www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wola grzybowska vel czarna d... ;)
Autor Wiadomość
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 377
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-01-02, 21:18   Wola grzybowska vel czarna d... ;)

Wybraliśmy się dziś z Aniołem w Czarną Dupę.
Wrzucam kilka zdjęć jeśli mi się net nie zawiesi ;)

To jest droga, taka w lesie ... :P
Normalnie nie wiedziałem, że to tak wygląda ;>





Tu Anioł nawiguje :)


Pierwsze tropy dzikusów znaczy sarenka :)


I dziksze dzikusy mordercy - normalnie nie wiem jak przeżyliśmy spotkanie z lochą i młodymi... ;)





Tu niestety nasza wycieczka dobiegła do końca... Zwalone drzewo... Nie wiedzieliśmy jak sobie z nim poradzić...


Ale jakoś pojszło ;)

Dalej znajdowaliśmy jeszcze więcej śładów świnek


Potem napotkaliśmy dziwne ślady na drzewach - nie wiem czy przypadkiem UeFO tam gdzieś nie lata albo łosie na czerwono zaczęły sikać, chociaż Anioł po zapachu nie był w stanie rozpoznać źródła pochodzenia...


Potem z nudów trochę się wytarzaliśmy w śniegu


A potem nam się zachciało...



Po wysiłku musieliśmy trochę odpocząć, więc zasiedliśmy na wysokiej ławce (co za idiota buduje je tak wysoko? ;) ) i napiliśmy się herbatki, zjedliśmy wyhodowane przed chwilą ogórki kiszone, a Anioł zerwał z drzewa parówki w sosie i ugotował :)




Nagle, zza pleców, wyskoczyło kolejne niebezpieczne i krwiożercze stworzenie




Potem zaznaliśmy trochę spokoju i niebezpieczny las puścił nas w dalszą drogę gdzie mogliśmy podbudować nasze morale zapaleniem ognia. W końcu nasz guru "Ber Mistrz Gryls" zawsze mówił, że ogień to podstawa przetrwania ;)



Znaleźliśmy gdzieś jakieś drewno ale nie wiedzieliśmy czy się uda tak w zimie na mrozie z zasypanym śniegiem drewnem, więc Anioł wystrugał suszarkę na baterie, osuszył drewno i jakoś daliśmy radę.







Gdy zjedliśmy już wszystko co mieliśmy (niestety lisa nie udało nam się złapać ;) ), a głód dalej doskwierał, w rozpaczy zaczeliśmy piec.... nożyk...



Na koniec strzeliliśmy jeszcze jedną herbatkę ze śniegu i udaliśmy się w stronę uciekających quadów...



pzdr

Mam nadzieję, że nie przynudzałem za bardzo... ;)
 
 
     
thrackan 
Manufaktura strużyn


Pomógł: 10 razy
Wiek: 34
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-02, 22:35   

Przeszczep, pyszna relacja. Jak jeszcze się okaże, że ta Wasza Czarna jest na północ od Marek to...
... żałujcie, że wcześniej nie powiedzieliście. Byłyby w relacji opisy: wyłowionej spod lodu, acz gorącej ryby, która imigrowała w te lasy w greckim przystrojeniu, bakalii wszelakich z drzew świeżo zebranych a w ciasta biszkopcie keksem mianowanych aż w końcu o czaju mocnej tej ozdobie, zwanej tutaj miodówką - "banem na chorobę". :-P
 
 
     
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 377
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-01-03, 11:30   

Ta nasza Czarna to jest dokładnie na północ od przystanku SKM o nazwie Wola Grzybowska.
Jak masz ochotę to najprawdopodobniej za dwa tygodnie wybieramy się ponownie. Z tym że wyjazd z Warszawy będzie jakoś w godzinach 4-5 co by na świt się załapać i więcej zwierza migawką ustrzelić :)
Generalnie jak ktoś będzie miał ochotę to zapraszamy jak najbardziej :)
 
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 40
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-03, 12:28   

Heh spoko wypadzik ;) Postaram się dołączyć za dwa tygodnie 8-) Doszliście do pustyni może ? czy tylko po lesie ? pozdro
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 377
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-01-03, 12:44   

Nie wiem czy to pustynia była, ale pod śniegiem był piach ;) Nawigował Anioł...
Jeżeli pustynia to tam gdzie ambona i żerowisko różnych bestii to tak, byliśmy tam.
Znaleźliśmy nawet marcheweczki :)
 
 
     
wolfshadow 
tuptuś leśny


Pomógł: 10 razy
Wiek: 44
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2010-01-03, 14:02   

Przyjemnie idzie się od Woli Grzybowskiej. Miałem okazję przejść się tymi duktami przy okazji jesiennego zlotu reconnet.pl
_________________
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
 
     
Jaca 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 430
Skąd: okąd
Wysłany: 2010-01-04, 11:58   

I pacz pan ile zwierza ustrzelili. Ja przez 3 ostatnie wypady w moje rodzime okolice zaobserwowałem 3 koty na okolicznych wioskach :cry:
Jakby co to i ja się piszę na następną wycieczkę.
_________________
...smelling the air when spring comes by raindrops reminds us of youthful days...
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 40
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-04, 12:06   

Jacek Ty jesteś nie godzien - pecha przynosisz 8-)
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 377
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-01-04, 14:47   

I tak zwierza było mniej niż cholernych quadowców...
 
 
     
Blizbor 
Kniejołaz

Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 119
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-01-04, 15:38   

przeszczep napisał/a:
cholernych quadowców...


Wiem o czym mówisz, po szczecińskiej Kniei Bukowej też sporo zmotoryzowanych osobników śmiga (przeważnie w okresie wiosenno-letnim). Najgorsze jest to, że w Szczecinie na Wołczkowie jest teren przeznaczony dla takich osobników, ale nie - oni wolą po Puszczy śmigać stwarzając zagrożenie dla spacerujących ludzi i niszcząc trakty :(

A wracając do tematu - piękne zdjęcia i gratuluję fajnego wypadu :)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9