www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Podagrycznik w kuchni
Autor Wiadomość
acia1065 
Acia


Wiek: 48
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 182
Skąd: małopolska
Wysłany: 2012-03-28, 11:24   Podagrycznik w kuchni

Jajeczne placki z podagrycznikiem
2 jajka
3 łyżki bardzo drobno posiekanego podagrycznika (listki i łodyżki)
1 drobno starty ziemniak
mąka
sól, pieprz do smaku
olej do smażenia
Wszystkie składniki z wyjątkiem mąki dokładnie mieszamy, a następnie dosypujemy tyle mąki, by zagęścić masę.
Rozgrzewamy olej na patelni i smażymy na złoto nieduże placki.
Podajemy z sosem na bazie jogurtu i świeżych ziół.
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Kapitan Apteka 
kundelbury


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 194
Skąd: Tychy/Kielce
Wysłany: 2013-05-10, 22:12   Pilaw

Ostatnio robiłem na ognisku pilaw ryżowy z wieprzowiną i właśnie z podagrycznikiem, dzień później ziemniaki smażone z tymże - posmak dość specyficzny, ale całkiem przyjemny. Na pewno jest to surowiec warty eksperymentowania :)

KA
_________________
„Maszerować to prześcignąć własny cień. To móc wyprzedzić samego siebie, pozdrawiając się uprzejmie."

https://plus.google.com/photos/105645462037977956559/albums/5931567317485459521?authkey=CJ6VqIusitLKOQ
 
     
jhp 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 44
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2013-05-11, 07:25   

A ja bałbym się używać podagrycznika przez ryzyko pomyłki z szalejem jadowitym, którego spożycie 5-ciu gram może spowodować śmierć dorosłego człowieka. Nie mam pojęcia jak je rozróżniać. Wiem tylko, że baldaszkowe gatunki roślin jest bardzo trudno odróżnić, a wśród nich jest kilka trujących. Uważajcie i poczytajcie gdzieś jeszcze o tym...
_________________
"Z maleńkiej iskierki ojjjj wielki ogień byyywa..."
 
     
Kapitan Apteka 
kundelbury


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 194
Skąd: Tychy/Kielce
Wysłany: 2013-05-11, 10:41   

jhp napisał/a:
A ja bałbym się używać podagrycznika przez ryzyko pomyłki z szalejem jadowitym, którego spożycie 5-ciu gram może spowodować śmierć dorosłego człowieka. Nie mam pojęcia jak je rozróżniać. Wiem tylko, że baldaszkowe gatunki roślin jest bardzo trudno odróżnić, a wśród nich jest kilka trujących. Uważajcie i poczytajcie gdzieś jeszcze o tym...


Wbrew pozorom oba gatunki nie są zbyt podobne i żyją w odmiennych siedliskach - szalej zdecydowanie nad wodą. Poza tym szalej jest dość rzadki, a podagrycznik to bardzo powszechna roślina.

Ale twoje podejście jest jak najbardziej słuszne - nie jestem pewien - nie ruszam, zwłaszcza wśród baldaszkowatych.
_________________
„Maszerować to prześcignąć własny cień. To móc wyprzedzić samego siebie, pozdrawiając się uprzejmie."

https://plus.google.com/photos/105645462037977956559/albums/5931567317485459521?authkey=CJ6VqIusitLKOQ
 
     
Annael9 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 23 Lis 2012
Posty: 91
Skąd: spod lasu
Wysłany: 2013-05-11, 23:11   

U mnie podagrycznik ( strasznie nieznośny chwast ) rośnie blisko pokrzywy, więc często zbieram je razem, bo pokrzywa podczas gotowania na szpinak niknie, a podagrycznik robi mi za masę :-D

Na stronie Zielona kuchnia jest bardzo dobre zdjęcie podagrycznika, widać też młode listki, które mają miły jasnozielony kolor, zachęcający do zbierania



a tu z Wikipedii listek cykuty czyli szaleju - muszę go sobie zapamiętać :!:

 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 48
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 182
Skąd: małopolska
Wysłany: 2013-06-01, 15:32   Jarzynka z chwastów

ok. 1 litr różnych zielonych, młodych listków (podagrycznik, mlecz, pokrzywa, bluszczyk kurdybanek, babka lancetowata, krwawnik)
2 plasterki boczku
oliwa z oliwek
2 ząbki czosnku
sól, pieprz
ew. peperoncino
Czosnek zmiażdżyć, podsmażyć na oliwie, dodać boczek pokrojony w kostkę i zrumienić. Wrzucić umyte liście, doprawić i poddusić ok. 10 - 15 min.
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
dziul 


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 199
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-16, 10:46   

Witam po dłuższej niebytności na tym Forum :)

Właśnie się zagospodarowuję na zdziczałym gospodarstwie, zdziczałej wsi, dzikich Mazur :)
Jedno co dobre (złe) w tej dzikości, to PRZEOGROM podagrycznika , mlecza (mniszka ) , obu babek, poziomki, czarnej porzeczki, czarnego bzu i innych... no i czarnej mojej rozpaczy w walce z tym zielskiem ;)
Ponieważ "walka" nie wychodziła mi najlepiej, postanowiłem zeżreć to zielsko lub zagospodarować je z jakimś pożytkiem dla siebie lub otoczenia ...

Można znaleźć i znalazłem różne przepisy w necie i powiem że mnie to zielsko (podagrycznik) zasmakowało jako dodatek do mięcha :D

Jednak może ma ktoś z Was doświadczenie lub jakąś głębszą wiedzę praktyczną na temat KISZENIA PODAGRYCZNIKA.

1. Czy można to zielsko kisić w słoiczkach ? Sposób to "kulkowanie" młodych liści w palcach aż puszczą sok i przesypywanie solą w słoiczku. Robię tak ze szczawiem w słoiczkach po koncentracie pomidorowym (porcja na zupę) i działa :) . Jeśli można w ten sposób "kisić" to... czy trzeba pasteryzować , czy samo kiszenie wystarczy ?
2. Czy jest sens kiszenia większej ilości i jak się kiszony podagrycznik przechowuje ? tzn jaki czas np w glinianym naczyniu w chłodnym miejscu ?

Nie mogę zaglądać tu zbyt często, bo w moje krzaczory dolatuje tylko jedna telefonia kom (jedyna moja opcja netu) a i to zaledwie na 1-2 kreski ;) dlatego sorry (szczególnie modów ;) ) że nie będę mógł podjąć ewentualnej dyskusji ;)

[ Dodano: 2013-06-21, 02:53 ]
Nie mogę już edytować swojego postu więc musi być nowy.

Im więcej czytam o podagryczniku , tym bardziej mi się to zielsko podoba :)
Odpowiem tez na swoje pytanie (może komuś się przyda ? )

*A tak kwaszą podagrycznik Rosjanie:* na 1 kg podagrycznika 40 g soli.
Liście i łodygi sparzyć gorącą wodą, odcedzić i układać warstwami w
beczce posypując je solą. Można dodać kilka liści szczawiu. Ubijać każdą
warstwę o grubości ok.5 cm, aż do pojawienia się soku. Pełną beczkę
przykryć drewnianą pokrywą i obciążyć. Przechowywać w chłodnej piwnicy.

Na zakończenie podkreślę, że podagrycznik jest nieocenionym ratunkiem
dla ludzi w czasach klęsk głodu. Dobrze byłoby zachować go we wdzięcznej
pamięci pokoleń.


/Źrodła: Wolf-Dieter Storl „Zioła magiczne i lecznicze?”(Białystok
2009), Wikipedia. /


PS.
Wg mnie najprościej odróżnić podagrycznik od innych podobnych baldaszkowatych rozcierając liść w dłoniach... Silny zapach marchewkowo-pietruszkowy oznacza podagrycznik

[ Dodano: 2013-06-21, 03:08 ]
Cykuta czyli nasz Szalej ma o wiele słabszy ten zapach, natomiast ma kwiaty śmierdzące myszami a podagrycznik dość ładnie pachnące.
Oczywiście po liściach tak jak podała Annael9 też bardzo ładnie można obie rośliny zidentyfikować :)
 
 
     
Sdlcity 


Wiek: 34
Dołączył: 22 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2013-08-19, 06:59   

W tym roku robiłem w słoikach podagrycznik zasypując solą bez pasteryzacji po paru tyg 1 słoik spożyłem i jakoś żyje reszta czeka do zimy.Jak dla mnie jedna z najsmaczniejszych roślin na polewkę.
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 48
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 182
Skąd: małopolska
Wysłany: 2013-09-22, 14:38   Kiszony podagrycznik

Zakisiłam podagrycznik, po skoszeniu ogrodu wyrosło mnóstwo młodych pędów. 3 łyżki soli na kilogram ziela i ubiłam mocno jak kapustę kiszoną. Czekam na efekt, pachnie ładnie!
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Mr. Wilson 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Paź 2010
Posty: 442
Skąd: xyz
Wysłany: 2014-08-22, 21:22   

Zaczynam kisić podagrycznik w dużych ilościach. Fantastyczna roślina, bardzo smaczna, również po ukiszeniu.
_________________
Las moim domem i najlepszym przyjacielem
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 48
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 182
Skąd: małopolska
Wysłany: 2014-11-30, 11:58   

Mr. Wilson napisał/a:
Zaczynam kisić podagrycznik w dużych ilościach. Fantastyczna roślina, bardzo smaczna, również po ukiszeniu.

Zgadzam się, to pyszne. Kisiłam w zeszłym roku. Ten rok był dla mnie trochę zakręcony....
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
steppenwolf 


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 175
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2014-11-30, 17:04   

Aciu - oglądałem dzisiaj w empiku książkę "Pyszne chwasty". Może Cię zainteresuje?
http://www.empik.com/pysz...37310,ksiazka-p
 
     
mar_kow 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Cze 2014
Posty: 126
Skąd: Mazury
Wysłany: 2014-11-30, 17:04   

Właśnie sobie zdałem sprawę że to ten chwast z którym już długo walczę w ogrodzie... Wystarczy korzonek i znowu bydle rośnie... To ja go teraz do słoika... :lol:
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 48
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 182
Skąd: małopolska
Wysłany: 2014-12-01, 10:05   

steppenwolf napisał/a:
Aciu - oglądałem dzisiaj w empiku książkę "Pyszne chwasty". Może Cię zainteresuje?
http://www.empik.com/pysz...37310,ksiazka-p

Mam tą książkę, podobnie jak poprzednią (Kwiatowa uczta). Mam również książki Łuczaja oraz kilkanaście innych pozycji z tego tematu. "Zieloną" kuchnią interesuję się od dawna, lubię wiedzieć czy jakaś roślina jest jadalna czy nie. Tym bardziej, że to teraz jest bardzo modne :D Żałuję, że nie mam takiej znajomości grzybów, brakuje mi nauczyciela - znam i jestem pewna tylko kilka grzybów. No, ale jak mówią wszystkie grzyby są jadalne, tylko niektóre jeden raz!
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
#KomPoT 
Uczę się całe życie


Wiek: 44
Dołączył: 04 Lis 2014
Posty: 21
Skąd: Świętochłowice/Śląsk
Wysłany: 2014-12-02, 09:50   

Swego czasu jadłem ciekawą zupę z podagrycznika (jak najbardziej do wykonania w terenie) - podagrycznik, ziemniaki, cebula (można podsmażyć), kostka rosołowa albo wywar, sól i pieprz. Całość gotowana do miękkości i zakwaszana octem. Można też zagęścić mąką.
Tak się zastanawiam czy nie dałoby się zupki zrobić z kiszonego podagrycznika? :-) Trzeba będzie spróbować. ;-)
A tak ogólnie to często podagrycznik wykorzystuję do sałatek (obok mniszka i stokrotek) :-) Tu zdaje egzamin śpiewająco :-)
_________________
… a teraz coś z zupełnie innej beczki …
 
     
Mr. Wilson 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Paź 2010
Posty: 442
Skąd: xyz
Wysłany: 2014-12-02, 20:19   

#KomPoT napisał/a:
Tak się zastanawiam czy nie dałoby się zupki zrobić z kiszonego podagrycznika?


Jak najbardziej można z kiszonego podagrycznika zrobić zupkę.
_________________
Las moim domem i najlepszym przyjacielem
 
     
JAZ 

Wiek: 47
Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: mazowsze
Wysłany: 2014-12-03, 01:00   

Jakich liści podagrycznika należy używać do kiszenia ,młodych czy można też starych?
 
     
Mr. Wilson 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Paź 2010
Posty: 442
Skąd: xyz
Wysłany: 2014-12-03, 10:03   

Można też starych.
_________________
Las moim domem i najlepszym przyjacielem
 
     
#KomPoT 
Uczę się całe życie


Wiek: 44
Dołączył: 04 Lis 2014
Posty: 21
Skąd: Świętochłowice/Śląsk
Wysłany: 2014-12-03, 18:13   

Mr. Wilson napisał/a:
Jak najbardziej można z kiszonego podagrycznika zrobić zupkę.


No to muszę popełnić taką zupę :-)

Przypuszczam, że i na gęsto, zdrowo przyprawiony z czosnkiem i śmietaną też powinien podagrycznik wyjść rewelacyjnie.
_________________
… a teraz coś z zupełnie innej beczki …
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 48
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 182
Skąd: małopolska
Wysłany: 2014-12-03, 21:18   

Ja jem go pod każdą postacią! Pyszne są racuszki z jego dodatkiem.
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Kapitan Apteka 
kundelbury


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 194
Skąd: Tychy/Kielce
Wysłany: 2015-05-18, 23:31   

Irytujący zapach podagrycznika znika z początkiem obróbki cieplnej. Wspomniana zupa z siekanym podagrycznikiem jest znakomita, także po zmiksowaniu. Faktycznie warto dodać niewielką ilość octu, najlepiej naturalnego, by zachować kolor, bez tego głęboka zieleń wpada w khaki. Przed podaniem warto dodać śmietany, świeżego czosnku i prażonych pestek dyni. Znakomicie komponuje się z gotowaną ciecierzycą, lub żwirkowatą konsystencją amarantusa. A w terenie? Ciekawie łączy się z macierzanką/tymiankiem/miętą i grzankami z plecakowych resztek chleba, dodatek topionego serka gwarantuje jeszcze bardziej wysublimowane doznania smakowe. Podobnie jak w przypadku z niemal każdych jadalnych chabazi :)

Pięknie pozdrawiam

KA
_________________
„Maszerować to prześcignąć własny cień. To móc wyprzedzić samego siebie, pozdrawiając się uprzejmie."

https://plus.google.com/photos/105645462037977956559/albums/5931567317485459521?authkey=CJ6VqIusitLKOQ
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 759
Skąd: Mława
Wysłany: 2015-05-19, 16:38   

Walczę z tym dziadostwem bezskutecznie już kilka lat. Właśnie ten obleśny smród nigdy mnie nie przekonał, by konsumować. Powiadacie, że niknie? Spróbuję go przyrządzić profilaktycznie na podwórku, bo jak cap wniknie w ściany, to wnętrza do malowania.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 48
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 182
Skąd: małopolska
Wysłany: 2016-03-02, 12:19   

Już jest! Mniam..
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
soohy 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 23
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 930
Skąd: Małopolskie, Brzesko
Wysłany: 2016-03-02, 13:53   

Owszem, wczoraj jadłem :)

_________________
http://mybushcraftsoohy.blogspot.com/
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 48
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 182
Skąd: małopolska
Wysłany: 2016-04-22, 07:43   

Zrobiłam prostą sałatkę z podagrycznika z dodatkiem czosnku niedźwiedziego, do tego sos jogurtowy. Polecam.
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10