www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Abscessus Perianalis
2012-02-17, 22:29
Proste przepisy kulinarne
Autor Wiadomość
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 39
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2013-10-31, 15:23   

Chciałem to napisać w temacie o liofilizatach, jednak bardzo by to odbiegało od tematu więc zamieszczam tu:

Bywa, że przygotowuje porcje gotowca, tylko do odgrzania, na krótkie wypady, ale nie da się ukryć, że najlepiej się to sprawdza w chłodniejszych pora roku, lub na samotne wypady do agrotura, gdy nie chce się stać przy garach ;)

Smażę w domu kurczaka pokrojonego w kostkę, dodaję warzywa na patelnię/mieszankę Chińską, sos ze słoika, przyprawy. Zazwyczaj gotuję do tego ryż. Porcjuję w woreczki strunowe i mam gotowe żarcie do odgrzania na palniku/ognisku/kuchni.
Takie racje to pełnowartościowy domowy obiad, który można zabrać w teren, lub w większych ilościach na wakacyjny wyjazd do ośrodka.
_________________
 
 
     
ArturZ
Przechadzający się


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 151
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2013-11-16, 23:01   Re: Ziemniaki wg Ojca Grande

acia1065 napisał/a:


[ Dodano: 2012-07-23, 16:05 ]
1 litr mleka
1 szklanka kefiru
Litr mleka gotować na wolnym ogniu pół godziny, aby trochę odparowało. Wlać do kamiennego garnka i pozostawić do ostygnięcia. Do przestudzonego letniego mleka wlać szklankę kefiru, przykryć pokrywką i pozostawić w temperaturze pokojowej. Rano kefir jest gotowy do spożycia.
1 szklankę kefiru odkładamy i wieczorem ponownie zakwaszamy mleko na następny dzień.
Tak przyrządzony kefir Ojciec Grande poleca osobom z podwyższonym cholesterolem oraz przy nowotworach. Obniża on cholesterol i usuwa nawet jad rakowy.
Należy wtedy wypijać 3 razy dziennie po 1 pełnej szklance kefiru.
Pyszny w lecie do młodych ziemniaczków. Mogą go pić wszyscy. Po dodaniu owoców i cukru mamy wspaniały jogurt owocowy.

Zamiast zjadać zostawiam taki kefir na trzy dni w kamiennym garnku. Potem wylewam na drobnoziarniste sitko, odstawiam na dobę nad miską. Woda (serwatka) obcieka, a na sitku zostaje pyszny serek. Do smarowania pieczywa doskonały, ze szczypiorkiem i ziołami.
_________________
Wilki.pl | Niedźwiedzie.pl
 
     
Annael9 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 23 Lis 2012
Posty: 91
Skąd: spod lasu
Wysłany: 2013-11-21, 21:56   

Acha, więc w ten sposób można zyskać serwatkę. Serwatka to rzecz godna uwagi. Może służyć i do spożycia jak i do mycia/ czyszczenia. Kiedyś zakwasiłam dobry barszcz z czerwonych buraków przez noc zalewając je (buraki poszatkowane) serwatką.
Wtedy miałam serwatkę z mleka od prawdziwej krowy i to zsiadłego.
Więc czy to mleko może być z kartonika? Ile można z tego otrzymać czystej serwatki?
Serek to też interesujące danie :-)
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 50
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 184
Skąd: małopolska
Wysłany: 2013-11-22, 09:15   Twarożek domowej roboty

2 l słodkiego mleka
250 ml śmietany 18%
Mleko gotujemy, a po ostudzeniu dodajemy śmietanę. Mieszamy i odstawiamy na 12 godzin. Kwaśne mleko ogrzewamy bardzo powoli do temperatury najwyżej 50 'C. Możemy również dla pewności umieścić naczynie z mlekiem w kąpieli wodnej i podgrzewać około pół godziny, aż twaróg oddzieli się od serwatki. Trzeba pilnować, żeby nie zagrzało się za bardzo, bo twaróg będzie suchy i „piaszczysty”. Następnie wylewamy podgrzane kwaśne mleko na sito, a gdy serwatka się oddzieli, przekładamy twarożek do płóciennego woreczka lub lnianej ściereczki. Zawiązujemy i obciążamy deseczką lub wieszamy nad miską. Kwaśne mleko możemy wcześniej odtłuścić zdejmując z niego śmietanę, wtedy otrzymamy niskokaloryczny ser, który możemy stosować np.: w trakcie diety odchudzającej. Gotowy ser możemy posolić.
To oryginalny przepis p. Kuronia.
Ja ostatnio dałam na 2 litry mleka, mały jogurt naturalny, małą śmietanę 18%, duży kefir.
Były już w ostatnim dniu do spożycia.
Do gotowania dodałam trochę soli i kminku.
Przecedziłam, ale bez obciążania.
Twaróg wyszedł pikantny, ale pyszny. A serwatka :lol:
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2013-11-25, 18:06   

Annael9, w kartoniku masz mleku UHT, czyli zupę z martwych bakterii i białek. Nic Ci z tego nie wyjdzie. W sklepach można dostać jeszcze w butelkach mleko z krótkim terminem do spożycia, to się nada (chyba, że jest pasteryzowane - kiedyś takie niepasteryzowane/nie sterylizowane sprzedawali w workach). (ew. od krówska - to jest pewne)

Ponoć dodanie do kartonowego mleka śmietany niepasteryzowanej (łyżka na litr) wystarczająco odbudowuje florę i mleko zaczyna pracować, ale nie próbowałem, bo nawet nie wiem gdzie dostać taką śmietanę, skoro o mleko trudno. :P

Wychodzi tego pewnie w zależności od procentowości mleka różna ilość, przy krowim nieco więcej 'serka', ale z tego co pamiętam słoiki z robiącym się zsiadłym mlekiem w domu, to mniej więcej pół na pół wychodziło, im dłużej zdaje się, tym więcej serwatki. (1/3 1/4 serek) Wypróbuj sama, będziesz wiedzieć. :)
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
 
 
     
Bartosz 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 90
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-11-26, 13:55   

Abscessus Perianalis napisał/a:
Annael9, w kartoniku masz mleku UHT, czyli zupę z martwych bakterii i białek. Nic Ci z tego nie wyjdzie. W sklepach można dostać jeszcze w butelkach mleko z krótkim terminem do spożycia, to się nada (chyba, że jest pasteryzowane - kiedyś takie niepasteryzowane/nie sterylizowane sprzedawali w workach). (ew. od krówska - to jest pewne)


Mleko w obrocie handlowym musi być poddane obróbce cieplnej, czyli pasteryzacji lub sterylizacji (UHT).
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2013-11-26, 14:19   

Bartosz napisał/a:
Mleko w obrocie handlowym musi być poddane obróbce cieplnej, czyli pasteryzacji lub sterylizacji (UHT).


Nie musi. Patrz mlekomaty.
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2013-11-26, 15:22   

Annael9, jeśli już udało Ci się zrobić serek i masz serwatkę, to możesz ją również wykorzystać na parę sposobów. Np. zrobić serek ricotta.

Bierzesz serwatkę, zagotowujesz (w sumie to prawie zagotowujesz, masz utrzymać temperaturę ok 90-95*C przez kilka minut, nie doprowadzając do wrzenia), jak ma odpowiednią temperaturę, to dodajesz łyżkę białego octu winnego 6% (albo dwie łyżki soku z cytryny) i mieszasz sobie przez kilka minut (najlepiej mieć termometr i sprawdzać temperaturę, jak nie masz, to uważasz :P ). Zdejmujesz z ognia (jak już widzisz że Ci się grudy robią - powinno się rozwarstwić), przecedzasz przez sito na którym jest gaza, potem łapiesz rogi rzeczonej (wychodzi Ci pakunek taki jak miał włóczykij) i odciskasz jeszcze trochę płyny z serka. Potem odstawiasz na parę godzin do odsączenia (albo odwieszasz pakunek :P ) i masz ricottę.

Dla zwiększenia ilości serka, dodaje się do serwatki mleka (może być nawet UHT) i tutaj już ludziska różnie robią - niektórzy po prostu mieszają serwatkę z mlekiem i jadą z tym koksem, inni mieszają, ale godzinkę na bardzo małym ogniu sobie pyrgają rzeczoną, żeby mleko się zważyło (podawane temperatury są niskie, ok 40*C), dopiero podgrzewają do wyższej temperatury i dodają ocet/sok z cytryny. Ofc, mieszankę trza by posolić przed dolaniem kwaśności, co by serek nie był aż tak mdły (ricotta generalnie jest mało aromatyczna, dlatego nadaje się do wymieszania ze wszystkim prawie - nie tłamsi nawet delikatnych smaków).

Podsumowując:
Na litr serwatki wal łyżkę octu/cytryny (tej zawsze trochę więcej, ale raczej nie dwa razy więcej jak pisałem wcześniej - lepiej dodać mniej i potem jeszcze dodać, niż przesadzić i mieć posmak w serze). Chcesz więcej serka/nie masz serwatki? Użyj mleka, może być UHT. Pamiętaj, żeby nie zagotować ścierwa, bo to nieładnie (gar do gotowania mleka z podwójną ścianką na wodę może być spoko do tego typu zabawy). Potem odsączasz i używasz. Serka nie wychodzi dużo i jest tłusty.

I tutaj przykładowa ilość składników, z których ja czasem robię jako, że serwatki nie miewam w domu (a że robię na oko wszystko, to stąd przydługi wywód powyżej):

- 2L mleka 3.2%
- Sok z cytryny ( ze trzy łychy)
- sól (szczypta)

Mleko do gara, dodajesz soli, podgrzewasz do 90*C, wyłączasz palnik (ja mam płytę elektryczną, więc jak widzę, że już to zdejmuję z palnika gar najpierw, żeby mi płyta ostygła bo inaczej i tak zagotuję), walisz sok, mieszasz 10 minut aż się białko wytrąci, lejesz na gazę/czystą ścierę leżącą na sitku, czekasz aż trochę się odsączy, potem zwijasz tobołek w celu odsączenia bardziej, odwieszasz gdzieś na jakiś czas, a potem wykładasz na miseczkę i masz serek.

Tutaj masz przepis na serek podpuszczkowy jesio, bo mi się ostatnio rzucił w oczy:
http://niekupiejedzenia.b...charollais.html
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
 
 
     
Sobota.SBT 
Punk


Wiek: 30
Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 34
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2013-12-01, 10:01   

Prosty, szybki i naprawde dobry przepis na ,,sałatke'', dobra rzecz na domówki itd :-)

+ Makaron z zupek chińskich typu vifon
+ Ogórki konserwowe i zalewa
+ Ogórki kiszone 1/4 co do ilości konserwowych
+ Papryka czerwona, zielona, żółta i konserwowa
+ Kukurydza z puszki
+ Chilli mielone, sól, pieprz

- Makaron z zupek moczymy w zalewie z ogórków konserwowych do czasu aż napęcznieje, odcedzamy, kroimy na odpowiednią dla nas długość.
- Ogórki i papryki kroimy w kostke.
- Odcedzamy kukurydze i mieszamy wszystko razem.
- Przyprawiamy chilli, solą i pieprzem.
- Odstawiamy na minimum 15 min aby się troszku ''przegryzło,, znów mieszamy i ew doprawiamy.

Smacznego

Testowałem już to nie raz i zawsze wszystkim smakowało i szybko znikało z miski :mrgreen:
_________________
http://imprezawgorach.pl/

https://www.facebook.com/...9155438?fref=ts

W sprawach organizacyjnych - PW
Pozdrawiam SoboTa
 
 
     
thrackan 
Manufaktura strużyn


Pomógł: 10 razy
Wiek: 34
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-01, 14:52   

Sobota.SBT napisał/a:
Makaron z zupek moczymy w zalewie z ogórków konserwowych do czasu aż napęcznieje,


Przepis brzmi ciekawie, ale aż strach zapytać, jaka jest jego geneza... :-P
_________________
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
 
 
     
Sobota.SBT 
Punk


Wiek: 30
Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 34
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2013-12-01, 15:18   

Pomyślałem kiedyś że zamiast zalewać wodą z tym magicznym proszkiem z zupek to może zaleje czymś innym co ma konkretniejszy smak, próbowałem różnych innych zalew i wywarów, pokombinować idzie, tylko wtedy inne składniki daje, nieraz ze spontana wychodzą naprawde ciekawe smaki, ale to najbardziej mi podeszło jeśli chodzi o te makarony
_________________
http://imprezawgorach.pl/

https://www.facebook.com/...9155438?fref=ts

W sprawach organizacyjnych - PW
Pozdrawiam SoboTa
 
 
     
Bubel 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 547
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-12-01, 16:55   

Kiedyś wspominałem na forum o niechemicznych kostkach rosołowych z Rossmanna. Poszedłem, kupiłem opakowanie i przekazuję info:
enerBio, Kostka rosołowa warzywna 66g (6x11g) (zgodnie z zaleceniem producenta 1kostka=0,5l wywaru). A teraz najważniejsze- skład: sól kamienna, olej palmowy, ekstrakt drożdżowy, marchew, por, przyprawy (kwiat muszkatołowy i kurkuma), cebula, czosnek, pietruszka, seler. KONIEC. żadnej chemii, a wręcz połowa składników oznaczona jako pochodząca z upraw "bio"
wartość odżywcza: 250ml wywaru: 18kcal,
5zl/opakowanie.
 
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 50
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 184
Skąd: małopolska
Wysłany: 2013-12-02, 08:45   Sałatka z zupek chińskich

Moja wersja:
2 zupki chińskie, rosołowe, ostre
1 słoik ogórków konserwowych
1 puszka kukurydzy
1 puszka ananasa
4 jajka ugotowane na twardo
majonez
ew.sól, pieprz
Makaron z zupek pokruszyć (nie zalewać wodą), dodać wszystkie składniki sypkie a tłuszcz wyrzucić. Ogórki, jajka i ananas posiekać, dodać do makaronu razem z kukurydzą i majonezem, ew. sól i pieprz. Zostawić na 10 - 12 godzin. Przez ten czas makaron napęcznieje!!
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Apo 
WATAHA Z POPRAWCZAKA


Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 28 Lis 2011
Posty: 744
Skąd: Lasy Pomorza
Wysłany: 2013-12-02, 22:21   

Ostatnio umarłam dla potrawki:
- łosoś wędzony 150-200g
- serek mascarpone 200-300g
- makaron (np. penne) 300-500g
- pieprz, koperek

Makaron gotujemy, odcedzamy. Łososia lekko podsmażamy (można takowego dostać w Biedrze za ok 5 zł "łosoś wędzony sałatkowy", tak samo mascarpone), wrzucamy do niego serek, mieszamy, przyprawiamy, dodajemy makaron i koperek, mieszamy. Zjadamy 8-)
Dodatkowo powiem, że ten łosoś sałatkowy z Biedronki jest lekko pikantny, co nadaje daniu jeszcze pyszniejszy smaczek!
_________________
look deep into nature and then you will understand everything better

I've got the power to fly into the wind, the power to be free to die and live again. This power's like fire, fire loves to burn!
 
 
     
Annael9 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 23 Lis 2012
Posty: 91
Skąd: spod lasu
Wysłany: 2014-02-11, 08:58   

No tak, zapewne, lecz co zrobić, że mam taki gust wypaczony a może smak że.. nie lubię łososia jak i karpia i śledzia - mówi się trudno :-?

A wczoraj zrobiłam eksperyment eksperymentalny. Wyglądało to tak ( bez fotek )

Swego czasu ususzyłam kanie, potem je zmieliłam na prawie proszek, zamknęłam w słoiku. Tak sobie stało. Wczoraj właśnie zdecydowałam, że czas najwyższy coś zrobić bo wilgoć się dostanie i po wysiłku. Proszku było tak ok 0,5 litra. Wbiłam w to 3 jajka, chociaż miałam sprawdzić jak się sprawują zmielone płatki owsiane jako sklejacz, ale jajka były - też trzeba zużyć. Bełtałam to dodając po trochu zwykłej mąki - kilka łyżek - i przypraw wszelakich oraz listków zielonych co było pod ręką, zabrakło mi suszonej cebuli a i szczypiorek się był skończył. Uzyskałam konsystencję jak na naleśniki, tak zamierzałam. Usmażyło się normalnie. Miało to lekki posmak grzybowy, pomyślałam że możnaby posmarować jakimś lekkim farszem grzybowym i zawinąć. W zamyśle moim miał być to dodatek do zupy pomidorowej, którą ugotowałam bez żadnego dodatku. W rezultacie do zupy pomidorowej wrzuciłam marchewkę, którą kiedyś zawekowałam w małym słoiku po dżemie. Potem dodałam makaron w kształcie kokardek, który trzeba było wykończyć. :-)
A naleśniki owe czekały na moją siostrę i jej ocenę. Były ciemnawe a to zapewne z powodu dodatków min kurkumy i zielonych listków. Siostra moja nie jada grzybów sądziła zapewne, że to placki ze zmielonego chleba, powiedziała, że nie wyczuwa zbyt wyraźnie grzybów i że dość dobre,
w terenie można zrobić tak, że wymiesza się wcześniej wszystkie suche składniki a zamiast jajek można dodać albo zmielonych płatków owsianych albo zmielonego siemienia lnianego. :-) No i dodać potem wody :mrgreen:

inspiracje stąd

Idealne naleśniki w teren

Drugi eksperyment też zainspirowany tą stroną

Chleb zmieniający życie :)

Oczywiście nie należy trzymać się kurczowo przepisu w komentarzach znalazłam kilka wskazówek jak dostosować do swoich możliwości i zrobiłam wszystko "na oko"

zmielony chleb, zmielone płatki owsiane, zmielone orzechy, słonecznik, siemię lniane nie mielone, woda może być z cukrem. Ja dodałam nieco miodu. Dodałam rozpuszczone masło, ponoć może być i smalec, myślę, że w terenie można tą masę zamknąć w menażce i trzymać przy ognisku tak do godziny ąż się nieco zrumieni. Niestety trzeba czekać aż wystygnie ( tłuszcz się zestali ) bo inaczej będzie się kruszyć. Gdy ktoś głodny ( a potrawa jest bardzo pożywna ) to mu obojętne czy chlebek je krojony czy zajada go łyżką :mrgreen: :mrgreen:

I nie wiem dlaczego miałby zmieniać życie, napewno jest dość kaloryczny i wymaga większego wkładu żucia :mrgreen: a mniej znajomości sztuki kulinarnej :-)
 
     
Morg 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 41
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 469
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-02-11, 14:51   

Wygrzebałem przepis na sało na sucho, bez solanki :

http://parawkuchni.blogsp...tylu-lardo.html
_________________
BUK! HONOR! DZICZYZNA!
 
 
     
Rudyhipis 

Wiek: 29
Dołączył: 11 Lut 2013
Posty: 20
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-02-11, 17:11   

Sało wg podobnego przepisu (oblepiłem słoninę czosnkiem pokrojonym w plastry) wyszło pyszne. Słyszałem, że powinno dać się rozsmarować jak masło, moje jednak nie ma takich właściwości. Mimo wszystko nie narzekam. Warto było poczekać miesiąc coby móc spokojnie zasiąść wieczorem z kromką swojskiego chleba z marynowaną słoniną.
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 50
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 184
Skąd: małopolska
Wysłany: 2014-02-12, 07:09   

Lardo, czyli słoninę po toskańsku (słonina, sól z przyprawami: pieprz, cynamon, goździki, kolendra, szałwia, rozmaryn, czosnek) robię od paru lat. Jest przepyszna! A kalorii lepiej nie liczyć :mrgreen:
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 39
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2014-02-12, 14:38   

A u mnie z cyklu coś z niczego: zapiekanka
Zostało mi z gołąbków surowe mięso mielone wymieszane z ugotowanym ryżem (kapusta się skończyła) i pomyślałem, że trzeba je jakoś spożytkować. Miałem jeszcze 1/3 opakowania mrożonych warzyw na zupę i trochę pieczarek (ok 10-ciu)
Mięso z ryżem podsmażyłem i odłożyłem na miskę. Podsmażyłem cebulkę, dodałem pieczarki i przyprawy - standardowo: sól, pieprz ziołowy, czosnek staropolski. W międzyczasie podgotowałem warzywa.
Całość wymieszałem i przełożyłem do żaroodpornego naczynia. Na patelni po smażeniu zrobiłem beszamel (masło, mąka, mleko, gałka muszkatołowa, sól) i zalałem farsz.
Na wierz posypałem startym żółtym serem i gotowe:



_________________
 
 
     
Żaba 


Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 3
Skąd: Mława
Wysłany: 2014-03-26, 17:23   

SKŁADNIKI
-kiełbasa
-cebula (najlepiej czerwona)
-papryka czerwona
-koncentrat pomidorowy
-przyprawy: wedle własnego uznania
-sól
-pieprz
-ryż
PRZYGOTOWANIE
1.Kiełbasę pokrojoną w kostkę podsmażamy wraz z cebulą pokrojoną tak samo
2.Dodajemy paprykę również pokrojoną w kostkę
3.Do składników w garnku dodajemy duży słoik koncentratu i mieszamy (można dolać wody)
4.Dodajemy przyprawy
5.Na ugotowany wcześniej ryż nakładamy sos i pałaszujemy
 
     
Dźwiedź 
brat cebka


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 708
Skąd: GoldenCity
Wysłany: 2014-03-26, 19:53   

Jak na " Leśna Kuchnia - Proste przepisy kulinarne" to towarzystwo nieźle się rozkręca :-P

Zaraz będzie pieczona kaczka faszerowana pieczarkami i krupniokiem ? Albo kurczak w żurawinie ?

No co - robiłem w terenie - mam świadków. :mrgreen:
_________________
BUK, HUMOR i DZICZYZNA
 
     
Morg 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 41
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 469
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-03-26, 21:11   

A ja robiłem sajgonki i kurczaka w cieście i też mam świadków i się nie chwalę ;]
_________________
BUK! HONOR! DZICZYZNA!
 
 
     
hejtyniety 
Warsztat 77 Katowcie


Pomógł: 8 razy
Wiek: 34
Dołączył: 08 Maj 2010
Posty: 718
Skąd: Katowice
Wysłany: 2014-03-28, 09:03   

Chcecie spartańsko? to proszę:

Kuskus (130 gram na 2 osoby)
puszka tuńczyka w oleju
przyprawy (sól starcza, ale ja lubię dodać curry)

Zagotowujemy wodę przy okazji podgrzewając puszkę tuńczyka (trzeba zrobić w puszce dziury i dać na gotującą się wodę. Zalewamy kuskus, dodajemy tuńczyka i przyprawy, mieszamy. Proste i smaczne :-D
_________________
Śląskie Knifesession - każdy pierwszy czwartek miesiąca w barze Dixie w Katowicach, start 17.00
 
     
Kosa 
Gadget Man


Wiek: 30
Dołączył: 09 Gru 2010
Posty: 242
Skąd: Osiek k. Oświęcimia
Wysłany: 2014-03-30, 13:41   

A teraz smaczek leśnej kuchni zza granicy :P

https://www.youtube.com/watch?v=ewI4Cxsdu1s
https://www.youtube.com/watch?v=tLqCDMRSvIo
_________________
| 4HEAT | Sadowski Knives |
 
 
     
Swaq 
Klub Kniejołaza

Dołączyła: 16 Sty 2013
Posty: 2
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-04-03, 18:37   

Tanie i sporo osób się najadło:
https://www.youtube.com/watch?v=VXh3D_2g8w4
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 10