www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Woda
Autor Wiadomość
Zeziu07 


Dołączył: 15 Sty 2009
Posty: 24
Skąd: Sulęczyno
Wysłany: 2009-01-27, 00:38   Woda

Witam.

Mam pytanie:

jak organizujecie sobie wodę przy dłuższych wyprawach?
Wystarczy wodę z rzeki czy jeziora przefiltrować np przez bandaż i wygotować?
 
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 25
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 898
Skąd: Tychy
Wysłany: 2009-01-27, 00:55   

lepiej jeszcze dla bezpieczeństwa dodać tabletkę do uzdatniania wody lub jodynę.
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !!

Im lepszy samochód terenowy tym dalej po traktor

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
 
 
     
Treasure Hunter
DD Hammocks

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 724
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2009-01-27, 01:40   Re: Woda

Zeziu07 napisał/a:
Witam.

Mam pytanie:

jak organizujecie sobie wodę przy dłuższych wyprawach?
Wystarczy wodę z rzeki czy jeziora przefiltrować np przez bandaż i wygotować?


W zasadzie gotowanie wystarcza aby uzdatnić wodę. Jeśli czerpiemy wodę z terenów "zielonych". Jednak trzeba zwrócić uwagę na możliwość występowania zanieczyszczeń chemicznych. ( Tereny miejskie, podmiejskie, okolice pól uprawnych gdzie stosuje się nawozy, sąsiedztwo zakładów przemysłowych itp.) Tutaj gotowanie nie pomoże.

http://survival.strefa.pl/uzd_wody.htm

No i trzeba znać podstawowe zasady jeśli chodzi o pozyskiwanie wody. Są na forum linki do książek- trzeba poczytać.
 
     
Dąb 


Pomógł: 12 razy
Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 938
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-01-27, 10:09   

Z jednym stwierdzeniem z linku, który podał Treasure Hunter, muszę się nie zgodzić jest napisane, że wodę trzeba gotować 10-20 minut, natomiast według Wilderness Medical Society: "water temperatures above 160° F (70° C) kill all pathogens within 30 minutes and above 185° F (85° C) within a few minutes. So in the time it takes for the water to reach the boiling point (212° F or 100° C) from 160° F (70° C), all pathogens will be killed, even at high altitude", czyli w skrócie kiedy woda osiąga temperaturę wrzenia, są zabite wszystkie zarazki, mija się także z celem dodawanie do przegotowanej wody środków uzdatniających w postaci tabletek czy płynów z tego względu że gotowanie jest bardziej pewne, jeśli chodzi o uzdatnianie wody niż różne środki chemiczne.
Ja po prostu biorę wodę z strumyka czy jezioro najpierw przepuszczam przez podwójnie złożoną bandamę i przegotowuje, jak nie gotuje to dodaje do wody nadmanganian potasu( kupuje płynny, szybciej się rozpuszcza, można dostać w sklepach zoologicznych pod nazwą Aqa-Kali) porządnie mieszam i odczekuje 30minut. Tylko ja nie mieszkam na terenach rolniczych, jeżeli bym mieszkał to zrobiłbym sobie prosty filtr węglowy np. taki:
http://pl.youtube.com/wat...M&translated=1.
_________________
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...

"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
 
     
Treasure Hunter
DD Hammocks

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 724
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2009-01-27, 13:52   

Właśnie myślałem niedawno aby zrobić podobny filtr. Znalazłem taki węgiel.
WĘGIEL AKTYWOWANY SAR-1 (ZIARNOWY) 500 GRAM
http://allegro.pl/item540...y_500_gram.html

I tutaj brakuje mi wiedzy. A dokładnie jaką wydajność będzie miał taki węgiel. Po ilu litrach wody będzie trzeba go wymienić?
Ostatnio zmieniony przez Treasure Hunter 2009-01-27, 22:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Valdi 


Pomógł: 9 razy
Wiek: 45
Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 957
Skąd: Litwa-Vilnius
Wysłany: 2009-01-27, 19:43   

Sam fakt, ze jeszcze zyje juz swiadczy o czystosci srodowika , w ktorym przebywam. :) Czesto i gesto biore wode z jeziora albo rzeki i ja gotuje(wlasciwie zagotowuje), nawet specjalnie nie filtruje. Zima , jak jest, to snieg mnie w zupelnosci wystarcza. Mam zawsze ze soba tabletki do uzdatniania wody, ale poza faktem, ze chcialem je sprawdzic, to nigdy nie uzylem ich wiecej...moze i nie mam racji...
 
     
Dąb 


Pomógł: 12 razy
Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 938
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-01-27, 19:58   

Treasure Hunter, ten gość z filmiku wymienia węgiel co 20-40litrów. Możesz sprawdzić kupując wkład do filtra dzbankowego np. brita, rozpruć go i zmierzyć ile węgla zawiera, na opakowaniu pewnie jest napisane na ile starcza.Węgiel aktywny można kupić w sklepie zoologicznym bez problemu.
_________________
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...

"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
 
     
Treasure Hunter
DD Hammocks

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 724
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2009-01-27, 20:07   

Wiem- właśnie w sklepie zoologicznym go znalazłem. Link dałem tylko żeby wiadomo było o co chodzi. Sprawdzałem też taki filtr brita i rozwaliło mnie określenie terminu wymiany. Zamiast ilości wody jest informacja żeby filtr wymienić po miesiącu. :mrgreen:

W sumie to nie jest taki problem bo nawet jakbym wymieniał węgiel co 10-15 litrów to koszt i tak jest niewielki. A 500g powinno wystarczyć na kilka zmian.
 
     
Tanto 
Administrator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 908
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-27, 22:19   

Valdi napisał/a:
Sam fakt, ze jeszcze zyje juz swiadczy o czystosci srodowika, w ktorym przebywam. :)

...oraz odporności organizmu.

Na tym kończę udzielanie się w tym temacie ponieważ moje podejście do zagadnień związanych z wodą znacznie odbiega ideologicznie od ogólnie propagowanych poglądów ;-) A jeszcze ktoś mógłby mnie posłuchać i zrobić sobie krzywdę.
_________________
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
 
 
     
Wedrowycz89 


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 411
Skąd: z Podlasia
Wysłany: 2009-01-28, 00:09   

A możesz po tak po cchu zdradzić część tych poglądów?? :)
 
     
Tanto 
Administrator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 908
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-28, 01:10   

Woda w dużej części leśnych strumieni i większych zbiorników (jezior) nadaje się do picia bez dodatkowych zabiegów uzdatniających. Tak jest w moim przypadku, ale już od dzieciństwa organizm był przystosowywany - w czsie wędkowania, piciem nieprzegotowanej kranówy, czy wody prosto ze studni, potem 7 lat w internatach (nieźle uodporniło żołądek na różne wynalazki :mrgreen: ) itp.
Oczywiście nie piję bezkrytycznie każdej napotkanej wody, zdrowy rozsądek na to nie pozwala; dla tego też nie zachęcam do postępowania tak jak ja, łatwo jest źle sklasyfikować stan wody i zrobić sobie krzywdę.
_________________
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
 
 
     
Wedrowycz89 


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 411
Skąd: z Podlasia
Wysłany: 2009-01-28, 09:10   

Ja tam też nigdy nie miałem problemów po wodzie z kranu, studni czy małych ilościach (tak do pół litra ;) ) wody z rzeki, jeziora czy morza. Czy nawet jak latem jestem dość często nad rzeką to płuczę owoce i takie tam, a Bug do czystych nie należy.


Znajomy mi opowiadał że za komuny na narwi widział jak miejscowi też brali wodę prosto z rzeki i pili zarówno po przegotowaniu jak czasem i bez, a wtedy Narew była podobno bardzo zanieczyszczona.

Ale to już zależy od odporności organizmu.
 
     
bogdan 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 49
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-28, 12:07   

W życiu zdarzyło mi się robić herbatę z wody, która była brązowa PRZED gotowaniem.

Co do picia wody niegotowanej: Gdyby w wodzie były tylko bakterie od których mogę dostać sraczki to bym się nie przejmował i nie pisał tego tekstu na mojej stronie. Niestety tam mogą być różne pasożyty: np. tasiemce, glisty itp. Zwłaszcza w pobliżu zwierząt hodowlanych.

Co do gotowania: Dąb jako określisz, czy woda ma już 85'C? Włożysz palec? To już wolę wodę zagotować - wtedy wiem NA PEWNO, że miała odpowiednią temperaturę.

Co do czasu gotowania: jest wiele teorii specjalisów (survivalowych i medycznych) i pozwólcie, że wybiorę bardziej drastyczne podejście do zdrowia. A już na pewno nie będę pił surowej wody jak Bear Gryls w dżungli.
_________________
Nie wycinaj lasów bo i ty możesz zostać partyzantem.
 
     
Gryf 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 1092
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2009-01-28, 13:07   

bogdan napisał/a:
W życiu zdarzyło mi się robić herbatę z wody, która była brązowa PRZED gotowaniem.


A ja takową pijam na tyle często na ile jestem w G. bystrzyckich gdzie woda płynąca z torfowisk przypomina barwę czarną! Zresztą nawet informatory mówią, zę woda nadaje sie do spożycia.

bogdan napisał/a:
Co do picia wody niegotowanej: Gdyby w wodzie były tylko bakterie od których mogę dostać sraczki to bym się nie przejmował i nie pisał tego tekstu na mojej stronie. Niestety tam mogą być różne pasożyty: np. tasiemce, glisty itp. Zwłaszcza w pobliżu zwierząt hodowlanych.


Będąc w górach prawie zawsze pijam nieprzegotowaną wodę. Zawsze ktoś np. za 60 lat może mi powiedzieć: A co? Zatrułeś się Nie ostrzegałem? :mrgreen:
M. Nevrly w swojej książce pisze, że: Jeśli nie chcesz pić wody ze źródeł razem z końmi i owcami nie masz czego szukać w górach Capacinii
 
     
wolfshadow 
tuptuś leśny


Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 1139
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2009-01-28, 13:28   

Przypomniała mi się historia, którą opowiadał mój ojciec. W podstawówce wybrali się na wycieczkę szkolną w góry. Opiekunem był WF-ista. Nocleg mieli w góralskiej stodole. Rano WF-ista zerwał się pierwszy i dokonał ablucji w przepływającym obok strumyku (zęby też wyszorował) Chłopaki przezornie postanowili poszukać źródła tego strumyka. Okazała się nim oddalona o kilkaset metrów obora. :lol:
 
     
Gryf 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 1092
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2009-01-28, 14:05   

Znaczy się, że WF-ista miał niezawodny smak, czyli wie co dobre :mrgreen:
 
     
wolfshadow 
tuptuś leśny


Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 1139
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2009-01-28, 14:33   

Albo był w takim stanie, że nie czuł smaku ... :mrgreen: :lol:
_________________
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
 
     
Dąb 


Pomógł: 12 razy
Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 938
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-01-28, 20:06   

bogdan napisał/a:
Co do gotowania: Dąb jako określisz, czy woda ma już 85'C? Włożysz palec? To już wolę wodę zagotować - wtedy wiem NA PEWNO, że miała odpowiednią temperaturę.

Ja też zawsze zagotowuje.
bogdan napisał/a:
Co do czasu gotowania: jest wiele teorii specjalisów (survivalowych i medycznych) i pozwólcie, że wybiorę bardziej drastyczne podejście do zdrowia

Jeżeli masz jakieś źródła medyczne które mówią o gotowaniu 10-20min, bardzo chętnie zobaczę(bez ironii), ponieważ ja trafiłem na to że wodę wystarczy doprowadzić do wrzenia lub gotować przez 1 minute. Dlatego dla mnie gotowanie wody 10-20 minut jest zbędne.
_________________
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...

"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
 
     
Adull 

Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 31
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-03-08, 12:22   

http://www.youtube.com/watch?v=6TvE5jv4KPo A co powiecie na zbudowanie takiego filtru?? (od 5:30 min.) I czy ktoś życzliwy mógłby wypisać wszystkie warstwy jakie są, bo u mnie ciężko z angielskim i wszystkiego nie rozumiem. Z góry dzięki.
 
     
w0jna 


Pomógł: 21 razy
Wiek: 95
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 692
Skąd: Inąd.
Wysłany: 2009-03-08, 12:45   

1.Mech torfowiec.
2.Torf z pod niego.
3.Węgiel drzewny.
4.Butelka.

W filtrze:

Ubity mech na dnie.
Węgiel zmieszany z torfem.
Znowu ubity mech.

Dowiedziałem się że torf to znaczy peat ;-)
_________________
Są takie rzeczy na niebie i ziemi, o których się jezuitom nie śniło, mój panie.
 
     
Frunan 
.!

Wiek: 22
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 72
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-08, 12:47   

Można też z mchu torfowca wyciskać wodę i pić od razu. Podobno nie trzeba gotować bo na końcówkach listków są antybiotykowopodobne substancje ;)
 
 
     
Adull 

Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 31
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-03-08, 13:15   

W jakiej odległości trzeba się znajdować od pól czy miasta żeby być pewnym że nie ma w tym jeziorze, stawku czy strumyku żadnych świństw chemicznych?
 
     
w0jna 


Pomógł: 21 razy
Wiek: 95
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 692
Skąd: Inąd.
Wysłany: 2009-03-08, 13:35   

Myśle że około 500-1000km.
_________________
Są takie rzeczy na niebie i ziemi, o których się jezuitom nie śniło, mój panie.
 
     
Adull 

Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 31
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-03-08, 14:05   

A trochę mniej pewnym?
 
     
Frunan 
.!

Wiek: 22
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 72
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-08, 18:25   

Zależy czy przy zbiorniku stałym jest blisko jakieś domostwo... A w wypadku rzek to większość jesc zanieczyszczona, bo dużo ludzi którzy mieszkają 'wyżej' spuszczają tam ścieki ;/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10