Strona 1 z 1

Leczenie jadem mrówek

: 03 cze 2011, 11:47
autor: adevoner
Fragment pochodzi z książki "Akwarium" Wiktora Suworowa

Chorują tylko lenie. Czy to aż taki wysiłek - raz na miesiąc skoczyć do lasu, aby zażegnać wszelkie chorób­ska? Ja osobiście zawsze znajdę chwilę czasu, nawet kiedy mam nawał pracy. Tym bardziej teraz.
Jestem daleko w górach. Wiem, że nikogo tu nie ma, umiem to sprawdzać. Nie, nie czekają mnie żadne skryt­ki ani tajne spotkania. Przyszedłem tu na mrówki. Wiel­kie, rude, leśne mrówki. Na słonecznej polance, wśród sosen mają swoje królestwo, swoje miasto-państwo. Roz­bieram się i skaczę w mrowisko, jak do zimnej wody. Są ich tysiące! Cała masa, mrówczy Szanghaj. Biegają osza­lałe po rękach i nogach, wpijają się boleśnie w moje cia­ło. Gdyby zostać dłużej, zjedzą żywcem, lecz jedna minu­ta uzdrawia, jak jad żmii. Dużo - to śmierć, odrobina -to lekarstwo.
Nie na darmo wąż uchodzi za symbol medycyny. Nig­dy nie leczyłem się jadem żmii, nie miałem na to czasu. Na mrówki nie potrzeba czasu, starczy znaleźć duże mrowisko i hop!
Substancja wydzielana przez mrówcze gruczoły to wspaniały środek konserwujący. Dopadnie mrówka gą­sienicę, ukąsi - i taszczy do swojej mrówczej spiżarni. Po tym ukąszeniu odwłok przechowa się przez całe lata jak w zamrażalniku.
Z żywym ciałem prawdziwe cuda się dzieją: twarz bez zmarszczek, cera zdrowa, zęby mocne. Mój dziadek zmarł w wieku 93 lat bez jednej zmarszczki i z prawie wszystkimi zębami. Te trzy brakujące - Czerwoni wy­bili.
Nie tylko mój dziadek, cała Ruś znała sekret mrówczej terapii. A przedtem Bizancjum. Już w starożytnym Egip­cie wystawiano faraonów po śmierci na dwie doby na mrówcze zgromadzenia. Mijają tysiąclecia, a ciała ich nie uległy rozkładowi.
Mrówka wie, gdzie kąsać. Kłuje swym żądłem do­kładnie tam, gdzie trzeba. Jak w chińskiej akupunk­turze.
Galopuję przez krzaki, strącam mrówki. Dobra, ko­chane, starczy na dzisiaj.
Znane mi były terapie polegające na biczowaniu się pokrzywami (notabene pokrzywy zawierają ten sam kwas mrówkowy) które czyniły ludzi zdrowymi. Sam nawet sparzyłem sobie specjalnie ramiona, dziwnie piekło przez całą dobę, ale teraz wyglądają wcale nie gorzej niż przed tym zabiegiem.
Wiadomo wam na ten temat coś więcej?

: 03 cze 2011, 12:00
autor: slaq
adevoner pisze:Wiadomo wam na ten temat coś więcej?
W Rembertowie mrowisk pełno, ale wleźć, to raczej bym się obawiał 8-)
Za to wrzucałem parę razy bluzę weń w mrowisko i na komary działało skutecznie jako odstraszacz - 15 minut działa :mrgreen:

Co do kąpieli w mrowisku, to trza by spróbować 8-)
Puchala się osadzi, zaknebluje paszcze - uwiązanego do sosny :mrgreen:

: 03 cze 2011, 12:52
autor: Ciek
No cóż, po autorze książek fantastyczno - historycznych nie spodziewałbym się niczego innego ponad medycyno - fantastyki.

Faktem jest, że zarówno pokrzywa jak i mrówki działają konserwująco, tylko mały problem polega na tym, że my się nie psujemy od zewnątrz. Przynajmniej u mnie w rodzinie nic nikomu nie gnije.

Teorie na temat działania różnych jadów są rozmaite. Ponoć np. pszczeli również przedłuża życie. Problem w tym, że po pszczelarzach tego jakoś specjalnie nie widać, brak jest informacji jakoby żyli dłużej.

Moja prababcia też zmarła w wieku 93 lat, zamiast skakania do mrowiska oglądała telewizję. Wniosek - oglądanie TV przedłuża życie :)

@Slaq
Popieram ten pomysł z Puchalem tylko tu trzeba byłoby robić systematyczne badania, tak ze 2-3 razy w tygodniu przez kilka lat.


P.S. nie trzeba niszczyć mrowisk, w aptece można kupić za całe 1,50 zł kwas mrówkowy (-czany?) i się nim posmarować. Też robiłem eksperymenty z komarami, wietrzeje za szybko.

: 03 cze 2011, 12:58
autor: Armat
Ciek pisze:tylko mały problem polega na tym, że my się nie psujemy od zewnątrz.
Dokladnie. Jakby go dozylnie podawac, albo popijac, to mialoby to jakis sens. A tak to mocno naciagana teoria.
Ciek pisze: Moja prababcia babcia też zmarła w wieku 93 lat, zamiast skakania do mrowiska oglądała telewizję. Wniosek - oglądanie TV przedłuża życie :)
Babcia mojej zony ma ponad 90, tak samo jak babcia mojej kuzynki.
Cecha wspolna: obie pala papierosy cale zycie icon_twisted

: 03 cze 2011, 15:45
autor: puchalsw
Możecie mi skoczyć. Żywcem mnie nie weźmiecie, a i tak paru ze sobą pociągnę.
Mój Nessmuczek łapie kartkę papieru na płask icon_twisted

Jest taka książka o medycynie znachorów. Dość współczesne wydanie. Moja Babcia ją ma. Kiedyś po niedzielnym obiedzie u babci, zasiadłem sobie do lektury tego tomiska. Jest też tam o leczeniu jadem mrówek. A konkretnie reumatyzmu. Nic o torturach.
Ale więcej o ziołach, i sporo o rożnych takich dziwnych chorobach.

Pamiętajcie, że jad mrówek też może silnie uczulać.

: 08 cze 2011, 15:24
autor: adevoner
Obrazek

Obecne zdjęcie Suworowa, obecnie w 64 wiośnie. Na mój gust chłop dobrze się trzyma. Więc czemu nie zakładać, że jego mądrości mają sens?

Inne ciekawe fragmenty:
Każdy ma spać głębokim snem. Jest na to sposób. Położyć się na plecach, wyciągnąć się, rozluźnić całe ciało, zamknąć oczy i pod zamkniętymi powiekami wywrócić źrenice do góry. Jest to normalny stan oczu podczas snu. W tej pozycji człowiek zasypia bardzo szybko, łatwo i głęboko.

Uważaj, żeby prawidłowo pili wodę. Nie wolno poły­kać wody. Trzeba nabrać troszkę do ust i przez kilka sekund trzymać w ustach, zwilżając język i krtań. Kto połyka wodę, ten nigdy się nie napije, ten się poci, temu stale wody brakuje, ten pierwszy odpada na trasie. Zo­baczysz, że nieprawidłowo piją, wpisuj śmiało po pięć, nawet po dziesięć punktów karnych.

: 08 cze 2011, 15:34
autor: kalyk3
Obrazek

Paździoch ma 79 lat i też wygląda dobrze, a nie sądzę żeby taplał się w mrowiskach :mrgreen:

Dopóki na ten temat nie zrobią żadnych badań naukowych możemy się tylko domyślać dlaczego Suworow wygląda tak, a nie inaczej.

: 09 cze 2011, 13:35
autor: rzuf
A zauważcie też, że Paździoch jest chudziutki, Suworow wygląda na znacznie grubszego. A to też ma znaczenie, jeśli chodzi o zmarszczki... :P

Równie dobrze można założyć, że nikt na forum się nie starzeje, gdyż wszyscy uprawiają survival, jak Mears, a ten się praktycznie wcale nie zmienia ;)

: 09 cze 2011, 13:52
autor: Ciek
rzuf pisze: Równie dobrze można założyć, że nikt na forum się nie starzeje, gdyż wszyscy uprawiają survival, jak Mears, a ten się praktycznie wcale nie zmienia ;)
Ja się robię nawet coraz młodszy, zmieniłem sobie nawet datę urodzenia ostatnio!

Re: Leczenie jadem mrówek

: 15 mar 2024, 13:58
autor: Pies
We wspominanej TV słynny WC promował indiańskie metody: mama szczepiła swoje dziecko, przykładając mrówkę, to samo przy karceniu upierdliwego bachora!
Proszę jakie "ekologiczne" naturalne metody, mrówa też zadowolona, bo se jadu upuściła, no symbioza!
Słyszałem o zalewaniu spirytusem, zwabionych do butelki mrówek, w leczeniu reumatyzmu, ot ciekawostka.