www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: GawroN
2016-03-09, 09:49
Opatrunek osobisty
Autor Wiadomość
Pawelom1 


Dołączył: 01 Sty 2014
Posty: 4
Skąd: Wolbrom
Wysłany: 2014-03-19, 15:28   Opatrunek osobisty

Czy warto kupić opatrunek osobisty po terminie jałowości?Czy stosowanie takiego opatrunku jest bezpieczne?
 
     
Morg 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 469
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-03-19, 15:35   

A nie lepiej kupić sobie małą apteczkę? Ten opatrunek to tak na prawdę duży badziew.
_________________
BUK! HONOR! DZICZYZNA!
 
 
     
maly 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 507
Skąd: Mazowsze Wschodnie
Wysłany: 2014-03-19, 21:04   

Opatrunek osobisty zawsze mam przy sobie. Choć jak Morg stwierdził to badziew. Dlaczego? No jest podręczny, łatwy w użyciu i wielokrotnie przydawał mi się i ratował mnie z opresji. Pomimo tego że nie ma najlepszych recenzji w świecie internetu ja go lubię. Co do jałowości i terminu ważności to ja używałem takich którym okres ważności kończył się w latach 70-tych. i nadal żyję. :diabel2: Jeśli chodzi o kupowanie przeterminowanych opatrunków to nie ma sensu, no chyba że w celach kolekcjonerskich. Obecnie można dostać całkiem nowe opatrunki indywidualne w bardzo dobrej cenie. http://www.allecco.pl/pro...-1583,1126.html tu cena transportu podbija sens kupowania takiego opatrunku.
Ale idź do apteki większość z nich bierze materiały opatrunkowe od TZMO jak ładnie poprosisz to Ci takie sprowadzą.
_________________
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 930
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2014-03-19, 22:25   

Morg napisał/a:
A nie lepiej kupić sobie małą apteczkę? Ten opatrunek to tak na prawdę duży badziew.

Potwierdzam, czasem są w środku pordzewiałe jakby. :shock:
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Dźwiedź 
brat cebka


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 685
Skąd: GoldenCity
Wysłany: 2014-03-20, 13:27   

Ej tam ludkowie - takie opatrunki już nie raz używałem i zdecydowanie polecam mieć zawsze przy zadku, wiele miejsca nie zajmuje a jest wodoszczelny, idiotoodporny i ma wiele zastosowań ( używałem nawet jako podpałki gdy przez kilka dni lało :mrgreen: )

Warto jednak zwrócic uwagę na to jak był przechowywany.

Jak to wspomniał powyżej soohy - bywaja wewnątrz podrdzewiałe - takie kiedyś trafiłem gdy nabyłem kika z demobilu, pomimo że były w terminie, to w środku wyglądały jak nadgniłe siano.
Miałem ostatnio okazję kupić partię z magazynów dawnej OC i pomimo terminu przydatności z okresu gdy dżizus chadzał po ziemi - nadal są wodoszczelne i po rozpakowaniu bieluśkie.

Dla chętnych planuję zabrać z 20-cia sztuk na zlot, więc jeśli kolega Pawelom1 zamierza kupować to niech lepiej kupi tradycyjny browarek i go wymieni na zlocie za prę opatrunków :mrgreen:

morg - nie tak ważne jest narzędzie ile ten kto je używa ( to odnośnie że te opatrunki to badziew ;-) )

A co do apteczki - to właśnie wczoraj swoją uzupełniłem ( jak to robię co roku przed sezonem ) - zostawiłem w aptece 180 zł :-(
- tak wiem że noszę w plecaku pół apteki, ale umiem się tym posługiwać i następnemu, który sobie z tego zażartuje to policzę za usługę jak NFZ gdy na zlocie przylezie nocą po jakąś tabletkę czy plaster icon_twisted
_________________
BUK, HUMOR i DZICZYZNA
 
     
jm48 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 61
Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 192
Skąd: Chęciny Czerwona G.
Wysłany: 2014-03-23, 07:30   

Oj tam, oj tam, nie jedna apteczka na Zlocie ;-)
Ale fakt - smutny - coraz drożej w aptekach i nie tylko...
_________________
ślepy herbu ślepowron
 
     
tre33 
pseudonim Loretta

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Cze 2013
Posty: 274
Skąd: południe
Wysłany: 2014-03-23, 12:17   

Biedny Morg, ale i ja rzucę kamień.
Ma swoje wady, ale też polecam- apteczna ostateczna linia obrony na przypały większe niż pęcherze na stopach. Np kłusownicze potrzaski, nadzianie się na coś. Poza tym na mniejsze przypały też może się przydać, jako materiał do cięcia, wiązania (bo jak się nie ma co się lubi...).

Jak nie W to A (czasem oznaczany jako P). Po co kupować przeterminowane w necie, jak taniej są nowe w aptekach?
 
     
Morg 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 469
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-03-23, 13:51   

No cóż, wyraziłem tylko swoją opinię. W swojej apteczce którą noszę ze sobą mam bandaż, gazę i opatrunki chirurgiczne i uważam to za lepsze rozwiązanie niż ustrojstwo z czasów komuny.
_________________
BUK! HONOR! DZICZYZNA!
 
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 930
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2014-03-23, 14:40   

Morg napisał/a:
W swojej apteczce którą noszę ze sobą mam bandaż, gazę i opatrunki chirurgiczne i uważam to za lepsze rozwiązanie niż ustrojstwo z czasów komuny.


Podpisuję się pod tym :!: Polecam to rozwiązanie.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 32
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2014-03-23, 20:50   

Nie widzę sensu w noszeniu tego opatrunku, bo wolę nawpychać sobie więcej gaz metrowych, czy półmetrowych do apteczki - bandaży mam wystarczająco dużo.

IMHO lepiej kupić w aptece niż przeterminowany demobil, jeśli już bardzo takiego ustrojstwa potrzebujemy.

Jeśli już noszę przy sobie szybki zestaw, to mam w pakiecie rękawiczki i resztę zgodnie z konkretnym zapotrzebowaniem (np. dwie gazy półmetrowe, bandaż, plaster w rolce, plaster z opatrunkiem (ten do cięcia), jakieś leko etc.), noszone w strunówce zwykle. Jest bardziej uniwersalnie.
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
 
 
     
tre33 
pseudonim Loretta

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Cze 2013
Posty: 274
Skąd: południe
Wysłany: 2014-03-24, 00:12   

Abscessus Perianalis napisał/a:
Nie widzę sensu w noszeniu tego opatrunku, bo wolę nawpychać sobie więcej gaz metrowych, czy półmetrowych do apteczki - bandaży mam wystarczająco dużo.

(...)


Pewnie, że wyposażona apteczka jest lepsza, bo jest uniwersalna.
Zresztą trudno wymagać od rzeczy stworzonych na bardzo konkretne zapotrzebowanie, aby sprawdzały się w czymś innym.
To opatrunek wojskowy, do szybkiego i łatwego opatrywania ran. A więc głównie postrzałek. Na zadrapania i obtarcia są lepsze metody. I oby nam wszystkim zawsze wystarczyła zawartość apteczki za dychę ze stacji benzynowej ;-)
 
     
Morg 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 469
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-03-24, 08:01   

Mając świadomość tego co potrafi kula od kałacha to ten opatrunek może jedynie posłużyć do dobicia postrzelonego.
_________________
BUK! HONOR! DZICZYZNA!
 
 
     
tre33 
pseudonim Loretta

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Cze 2013
Posty: 274
Skąd: południe
Wysłany: 2014-03-24, 09:39   

Opatrunek może nie zadziałać?! To jeszcze powiedz, że kamizelka ratunkowa w samolocie nie daje mi 100% szans!
Wolę opatrywać kulturalny postrzał, niż nogę z potrzasku :cry: Choć faktycznie, na kałasza nie trafiłem jeszcze. Chyba mniej popularne się robią.

hm.. dobicie postrzelonego opatrunkiem. U make my poniedziałek 8-)
 
     
Morg 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 469
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-03-24, 09:41   

Tre33 a tak poza czepianiem się masz coś do powiedzenia w temacie?
_________________
BUK! HONOR! DZICZYZNA!
 
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 930
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2014-03-24, 16:00   

tre33, kulą od kałacha z kilkunastu metrów można przestrzelić brzozę o średnicy 25cm. Także jakbyśmy zostali trafieni o czym wspomniał Morg to ciężko nam będzie z takim opatrunkiem :) Naprawdę potężna i dobra broń, miałem okazję strzelać 3 lata temu na szkoleniu na strzelnicy.
_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
Bubel 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 547
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-03-24, 16:33   

z tego co wiem to siła była jego słabością. Jestem laikiem, ale podobno bardziej skuteczne były wersje (amunicji?) o mniejszej mocy bo zamiast dwóch dziurek "wlot/wylot" siały spustoszenie w organizmie koziołkując przez organy wewnętrzne...
 
 
     
kamykus 
Leśny Dziad


Pomógł: 5 razy
Wiek: 30
Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 708
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-03-24, 19:33   

Cytat:
tak wiem że noszę w plecaku pół apteki, ale umiem się tym posługiwać i następnemu, który sobie z tego zażartuje to policzę za usługę jak NFZ gdy na zlocie przylezie nocą po jakąś tabletkę czy plaster icon_twisted


Dźwiedź, ja myślę że na tym forum nikt śmiać się nie będzie. Zawsze warto mieć ze sobą dobrze skompletowaną apteczkę, wrzucę później film który opowiada o wyposażeniu apteczki na wyprawach wysokogórskich, i gość mówi że ciężko przekonać kierownika do zakupienia takiej apteczki, bo to nie są tanie rzeczy i leki. Ale on załatwił to na własną rękę, bo jak powiedział. Woli mieć czyste sumienie że ma lek który kosztuje 150zł za ampułkę, ale kolega wróci z 5 palcami do domu.

Lepiej mieć więcej, nosić więcej. Bo kiedyś się to może przydać ratując czyjś lub nasz tyłek.
_________________
"Nie cierpię mojego rozdwojenia jaźni, jest świetne"
Ostatnio zmieniony przez kamykus 2014-03-24, 20:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Dźwiedź 
brat cebka


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 685
Skąd: GoldenCity
Wysłany: 2014-03-24, 19:43   

kamykus, - byleby "Bozia" dała jeszcze pieniądz na te apteczkę. Mało dokładnie napisałeś, ale domyślam się że idzie o 150 zł za 1 ampułkę.
Oj pełnowymiarowa apteczka wysokogórska dla wyprawy idzie w tysiące złociszów ( przy czym większość zakupuje się za twardą walutę ).

Jak kiedyś w Orlu ( Izery ) kolo przez własną głupotę rozwalił sobie łape po pijaku i oczywiście połatałem go jak należy, jak policzyłem później ( uzupełniając apteczke ) ile wydałem na gnoja, którego nie cierpiałem :evil:

Ale już taki mam odruch bezwarunkowy - najpierw łatam, później myślę czy nie lepiej dla ludzi by było żeby się debil wykrwawił ;-)
_________________
BUK, HUMOR i DZICZYZNA
 
     
ArturZ
Przechadzający się


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 151
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2014-03-25, 00:59   

U mnie w apteczce najdroższy jest opatrunek Celox A - około 120 złociszy. Trzymam go nie do ran postrzałowych, ale np. na wypadek nadziania się na ostry kij w lesie. Podobno przy ranie tętniczej na odludzi opaska uciskowa + celox jest jedynym ratunkiem i nadzieją na doczekanie przybycia pomocy.
_________________
CzterolistnaKoniczyna.pl | Wilki.pl | Niedźwiedzie.pl
 
     
Dźwiedź 
brat cebka


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 685
Skąd: GoldenCity
Wysłany: 2014-03-25, 19:36   

ArturZ, dobra i skuteczna rzecz, niemniej jednak zacytuję uwagę producenta tych opatrunków " Opatrunek Celox powinien być używany w sytuacji, gdy konwencjonalne metody tamowania krwawień okazują się nieskuteczne! Do prawidłowego i bezpiecznego użycia opatrunku niezbędne jest wcześniejsze przeszkolenie! "
_________________
BUK, HUMOR i DZICZYZNA
 
     
Myszo80 

Wiek: 38
Dołączył: 07 Mar 2016
Posty: 24
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-03-08, 21:03   

Opatrunek osobisty mam prawie zawsze przy sobie. Ale z ważnym terminem sterylności. Te z aptek, w opakowaniu foliowanym i napompowane gazem ochronnym, to opatrunki koloru moro typu W. Kosztują aktualnie 5-6 złociszy, dużo? Dziwie się ze ktokolwiek chce stosować na przeterminowanych. Swoją drogą to te z apteki są bardzo wytrzymałe mechanicznie. Nigdy mi taki się nie rozszczelnił.

Tu nie chodzi o rany postrzałowe a ogólnie o wszelakie.

Kiedyś nosiłem zwykłe opatrunki ale stale sie opakowania rozpadały, cenowo było to nie ekonomiczne więc i nie sposób było na nich polegać. Od kiedy noszę indywidualne typu W, to ani jeden się nie zmarnował inaczej jak poprzez przeterminowanie. Wtedy użyłem go do doskonalenia treningu w samym obsługiwaniu opatrunków indywidualnych i opatrzyłem się mokrymi rękami z czerwonego soku w zupełnych ciemnościach. Potem sprawdziłem czy udało mi się nie zbrudzić strony, która przylegać ma do rany.

Apteczkę zabieram tylko na większe wyprawy. Niejednokrotnie była bardzo potrzebna i mimo wszystko jednak nie chce jak człowiek pierwotny, opatrywać się babka lancetowatą czy mchem.

Ale wracając do tematu opatrunków indywidualnych, to niejeden został juz spalony, jako pochodnia lub podpałka. Tutaj miałem raz pecha i wracając lasem, otoczyły mnie dziki. Lubie się podpierać kijem w lesie to od razu opatrunek przerobiłem na pochodnie. Opatrunki sie dobrze pala same w sobie. Nie wiem czy pomogło na dziki ale szybko się oddaliły a ja tez czułem się psychicznie lepiej mając w dłoni i światło i ogień.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10