www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nóż na szyi
Autor Wiadomość
Offtime 
niedzielny harcerzyk


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 437
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-25, 12:41   

Prowler napisał/a:
[...]

Offtime napisał/a:
Tym stwierdzeniem udowadniasz tylko że lekkiego necka w życiu nie miałeś.
Upierasz się przy teorii na której poparcie nie masz żadnego doświadczenia.


I tu się mylisz. Miałem i używałem. I nie wmawiaj nikomu ,że jak założy necka na koszulkę (nie schowa pod ubranie) to ten będzie wisiał nieruchomo przy biegu, nie będzie się utrzymywał "w pionie" przy schylaniu się i np. nie trzeba będzie uważać przy pochylaniu się nad ogniskiem. Jeśli ktoś w to wątpi niech zawiesi sobie klucz od domu na szyi i pobiega tak troszkę i się poschyla.

Autor wątku napisał:
Cytat:
[...] Niestety jakiekolwiek gwałtowne ruchy powodują obijanie się o zęby lub zamaszyste majtanie się na boki we wszystkie strony. [...]

Lekki nóż przystosowany do tego nie będzie się tak zamaszyście majtał ani dokuczliwie obijał o zęby. Ludzie na szyi noszą przeróżne rzeczy nie tylko noże, zazwyczaj dużo lżejsze niż przeciętny vicek i porządny neck winien też być od vicka lżejszy.
Dlatego porządny neck knife to nie tylko nóż na szyję, ale nóż na szyję który był do tego zaprojektowany. Ma małą bezwładność wynikającą z niewielkiej masy.
Nie wiem co Ty na szyi nosiłeś, ale najwidoczniej nie był to porządny neck tylko jakiś nóż z pochwą do zawieszenia.

A fakt iż takowego jeszcze nie uświadczyłeś tylko pogłębia moje przekonanie że doświadczenia z nożami masz tyle co kot napłakał.
_________________
Moja kolekcja militariów

Casual Survival Blog
_________________
Forum internetowe nie służy dyskusji, co najwyżej wymianie poglądów.
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-03-25, 13:01   

to było taki mały nożyk ok 50-60 mm długości głowni, głownia przechodziła w taki kilkumilimetrowy pręcik zakończony kółkiem, no i bardzo lekkie to było. Nie mam pojęcia co to za marka była. Dostałem od znajomego. Co do majtania się owszem nie walił po zębach ale majtał się i przeszkadzało mi to tak samo jak przeszkadza mi majtanie się opinela . I w jednym i drugim przypadku rada jest jedna. Włożenie pod koszulkę czy bluzę.
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
Ostatnio zmieniony przez Prowler 2011-03-25, 13:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
rdk 

Wiek: 32
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 31
Skąd: białystok
Wysłany: 2011-03-25, 13:04   

Prowler napisał/a:
50-60 cm
? milimetrów chyba
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-03-25, 13:06   

oczywiście już poprawiam dziękuje
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 55
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-03-25, 13:13   

Prowler napisał/a:
to było taki mały nożyk ok 50-60 mm długości głowni, głownia przechodziła w taki kilkumilimetrowy pręcik zakończony kółkiem, no i bardzo lekkie to było

taki: http://www.apexresourcegr...Trout_Knife.jpg ?

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-03-25, 13:19   

Coś takiego właśnie . Nie pamiętam czy był identyczny, na pewno był bez napisów (nie wiem czy wytarte czy nie było od początku), dostałem go na jednym wypadzie i parę wypadów później przekazałem dalej bo mi nie przypasował
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
JanŚmiały 

Wiek: 31
Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 8
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-04-25, 12:14   

Wiem, temat z przed dwóch lat. Wiem, jestem kandydatem do złotej łopaty. Nie, nie przeczytałem wszystkich postów. Tak, mam pewne spostrzeżenia w tym temacie i niechciałem zakładać nowego wątku.

Teraz ad rem. Patent z nożem na szyi spopularyzował Mors Kochanski. Obejżyjcie uważnie kilka filmów na YT z jego udziałem. Już spostrzegliście? Tak, Mors nigdy nie lata w T-shircie. Zawsze ma na sobie kurtkę i/lub koszulę. Co te dwa rodzaje ubioru łączy? Zawsze są zapinane z przodu i zawsze osłaniają szyję. Co to daje? Kołnież chroni szyję przed otarciami, a pochwę z nożem można wetknać między guziki, dzięki czemu nie majta się we wszystkich kierunkach :)

Dziekuje i rzyczę ( życzę ) miłego dnia :)

Edit by Morg : ortografia Panie Janie
_________________
Grunt to dzika frajda :D

http://salamandrabushcraft.blog.pl/

Wszyscy blogują, to ja nie bedę gorszy :D
Ostatnio zmieniony przez Morg 2013-04-25, 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lukasz_sp 


Wiek: 39
Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 258
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-04-25, 12:35   

JanŚmiały napisał/a:
Patent z nożem na szyi spopularyzował Mors Kochanski.

W moim przypadku natchnieniem do noszenia noża na szyi był nijaki Kwiczoł z serialu Janosik. Myślisz że on też sugerował się Kochanskim?
 
     
JanŚmiały 

Wiek: 31
Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 8
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-04-25, 12:51   

lukasz_sp napisał/a:

W moim przypadku natchnieniem do noszenia noża na szyi był nijaki Kwiczoł z serialu Janosik. Myślisz że on też sugerował się Kochanskim?


Myślę, że nie :)
Ale to tylko ukazuje, że nóż na szyi to świetny patent, skoro wpadło na niego kilka osób niezależnie od siebie.

Edit: Ale z moim drobnym spostrzeżeniem sie zgadzasz, oui?
_________________
Grunt to dzika frajda :D

http://salamandrabushcraft.blog.pl/

Wszyscy blogują, to ja nie bedę gorszy :D
 
     
Marshall 
f o t o g r a f


Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 25 Lut 2011
Posty: 694
Skąd: Skierniewice, Łomża
Wysłany: 2013-04-25, 14:14   

No więc skoro temat odkopany to dorzucę pięć groszy.

Po założeniu obozu, czy na postoju, kiedy często używam nóż, wyciągam go z plecaka i wieszam na szyi. A w zasadzie wieszałem, bo znalazłem lepszy wg mnie patent. :)
Patent, który rozwiązuje problemy opisane w pierwszym poście, a które mnie również drażniły.

Otóż obecnie przewieszam paracord na którym mam zawieszony nóż przez ramię, jak torbę, tak, że ten nóż mam pod lewą pachą. I tak mi jest zdecydowanie lepiej - nóż nie dynda, łatwo go się wyciąga, jest wygodniej, itd.

Polecam!
_________________
Sent from my Baobab Tree. Marshall® | Adam Marczak
 
 
     
maly 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 507
Skąd: Mazowsze Wschodnie
Wysłany: 2013-04-26, 21:58   

Marshall napisał/a:
Otóż obecnie przewieszam paracord na którym mam zawieszony nóż przez ramię, jak torbę, tak, że ten nóż mam pod lewą pachą. I tak mi jest zdecydowanie lepiej - nóż nie dynda, łatwo go się wyciąga, jest wygodniej, itd.

Jest to patent znany od lat... No choćby tacy Inuici, pooglądaj sobie stare zdjęcia etnograficzne, żaden z nich nie nosił noża na pasie. Ciężko się do niego dogrzebać, dlatego zawieszali go przez ramię na rzemieniu, czasem nosili tez noże na szyi, lub był przytroczony do torby myśliwskiej (przewieszanej przez ramię). Podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o inne ludy tubylcze z różnych stron świata. Indianie leśni? Oni najczęściej nosili noże na szyi.
https://picasaweb.google.com/113327288433718624391/NozeIndianskie
Co do noszenia noża na szyi to podobnie jak Hakas nauczyłem się doceniać tę metodę podczas naszych wspólnych letnich wypraw i spływów. Nóż na szyi jest bardzo poręczny i w mojej opinii wcale tak bardzo nie przeszkadza. Jednak ja nie jestem zwolennikiem paracordu... Wykonałem do swojego nożyka pochwę z plecioną rzemienną linką z założeniem noszenia na szyi.
A tu nożyk Hakasa, który zeszłego lata wykonałem na jego potrzeby:
_________________
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2013-04-27, 06:41   

Taka mała dygresja:
wiele prymitywnych ludów nie posiada/ło pasa

Inuuici - częste pływanie, polowanie z wody. W łodzi nóż w okolicy pasa jest niewygodny a często w wąskim kajaku niemożliwy do wyjęcia.

Nie zmienia to faktu że tak często wygodnie - nóż nosi się tam gdzie będzie go łatwo sięgnąć. Mieczy nikt nie nosił zawieszony u szyi :D

Nurkując jeden mam na łydce, drugi a dokładnie sekator mam na ramieniu - w żadnym wypadku na pasie który się zrzuca lub jest po prostu dużo innego sprzętu.
 
     
maly 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 507
Skąd: Mazowsze Wschodnie
Wysłany: 2013-04-27, 15:07   

Zirkau Masz całkowitą rację.
Z resztą ta dyskusja jak każda inna w tym guście może się ograniczyć do stwierdzenia ja twierdzę i już... Bo jak już wielokrotnie stwierdziliśmy na łamach tego forum wszystko to kwestia gustu...
Ja równie często noszę nóż na szyi jak i na pasie, często jest tak że mam nóż i tu i tu icon_twisted Ktoś się spyta o co mi dwa prawie identyczne noże? Bo lubię :-P
Wracając do tematu wszędzie tam gdzie mogę mieć utrudniony dostęp do pasa zabieram nóż na szyję, a jak nie będę miał problemu z sięgnięciem do noża na pasie to właśnie tam go umieszczam. Każda z metod umieszczenia noża ma swoje wady i zalety.
Ponieważ to wątek o nożu na szyi dodam tylko, że bardzo lubię taki sposób noszenia noża i robię to coraz częściej. Wiąże się to po pierwsze z tym, że wraz ze wzrostem doświadczenia noszę coraz mniejsze noże. Które najwygodniej nosi się na szyi :mrgreen: Z resztą kilku moich kolegów też przerzuciło się na mały nóż na szyi. I nie o Hakasie tu mówię icon_twisted Bo Hakas to już od dawna jest zboczony na tan temat...
Tu jeszcze jeden przykład noszenia małego noża na szyi przez mojego przyjaciela: https://picasaweb.google.com/113327288433718624391/TakieTam#5871519848778469762
_________________
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
 
     
-chilli- 


Wiek: 35
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 73
Skąd: wolomin
Wysłany: 2013-04-27, 22:57   

mi z kolei nic na szyi nie pasuje. w mieście w kieszeni spodni nosze małego vicka i jest na tyle neutralny ze nie przeszkadza. poza miastem głównie używam mory. na 'chwilowe' wypady duży vicek camper. ale jak na dłużej żaden składak mi nie pasuje. mora na pasku i
https://www.youtube.com/watch?v=VRwjSnl-gG8
składaka trzeba rozkładać, dokładniej myć, i tak jak wspomniał razowiec, przynajmniej mi ciąży w letnich spodenkach, a w zimę nie do końca wygodnie w rękawicach. a tak na pasku nie czuć nic. ale na samej szyi, nie, to nie dla mnie
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2013-05-12, 07:33   

Wczoraj byłem w lesie popracować i... jakiś teszirt, spodnie dres to i nożyk na szyi wisiał. nigdy więcej w takim zestawie.

Brakowało trzeciego paska, co stabilizowałby nóż. a tak z każdym pochyleniem się chociażby by sięgnąć po gałęzie, On szedł do pionu, zgrabnie bimbając się przed nosem i zawadzając o gałęzie, przeszkadzając siekierce pracować itp. Co rusz musiałem go przerzucać na plecy, bo gdybym odłożył, to pewnie bym o nim zapomniał... a zbędny mi był w tych warunkach i ostatecznie wylądował w skrzynce narzędziowej ciągnika.
 
     
Tanto 
Administrator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 996
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-05-12, 08:04   

Zirkau, ty tak z nagim torsem w lesie pracujesz? Szacun ;-)
Tak już całkiem poważnie - trzeba było nóż pod koszulkę wsadzić, nie przeszkadzał by tak bardzo.
_________________
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
 
 
     
Marshall 
f o t o g r a f


Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 25 Lut 2011
Posty: 694
Skąd: Skierniewice, Łomża
Wysłany: 2013-05-12, 08:30   

Zirkau napisał/a:
Wczoraj byłem w lesie popracować i... jakiś teszirt, spodnie dres to i nożyk na szyi wisiał. nigdy więcej w takim zestawie.
(...) Co rusz musiałem go przerzucać na plecy, bo gdybym odłożył, to pewnie bym o nim zapomniał... (...)

Zirkau, następnym razem przewieś nóż przez ramię, na skos - jak torbę, tak, żeby sam nóż był pod lewą ręką. Polecam!
_________________
Sent from my Baobab Tree. Marshall® | Adam Marczak
 
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2013-05-12, 09:59   

Tanto napisał/a:
Zirkau, ty tak z nagim torsem w lesie pracujesz? Szacun ;-)


Za ciepło było, by inaczej. W sumie robota polegała tylko na ładowaniu na przyczepę co wcześniej pocięte. A siekierka zawsze się przydaje.
 
     
hejtyniety 
Doktor Ojtam Ojtam


Pomógł: 8 razy
Wiek: 34
Dołączył: 08 Maj 2010
Posty: 710
Skąd: Katowice
Wysłany: 2013-05-12, 11:01   

Co z Ciebie za drwal, jak bez flanelowej koszuli pracujesz :-P

A tak na poważnie - nóż na szyi ma sens tylko w połączeniu z zapinaną z przodu koszulą/bluzą. inaczej tylko przeszkadza.

Osobiście jestem fanem rozwiązania doszytego do bluzy guzika na którym wieszam z przodu nóż (na zdjęciach ze zlotów można to podpatrzeć) - wszystko jest na miejscu, dostęp jest szybki, trudno się przeciąć nawet po pijaku (co przy pochewce przy pasu już nie jest takie oczywiste).

Wieszanie przez rami u mnie się nie sprawdza - nóż i tak w końcu prześlizguje się na front - sznurek musiałby być bardzo krótki, co znów jest niepraktyczne, bo trzeba zmieniać długość zakładając np. kurtkę.
_________________
double-bit axe thrower
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2013-05-12, 13:04   

hejtyniety napisał/a:
Co z Ciebie za drwal, jak bez flanelowej koszuli pracujesz :-P


flanelową to ja zakładam do marynarki i gumiaków na niedziele :mrgreen:


A tak poważnie, to zwykle noszę przy pasku. Odnośnie tej dyskusji zapragnąłem spróbować znów na szyi. Jednak nie lubię jak mi się co bimba. Hm, spróbuję z mocowaniem do guzika.
 
     
Hakas 
KAPKANCZYK


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 209
Skąd: Pomorze Zachodnie
Wysłany: 2013-06-26, 01:24   

Zirkau napisał/a:
Wczoraj byłem w lesie popracować i... jakiś teszirt, spodnie dres to i nożyk na szyi wisiał. nigdy więcej w takim zestawie.

Brakowało trzeciego paska, co stabilizowałby nóż. a tak z każdym pochyleniem się chociażby by sięgnąć po gałęzie, On szedł do pionu, zgrabnie bimbając się przed nosem i zawadzając o gałęzie, przeszkadzając siekierce pracować itp. Co rusz musiałem go przerzucać na plecy, bo gdybym odłożył, to pewnie bym o nim zapomniał... a zbędny mi był w tych warunkach i ostatecznie wylądował w skrzynce narzędziowej ciągnika.


Na to bimbanie przed oczami jest metoda. Jeśli coś wykonuję na obozie i jak jestem pochylony to nóż przekładam na plecy. Ziraku to kwestia przyzwyczajenia. Osobiście nigdy nie zmienię sposobu noszenia noża w terenie. Lubię ten sposób noszenia noża. Oczywiście ma ten sposób swoje zalety i wady. Moim zdaniem więcej zalet niz wad ale to kwestia gustu, przyzwyczajenia i indywidualnych przyzwyczajeń. Może kiedyś jak będzie nam dane zasiąść przy wspólnym ogniu wymienimy między sobą doświadczenia.
Hakas
_________________
Wędruję poprzez świat polując, walcząc
i uzdrawiając

Przeklęty, kto miecz swój trzyma z dala od krwi - Bellicosa anima
Damnatus, qui gladio suo ab sanguem reservat - Bellicosa anima
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2013-06-26, 09:12   

ja nie lubię przerzucać na plecy, bo wkurza mnie, jak się potem zsuwa. No po prostu chyba nie mogę tak nosić :D
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 874
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2013-06-29, 12:59   

Podniebnie jak w pierwszym poście noszenie vicka w kieszeni spodni dla mnie jest niewygodne. Od jakiegoś czasu szukam ciekawego pomysłu na pochewkę zawieszoną właśnie u szyi. Aż wstyd się przyznać ale jakoś w poszukiwaniach pominąłem nasze kochane forum. Dzięki więc Jankowi za odkopanie tematu. A wracając do niego. W pochewce planuje umieścić vicka model Atlas i krzesiwko. Myślę też nad dorzuceniem jeszcze jakiejś "delikatnej" osełki. Póki co szukam pomysłu. Więc jeżeli macie jakieś ciekawe zdjęcia "składaka" na szyi to ja poproszę.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
Tanto 
Administrator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 996
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-06-30, 12:19   

Tak mnie teraz naszła refleksja - a paska przy spodniach to nie używacie? Przecież zamiast upychać po kieszeniach, czy na szyi, takie rzeczy można przyczepić do paska. Zwłaszcza w takim przypadku jak opisał Kopek. Atlas to pełnowymiarowy vicek i swoją masę ma, jak się do tego dorzuci krzesiwo i osełkę, to wg mnie noszenie tego na szyi nie będzie zbyt komfortowe.
Jeśli chodzi o pochewkę to szedł bym w kierunku czegoś takiego jak na poniższym zdjęciu - banalnie proste do samodzielnego uszycia, można zrobić mocowania tak żeby dało się to nosić na pasku, na szyi, a i na upartego mocowanie MOLLE.
_________________
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
 
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2013-06-30, 13:13   

Używamy, jak najbardziej, ale ( o rany ile mam odwagi, pouczając moderatora-administratora :566: ), to jest wątek o nożu na szyi :mrgreen:

Dziś przetestowałem małego necka, z koszulą i ograniczeniem jego swobody guzikiem z koszuli. No da się nosić.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10