www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sało
Autor Wiadomość
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-04-15, 23:42   

Ja osobiście proces ten przeprowadzam tak:

1 raz 60min
2 raz 40min
3 raz 20min
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
druid

Dołączył: 21 Sie 2010
Posty: 3
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2011-06-02, 13:30   

Szybkie pytanie:
W jaki wlasciwie sposob przeprowadzic ta pasteryzacje?
Jutro bede wrzucal wszystko do sloiczkow i mam tez nadzieje, ze nic z tym nie pomyle :)
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2011-06-02, 13:50   

Zakręcasz słoiki, odwracasz do góry dnem. W garnku z wrzącą wodą masz na spodzie ścierkę. Wsadzasz słoiki i gotujesz przez jakiś czas. Na jaki czas? Kalafiora pasteryzuję 10 minut.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Michal N 2011-06-02, 13:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-06-02, 13:52   

Tak jak napisał Michal N, a czasy podałem w swoim poprzednim poście. Możesz też przeprowadzić ten proces w piekarniku.

Ps:wypadałoby się przywitać :-/
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
druid

Dołączył: 21 Sie 2010
Posty: 3
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2011-06-02, 16:26   

Witam witam bardzo przyjaznie.
Sory, ale nie zauwazylem, ze to byl dopiero moj pierwszy post bo przegladam forum od dawna, chociaz ze mnie bardziej taki teoretyczny survivalista/traper. :)

Jak chodzi o wrzucenie tego do sloików to ile dobrze zrozumialem robie tak:
Gotuje solanke z pol szklanki soli, po czym wyciagam slonine od razu z tej mocnej solanki do sloika i zalewam zawartosc slabsza? (i marynuje jak rozumiem w lodowce)
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-06-02, 16:58   

Tak, pół szklanki soli na 1l wody. Marynować nie musisz w lodówce. I pamiętaj, że proces pasteryzacji należy przeprowadzić 3 razy aby być móc długo przetrzymywać produkt.
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
lambers 


Wiek: 35
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 12
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2011-06-02, 22:44   

I mnie udało się znaleźć piękne sztuki słoninki. Całe 5kg skroiłem na kawałeczki, które od wtorku siedzą w lodówce zamoczone w solance z dodatkiem czosnku, majeranku, papryki chili i ziela angielskiego. Proces słoikowania mam zamiar rozpocząć w weekend. Przyprawię na ostro, o wynikach zamelduję :D

EDYTA: Właśnie rozpoczynam pierwszą pasteryzację. Gdy zakończę trzecią, nie zrezygnuję z tej przyjemności - pochwalę się zdjęciami ;) Od siebie mogę dodać jedną uwagę: Kawałki słoniny lepiej układać luźniej w słoikach, bo później jest duuuży problem z dokładnym wypełnieniem naczyń solanką. U mnie nie pomogło nawet energiczne "trzepanie" (cokolwiek by to nie znaczyło ;P ). Aby pozbyć się powietrza z przestrzeni pomiędzy kosteczkami, użyłem patyczka do szaszłyków, podważając nim odpowiednie miejsca i udało się. Myślę, jednak, że luźniejsze ułożenie słoniny, pozwoliłoby uniknąć takiego problemu.
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2011-07-01, 17:19   

No to i u mnie się stało, sało :mrgreen: :

_________________
 
 
     
sylwester2091 

Wiek: 33
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 300
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-07-01, 18:11   

Oj chyba też się chycę znowu za produkcję. Akurat na zlot będzie.
 
     
dziul 


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 199
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-04, 18:37   

Może nie całkiem ortodoksyjne "SAŁO" ale bardzo pyszne w moim wykonaniu...

W "moim" sklepie mięsnym sprzedają takie coś co się nazywa "OKRAWKI" czyli takie tłuste odpady produkcyjne...
Są to po prostu odcięte tłuste kawałki od różnych części świnki, żeby handlowe mięsko typu schab, karkówka, łopatka itp nie wyglądało zbyt tłusto ;) .
Otóż są to kawałki z różnych mięs czyli podgardla, boczku, schabu, szynki itd... czyli mieszanina tłuszczu z kawałkami mięska.

- Kupuję toto po 5 PLNków / kg.
- Mielę całość maszynką do mięsa.
- Mielę też włoszczyznę (bez cebuli ale razem z porem) ok 1/5 - 1/8 objętości.
- Razem z włoszczyzną mielę też czosnek, w ilości ok 1 ząbka na 1 słoik po dżemie ogólnej masy tej paciajki mięsno-tłuszczowo-warzywnej ...
- Solę i pieprzę całość do smaku (ale bez przesady bo sól i pieprz zawsze można dodać :) )
- Miętoli się najlepiej łapą
- Ładuję porcje do słoików po dżemie
- "Tyndelizuję" czyli 3 razy co 24h gotuję-pasteryzuję po ok 1h w garze (między gotowaniami słoiki stoją w temperaturze pokojowej).

Wytrzymuje mi taka "konserwa" już pół roku (zostawiłem jeden słoik na próbę kiedy "dekiel mu odskoczy") a na bieżąco pałaszuję i produkuję... :mrgreen:

Można toto rozsmarowywać na pieczywie, dodawać do "chińczyka" i co tam tylko wyobraźnia podpowie...
Ponieważ jest to produkt gotowy, używa się go się go na zimno, albo jedynie po podgrzaniu. Ostatnio np. prosto ze słoika, położyłem łyżką na gotowane młode kartofle.
... :mrgreen: mmmniam :mrgreen:

hmmm... jakby tu określić Wam smak... :roll:

Jeśli ktoś z Was jadł kiedyś za "komuny" w Wojsku boczek konserwowany... to ...
smak tegoż "boczku konserwowego" nie da porównać do czeluści błękitu jaki rozchodzi się po gębie z tego mojego słoiczka :mrgreen:
Kiedy wyprawiam się z rodziną lub znajomymi na jakiś wypad plenerowy to muszę ciągle słoiczków pilnować uzbrojony, czujny i niebezpieczny no i tęgim kijem przepędzać natrętów do czasu zaplanowanego posiłku.

Nagłe przypadki "omdleń z osłabienia", "nieznośnego bólu brzucha z głodu", ew. branie na litość typu "zapomniałem" lub "nie miałem czasu" zjeść śniadania... nauczyłem się ignorować :mrgreen:

[ Dodano: 2011-07-28, 18:03 ]
PS.

Wczoraj zjadłem słoik z "mięskiem" zrobiony przeze mnie w październiku ub roku czyli blisko 9 miesięcy temu ...

Żyję :)
 
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 49
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 183
Skąd: małopolska
Wysłany: 2011-12-01, 21:20   

a co powiecie na coś takiego:
Półgęsek
1 kg piersi z gęsi
majeranek
pieprz, sól
Piersi gęsie natrzeć solą, pieprzem, majerankiem, włożyć do kamionki, zasypać solą, trzymać ok. 5 dni, następnie wędzić w jałowcowym dymie ściśnięte sznurkiem, skórą na zewnątrz.
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-12-02, 09:52   

acia1065, brzmi fajnie... Ale to jest jest sało.
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 49
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 183
Skąd: małopolska
Wysłany: 2011-12-12, 18:25   Słonina świeża

Świeżą, nie soloną słoninę kraje się w kawałki takie, aby dały się włożyć do słoików. Kawałki słoniny oparza się, wkładając na 15 sekund do wrzącej wody i bezpośrednio z gorącej wody wkłada do słoików. Dodajemy przyprawy, jak pieprz czarny, liść laurowy, czosnek i inne. Zamknięte słoiki wstawia się do kotła z gorącą wodą i pasteryzuje we wrzącej wodzie w ciągu 110 minut, po czym schładza. Po upływie 1-2 dni powtórnie pasteryzuje się we wrzącej wodzie w ciągu 70 minut i schładza.
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
wolf78 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 194
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2012-04-10, 13:43   

Kilka opisów wykonania sało :-) w ciągu paru dni dojdzie jeszcze w czekoladzie, cytrynach i na mokro w solance :mrgreen: http://wilkwkuchniczylimo...u-odsonach.html
_________________
http://wilkwkuchniczylimojegotowanie.blogspot.com/
 
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 49
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 183
Skąd: małopolska
  Wysłany: 2012-10-06, 12:13   

wolf78 napisał/a:
Kilka opisów wykonania sało :-) w ciągu paru dni dojdzie jeszcze w czekoladzie, cytrynach i na mokro w solance :mrgreen: http://wilkwkuchniczylimo...u-odsonach.html

Słonina w czekoladzie jest popularna na Ukrainie! Jest to słonina wędzona polana gorzką czekoladą. Smak? Trzeba samemu spróbować.
Ja zrobiłam parę dni temu lardo, czyli słoninę po toskańsku (słonina, sól z przyprawami: pieprz, cynamon, goździki, kolendra, szałwia, rozmaryn, czosnek). Oryginalnie słoninę układa się w korytach marmurowych - u mnie zastąpione naczyniem żaroodpornym. Parę miesięcy i opiszę efekt!
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
badrohn 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 9
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2012-12-16, 12:00   

Własnie otworzyłem słoik ze słoninką zrobiona 4 lata temu. No po prostu miód w gębie.
Niestety to był ostatni. Po świętach trzeba zrobić nową partię.
_________________
Kiedy wstajesz rano Podziękuj za poranne światło, za to, że żyjesz i jesteś silny.
Podziękuj za jedzenie i radość życia.
Jeśli nie widzisz powodu aby dziękować, wina tkwi w Tobie.
Tecumseh
 
 
     
rumak 


Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 34
Skąd: Zielona Góra / NB
Wysłany: 2013-02-16, 10:15   

2,5 kg słoniny ze skórą (wierzchnią jej warstwę odciąłem :mrgreen: ) przygotowane do 2-3 dniowego leżakowania:P


 
 
     
wolf78 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 194
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2013-03-09, 22:03   



Kolejne słoiki dziś przygotowałem :-) mniam nie mogę się doczekać ---> http://wilkwkuchniczylimo...a-na-mokro.html
_________________
http://wilkwkuchniczylimojegotowanie.blogspot.com/
Ostatnio zmieniony przez wolf78 2013-03-10, 11:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jm48 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 62
Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Chęciny Czerwona G.
Wysłany: 2013-10-22, 14:55   

Sało z ostatniego zlotu recona ;-)
Słoninę (jak najgrubszą) gotuję w solance (roztwór nasycony) z dodatkiem czosnku, ziela angielskiego, liścia laurowego i papryki chili przez ok. 15 minut, potem w zimne, ciemne miejsce na tydzień (razem z zalewą), następnie łowię, obsypuję dokładnie solą, ostrą papryką i plasterkami czosnku, układam w formie i obciążam na 2 tygodnie (puste miejsca są posolone, popaprykowane i poczosnkowane - wypełniam je wytopionym białym tłuszczem). Po 2-ch tygodniach - jeszcze raz sól, papryka i czosnek - już niewiele i w papierze pergaminowym zawinięte może leżeć dłuugi czas w lodówce - smacznego - najlepsze po co najmniej miesiącu...
_________________
ślepy herbu ślepowron
Ostatnio zmieniony przez jm48 2013-10-23, 23:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Dźwiedź 
brat cebka


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 700
Skąd: GoldenCity
Wysłany: 2013-10-22, 20:29   

jm48 - dzięk za przepis, obowiązkowo wypróbuję bo smakowało mi na zlocie wybornie.
 
     
jm48 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 62
Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Chęciny Czerwona G.
Wysłany: 2013-10-23, 23:12   

No Dźwiedziu dzięki - ale - wędzonki też były sakramencko... dobre. Ostre uwielbiam - więc może załóż tu temacik o wędzeniu/marynatach i też poprosimy o instrukcje... :564:
_________________
ślepy herbu ślepowron
 
     
Dźwiedź 
brat cebka


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 700
Skąd: GoldenCity
Wysłany: 2013-10-23, 23:39   

do opisywania się nie nadaję - jakos nie mam w sobie nuty powieściopisarza i jestem strasznym dysortografem - raczej wolę prezentacje praktyczne połaczone z degustacją :mrgreen:

może ktos z odpowiednim talentem to opisze i np filmiki instruktarzowe zrobi jak ja będę wykonywał daną potrawę ?

Planuje prosię pieczone w ziemi na wypadzie w Rudawy ( jeszcze tylko myśle o farszu ) - w osobnym wątku niedługo pojawi się informacja odnośnie wyjazdu.
 
     
GawroN 
Szczupły blondyn


Pomógł: 13 razy
Wiek: 42
Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 643
Skąd: Chorzów / Śląsk
Wysłany: 2013-10-24, 10:12   

Dźwiedź napisał/a:
Planuje prosię pieczone w ziemi na wypadzie w Rudawy ( jeszcze tylko myśle o farszu ) - w osobnym wątku niedługo pojawi się informacja odnośnie wyjazdu


Kusisz icon_twisted icon_twisted icon_twisted
_________________
Całe życie z wariatami

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: https://www.facebook.com/groups/160111940703089/

Co trzeba zrobić aby przyłączyć się do naszej grupy na FB - OPIS
 
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 49
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 183
Skąd: małopolska
Wysłany: 2013-10-24, 11:26   

Całe prosiaki sprzedawano w Makro, ale dość szybko wycofali się z tego (niestety), uczucia ludzi odezwały się! A taki prosiaczek nadziany kaszą gryczaną - mniam. Dziwne, że inne mięsa nie wzbudzają dużych oporów. Kotlet to też świnka tyle, że dorosła!
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
acia1065 
Acia


Wiek: 49
Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 183
Skąd: małopolska
Wysłany: 2013-10-24, 17:21   

Abscessus Perianalis sało nie ze świnki?
_________________
"Człowiek jest tym, co je" Feuerbach
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9