www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kajtostan
Autor Wiadomość
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 106
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2016-04-08, 08:00   Kajtostan

Przeglądając dzisiejszą prasę natknąłem się na taki pozytywny artykulik. Z dziećmi to jednak jest wyzwanie.
Jest ich czwórka: mama Ola „Fasola”, tata Zbych, trzyletni Kajtek i malutka Ruta. Ta niesamowita rodzina przemierza razem na rowerach cały świat. „Kajtostany” to ekipa z pasją i wielką odwagą!

Czytaj więcej na http://ciekawe.interia.pl...ampaign=firefox
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2016-04-08, 08:28   

A widziałeś Joannę Nowak i jej córkę Gaję?
http://www.tvn24.pl/polsk...rka,633252.html
Takie dzieciaki to naprawdę będą mogły o sobie powiedzieć, że są obywatelami świata.
_________________
 
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 785
Skąd: Mława
Wysłany: 2016-04-08, 09:50   

Świetnie się realizują. Można?
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
miśka 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 02 Mar 2011
Posty: 202
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2016-04-08, 13:44   

No to historia z Kajtostanami.
Poznalismy sie jakos rok temu na imprezie rowerowej, ale pewnie zadno z nas nie pamieta imienia drugiego.
Wakacje. Jestem sobie w podrozy z moimi starymi harcerami. Wychodzi na to ze bedziemy nocowac w Krakowie, wiec pisze do Rajmunda: ej stary, zalatw nam miejscowe.
Bogus wysyla numer a ja pewna ze to szwagierka Karolina (zlotowiczka przynajmniej razy jeden) ruszam pewnie pod adres.
A tu niespodzianka, drzwi otwiera zupelnie ktos inny. "Poker face" i podchody do kogo w zasadzie trafilysmy. I tak sie okazuje ze to mlode, podroznicze malzenstwo - Bogusiowi znajomi, do dzis nie wiem skad. Ide do lazienki a tam poematy nad papierem, moj wzrok lapie pierwsze z nich - Kajtostany. "A tak nasi znajomi ze studiow - mieszkaja tuz obok" ;)

Tydzien temu.
Australia. Wyjezdzam z wioski do miasta na lot samolotem. Na pierwszym lotnisku alarm, na drugim dokladne przetrzepywanie tylko dlatego, ze stalam za blisko Turka, (ktory obiecal mi suszone figi i kawe ;) ) Ostatnie pociagi uciekly i awaryjny nocleg u Polakow. Rozmowa o 2 w nocy schodzi na rower i okazuje sie ze Kajtostany i wielu innych znajomych to ziomki moich gospodarzy.

Kajtostany to rowniez kompani kompana przynajmniej jednego naszego forumowicza ;)

[ Dodano: 2016-04-08, 13:50 ]
Michal N napisał/a:

Takie dzieciaki to naprawdę będą mogły o sobie powiedzieć, że są obywatelami świata.


Te dzieciaki maja niemale klopoty, gdy wracaja do rzeczywistosci. Maly, otwarty i wrazliwy umysl spotyka zakompleksione i ograniczone towarzystwo do ktorego musi przynalezec.
Choc w ogolnym rozrachunku i tak warto ;)

http://wyspaszczesliwychdzieci.com/ tu dzieciaki wyrastaly z pieluch na pokladzie, swietne!
 
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2016-04-08, 16:32   

miśka napisał/a:
Te dzieciaki maja niemale klopoty, gdy wracaja do rzeczywistosci. Maly, otwarty i wrazliwy umysl spotyka zakompleksione i ograniczone towarzystwo do ktorego musi przynalezec.
Choc w ogolnym rozrachunku i tak warto ;)

Chyba to nie tak. Skoro z nie jednego pieca chleb, czy bataty jadł, to go takie rzeczy nie ruszają. Robi swoje i tyle.
Z drugiej strony, czy długo zagrzeje miejsce? Poniesie go dalej.
Podróżnik, artysta, pisarz, przyrodnik, wolontariusz - chyba tak wyobrażam sobie te małe dzieciaki :-)
_________________
 
 
     
Dźwiedź 
brat cebka


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 709
Skąd: GoldenCity
Wysłany: 2016-04-11, 18:57   

Michal N napisał/a:
miśka napisał/a:
Te dzieciaki maja niemale klopoty, gdy wracaja do rzeczywistosci. Maly, otwarty i wrazliwy umysl spotyka zakompleksione i ograniczone towarzystwo do ktorego musi przynalezec.
Choc w ogolnym rozrachunku i tak warto ;)

Chyba to nie tak. Skoro z nie jednego pieca chleb, czy bataty jadł, to go takie rzeczy nie ruszają. Robi swoje i tyle.
Z drugiej strony, czy długo zagrzeje miejsce? Poniesie go dalej.
Podróżnik, artysta, pisarz, przyrodnik, wolontariusz - chyba tak wyobrażam sobie te małe dzieciaki :-)

Tylko wam się wydaje... No chyba że któreś już odchowało w taki sposób dzieci co są już samodzielne i szczęśliwie wspominaja lata młodości ... ?
_________________
BUK, HUMOR i DZICZYZNA
 
     
Mr.Bogus 

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 10 Kwi 2012
Posty: 190
Skąd: inąd
Wysłany: 2016-04-14, 12:16   

Przedszkolaki na wietrze. Zimny chów po norwesku

http://wyborcza.pl/duzyfo...o-norwesku.html
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 11