www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Tym razem dwie noce w zimowej Norwegii.
Autor Wiadomość
Maciejczyk

Dołączył: 28 Sty 2017
Posty: 2
Skąd: Norwegia
  Wysłany: 2017-03-26, 18:39   Tym razem dwie noce w zimowej Norwegii.

Następna z zimowych wypraw w Norwegi za mną. Tym razem trzydniowa wędrówka w przyrodę Norweską. Dookoła zima, śnieg i mróz a ja z plecakiem i nartami wyruszyłem w drogę.
Celem podróży było przenocowanie dwóch nocy pod gwiazdami. Plan pierwotny wyglądał trochę inaczej. Miałem razem z grupą znajomych iść na szczyt jednej z gór i tam nocować w domku turystycznym. Coś w rodzaju polskich schronisk PTTK (DNT). Niestety z powodów złej pogody (prognozowano burze), wszyscy zrezygnowali. Ja postanowiłem, że zmienię miejsce docelowe i wybiorę się nawet sam.

Posprawdzałem prognozy, przygotowałem sprzęt i wieczorem w piątek wyruszyłem w drogę. Najpierw około 15 min jazdy samochodem, potem narty na nogi i drogę. Było już ciemno ale latarka czołowa zapewniła mi odpowiednio dużo światła by wędrować. Nie zdawałem sobie sprawy jak ciężko jest iść w świeżym śniegu, z nartami z pełnym plecakiem na grzbiecie. Na całe szczęście moja trasa prowadziła brzegiem jeziora, więc było płasko. Przystawałem co jakiś czas, żeby się rozglądnąć, napić trochę wody i ruszałem dalej. Dotarłem w jedno ciekawe miejsce, które spodobało mi się i rozbiłem tam obozowisko. Kiedy już usiadłem by przygotować sobie jedzenie okazało się, że wiatr się zmienił. Wiał prosto we mnie razem ze śniegiem. Dlatego musiałem się odwrócić i przenieść ognisko. Pojadłem sobie i napiłem się herbaty. Kiedy położyłem się do spania wiatr zmienił znowu kierunek. Tym razem tarpe, która zapewniała mi schronienie, rozłożyłem na dwie strony co dało mi pewność, że zmiana kierunku wiatru nie zmusi mnie do nocnej pracy.
Rano wstałem i zaskoczyło mnie słonko. Od razu poczułem w sobie więcej energii. Kiedy zjadłem śniadanie i wypiłem kawę, trzeba było posprzątać obozowisko i ruszyć do celu. Idąc z plecakiem i nartami za dnia, wszystko wyglądało wspaniale. Przede mną nienaruszony śnieg, dookoła pagórki porośnięte drzewami, i słonko rzucające światło na płatki śniegu które skrzyły się dookoła.

Dotarcie do celu nie zajęło mi wiele czasu. Tym razem rozbijałem się na wzniesieniu z którego rozpościerał się widok na dużą część jeziora po którym wędrowałem.
Tym razem mieli przyjść do mnie znajomi więc moje obozowisko musiało być większe. Przygotowałem schronienie, nazbierałem opału i wybrałem się na spacer po pobliskich wzgórzach. Pooglądałem pobliskie zakamarki i odnalazłem kilka śladów zostawionych przez zające.

Kiedy nadszedł wieczór, dotarli do mnie dwaj towarzysze. Przynieśli ze sobą mięso renifera i grzyby (kurki oraz pieczarki), więc zaczęło się pichcenie. Chłopaki przygotowali wyśmienitą strawę, a do tego było odrobinę wina. Wieczór z dobrym jedzeniem i wyśmienitym towarzystwem skończył się spektaklem zorzy polarnej. Na noc zostaliśmy w dwóch, jeden z chłopaków musiał wrócić. „Nie dostał pozwolenia od żony na nocowanie w górach”.


Następny dzień ranek był równie piękny jak poprzedni dzień. Świeciło słońce a jego promienie plątały się między gałęziami drzew pokrytych śniegiem. Rozpaliłem na powrót ogień i zagotowałem wodę na herbatę. Zjedliśmy śniadanie i znów wybrałem się na leśny spacer.
Zwijanie obozu nie zajęło dużo czasu i trzeba było ruszyć w dróg powrotną.
Wracaliśmy ścieżką przetartą dzień wcześniej, więc było o wiele lżej. Było też jasno co pozwoliło nacieszyć oczy wspaniałymi obrazami.
Zima pozwala również cieszyć się ze świata.

Możecie również zobaczyć krótką relacje z tej wyprawy na YouTube : https://www.youtube.com/embed/xy4HkfHwqaw
_________________
tanorwegia.pl
 
     
kermitttt 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 36
Dołączył: 09 Sty 2011
Posty: 336
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2017-03-26, 18:54   

Pięknie. Już czekam na Twoje kolejne relacje
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 36
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 804
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2017-03-28, 19:34   

Podoba mi się. Szczególnie filmik.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi."

https://picasaweb.google.com/104741303823098287225/Kopek03?authkey=Gv1sRgCM_9oNu9idCdWg
 
     
magsg 


Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 79
Skąd: Obywatel Świata
Wysłany: 2017-04-20, 11:24   

Zazdroszczę :) Okolice Tromso to dla mnie za daleko :) Może kiedyś nadarzy się okazja to chętnie dołączę. Pozdrawiam
_________________
"Gdy nie ma gdzie zawrócić, trzeba iść naprzód" Marco Polo
 
     
niszka 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 286
Skąd: z pomiędzy
Wysłany: 2017-05-05, 09:56   

Z zainteresowaniem przeczytałam relację i obejrzałam zdjęcia. Skłoniło mnie to do, jak mi się wydawało, zapoznania się z materiałem jeszcze raz tylko w wersji filmowej - ale nie, filmik wnosi wiele nowego i nieuchwytnego w innej formie... Super, że chciało Ci się kręcić i pokazywać wszystko krok po kroku. Masz gadane :) , miło się Ciebie słucha. Z przyjemnością będę oglądała wrzuty z kolejnych wypadów.
_________________
http://alchemiawolnosci.blogspot.com/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10