łuk ogniowy
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
-
- Posty: 119
- Rejestracja: 03 sty 2010, 23:43
- Lokalizacja: Szczecin
- Gadu Gadu: 2987112
- Tytuł użytkownika: Kniejołaz
- Płeć:
Dąb ma rację. Zawsze gdy rozpalałem ogień łukiem ogniowym i nie stosowałem żadnego nawilżacza, to tarcie wytwarzało się na obu końcach świdra - efekt tego był taki, że oba końce zaczynały po chwili "dymić". Gdy jednak używałem świeżego liścia lub trawy aby zmiejszyć tarcie w klocku dociskowym, zwęglała się tylko ta cześć świdra, która siedziała w deseczce. Tak więc zastosowanie "nawilżacza" w postaci świeżego liścia lub trawy nie zaszkodzi, a napewno pomoże - pozwoli nam zaoszczędzić trochę energii i zmniejszy zużycie nawilżonej części świdra. Z tego właśnie względu nie mogę zgodzić się z opinią Fredde'a.
-
- Posty: 722
- Rejestracja: 01 lut 2008, 02:11
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Tytuł użytkownika: DD Hammocks
- Kontakt:
-
- Posty: 119
- Rejestracja: 03 sty 2010, 23:43
- Lokalizacja: Szczecin
- Gadu Gadu: 2987112
- Tytuł użytkownika: Kniejołaz
- Płeć:
Cóż, nie da się ukryć, że można z sukcesem używać łuku ogniowego bez "nawilżania" otworu w klocku dociskowym - dla niektórych osób oczywiście nie będzie to miało znaczenia - zwłaszcza, jeżeli swojego zestawu planuje użyć jednorazowo. Sam listek wytrzyma chwilke, ale soki tego listka zostaną "wtarte" w otwór klocka i czubek świdra podczas kręcenia i dzięki temu czubek nie będzie się tak szybko zwęglał w wyniku tarcia. Jeżeli jednak ma to być zestaw wielorazowego użytku, to warto zastosować świeży liść lub trawę w klocku dociskowym - świder będzie się obracał łatwiej, a w dodatku czubek świdra siedzący w klocku dociskowym tak szybko się nie zwęgli/zetrze i nie trzeba będzie go po każdym użyciu ostrzyć od nowa.
Wytrzyma na tyle długo aby powstał żar.Treasure Hunter pisze:Ile taki listek wytrzyma? Będzie trzeba zrobić testy dokładnie pod tym kątem.
https://www.instagram.com/whittling_bushcraft/
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...
"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...
"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
- earthtraveler
- Posty: 79
- Rejestracja: 04 cze 2010, 09:35
- Lokalizacja: Kozłowo
- Gadu Gadu: 6793090
- Tytuł użytkownika: Lubię sobie połazić
- Płeć:
Myślę że fajnie dać go na warstwę na którą kładziemy żar, a na dalszą trawę czy coś innego , bo on bardzo szybko się spala.
https://www.instagram.com/whittling_bushcraft/
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...
"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...
"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
- earthtraveler
- Posty: 79
- Rejestracja: 04 cze 2010, 09:35
- Lokalizacja: Kozłowo
- Gadu Gadu: 6793090
- Tytuł użytkownika: Lubię sobie połazić
- Płeć:
Jak ja sie ostatni namęczyłem zeby rozpalic ogien łukiem ..ze 4 dni walczyłem..i nie rozpaliłem:/ powód?...mokre drewno(podstawa) a myslalem ze wyschło porzadni....,wiec dałem sobie spokoj ..ale,ale..wyruszylem do lasu znalazłem suchy czarny bez i hura!!! udało sie za pierwszym razem... :lol:drewno było suche mimo ze wczesniej ze 2 dni padało hehe
- Parthagas
- Posty: 816
- Rejestracja: 28 sie 2007, 08:46
- Lokalizacja: Mława
- Tytuł użytkownika: kumpel staffików
- Płeć:
A ja najbezczelniej w świecie wydłubałem w bukowym klocku grzybkowaty otwór i wlałem w niego roztopiony z pocisków od kałacha ołów. Gdy metal zastygł i utwierdził w załamaniach klocka, nawierciłem czubkiem noża otwór i teraz nic się nie zwęgla. Właśnie wróciłem znad jeziorka, gdzie rozpalałem ogniska różnymi sposobami. Świetnie jako podpałka, zarówno przy łuku, jak też krzesiwie tradycyjnym sprawdzała się zmielona wysuszona trawa. Skąd zmielona - otóż wiele kosiarek do trawy ma opcję mielenia, więc po wysuszeniu zostaje świetny materiał podpałkowy. Rewelacyjnie się rozdmuchuje w połączeniu z żarem z łuku, jak też rzucony na hubkę. Osobiście zawijam to w rulonik z brzozowej kory i delikatnie dmucham lub wystawiam na działanie wiatru.
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
- thrackan
- Posty: 911
- Rejestracja: 16 cze 2009, 03:38
- Lokalizacja: Warszawa
- Gadu Gadu: 2123627
- Tytuł użytkownika: Manufaktura strużyn
- Płeć:
- Kontakt:
Możesz objaśnić to jeszcze raz, ale dokładnie i łopatologicznie? Czemu służy to działanie?A ja najbezczelniej w świecie wydłubałem w bukowym klocku grzybkowaty otwór i wlałem w niego roztopiony z pocisków od kałacha ołów. Gdy metal zastygł i utwierdził w załamaniach klocka, nawierciłem czubkiem noża otwór i teraz nic się nie zwęgla.
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
- Fredi
- Posty: 1015
- Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
- Lokalizacja: Skierniewice
- Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
- Płeć:
thrackan pisze:Możesz objaśnić to jeszcze raz, ale dokładnie i łopatologicznie? Czemu służy to działanie?A ja najbezczelniej w świecie wydłubałem w bukowym klocku grzybkowaty otwór i wlałem w niego roztopiony z pocisków od kałacha ołów. Gdy metal zastygł i utwierdził w załamaniach klocka, nawierciłem czubkiem noża otwór i teraz nic się nie zwęgla.
Kolega jest w tyle....Gryf dawno temu promował tą metodę.

"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
-
- Posty: 119
- Rejestracja: 03 sty 2010, 23:43
- Lokalizacja: Szczecin
- Gadu Gadu: 2987112
- Tytuł użytkownika: Kniejołaz
- Płeć:
Jako że wątek ten dotyczy nie tylko łuku ogniowego, ale także innych prymitywnych metod krzesania ognia, to zamieszczę skany stron z książki "Kultura ludowa Słowian", na których opisane (i zobrazowane) są tzw. prymitywne metody krzesania ognia znane m.in. dawnym Słowianom. Krzesiwo tzw. tradycyjne nie było w średniowieczu (zarówno wczesnym jak i późnym) czymś powszechnym, gdyż stal była wówczas droga - wyroby z niej także - w związku z czym stalowe krzesiwa posiadali jedynie co bardziej zamożni ludzie. Ci biedniejsi musieli więc posługiwać się technikami tzw. prymitywnymi, polegającymi na tarciu o siebie dwóch kawałków drewna, a jak to robili można przeczytać na poniższych stronicach. Miłej lektury życzę (i powodzenia, dla tych którzy będą chcieli z tym poeksperymentować
).







Ja pozwolę sobie zadać pytanie odnośnie powstałego żaru. Mianowicie, ukręcam sporo tego proszku, kopci się, że w oczy szczypie, ale kiedy przestaję kręcić i zabiera podkładkę z tym, co ma być żarem, nie ma dymu, proszek jest tylko minimalnie ciepły. Co robię nie tak? Zapewniam, że kręcę wystarczająco długo, aby powstał żar.
-
- Posty: 119
- Rejestracja: 03 sty 2010, 23:43
- Lokalizacja: Szczecin
- Gadu Gadu: 2987112
- Tytuł użytkownika: Kniejołaz
- Płeć:
Było by miło, gdybyś jeszcze napisał z jakiego drewna jest Twój świder i deseczka
To, że nie udaje Ci się uzyskać żaru może oznaczać, że wywierasz zbyt mały nacisk na deseczkę, kręcisz zbyt wolno lub za krótko w końcowej fazie albo po prostu używasz niewłaściwego drewna. Aby wytworzyć żar należy odpowiednio dobrać siłę nacisku i tempo kręcenia świdrem (w końcowej fazie nie kręci się już aby wytworzyć sam węgiel drzewny, lecz aby go "podpalić"; stworzyć żar - musisz więc zacząć kręcić o wiele szybciej niż wcześniej, pilnując aby wywierać odpowiedni nacisk) - a to jest coś co "wyrabia się" tylko poprzez trening i szlifowanie techniki. Próbuj do skutku, a gdy Ci się uda, to od tej pory będziesz już wiedział jaki nacisk wywierać. Spróbuj zrobić tak: w momencie, w którym pojawi się gęstszy dym lekko zwiększ nacisk, zacznij kręcić jeszcze szybciej i utrzymaj takie tempo przez jakieś 10-15 sekund.

Deseczka była jodłowa, wybrałem taką booo.. bo już była gotowa
. Świder szczerze powiedziawszy - nie wiem z czego jest, znalazłem kawałek toczonego drewienka o średnicy około 7mm, ściera się naprawdę dobrze. Przed momentem spróbowałem z MDF'em na podkładkę( gest rozpaczy), ale też nie udało się uzyskać żaru. Na dodatek rzemień pękł. Widać muszę jeszcze poćwiczyć, a za rady serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. 


-
- Posty: 119
- Rejestracja: 03 sty 2010, 23:43
- Lokalizacja: Szczecin
- Gadu Gadu: 2987112
- Tytuł użytkownika: Kniejołaz
- Płeć:
Zasadniczy błąd jaki popełniasz jest taki, że nie wiedząc z jakiego drewna jest świder możesz źle dobrać materiały. Świder powinien być wykonany z drewna twardszego niż deseczka lub o takiej samej twardości. Jeżeli - jak mówisz - dobrze się ściera, to znaczy że jest z jakiegoś miękkiego drewna, może nawet bardziej miękkiego niż deseczka. Druga rada jakiej mogę Ci udzielić jest taka, aby nie stosować gotowych materiałów, po pierwsze: dlatego, że nie zawsze będzie wiadomo z jakiego drewna są wykonane, a dwa: jedyne czego będziesz się uczył to technika, więc jak będzie trzeba taki zestaw wykonać od podstaw w lesie, to już będzie problem, bo nie będziesz umiał. Nie idź na skróty stosując gotowe materiały jeśli chodzi o takie rzeczy.Góral pisze:Deseczka była jodłowa, wybrałem taką booo.. bo już była gotowa. Świder szczerze powiedziawszy - nie wiem z czego jest, znalazłem kawałek toczonego drewienka o średnicy około 7mm
@Gryf: Rzemień jest przekroju prostokątnego, ale nie jest to jakiś znowu.. z najwyższej półki, kupiony w sklepie indyjskim, bardziej ozdobny niż służący do rozpalania ognia :p Pękł, bo świder się zaciął a ja zacząłem szarpać i.. trach!
@Blizbor: Rozumiem, jestem tego samego zdania. Obiecuję, że jak rozpalę ogień łukiem w domowych warunkach, to zabiorę się za wykonanie zestawu w, nazwijmy to, ekstremalnych warunkach. A co do twardości świdra, bardzo możliwe, że jest zbyt miękki, bo kiedy po dłuższym kręceniu go wyjmuję to z półokrągłego staje się spiczasty. Z kolei dzisiaj wykonałem nowy świder, dużo grubszy, i nie ma nawet za wiele dymu! Tylko kwiczy, piszczy, a świder zrobił się śliski
Może jest za twardy..
@Blizbor: Rozumiem, jestem tego samego zdania. Obiecuję, że jak rozpalę ogień łukiem w domowych warunkach, to zabiorę się za wykonanie zestawu w, nazwijmy to, ekstremalnych warunkach. A co do twardości świdra, bardzo możliwe, że jest zbyt miękki, bo kiedy po dłuższym kręceniu go wyjmuję to z półokrągłego staje się spiczasty. Z kolei dzisiaj wykonałem nowy świder, dużo grubszy, i nie ma nawet za wiele dymu! Tylko kwiczy, piszczy, a świder zrobił się śliski

- rudy rydz
- Posty: 90
- Rejestracja: 16 gru 2010, 19:07
- Lokalizacja: roztocze zach
- Tytuł użytkownika: ex pawel
- Płeć:
a co z ta metoda luku ogniowego w zimie? czy można na tej metodzie polegać w 100%?
[ Dodano: 2010-12-19, 11:38 ]
A i chcialem zapytać: a gdzie wy to wrzysko rozpalacie, przecież w każdym lesie jest zakaz niecenia ognia?
[ Dodano: 2010-12-19, 11:40 ]
czy macie jakiś kontakt z lesnikami. nie ganiaja was po lasach? Pytam o to wrzystko bo dopiero zaczynam a to wydaje mi sie dość ważne
[ Dodano: 2010-12-19, 11:38 ]
A i chcialem zapytać: a gdzie wy to wrzysko rozpalacie, przecież w każdym lesie jest zakaz niecenia ognia?
[ Dodano: 2010-12-19, 11:40 ]
czy macie jakiś kontakt z lesnikami. nie ganiaja was po lasach? Pytam o to wrzystko bo dopiero zaczynam a to wydaje mi sie dość ważne
Kiedy wędrujesz w samotności to skupiasz się na tym co robisz.
Wlewasz się w teren i słuchasz co mówi knieja.
Każdy krok staje się bardziej przemyślany cichy i płynny.
Więcej widzisz, więcej słyszysz, głębiej oddychasz.
Odpoczywasz
- yaktra.
Wlewasz się w teren i słuchasz co mówi knieja.
Każdy krok staje się bardziej przemyślany cichy i płynny.
Więcej widzisz, więcej słyszysz, głębiej oddychasz.
Odpoczywasz
- yaktra.
Nigdy nie można polegać w 100% na niczym , a szczególnie na pradziejowych technikach niecenia ognia.
https://www.instagram.com/whittling_bushcraft/
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...
"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...
"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
- mwitek
- Posty: 1147
- Rejestracja: 23 lut 2010, 15:09
- Lokalizacja: Łódź
- Tytuł użytkownika: nienachalnie młody
- Płeć:
- Kontakt:
pawel,
Zakazy są i nikt tu nie namawia do ich łamania. Każdy kombinuje tam gdzie może, czasem trzeba się dobrze zaszyć (nie mylić z Esperalem xD), zawsze dobrze po sobie posprzątać i zatrzeć ślady pobytu. Opał także nigdy z rosnących drzewek oczywiście! Do treningu możesz skorzystać z działeczki swojej lub wujka, dziadka, kolegi. A dopiero potem w ustronne leśne miejsce.
No to po krutce chyba już wiesz.
Zakazy są i nikt tu nie namawia do ich łamania. Każdy kombinuje tam gdzie może, czasem trzeba się dobrze zaszyć (nie mylić z Esperalem xD), zawsze dobrze po sobie posprzątać i zatrzeć ślady pobytu. Opał także nigdy z rosnących drzewek oczywiście! Do treningu możesz skorzystać z działeczki swojej lub wujka, dziadka, kolegi. A dopiero potem w ustronne leśne miejsce.
No to po krutce chyba już wiesz.
Grunt to nie niszczyć i nie manifestować swojej wyższości w lesie. Można korzystać ze wszystkiego, ale z umiarem i rozsądkiem.
Jak też mwitek powiedział ogień z suchego drewna, nie żywego, bo po pierwsze - to tak samo jakbyście palili pieniądze skarbu państwa (nikt nie lubi jak pali się jego pieniądze), po drugie - z szacunku do natury, no i po trzecie szkoda się męczyć ścinając drzewa i tnąc na kawałki, kiedy można połamać suche gałęzie, których przecież tyle się wszędzie wala.
Jak też mwitek powiedział ogień z suchego drewna, nie żywego, bo po pierwsze - to tak samo jakbyście palili pieniądze skarbu państwa (nikt nie lubi jak pali się jego pieniądze), po drugie - z szacunku do natury, no i po trzecie szkoda się męczyć ścinając drzewa i tnąc na kawałki, kiedy można połamać suche gałęzie, których przecież tyle się wszędzie wala.
Inuicie warianty łuku ogniowego:
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 0740719762
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 0955474114
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 6299779634
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 5721778306
(nie)polecam ! Ale spróbować warto.
Kolejna próbka deszczułki z "półeczką" :
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 8507226274
Wynalazk z eskimoskich krain. Wykonałem dla kolekcjonerskiego obowiązku. Nie korzystam. Przerost ambicji nad możliwościami. Szkoda czasu i energii. Ale jeśli ktoś lubi...?
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 0740719762
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 0955474114
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 6299779634
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 5721778306
(nie)polecam ! Ale spróbować warto.

Kolejna próbka deszczułki z "półeczką" :
https://picasaweb.google.com/ursus7/Wie ... 8507226274
Wynalazk z eskimoskich krain. Wykonałem dla kolekcjonerskiego obowiązku. Nie korzystam. Przerost ambicji nad możliwościami. Szkoda czasu i energii. Ale jeśli ktoś lubi...?
Ostatnio zmieniony 13 cze 2011, 08:36 przez Gryf, łącznie zmieniany 3 razy.