www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyzwanie na weekend
Autor Wiadomość
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-06-08, 20:28   

soohy napisał/a:
Tymczasem przypominam, kwitnie Bez czarny, Sambucus nigra !!


Wiemy, wiemy. Dziś jadąc z pracy rowerkiem nazbierałem robinii i bzu. Usmażyłem placuszki. I wszystko było by super. Wyszedłem na chwilę z kuchni by poczęstować żonę i usłyszeliśmy głośne, głuche PYK. Pan strzelił płytę gazową. Dwa miesiące po upływie gwarancji. Nic nie spadło na nią. Przypadek.? Dobrze, że nikogo w kuchni nie było bo szkło po całym pomieszczeniu sprzątałem. Placki na pocieszenie.





hycek napisał/a:
po czym poznac bez kompasu kłtóry koniec to polnoc?

Pojęcia nie mam. Fachowcem z survivalu ani z fizyki nie jestem. Ale raczej nie będziemy zrzuceni w hermetycznej skrzyni na nieznany kontynent i możemy obserwować codziennie nasze otoczenie. Igła pozwoli sprecyzować kierunek. Ale to tylko ciekawostka survivalowa.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1013
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-06-09, 10:12   

Bardzo ładne wyszły. Ja ususzę kwiaty i do słoika na zimę.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 778
Skąd: Mława
Wysłany: 2020-06-10, 13:54   

Wyglądają na zjadliwe. Osobiście mam jedną przyczynę, by zarówno kwiaty czarnego bzu jak też czeremchy omijać dużym łukiem. Nie niszczę ich jednak i zostawiam dla Was.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
Mr.Bogus 

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 10 Kwi 2012
Posty: 190
Skąd: inąd
Wysłany: 2020-06-10, 14:40   

hycek napisał/a:
po czym poznac bez kompasu kłtóry koniec to polnoc?


Jeden koniec igły ma uszko :mrgreen: i to pozostaje niezmienne :-P wystarczy zapamiętać.
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1013
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-06-10, 18:05   

Parthagas, ale nie napiszesz jaka to przyczyna?

U mnie kolejne hektary lasu czystsze.

_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-06-11, 20:40   

soohy napisał/a:
Parthagas, ale nie napiszesz jaka to przyczyna?


Też mnie to ciekawi. Ja dziś nastawiłem syrop. Ale kwiaty już opadają. Za rok pokuszę się o winko.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 778
Skąd: Mława
Wysłany: 2020-06-14, 19:56   

Nic, co związane z przetrwaniem. Nie chcę obrzydzać tematu.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-06-15, 17:21   

Parthagas napisał/a:
Nie chcę obrzydzać tematu.


Ewidentny objaw SBZ (Syndrom Braku Zlotu). icon_twisted

13-14.06.2020 Syrop z kwiatów Robinii akacjowej

Tym razem tylko, albo aż, syropek. Jestem z natury szczerze nienawidzący upały i całą sobotę leżałem plackiem. Z tęsknotą wspominam Recon Winter Camp. Pozbierałem się dopiero w niedziele na wieczór i wybrałem się z młodym w krótką trasę rowerową. Próbowałem jeszcze jedno wyzwanie ale efekt był połowiczny więc kiedy indziej Wam o tym opowiem.

Pozdrawiam




Nic u Was nie słychać? Może chociaż jakieś pojedyncze fotki w dziale galerii.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
hycek 
hycek


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 04 Mar 2016
Posty: 298
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2020-06-15, 19:14   

Mr.Bogus napisał/a:
hycek napisał/a:
po czym poznac bez kompasu kłtóry koniec to polnoc?


Jeden koniec igły ma uszko :mrgreen: i to pozostaje niezmienne :-P wystarczy zapamiętać.



hehehh,jasne ;-) ....ale logika dobra






ps.ludzie z poza forum nie słuchać bo się zgubicie
_________________
,,- Mieszczuch jesteś Twój porządek murami ogrodzony, tam też Twoje mądrości może i co warte. ''
 
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1013
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-06-16, 11:04   

U mnie krótko, tama bobrza:

https://youtu.be/51cwuTLFBFQ

Szczekanie sarny kilka metrów przede mną:

https://youtu.be/N9dZyewkX-o

Popływałem jeszcze pontonem po stawie w lesie, ale zdjęć nie mogę wrzucić bo nie jestem na nich sam ;) Może w kolejny weekend wrzucę coś obszerniej.


Jeszcze podrzucę taką ciekawostkę... Dopiero się uczę tego elementu.

https://youtu.be/jqus5lz6LuY

[ Dodano: 2020-06-21, 11:58 ]
Wczorajszy dzień na Pogórzu Wiśnickim, celem mikro wyprawy było przejechanie się nad staw w lesie (zbiornik retencyjny) oraz Rezerwat "Kamień Grzyb". Było sporo podjazdów, więc całkiem dobry trening dla nóg, które dzisiaj nie czują że wczoraj jeździły - to dobry znak.









Wieczorkiem w domu wleciało podciąganie na drążku i rozciąganie dedykowane pod szpagat, żeby utrzymywać formę. Jeśli prognozy się sprawdzą, to zaraz zacznie u mnie padać przez większość dnia. Nie narzekam. :mrgreen:
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Jakub_P 

Wiek: 16
Dołączył: 19 Wrz 2018
Posty: 87
Skąd: Dolny śląsk
Wysłany: 2020-06-21, 12:46   

Wyzwanie to wprawdzie nie jest, ale wczoraj odwiedziłem kopalnie augusta. Kiedy byłem tam poprzednio zwiedziłem tylko poziom 1 i 2, teraz wróciłem z szpejem zwiedzić poziomy 3 i 4.Ogólnie sympatyczna dziura, zwiedzanie zajęło mi z 3 godziny. IMO na upartego można ją zwiedzić bez liny i 2 zacisków zapieraczką ale może to być problematyczne, zwłaszcza bez opeka


Szatański zacisk na wejściu, zaraz za nim 3-4 metrowy szybik. Wydaje mi się że ktoś go od listopada poszerzył.


Cecha charakterystyczna augusty, świetnie zachowane podesty. Widoczne niestety tylko od spodu, z góry przysypane gruzem tak że wyglądają jak spąg.


Zalany poziom 4, wody za kolana.


dawna sztolnia odwadniająca, jak widać nie spełnia już swojej funkcji. Wody po pas.


Kopalnia Augusta to mocno brudna dziura, zwłaszcza że wczoraj padało i w szybiku lało mi się błoto na łeb.


Jeszcze jeden rzut oka na ponad 130 letnie podesty
_________________
lasy,góry- https://photos.app.goo.gl/9SgtDW5YmgQ7TjAP9
kopalnie,opuszczone- https://photos.app.goo.gl/A9mDfZRmuCZTx1Gg9
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-06-21, 14:52   

Super. Fajnie, że u Was się dzieje.

Jakub_P jak będziesz kiedyś planował MRU to daj znać. Byłem tam na jesień z kolegą z forum i chętnie jeszcze raz pojadę.

I u mnie burze popołudniu mają być więc z rana na kije wyskoczyłem. Dziurawiec kwitnie

20-21.06.2020 Sznurek z PET

Dziś pierwszy dzień lata. Troszkę z rana pomaszerowałem i znów spotkałem dzika. Poza tym małe wyzwanie. Najpierw wykonałem trzy nacięcia. Pierwsze by wykonać małą półkę. Drugie podłużne i trzecie na zaklinowanie vicka.



Po odcięciu denka nasadziłem butelkę. Narzędzie działa inaczej niż typowa "maszynka". Trzeba pracować obiema rękoma.



Praca jest jednak prosta a efekty zadowalające.









Poza tym wrzuciłem na yt filmiki z poprzednich wyzwań. Kto zainteresowany zapraszam.



Filmik: Bolas


Filmik: Bezkrwawe łowy


Pozdrawiam
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
Sikor 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 29 Wrz 2014
Posty: 219
Skąd: Radom
Wysłany: 2020-06-22, 11:01   

To i ja się pochwalę. Z grupą znajomych spłynęliśmy kajakami Tanew, San i Wisłę na trasie od Borowca do Zawichostu. Razem 143 km, płynęliśmy od 11 do 14 czerwca.
A tu można obejrzeć zdjęcia
Miało być wyzwanie, bo prognozy przewidywały ulewy i burze. Niestety byłą ładna pogoda. Tylko na drugim noclegu mieliśmy trochę wody, wiatru i błyskawic :mrgreen:
_________________
Krótko i na temat.
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-06-22, 17:48   

Sikor, super, czekamy na relację w "Na wodzie". 8-)
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
Jakub_P 

Wiek: 16
Dołączył: 19 Wrz 2018
Posty: 87
Skąd: Dolny śląsk
Wysłany: 2020-07-02, 21:19   

Cóż, w weekend się to nie działo, ale mam wakacje a to tylko trochę dłuższy weekend. Skoczyłem na 2 dni w izery, zawsze jakoś te góry omijałem, wydawało mi się że niskie, że zalesione i że widoków brak, to wolałem karki parę kilometrów dalej. Teraz jakoś nie miałem ochoty na tłumy przez cały dzień więc padło na izery. Trasa, jako że nie znałem tych gór spokojna. Z szklarskiej przez halę izerską na Smrek, łażenie czeskimi szlakami których moja mapa nieogarnia i nocleg w schronie pod wieżą widokową. Kolejnego dnia powrót do szklarskiej czerwonym szlakiem przez Stóg izerski i Szarzawę.

Widok na Karkonosze z okolic starego kamieniołomu


Zbiornik retencyjny kawałek w bok od szlaku


Hala izerska


Bliżej niezidentyfikowany szlak po czeskiej stronie


W pomieszczeniu pod wieżą nocowała też jedna czeska ekipa, około godziny 23 doszła druga grupa Czechów ale po ,,Ahoj!'' poszli kimać w lasku za wieżą. Widok z wieży nocą świetny, niestety aparat w moim telefonie rejestruje tylko ciemność.


Landszaft o poranku


Oczywiście nie mogłem iść jak normalny człowiek szlakiem tylko musiałem polezć w nieznanym terenie na krechę i jakimiś leśnymi drogami, co zaowocowało nadprogramowymi 11km.




A potem tylko zejście do szklarskiej, na którym bardzo żałowałem że nie wziąłem kijków (to przecież łagodne górki, będą się tylko plątać...) i nocna jazda kombinacją pociągów

A w izery niedługo wrócę, spodobały mi się te prawie puste szlaki i liczne wiaty.
_________________
lasy,góry- https://photos.app.goo.gl/9SgtDW5YmgQ7TjAP9
kopalnie,opuszczone- https://photos.app.goo.gl/A9mDfZRmuCZTx1Gg9
 
     
hycek 
hycek


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 04 Mar 2016
Posty: 298
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2020-07-03, 11:20   

Ładne widoki. Nigdy tam nie byłem. Wiaty i puste szlaki brzmią zachęcająco.
Fajna relacja.
_________________
,,- Mieszczuch jesteś Twój porządek murami ogrodzony, tam też Twoje mądrości może i co warte. ''
 
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1013
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-07-03, 15:43   

hycek napisał/a:
Ładne widoki. Nigdy tam nie byłem. Wiaty i puste szlaki brzmią zachęcająco.
Fajna relacja.

Ja byłem raz, było deszczowo, mokro ale to akurat zaleta w takim lesie, miejscu. Potoki i rzeki wyglądają bajecznie z omszonymi kamieniami. Ogółem ciekawy zakątek, na pewno oryginalny w naszym kraju. Polecam jak będziesz mieć dobrą okazję.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-07-04, 11:18   

Jakub_P, dorastałem na Pogórzu Kaczawskim a nigdy tam nie byłem :-/ . Ale w ramach jednego projektu planuję wyjazd. Jutro jadę w Górki Świętokrzyskie. Zamieszczę relację.

27-28.06.2020 Plujka na zombie

Wykonałem w zeszłym tygodniu ale wrzucam teraz bo nie miałem czasu kiedy coś skleić. Rurka stalowa fi15 długości 80cm i mufa PP fi16









.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1013
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-07-04, 14:13   

Po nizinach, dzisiejsza jazda....

_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-07-12, 18:02   

11-12.07.2020 Zapalniczka tłokowa

Jak już kiedyś pisałem: ogień mnie nie lubi. Czasem jestem uparciuch. Pół soboty spędziłem na wymyślaniu swojego indywidualnego zestawu po czym w niedziele przeprosiłem się z tekstem Mistrza Wilsona i po jego wnikliwej analizie stworzyłem swoje dzieło.



Doświadczenia sobotnie wymogły tylko wymianę uszczelki z gumowej na "plastikową" (bardziej sztywniejszą). Pierwsze piwniczne próby były obiecujące. Wybraliśmy się więc z młodym na rowerki. Odwiedziliśmy leśne jeziorko, na którym jeszcze nas nie było i postanowiłem trochę się pobawić zapalniczkę. Powiem tak: raz wyjdzie, dwa razy nie. Udało mi się uzyskać żar. Nie przygotowałem jednak odpowiednio materiału do jego przechwycenia i ogień nie zapłonął. Spoko, spoko, z konarem wszystko gra 8-) . Oczywiście zostaną podjęte kolejne próby bo metoda działa.







Przy jednej z prób nastąpiła tak silna detonacja, że miedziany korek sklejony dobrze superglu wystrzelił w górę wydając przy tym odgłos jak z odpustowego korkowca. Wrócił dopiero po dłuższej chwili upadając około pół metra od nas. Zakładam, że wzbił się na jakieś 20m. Niestety miałem już wtedy wyłączone nagrywanie. Wilson uprzedź o tym na swoim blogu. Swoją drogą kolejne moje próby ogniowe i kolejne detonacje.



Co się dzieje w środku dobrze widać na tym filmiku od jakiejś 3'15s.




Poza tym najedliśmy się jagód...



... i nazbieraliśmy dziurawca i chabru do suszenia na ziołową herbatkę.



Pozdrawiamy[/code][/quote]

[ Dodano: 2020-08-09, 00:07 ]
Trochę się zapuściłem. Sezon ogórkowy. Wybaczcie. My tu gadu gadu a Niemcy się zbroją. Na szczęście chłopaki na pomorzu tratwy bojowe już budują. To do pracy.

8-9.08.2020 Destylator słoneczny i torba transpiracyjna

Młody wyjechał na trzytygodniowy obóz harcerski więc ruszyłem dziś sam. Ale tylko na tyle ile to konieczne. Z nieba żar się leje a to dla mnie ciężkie warunki są. Ruszyłem rowerkiem za miasto i znalazłem kameralne miejsce. Wykopałem dołek mniej więcej o wymiarach 60x80x40cm. W środku umieściłem naczynie z butelki.



Przykryłem dołek folią. Ciężko jest utrafić kamieniem nad kubkiem.



Według podręczników taka destylarka dedykowana jest dla terenów pustynnych. Postanowiłem więc spróbować pozyskać wodę jedynie z gruntu. Poza tym na forum znalazłem informacje, że czarny worek się nie nadaje więc wykopałem drugi dołek i przykryłem go folią z czarnego worka na śmieci.



Poza tym kolejny worek zarzuciłem na kilka gałązek czeremchy. Dodatkowo worek wyposażyłem w rurkę.



Postanowiłem zostawić moje wykopki na kilka godzin a ledwo zdążyłem przed zmrokiem. Dzień był upalny i pogodny. Urządzenia funkcjonowały około 8 godzin. Ale niestety destylarki rozczarowały. Udało się pozyskać ledwie parę kropel. Zdecydowałem się kontynuować eksperyment. Skoro pustynia to narwałem kilka garści trawy i nastawiłem destylarki na jutro.



Torba znacznie lepiej się sprawdziła. Uzyskałem około 50ml H2O. Niby niewiele ale zawsze coś. Pozostawiłem ją na jutro ale przed chwilą doczytałem, że powinienem zmienić gałąź. No trudno. Zamierzam kontynuować testy do poniedziałku więc będzie jeszcze okazja.



Do zobaczenia jutro. Może z Waszymi wnioskami po Waszych testach.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1013
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-08-09, 14:18   

Odnośnie dziurawca, to obecnie trzeba uważać. Nie powinno się pić naparu z dziurawca przebywając na słońcu, a lato w pełni :) hiperycyna*
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-08-09, 19:27   

soohy rozwiń temat proszę.

Kontynuuję temat destylarek. Odwiedziłem późnym popołudniem moją miejscówkę. Z torby transpiracyjnej nazbierało się około 75ml. Biorąc pod uwagę, że nie zmieniłem miejsca, zakładam, że można było zebrać około 100ml H2O na dzień. Co przy moim indywidualnym dziennym zapotrzebowaniu na płyny daje jakieś 2,5%. W sytuacji zagrożenia potrzebowałbym jeszcze kilku takich torebek ;-) Dodatkowo po zlaniu okazało się, że w wodzie pływa kilka owadów. Po tym jak się dowiedziałem czym żywią się skorki nabrałem do nich większego szacunku i czym prędzej oswobodziłem je z pułapki.



Około 40% liści całkowicie zbrązowiało i po zdjęciu worka dało przyjemną woń fermentacji.



Co do destylatorów. Z worka czarnego zebrało się góra dwie krople. Pod spodem worek nawet nie był wilgotny. Z worka przeźroczystego pozyskałem około 20ml :-/ . W drodze na miejscówkę zebrałem z kałuży ze 20l brei. Ale zanim dotarłem pozostało jakieś 15l.



Postanowiłem przeprowadzić jeszcze jeden test. Jeden z dołków zasypałem. W drugim wyprofilowałem dno. Przykryłem workiem foliowym. Wyłożyłem trawą z poprzednich testów i zalałem wodą z kałuży. Na górze zamontowałem nową folię bardziej delikatną i przeźroczystszą. (jest takie słowo :-D ).



A to mój finezyjny schemat w paincie.



Choć niebo pomrukuje to mam nadzieje, że pogoda będzie łaskawa i uda mi się dokończyć test.

_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1013
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-08-10, 17:04   

Kopek, substancja zawarta w zielu dziurawca to hiperycyna, która powoduje że nasza skóra jest bardziej podatna/wrażliwa na promienie słoneczne, poprzez co może wyjść jakaś wysypka, poparzenie, alergia na skórze.
Coś jak fotokumarny w barszczu albo nawet pasternaku, po przypadkowym przetarciu się rośliną, dopiero na słońcu nas poparzą.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 926
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2020-08-10, 19:08   

Dziękuję soohy.




Pogoda dopisała. Z mokrego gruntu uzyskałem około 100ml.



Wnioski i wątpliwości

-Z pewnością worek do destylarki musi być możliwie najbardziej przeźroczysty. Więc gdy konstruujemy survivalkit, chcemy na wypadzie pozbierać śmieci czy zabezpieczamy dodatkowo ekwipunek w plecaku to weźmy to pod uwagę.
-Destylator gruntowy sprawdza się wyłącznie na mocno nasiąkniętym gruncie. Z naszego punktu widzenia widzę dwie możliwości:
pierwsza - gdy na pustyni znajdziemy wyschnięte koryto rzeki dokopiemy się na tyle głęboko, że grunt jest jeszcze mokry. Tylko jeżeli grunt jest mokry to możemy go po prostu wycisnąć,
druga - znajdujemy się na łysej plaży i mamy do czynienia jedynie z wodą słoną. Może, któryś ze śledzi znajdzie czas i chęci by to przetestować. Niestety mój balkon przez większość dnia jest zacieniony a można nastawić destylator z wiadra, streczu i wody słonej. Średnie zasolenie oceanu światowego wynosi około 35‰, co oznacza, że w 1 kg wody znajduje się 35 g soli. Może się ktoś przyłączy do takiego czelendżu 8-)
Przy obu możliwościach czeka nas kopanie a to podczas upału chyba bardziej nas odwodni niż uzyskamy wody do ugaszanie pragnienia. Tak więc kopiemy w ostateczności a w miarę możliwości przy niedużym wysiłku fizycznym nastawiamy ile się da stanowisk.
-Torba transpiracyjna jest zdecydowanie przyjaźniejszym rozwiązaniem. Nastawienie jej nie kosztuje tyle wysiłku a efekt jest porównywalny z destylarką. Ponoć trzeba unikać roślin trujących. Tylko jeżeli ponoć destylator filtruje wodę słoną to dlaczego torba ma nie nazbierać czystej wody? Nie wiem jak to sprawdzić.

Zachęcam do własnych eksperymentów.

Pozdrawiam i surfifajlujcie się :p
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1013
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2020-08-11, 01:37   

Kopek napisał/a:
Tylko jeżeli ponoć destylator filtruje wodę słoną to dlaczego torba ma nie nazbierać czystej wody? Nie wiem jak to sprawdzić.

Myślę, że z fizycznego punktu widzenia wilow zna odpowiedź :roll:
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 10