżemy, soki, powidła, marmelady itd. (trafiały się nawet takowe z 1993 roku! czyli przeżyły nawet przeprowadzkę) wrzuciłem do baniaka i dodałem drożdży. Cukru nie trzeba było, wody tak samo (tak mi się wydawało) po paru miesiącach otwieram a tam kompot z leciutkim posmakiem alkoholu, mogło mieć z 1%...nie wiedziałem dlaczego ale tak się stało (dodam ze to moje pierwsze winko). Ojczulek podpowiedział coby się nie załamywać tylko nastawić od nowa. Tak więc zlałem to coby odciągnąć gęstsze, rzadsze zlałem jeszcze raz do baniaka, dodałem drożdży po raz drugi i trochę wody (ze 2litry). Teraz chodzi jak złoto (tak przynajmniej mówi mój tata, który swoje w życiu upędził) i nie pozostaje mi nic innego jak czekać na efekt końcowy. za ładnych parę miesięcy mam nadzieję, że będę mógł się pochwalić winkiem.
 
     
ArturZ
Przechadzający się


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 151
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2013-09-13, 17:17   

Wieczorem skonsumowałem butelkę wina sosnowego.
Pędy sosny zbierałem w maju, miał być syrop na zimę, ale pędy zaczęły fermentować. Dzikie drożdże z pędów sosnowych jakieś mocne były, bo zasypywanie cukrem nic nie dawało. Dodałem więc porcję wody i butelkę zatkałem rurką fermentacyjną. Gdy fermentacja ustała zlałem winko z nad osadu. Młode wino miało smak bimbru. Było mętne, więc żeby się szybko sklarowało dodałem trzy łyżki esencji z czarnej herbaty.
W tamtym tygodniu po raz drugi zlałem winko z nad osadu, było już klarowne. Wypiłem.
Na forach winiarskich ludzie piszą, że wino sosnowe jest okropne w smaku. Te moje było pyszne. Smak bimbru wyczuwalny podczas pierwszego zlania zniknął, a na jego miejsce pojawił się nieokreślony smak, który nazwał bym korzenny. W maju znów będę zbierał pędy sosny.

Teraz kolej na konsumpcję wina z mniszka lekarskiego, też zrobiłem butelkę na przetestowanie, czy warto.
_________________
Wilki.pl | Niedźwiedzie.pl
 
     
Grenland 
Grenland

Wiek: 46
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 13
Skąd: Raciąż
Wysłany: 2013-09-13, 18:12   

Jestem ciekaw jak chciałeś uzyskać syrop z młodych pędów nie zasypując ich cukrem.Bo tak to rozumie.Ja robię syrop od kilku lat z młodych zielonych szyszek i zawsze jest dobry.Zimą dolewam do herbatki.Robiłem też sosnową nalewkę ale średnio mi smakowała.
_________________
Grenland
 
     
Apo 
WATAHA Z POPRAWCZAKA


Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 28 Lis 2011
Posty: 744
Skąd: Lasy Pomorza
Wysłany: 2014-01-20, 11:01   

Tanie pomarańcze!
Ma ktoś sprawdzony przepis na wino z pomarańczy? Mam 7 kilo w domku i chciałabym je zamienić w % trunek ;)
_________________
look deep into nature and then you will understand everything better

I've got the power to fly into the wind, the power to be free to die and live again. This power's like fire, fire loves to burn!
 
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 50
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 184
Skąd: małopolska
Wysłany: 2014-01-20, 11:59   

Grenland napisał/a:
Jestem ciekaw jak chciałeś uzyskać syrop z młodych pędów nie zasypując ich cukrem.Bo tak to rozumie.Ja robię syrop od kilku lat z młodych zielonych szyszek i zawsze jest dobry.Zimą dolewam do herbatki.Robiłem też sosnową nalewkę ale średnio mi smakowała.

Szyszki sosnowe? Kiedy najlepiej zbierać
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
ArturZ
Przechadzający się


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 151
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2014-01-20, 18:53   

Apo napisał/a:
Tanie pomarańcze!
Ma ktoś sprawdzony przepis na wino z pomarańczy? Mam 7 kilo w domku i chciałabym je zamienić w % trunek ;)

Rób tak jak każde inne wino: wyciśnij sok, drugie tyle dodaj wody i dosłodź żeby było mocno słodkie, (ja osobiście bym dorzucił do butli kilkanaście owoców białych winogron) dodaj drożdży winiarskich (uaktywnij je zgodnie z instrukcją na opakowaniu), zatkaj rurką fermentacyjną lub szmatą i odstaw w spokojne miejsce (temperatura otoczenia pomiędzy 15 - 25 stC). Po 4 tygodniach zlej winko znad osadu - możesz wtedy według gustu dosłodzić. Teraz trzeba odstawić winko na dojrzewanie i klarowanie - minimum 3 miesiące. Można zatkać jak wcześniej lub szczelnie - wtedy jeśli jeszcze drożdże żyją to wyjdzie wino musujące lub rozsadzi butlę. Jeśli jest potrzeba, można wino pić bez dojrzewania i klarowania - ja często przy zlewaniu znad osadu konsumuję sporą ilość, potem przy każdym kolejnym również (zazwyczaj zanim moje winko trafi do butelek to 3 razy znad osadu ściągam).
_________________
Wilki.pl | Niedźwiedzie.pl
 
     
miśka 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 02 Mar 2011
Posty: 202
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2014-01-21, 23:47   

Apo napisał/a:
Tanie pomarańcze!
Ma ktoś sprawdzony przepis na wino z pomarańczy? Mam 7 kilo w domku i chciałabym je zamienić w % trunek ;)

ha! mój brat ostatnio eksperymentuje z bananami i kiwi, wbijajcie na Witawkę na degustacje, dogadacie się ;)
 
 
     
Bubel 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 547
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-01-22, 12:31   

fakt - w biedrze pomarańcze po 1,80 o_O
polecam zrobić nalewkę na SAMEJ skórce pomarańczy (otartej) i goździkach. MNIAM!
 
 
     
maciosek 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 55
Skąd: wawa
Wysłany: 2014-01-22, 13:24   

Bubel, możesz coś więcej napisać na temat tego przepisu na nalewkę ze skórki pomarańczy i goździków? Co i jak. Trochę tych skórek wyrzucam, a można by inaczej wykorzystać :)
 
     
Bubel 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 547
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-01-22, 13:34   

szczerze Ci powiem że nigdy nie mam przepisu. Wszystkie nalewki robię na wyczucie, a mimo to - jak głoszą zlotowe legendy - wychodzą mi niezgorsze ;)
W tym wypadku wrzuciłbym otartą skórkę z 5-6 pomarańczy, garstkę goździków (20szt?) lekko utłuczonych w moździerzu + laskę wanilii opróżnioną i lekko pociętą do litrowej butelki, zalałbym wodą i spirytusem/dobrym (klarownym i pozbawionym zapachu) bimbrem do osiągnięcia ~60% zostawiłbym na jakiś miesiąc, nastepnie spróbował, dodał odpowiednią ilość miodu (najlepiej spadziowego lub gryczanego bo ciemniejsze), a następnie odstawił na kolejne min. 2 tygodnie a najlepiej z 4-5 mies.
Po czasie wszystko przelać przez sitko/filtr do oczyszczania lakieru samochodowego (najlepsza średnica oczek do filtracji nalewek) i tyle. Gotowe.
Jednak to wszystko jak wspominałem wyczucie :/ Zawsze jak próbuję zrobić coś zgodnie z narzuconym przepisem to wychodzi mi jakieś..... G ;)
edit: tak sobie pomyślałem że jakby jedną czy drugą gwiazdkę anyżu dodać to też by nie było głupie, tylko ciężko go kupić :/
 
 
     
maciosek 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 55
Skąd: wawa
Wysłany: 2014-01-22, 13:38   

OK. Dzięki. To już jakieś cenne wskazówki. Właśnie się zastanawiałem do czego wykorzystać laskę wanilii, która zalega w szufladzie :) Będę kombinował
 
     
Bubel 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 547
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-01-22, 13:42   

O! przypomniałeś mi w sumie o czymś :D
Wpadaj na zlot i przywieź do degustacji ;)
 
 
     
maciosek 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 55
Skąd: wawa
Wysłany: 2014-01-22, 13:46   

Jeśli tylko termin nie będzie mi z niczym kolidował to wpadnę razem z buteleczkami. Mam jeszcze sporo wina z zeszłego roku :)
 
     
Doczu 
Litewski Cham


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25 Mar 2009
Posty: 1356
Skąd: Pinecity
Wysłany: 2014-01-22, 13:46   

Bubel na Boga - 20 goździków ?! Stary toz to zabije cały smak pomarańczy.
5-6 to jest max i nie rozgniecionych a w całości.
 
     
Bubel 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 547
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-01-22, 13:59   

Może i masz rację - kto jak kto, ale Ty w alkoholu masz praktykę :P
a poważnie: te 20 goździków to wcale nie jest jakaś ogromna ilość. jedna łyżeczka jakbyś ze słoika nabrał...
 
 
     
Dźwiedź 
brat cebka


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 708
Skąd: GoldenCity
Wysłany: 2014-01-22, 14:09   

Doczu, - on podaje proporcje na kanister bimbru kupionego od ruskich sołdatów :mrgreen:
_________________
BUK, HUMOR i DZICZYZNA
 
     
Bubel 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 547
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-01-22, 14:18   

no patrzta ludzie.... a jak częstowałem to pili i nie marudzili :P zarazem cytrusowy kardamon jesienią jak i ziele angielskie na ostro u Marshalla dziwnie szybko się rozłaziły jak na tak kiepskie proporcje icon_twisted
 
 
     
Doczu 
Litewski Cham


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25 Mar 2009
Posty: 1356
Skąd: Pinecity
Wysłany: 2014-01-22, 14:42   

No jak ktoś woli zamiast nalewki o samku owoców miec nalewkę ziołową, to... kto bogatemu zabroni ? :) Można i 30 goździków dać.
Ale poważniej, to na 1 L nastawu bałbym się dać więcej niż 2-3 sztuki. Cała laska wanilii to też dużo. Połowa a jeszcze lepiej ćwierć laski spokojnie by wystarczyło. No ale każdy ma swoje gusta. Ja uznaję, że nalewki owocowe ma być czuć owocami, a ziołowe ziołami/przyprawami. W tych ostatnich nie gustuję, choć swego czasu piłem nalewkę czosnkową i była bardzo smaczna.
 
     
Apo 
WATAHA Z POPRAWCZAKA


Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 28 Lis 2011
Posty: 744
Skąd: Lasy Pomorza
Wysłany: 2014-01-24, 18:35   

Dzięki ArturZ, przyszłe winko już stoi i "bulboni". Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie próbmy baniaczek 5 litrowy ;-)
Miśka niie wiem, czy Twój brat będzie zadowolony, że tak pochopnie rozporządzasz jego winem.. No wiesz, że mnie dwa razy namawiać nie trzeba ;-)

Nota bene Bublowy specyfik, który piłam na 40% Marshalla był rzeczywiście mooooooooocno doprawiony ;)
_________________
look deep into nature and then you will understand everything better

I've got the power to fly into the wind, the power to be free to die and live again. This power's like fire, fire loves to burn!
 
 
     
ArturZ
Przechadzający się


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 151
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2014-05-09, 10:59   

Mi właśnie bulgocze winko z żeńskich pędów sosny. W tym roku dorwałem pędy z dużą zawartością pyłku kwiatowego. Wstępny kolor wina jest fajny - mocno żółty, słoneczny.
Przepis:
- Pędy sosny - 1/4 pojemność baniaka (przy fermentacji burzliwej podejdą pod samą górę baniaka, potem trzeba je będzie strzepnąć uderzając kijkiem w baniak).
- Woda z cukrem - ma być mocno słodka, ale nie mega słodka, czy syrop. Dopełnić do 3/4 baniaka
- Cytryna lub sok z cytryny, tak na oko w zależności od pojemności baniaka, np. jedn plasterek cytryny bez skóry na 2,5 litra nastawy.
- rodzynki - na oko, np. garść na 15 litrów.
- drożdze winiarskie - ja używam aktywnych, bo mniej przy nich zabawy, ale w smaku są gorsze od szlachetnych.

ps. A u Ciebie Apo, jak wyszło wino pomarańczowe?
_________________
Wilki.pl | Niedźwiedzie.pl
 
     
Grigor 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Paź 2010
Posty: 168
Skąd: Łask- Łódzkie
Wysłany: 2014-08-23, 10:53   

W tym roku obficie obrodziła jeżyna. Pojechałem do babci (dla której krzyczałem o krew- wyszła ze szpitala i powraca powoli do formy) i dałem się namówić żeby utargać wiadro dzikiej na jakiejś ciotki miejscówce na winko. Poszło szybko, bo miejscówka zacna a i ciocia cobym zapału nie stracił i robota szła szybciej bo się zmierzch zbliżał zbierała razem ze mną. Z wiadra 10L wyszło ok. 7-8kg owoców, a po wyciśnięciu ok 5.2 L moszczu. Rzecz zaczęła się w sumie w niedzielę. Miałem też z litr w osobnym woreczku, wycisnąłem, zagotowałem coby dzikie drożdże zabić, dosłodziłem, ostudziłem i w wyparzoną butelkę z drożdżami coby matka wystartowała. Następnego ranka batalia żeby wysterylizować i osłodzić resztę soku i wlać do balonu coby na drożdże czekał. Podpowiem na własnym błędzie: NIE RÓBCIE TEGO W GARNKACH EMALIOWANYCH, teraz ich wnętrza mają piękny kolor jagód lub denaturatu jak kto woli :mrgreen: Co ciekawe, po dwóch dniach nic mateczka, po trzech też nic, czwartego (czwartek) rano miałem wylać i zrobić na jakimś dżemie czy coś, albo sok po prostu przelać w słoiki i zapasteryzować coby się nie zmarnował. Wchodzę do kuchni a tam w koło butelki latają owocówki i pozostałości owoców uniosły się niczym góra lodowa ponad sok :-) Zadziwiony że tak długo to trwało, acz zadowolony że jednak ruszyło przelałem do balonu, i tak w godzinach wieczornych można było usłyszeć pierwsze nieśmiałe bąbelki co2 wylatujące z rurki. Na razie zgodnie z zaleceniami fermentacja na moszczu, później woda, herbata i reszta cukru (wpierw myślałem nad mocnym trunkiem i sypnąłem go wg starej receptury z 1.5 kg na 17% mocy, ale teraz ochłonąłem i dobiorę jego ilość na nieco słabsze po rozcieńczeniu, bardziej do raczenia się niż urżnięcia, bo od tego się robi ryżówkę :mrgreen: ) A jak tam u was mości winiarze, dzieje się co w balonach?
_________________
Prawdziwą porażką jest nie przegrać, lecz w ogóle nie podjąć walki.
 
     
viragolo 
viragolo


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 29 Wrz 2014
Posty: 127
Skąd: Lewin Brzeski
Wysłany: 2015-03-19, 12:49   

Z czego możnaby popełnić winko wczesną wiosną ? :) (mam na myśli dzikie składniki naturalne, nie z biedronki)
_________________
Carpe Diem
 
 
     
ArturZ
Przechadzający się


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 151
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2015-03-19, 22:55   

Kwiatowe możesz preparować. Tylko stanowisko bogate w surowiec musisz posiadać. U mnie pojawiły się kwiaty podbiału, niedługo pewnie mlecze się pojawią.
_________________
Wilki.pl | Niedźwiedzie.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11