www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Korona Gór Polskich
Autor Wiadomość
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 928
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-07-06, 18:40   Korona Gór Polskich

Zbliżając się do czwartej dekady losów mych w tym wcieleniu postanowiłem zrealizować kilka reconnetowych projektów. Jednym z nich jest Korona Gór Polski (KGP). Czyli zdobycie najwyższych szczytów we wszystkich pasmach górskich naszego kraju. Okazuje się jednak, że to nie jest takie proste. Dlaczego? Dla chętnych proponuję stronę:

https://korona-gor-polski.pl/inicjatywa/

Skupiam się na razie na liście oficjalnej. Mam oczywiście kilka szczytów już zdobytych ale planuje zdobyć wszystkie w ramach 40% i co ważne poznać lepiej nasze góry nie tylko zaliczyć wejścia.

05.07.2020 Łysica, Góry Świętokrzyskie

Pierwszym szczytem z listy jak i najbliższym mojego miejsca zamieszkania jest Łysica. Rano pogoniłem rodzinkę i ruszyliśmy w drogę. Auto zostawiliśmy na parkingu w Świętej Katarzynie i w drogę czerwonym szlakiem. Po bramkach i pieczątkach drogę zastawił nam zbój Madej :-P



Szlak jest mocno zorganizowany. Barierki. Kładki. Belki. Chyba dlatego by turyści nie rozdeptywani mocno szlaku. A było ich sporo.



Przed szczytem szlak jest mocno kamienisty. Polecam pełne obuwie. Kilku amatorów sandałków i szpilek się trafiło.



Gołoborza przed szczytem.



I sam szczyt.



Gdzieś ze szlaku.






Jak się okazało parę lat temu najwyższym szczytem Gór Świętokrzyskich nie jest Łysica tylko Góra Agaty. Przewyższa Łysicę o 60cm. Nie leży jednak ona na szlaku. I w manifeście do naszych łamiących kiedy im to potrzebne prawo władz my postanowiliśmy pozostać w zgodzie z przepisami Świętokrzyskiego PN. Ale jeszcze tu wrócimy. Ponoć trwają rozmowy by szlak poprowadzić przez Agatę.

Ruszyliśmy do auta. Zakupiliśmy pamiątki i postanowiliśmy zdobyć jeszcze Łysą Górę. Gołoborza pod szczytem. Warto.



Święty Krzyż. Obiadek. Lody. I odpoczynek w cieniu na koniczynce.



Kopki pozdrawiają.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1017
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-07-06, 19:05   

Pomysł mi się podoba. Mi brakuje chyba 9 szczytów. Do zrobienia w kilka dni, ale nie myślę o tym specjalnie :) Z tym szczytem Agaty to mnie zainteresowałeś.

Kopek, jak kiedyś byś się wybierał w szerzej pojęte moje okolice, to jeśli masz ochotę dawaj znać :)
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 928
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-07-07, 05:42   

soohy, postaram się pisać z wyprzedzeniem kiedy i gdzie będę jechał. Towarzystwo mile widziane. Ostrzegam tylko, że nie grzeszę kondycją i tempo z rodzinką mamy wolniutkie 😏
Jestem wstępnie umówiony z Watahą na drugą połowę października na Tarnice prawdopodobnie od Wołosatego i mile widziany ktoś znający wschodnią granicę.

[ Dodano: 2020-07-15, 09:48 ]
22-23 sierpnia Śnieżnik. Zapraszam. W piątek jadę do Wrocławia a potem z Tauro w góry.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
Apo 
WATAHA Z POPRAWCZAKA


Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 28 Lis 2011
Posty: 744
Skąd: Lasy Pomorza
Wysłany: 2020-08-06, 11:02   

Śnieżnik, Tarnica, Łysica i (ha ha HA! :P ) Wieżyca już zaliczone więc w sumie moglabym się podłączyc na jakiś szczyt jeśli czas uda nam się zgrać :)
_________________
look deep into nature and then you will understand everything better

I've got the power to fly into the wind, the power to be free to die and live again. This power's like fire, fire loves to burn!
 
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 928
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-08-18, 16:18   

Zapraszam. A tymczasem Śnieżnik odwołany. Może innym razem.

[ Dodano: 2020-10-28, 18:17 ]
Wpis pierwszy z minionego weekendu.

Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi
A.E.

Gdybym miał świadomość jak bardzo się zapuściłem to pewnie nigdzie bym nie pojechał. Ale na szczęście nie miałem. I z uśmiechem ruszyłem na Śląsk.

24.10.2020 Skrzyczne, Beskid Śląski ze Śliwkami i Orzechami :D

Nie znalazłem chętnych na wyjazd. Ale zawirowania covidowo-polityczne przyczyniły się do tego, że razem ze mną na szlak ruszyli Hejtynietynięci w składzie 3/4. Ja tym razem robiłem za Jacusia :) . Towarzystwo okazało się z korzyścią dla obu stron. Naprawdę przydało mi się ich wsparcie.

W sobotni ranek po śniadaniu ruszyliśmy autkiem do miejscowości Godziszka. Z tamtąd na przełaj do szlaku czerwonego od Buczkowic. Humory dopisywały. Po drodze kilka orzeszków bukowych (dla mnie to diamenciki, bo w centralce ciężko z bukami) i salamandry.



Pogoda z rzadka pozwalała na oglądanie widoczków. Było mgliście i pochmurno z nielicznymi przejaśnieniami. Na szczęście nie padało.



Od Hali Podskrzeczyńskiej szlak robi się bardziej dziki i o większym nachyleniu. Skałki na Lanckoronie.



Na Becyrku szlak łączy się z zielonym a potem lawirując pomiędzy stokami narciarskimi z niebieskim. Mgła nam nie odpuszczała.



W końcu na szczycie.



Schronisko wydawało posiłki tylko na wynos więc każdy ze zdobywców jadał w pobliskim lasku. Po czystości obuwia i zapachu perfum można było ocenić kto wlazł a kto wjechał kolejką. Widoków nie było. Nadeszły chmury i zrobiło się zimno. Trzeba było schodzić. W drodze powrotnej nie było czasu na focenie. Gdzieś na szlaku.



Przez chwilę mgła odpuściła i można było nawet spojrzeć na szczyty.



Mam skromne doświadczenie w chodzeniu po górach. Schodzenie okazało się dużo bardziej stresujące niż wchodzenie. Błoto, liście, drobne kamienie. Do auta dotarliśmy o zmroku. Piętnaście minut później i nie obyło by się bez latarek. Wróciliśmy na nocleg do Katowic.

Dziękuję Śliwkom i Orzeszkom za wsparcie na szlaku. Za nocleg w Narni, która rozrosła się do monstrualnych rozmiarów. Za cudowną atmosferę. Za langosze w DIXIE. Jesteście super.

No i wyrazy uznania dla Orzeszka, która przez cały czas dźwigała w nosidełku Pawełka. Szacunek.



Dzięki i do zobaczenia.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1017
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-10-28, 22:07   

O widzisz, udało się jednak kogoś znaleźć. Fajnie, mgła też jest fajna, pod warunkiem że często się odwiedza góry. Pisałem Ci, że planuję weekend na szlaku, jednak posłuchałem swojego ciała, zostałem w domu i ruszyłem w poniedziałek. Kiedy kolejne góry, szczyty?
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
GawroN 
Szczupły blondyn


Pomógł: 13 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 649
Skąd: Chorzów / Śląsk
Wysłany: 2020-10-29, 13:03   

Kopek, kiedy masz zaplanowane kolejne wyjście ?
_________________
Całe życie z wariatami

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: https://www.facebook.com/groups/160111940703089/

Co trzeba zrobić aby przyłączyć się do naszej grupy na FB - OPIS
 
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 928
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-10-29, 19:31   

25.10.2020 Czupel, Beskid Mały

Byłem przygotowany na ciężki poranek i ewentualną rezygnację z kolejnego szczytu. Wstałem jednak w świetnym nastroju i w kondycji. Gdyby istniała Polska Gildia Magii i Czarodziejstwa Bushcraftu, Doctor z pewnością pełnił by w niej funkcję Maga Eliksirów icon_twisted
Pobudka o piątej. Plecak już spakowany. Tramwajka na dworzec główny w Katowicach. Dalej pekap do Łodygowic. Mgła jak mleko. Ale sprawdziłem wcześniej prognozy i czekał mnie piękny słoneczny dzionek. Ruszyłem więc ochoczo szlakiem czerwonym wprost na szczyt. Jakoś tak wyszło przez ten weekend, że wprowadzono strefę czerwoną a ja reconetowałem szlakami czerwonymi. Żylica we mgle.



Ulice we mgle. Ludzie krzątający się na poranną mszę. A ja kroczek za kroczkiem coraz wyżej. Widok na szczyt ;-)



Wreszcie ściana lasu. Chwilę później kamieniołom i jakiś czas płyty. Założyłem kapturki na kijki i równym tempem maszerowałem dalej. Czułem się bardzo dobrze. Pełen energii. Musiałem też kontrolować czas bo na wieczór powrót w domowe pielesze.



Szlak pusty. Minąłem tylko kilkoro grzybiarzy. Piąłem się coraz wyżej pomiędzy wąwozami. Pozostawiłem za sobą mglistą dolinę. Z prawej prześwitywały wody Jeziora Żywieckiego.



Za Przysłopem po raz pierwszy zobaczyłem swój cel. Był bardzo wysoko i bardzo blisko. Już wiedziałem, że lekko nie będzie. Szlak "stromiał" coraz bardziej i zmienił się na pewny czas w strumień. Ciekawe co by to było gdyby padało.?



Na jakiś kilometr przed szczytem zrobiłem sobie postój. Poza "krzyżem na szlaku" strumienia już nie było.



Kotlina Żywiecka we mgle.



Piękne lasy bukowe. Dla kogoś kto na co dzień widuje jedynie betonowe bloki lub bory sosnowe taki widok jest ukojeniem dla oczu.



Ale szlak nie rozpieszczał. Ten ostatni kilometr szedłem stromym podejściem, pośród kamieni i nie starczyło 0,5 godziny.



Nie odpuściłem. Nie miałem już wyjścia. Góra może nie najwyższa ale szlak daje po zadzie.



Na szczycie było już trochę ludzi. Każdy urządzał sobie sesję korzystając z pomocy innych. Trochę odpocząłem ale czas gonił. Ruszyłem szlakiem niebieskim na Magurkę. Po drodze z lewej strony uśmiechało się do mnie Skrzyczne, na którym wczorajszego dnia byłem drugi raz w życiu.



Schronisko PTTK na Magórce.



Po drobnych komplikacja udało się zdobyć kolejną pieczątkę. Po posiłku ruszyłem znów szlakiem czerwonym przez Chatkę na Rogaczu do Wikuszowic. Znów spotkało mnie strome schodzenie, które jest dużo bardziej wymagające od wchodzenia. Niby to wiedziałem ale teraz przekonałem się na własnych łydkach i kostkach. Oprócz tego przydało się pilnowanie czasu. Mogłem spokojnie i bezpiecznie zdążyć na pekap do Katowic. Tam szybkie przepakowanie. Zakupy u Doctora icon_twisted i powrót do domu. W Piotrkowie na stacji czekała już na mnie moja familia.

Wróce jeszcze do Beskidu Małego. Jest tam fajna jaskinia. Tylko muszę popracować nad sobą by się do niej wcisnąć. :-P

Koniec ;-) póki co.






soohy napisał/a:
Kiedy kolejne góry, szczyty?


GawroN napisał/a:
Kopek, kiedy masz zaplanowane kolejne wyjście ?


Nie mam jasno sprecyzowanych terminów i celów. Celem jest KGP (lista podstawowa) do czerwca 2023 z możliwie wszystkimi szczytami z "listy kontrowersji". Ale mogę nieco naświetlić plany na kilka najbliższych miesięcy:
- Prawdopodobnie znów zostanę zmuszony do wybrania urlopu pomiędzy świętami bożonarodzeniowymi a trzech króli. GawroN być może gdzieś w tym terminie uda się wyskoczyć na spontaniczny wypad na Biskupią Kopę; Góry Opawskie; przy noworoczny toaście.
- Chciałbym w okolicach lutego zrealizować kilkudniowy wypad na: Chełmiec (i Borową z "listy kontrowersji"); Góry Wałbrzyskie;, Waligórę; Góry Kamienne; i Wielką Sowę; Góry Sowie;. Te szczyty są stosunkowo blisko siebie. A ja okazji na wyjazdy nie miewam często.
- Umówiłem się z Hyckiem wstępnie na Rysy w czerwcu 2021. Odpowiada mi jego tępo marszu i szeroko pojęte podejście do gór. Przekonałem się, że możemy na siebie liczyć w niesprzyjających warunkach. Postaram się przygotować jak najlepiej. Czy będę gotów.? Czas pokaże.

Na każdym wypadzie towarzystwo mile widziane. Można liczyć na luźną atmosferę. Spokojne tępo marszu bez "napinki". Wsparcie na szlaku. I niekoniecznie osiąganie szczytów za wszelką cenę. Dla mnie liczy się droga nie cel.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Do zobaczenia i trzymajcie się zdrowo.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1017
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-10-29, 20:03   

Kopek, jeśli chodzi o Biskupią Kopę, to czerwony szlak to pobojowisko po całym wyciętym lesie :/ Ja jutro wrzucę swoją relację.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 928
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-10-29, 22:00   

soohy, informacje mile widziane.


Poszukuję osoby, która zechciała by nieco przerobić nasze logo w jakiś programie graficznym.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1017
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-10-30, 16:39   

Kopek napisał/a:
soohy, informacje mile widziane.

Idąc z miejscowości Jarnołtówek czerwonym szlakiem to spoko, przed szczytem fajne schronisko. Natomiast od strony Pokrzywnej, czerwony szlak sudecki idący granicą to pobojowisko po wyciętym lesie iglastym, nie pamiętam czy to jodły czy świerki. W 2015 jak tam szedłem to dopiero wycinali. W 2017 już była pustynia. Na Twoim miejscu zaczynałbym od najciekawszych miejsc, kończąc na takich nudnych jak właśnie Biskupia Kopa. Ale rozumiem jeśli tak jest Ci wygodniej ze względów czasu i logistyki.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 928
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-10-30, 18:24   

Dziękuję pięknie za informacje. Nie planuję jakoś konkretnej kolejności ale chciałbym sobie z pewnych względów na koniec zostawić Góry Kaczawskie.



Dorzucam jeszcze dwie fotki ze Skrzycznego. Obiadek na szczycie.



Salamandra



[ Dodano: 2021-01-04, 22:34 ]
02.01.2021 Biskupia Kopa, Góry Opawskie z Gawrysiem

Rok rozpoczyna się klawo. Wypad przeniesiony z grudnia na styczeń. W nowy rok wsiadłem w pociąg i po nieco dwóch godzinkach byłem w Katowicach. Tym razem przygarnął mnie Gawron i jego rodzinka. Wieczór minął w miłej rodzinnej atmosferze. Znów dopadła mnie bezsenność wyjazdowa. Dowiedziałem się, że to reisefieber. Kilka głębszych w środku nocy pomogło tylko połowicznie 8-)

Rankiem ruszyliśmy w opolskie. Parking w Pokrzywnej i dalej pieszo wzdłuż Bystrego Potoku na Gwarkową Perć.



Fajny zakątek i drabinka.





Oprócz biologicznego nadbagażu :-P dźwigaliśmy jeszcze ekwipunek z myślą biwaku z noclegiem w górach przez co stanowiliśmy nie lada atrakcję tego dnia.



Pieczątki w schronisku i widoczki na szlaku.



Pat i Mat na szczycie ;-)



Pierwszy zdobywca dźwigu na Biskupiej Kopie.



Ale dźwig się zemścił.



Okoliczności jednak nie sprzyjały nocowaniu na dziko i wieczorem wróciliśmy na kapitański bal na Śląsku.

Dziękuję Gawron za świetną atmosferę i pomoc w realizacji KGP. Nie nudziłem się ani przez chwilę. Pozdrów rodzinkę.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
hycek 
hycek


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 04 Mar 2016
Posty: 300
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2021-01-05, 12:04   

Super wypad,płaczę w uwięzieniu z zazdrości.
_________________
,,- Mieszczuch jesteś Twój porządek murami ogrodzony, tam też Twoje mądrości może i co warte. ''
 
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1017
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-01-05, 17:35   

Najlepszy pomysł na KGP to poświęcenie np. weekendu i objechanie samochodem poszczególnych szczytów w danym skupisku (mam na myśli podjechanie na parking i wyjście z buta, ot skrót myślowy). Inaczej to sporo czasu może zająć. :roll: Z Gawronem musiało być wesoło. :mrgreen:
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
  
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 928
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2021-01-06, 19:44   

soohy napisał/a:
Inaczej to sporo czasu może zająć.


Z czterech zdobytych szczytów na trzech byłem z rodziną lub przyjaciółmi. Taki wynik chciałbym utrzymać. Moja KGP nie będzie najszybsza ale najpiękniejsza ;-) Po niej już bez rozpisanego terminu chciałbym zdobyć diadem. Nie jestem miłośnikiem wyłącznie gór. Mam sporo pomysłów ale potrzebuję czasu. A Ty przyjacielu wykorzystaj parcie na wyniki i czas na Koronę Gór Europy.


Rzucam luźny pomysł.
Czy byłby ktoś chętny na tygodniowy wyjazd w Bieszczady w około października 2021 (lub w kolejnym roku)? Nigdy tam nie byłem a mile widziałbym towarzystwo. W planie głównie Tarnica ale chciałbym podjąć próbę zdobycia również Trohańca, Łopiennika, Wołosań i Wielkiej Rawki. Piszcie, dzwońcie byśmy mogli coś już planować.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1017
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-01-06, 19:55   

Kopek napisał/a:
A Ty przyjacielu wykorzystaj parcie na wyniki i czas na Koronę Gór Europy

Nie mam jakiegoś parcia, robię swoje tak żeby czerpać z tego przyjemność. Zdecydowanie nie mam aspiracji na takie przedsięwzięcie :)
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 928
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2021-01-06, 20:20   

A szkoda bo to piękny wyczyn. Gawron pokazał mi ostatnio zdjęcia z wypadów z jego ojcem, który realizuje właśnie Koronę Europy. Poza samymi szczytami można poznać kawał świata.

Taka ciekawostka. Jednym z najtrudniejszych szczytów do zdobycia jest najwyższy szczyt Watykanu :mrgreen: Poczytajcie sobie dlaczego.

Uzupełniając: Tak, z Gawronem było wesoło.
Np. Z wiadomych przyczyn mamy nieciekawe zdanie o tych co to biegają i jeżdżą na rowerach po górach. Tuż przed (poniżej) schroniskiem kieruje turystów drogowskaz "200m pieszo, 100m biegiem" 8-) Po dotarciu do schroniska. Zebraniu pieczątek. Uzupełnieniu płynów. Ruszyliśmy na szczyt. Po chwili trafiliśmy na skrzyżowanie, z którego niebyło już widać schroniska. Jedna droga na szczyt. Druga do schroniska. Trzecia nie wiadomo gdzie. Ze szczytu nadbiega biegacz. Zatrzymuje się i pyta:
- W którą stronę do schroniska?
- A biegiem czy pieszo? - Pyta Gawron,
- Biegiem. - z pewną konsternacją, grzecznie lecz stanowczo.
- To tam - Gawron wskazuje kierunek nie wiadomo gdzie.
Biegacz zrywa się i leci :mrgreen: Na szczęście za nim biegli kolejni i zdążyli go zawrócić. Nie pamiętam puenty bo już klękałem ze śmiechu. Może Gawron dopisze.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1017
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2021-01-06, 20:23   

Kopek napisał/a:
A szkoda bo to piękny wyczyn.

Jasne, że tak. Wiele pięknych rzeczy można realizować, ja skupiam się na innych :)
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
GawroN 
Szczupły blondyn


Pomógł: 13 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 649
Skąd: Chorzów / Śląsk
Wysłany: 2021-01-11, 13:48   

Kopek napisał/a:
Uzupełniając: Tak, z Gawronem było wesoło.
Np. Z wiadomych przyczyn mamy nieciekawe zdanie o tych co to biegają i jeżdżą na rowerach po górach. Tuż przed (poniżej) schroniskiem kieruje turystów drogowskaz "200m pieszo, 100m biegiem" Po dotarciu do schroniska. Zebraniu pieczątek. Uzupełnieniu płynów. Ruszyliśmy na szczyt. Po chwili trafiliśmy na skrzyżowanie, z którego niebyło już widać schroniska. Jedna droga na szczyt. Druga do schroniska. Trzecia nie wiadomo gdzie. Ze szczytu nadbiega biegacz. Zatrzymuje się i pyta:
- W którą stronę do schroniska?
- A biegiem czy pieszo? - Pyta Gawron,
- Biegiem. - z pewną konsternacją, grzecznie lecz stanowczo.
- To tam - Gawron wskazuje kierunek nie wiadomo gdzie.
Biegacz zrywa się i leci Na szczęście za nim biegli kolejni i zdążyli go zawrócić. Nie pamiętam puenty bo już klękałem ze śmiechu. Może Gawron dopisze.


Ja mu krzyknąłem, że to żarcik i pokazałem kierunek :) .
Ale to z mojej strony czystą zawiść - tez chciałbym umieć biegać po górach i jeździć na rowerach po górach. Ale w Beskidach denerwują mnie rowerzyści , którzy zjeżdżają bardzo szybko szlakiem gdzie idą ludzie.
_________________
Całe życie z wariatami

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: https://www.facebook.com/groups/160111940703089/

Co trzeba zrobić aby przyłączyć się do naszej grupy na FB - OPIS
 
 
     
GawroN 
Szczupły blondyn


Pomógł: 13 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 649
Skąd: Chorzów / Śląsk
Wysłany: 2021-01-11, 13:48   

Kopek napisał/a:
Uzupełniając: Tak, z Gawronem było wesoło.
Np. Z wiadomych przyczyn mamy nieciekawe zdanie o tych co to biegają i jeżdżą na rowerach po górach. Tuż przed (poniżej) schroniskiem kieruje turystów drogowskaz "200m pieszo, 100m biegiem" Po dotarciu do schroniska. Zebraniu pieczątek. Uzupełnieniu płynów. Ruszyliśmy na szczyt. Po chwili trafiliśmy na skrzyżowanie, z którego niebyło już widać schroniska. Jedna droga na szczyt. Druga do schroniska. Trzecia nie wiadomo gdzie. Ze szczytu nadbiega biegacz. Zatrzymuje się i pyta:
- W którą stronę do schroniska?
- A biegiem czy pieszo? - Pyta Gawron,
- Biegiem. - z pewną konsternacją, grzecznie lecz stanowczo.
- To tam - Gawron wskazuje kierunek nie wiadomo gdzie.
Biegacz zrywa się i leci Na szczęście za nim biegli kolejni i zdążyli go zawrócić. Nie pamiętam puenty bo już klękałem ze śmiechu. Może Gawron dopisze.


Ja mu krzyknąłem, że to żarcik i pokazałem kierunek :) .
Ale to z mojej strony czysta zawiść - tez chciałbym umieć biegać po górach i jeździć na rowerach po górach. Jednak w Beskidach denerwują mnie rowerzyści , którzy zjeżdżają bardzo szybko szlakiem gdzie idą ludzie.
_________________
Całe życie z wariatami

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: https://www.facebook.com/groups/160111940703089/

Co trzeba zrobić aby przyłączyć się do naszej grupy na FB - OPIS
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 10