Palnik Turystyczny "Hiker" od Pinguin.cz
: 19 lis 2014, 05:15
Czemu warto kupić palnik w tym układzie dysz?
Jakie obciążenie wytrzyma?
Ekonomiczny?
Po kolei, najpierw specyfikacja:
Paliwo: Gaz
Temperatura maksymalna (wg. producenta): 3000 W
Pudełko: Tak
Rozmiary: 46x46x105 mm (sam palnik z złożonymi nogami)
Materiał: Stal nierdzewna / Aluminium
Waga: około 100 gram


zdjęcia zapożyczone z strony producenta, mój palnik jest identyczny więc nie widzę potrzeby "wyważania otwartych drzwi"
Wyglądu nie trzeba opisywać? BZDURA! Dzięki niemu jest tak miło przy pakowaniu plecaka, pudełko kuchenki jest w kształcie pryzmatu trójkątnego, wślizguje się w każdy zakamarek plecaka czy kieszeni bocznych, naprawdę doceniam sobie jej rozmiary.
Materiały są naprawdę wysokiej jakości, nóżki po porządnym rozgrzaniu do czerwoności nie odkształcają się, a zbiornik gazu nie przegrzeje się nigdy z racji wysokości palnika oraz aluminiowej kości oddającej dobrze ciepło - nigdy nie nagrzała się tak mocno by nie można jej było złapać gołymi rękoma - zawsze jest "bezpiecznie ciepła".
Stabilność przy pracy palnika, bardzo dobra, nawet duże patelnie dają radę, ja osobiście najbardziej lubię pracę z wok'iem płaskodennym, wydaje mi się że nawet z tradycyjnym dało by radę ale to już gdybanie.
Wytrzymałość na nacisk garnka z wsadem jest spora, zupy w 5 litrowych garnkach z podwójnym dnem, 15 litrowy garnek zapełniony w 3/4 (choć tu już z uwagą i ostrożnością), wok, etc. Świetnie trzyma patelnie o dużych gabarytach, tego sam się nie spodziewałem, ale przy mieszaniu należy złapać za rączkę patelni bo nogi huśtają patelnią jak trybem zegarowym w dwie strony.
Wywrotność? Jaka? Mnie się nie zdarzyło by potrawa na kuchence wywróciła mi się z garnkiem, na początku myślałem że będzie horror i miło się zaskoczyłem, jeśli nie trzepnie się garnka ręką i to na tyle zdrowo by się zsunął. Nawet gdy stoi on nie do końca centrycznie, nic się nie dzieje.
Waty! Czyli moc palnika, bardzo zadowalająca, nawet ponad przeciętną. Stwierdzam to organoleptycznie bo nie mogę zmierzyć faktycznej temperatury. Natomiast jest sens takiego ustawienia dysz, nawet bardzo wąskie naczynia są grzane w centralnym punkcie, całe ciepło idzie w garnek a nie rozdmuchiwane jest na boki przy pracy z kubkami czy menażkami.
Żaden podmuch wiatru nie gasi tego palnika, nawet kiedy spanikujesz i będziesz chciał go zdmuchnąć... powodzenia.
Ekonomia i kultura pracy są bardzo wysokie, palnik ma bardzo czuły ale i przyjemny zawór, można go bardzo precyzyjnie wyregulować ( jest oszczędny jeśli opanujesz obsługę), duszenie i pieczenie dzięki temu jest bardzo proste. Potrafi pokazać pazur kiedy gotujemy szybko wodę, oj jak ta rakieta ciśnie, to trzeba zobaczyć!
ALE jest też minus - kiedy chcesz piec, lepiej mieć patelnię z podwójnym dnem by równo rozprowadzić ciepło, przy duszeniu nie jest to już tak istotne z racji niewielkiego płomienia.
Ja swojego Hikera mam już ze 2 lata, gotuje nim na wyjazdach z rodziną i znajomymi, wakacjach, konwentach, forumowych spotkaniach (tak mam go zawsze z sobą) nawet w pracy. Wysłużony już trochę jest i kilka razy mi spadł, ale to kawałek stali, cóż może mu się stać. Coleman mi padł, a ta mała bestyjka żyje
Cena też jest fajna - 70 zł
Ja polecam do niego dokupić przejściówkę na chińskie butelki gazu, gaz w takim momencie to groszowe sprawy jako że 0,5 L kosztuje ~4 zł
Ocena końcowa - 8/10
Dwa punkty w dół za przypalanie podczas pieczenia bez dobrej patelni oraz za "huśtanie" garnka o szerokiej podstawie podczas mieszania.
P.S. zastanawiam się czy kiedyś spojrzę na inny palnik z ochotą kupna - ten jak gdyby wyczerpał dla mnie temat ognia w kuchni :643:
Jakie obciążenie wytrzyma?
Ekonomiczny?
Po kolei, najpierw specyfikacja:
Paliwo: Gaz
Temperatura maksymalna (wg. producenta): 3000 W
Pudełko: Tak
Rozmiary: 46x46x105 mm (sam palnik z złożonymi nogami)
Materiał: Stal nierdzewna / Aluminium
Waga: około 100 gram


zdjęcia zapożyczone z strony producenta, mój palnik jest identyczny więc nie widzę potrzeby "wyważania otwartych drzwi"
Wyglądu nie trzeba opisywać? BZDURA! Dzięki niemu jest tak miło przy pakowaniu plecaka, pudełko kuchenki jest w kształcie pryzmatu trójkątnego, wślizguje się w każdy zakamarek plecaka czy kieszeni bocznych, naprawdę doceniam sobie jej rozmiary.
Materiały są naprawdę wysokiej jakości, nóżki po porządnym rozgrzaniu do czerwoności nie odkształcają się, a zbiornik gazu nie przegrzeje się nigdy z racji wysokości palnika oraz aluminiowej kości oddającej dobrze ciepło - nigdy nie nagrzała się tak mocno by nie można jej było złapać gołymi rękoma - zawsze jest "bezpiecznie ciepła".
Stabilność przy pracy palnika, bardzo dobra, nawet duże patelnie dają radę, ja osobiście najbardziej lubię pracę z wok'iem płaskodennym, wydaje mi się że nawet z tradycyjnym dało by radę ale to już gdybanie.
Wytrzymałość na nacisk garnka z wsadem jest spora, zupy w 5 litrowych garnkach z podwójnym dnem, 15 litrowy garnek zapełniony w 3/4 (choć tu już z uwagą i ostrożnością), wok, etc. Świetnie trzyma patelnie o dużych gabarytach, tego sam się nie spodziewałem, ale przy mieszaniu należy złapać za rączkę patelni bo nogi huśtają patelnią jak trybem zegarowym w dwie strony.
Wywrotność? Jaka? Mnie się nie zdarzyło by potrawa na kuchence wywróciła mi się z garnkiem, na początku myślałem że będzie horror i miło się zaskoczyłem, jeśli nie trzepnie się garnka ręką i to na tyle zdrowo by się zsunął. Nawet gdy stoi on nie do końca centrycznie, nic się nie dzieje.
Waty! Czyli moc palnika, bardzo zadowalająca, nawet ponad przeciętną. Stwierdzam to organoleptycznie bo nie mogę zmierzyć faktycznej temperatury. Natomiast jest sens takiego ustawienia dysz, nawet bardzo wąskie naczynia są grzane w centralnym punkcie, całe ciepło idzie w garnek a nie rozdmuchiwane jest na boki przy pracy z kubkami czy menażkami.
Żaden podmuch wiatru nie gasi tego palnika, nawet kiedy spanikujesz i będziesz chciał go zdmuchnąć... powodzenia.
Ekonomia i kultura pracy są bardzo wysokie, palnik ma bardzo czuły ale i przyjemny zawór, można go bardzo precyzyjnie wyregulować ( jest oszczędny jeśli opanujesz obsługę), duszenie i pieczenie dzięki temu jest bardzo proste. Potrafi pokazać pazur kiedy gotujemy szybko wodę, oj jak ta rakieta ciśnie, to trzeba zobaczyć!
ALE jest też minus - kiedy chcesz piec, lepiej mieć patelnię z podwójnym dnem by równo rozprowadzić ciepło, przy duszeniu nie jest to już tak istotne z racji niewielkiego płomienia.
Ja swojego Hikera mam już ze 2 lata, gotuje nim na wyjazdach z rodziną i znajomymi, wakacjach, konwentach, forumowych spotkaniach (tak mam go zawsze z sobą) nawet w pracy. Wysłużony już trochę jest i kilka razy mi spadł, ale to kawałek stali, cóż może mu się stać. Coleman mi padł, a ta mała bestyjka żyje

Cena też jest fajna - 70 zł
Ja polecam do niego dokupić przejściówkę na chińskie butelki gazu, gaz w takim momencie to groszowe sprawy jako że 0,5 L kosztuje ~4 zł
Ocena końcowa - 8/10
Dwa punkty w dół za przypalanie podczas pieczenia bez dobrej patelni oraz za "huśtanie" garnka o szerokiej podstawie podczas mieszania.
P.S. zastanawiam się czy kiedyś spojrzę na inny palnik z ochotą kupna - ten jak gdyby wyczerpał dla mnie temat ognia w kuchni :643: