www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sało
Autor Wiadomość
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-02-21, 17:26   Sało

Co to jest sało mówić nie muszę, więc mówić tego nie będę. Ostatnio zrobiłem sobie kolejne porcje tej bomby kalorycznej którą zachwalają ludzie tu i tam. Po wpisaniu w forumowej szukajce słowa sało nie wyskakuje nic konkretnego na ten temat :-/ Ale teraz będzie 8-)

No to zapinać pasy, przyszykować ręczniki/ chusteczki do wycierania ślinki z brody/klawiatury/gładzika i możemy zaczynać.

Składniki:

- Słonina (Nie, nie chodzi o mięso słonia)
- Sól (obojętnie jaka, ja akurat użyłem morskiej oraz ziołowej)
- Woda
- Przyprawy (wg gustu)



Jeżeli udało nam się namówić matkę/żonę/kochankę (pozdrawiam mamę :d) na zakup słoniny i już jesteśmy jej szczęśliwymi posiadaczami, możemy wreszcie przystąpić do działań bojowych.

Szukamy dużego gara, jeżeli już taki znaleźliśmy to lejemy do niego wodę i stawiamy całość na piec ( nie zapomnij włączyć płomienia/rozgrzać płyty) Do wody wsypujemy sól( 1 SZKLANKA na 1l wody) Ja osobiście dodałem kilka łyżek soli ziołowej, aby uzyskać nieco ziołowy zapaszek.


Po zagotowaniu wody z solą wyłączamy piec i cierpliwie czekamy aż mikstura ostygnie. W tym czasie możemy zająć się krojeniem słoniny. Żyjemy w cywilizowanym kraju, więc bierzemy deskę do krojenia i zaczynamy kroić słoninę [(obojętnie jak, byle w kostkę 8-) A tak na serio to sposób w jaki pokroimy słoninę należy do nas samych)


Potraktowaną nożem słoninę przekładamy do garnka z solanką, a ten wstawiamy do lodówki na 2-3 dni.


Gdy nadejdzie ten upragniony dzień wyjęcia...

Robimy kolejną solankę, lecz w nie tak dużym stężeniu jak ta którą robiliśmy poprzednio. 1/2 szklanki soli na litr wody, powinno wystarczyć. Następnie szukamy słoika który nadaje się do pasteryzacji i dokładnie go myjemy po czym wyparzamy. Na dno czystego słoja sypiemy przyprawy jakie tam lubimy ( ewentualnie arszenik - ale to tylko w wypadku nieodpartej chęci podania sała swojej teściowej).

Gdy przyprawy znajdą się w słoju możemy przystąpić do operacji pt. kryptonimem : Wrzuć kawałki słoniny do słoika. Już ? gotowe ? Świetnie. Teraz zalej wszystko solanką, zakręć słoik i potrząśnij w celu dokładnego rozprowadzenia płynu między kawałkami słoniny. Jeżeli nie stłukłeś słoja :-P jesteś coraz bliżej końca. Otwórz ponownie zakrętkę słoja i uzupełnij płyn. Następnie mocno zakręć i podziwiaj swoje dzieło.


Nie nie nie nie. To nie jest koniec. Teraz trzeba naszą słoninkę poddać procesowi pasteryzacji.


Sało nadaje się do zjedzenia po 3 tygodniach. Jednak warto poczekać dłużej, wtedy nabierze mocy Jedi.

Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach. I pokłony, pamiętajcie o pokłonach!
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 55
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-02-21, 17:30   

tutaj:
http://www.tactical.pl/fo...ic,46285.0.html
masz duuuuuużo w temacie

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-02-21, 17:34   

Przeczytaj uważnie co napisałem u góry. Reconnet to reconnet a tactical to tactical. Równie dobrze mógłbym pisać pod każdym Twoim postem... idź na tactical tam przecież ten temat był poruszany.
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
orety 
Podróże kształcą


Pomógł: 5 razy
Wiek: 55
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 430
Skąd: z innej bajki
Wysłany: 2011-02-21, 17:40   

nie wiem, co Ci odpowiedzieć
jeżeli Cię uraziłem - przepraszam

pozdrawiam
maciek
_________________
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Ostatnio zmieniony przez orety 2011-02-21, 18:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
NumLock 
vel Numeryczny


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Gru 2008
Posty: 494
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2011-02-21, 18:10   

Młody, mógłbyś napisać, jakie przyprawy dodajesz, które najbardziej Ci smakują?
_________________
"Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego, że są nieme dla jego tępej percepcji" - Mark Twain.
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-02-21, 18:15   

Mi osobiście najbardziej smakuje z cebulką/czosnkiem z dodatkiem pieprzu , czerwoną ostrą papryką w proszku zmieszaną z pieprzem, oraz z curry. Czyli taki sam zestaw jaki jest na zdjęciu.
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
zdybi 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 38
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 435
Skąd: zachpom
Wysłany: 2011-02-21, 18:45   

Młody, bardzo dobry tekst! Szczerze mówiąc to trochę mnie zainspirowałeś tym sało.
Nigdy się tym za bardzo nie interesowałem i w sumie myślałem, że przygotowanie tego jadła jest znacznie trudniejsze.
Mam jeszcze słoik sało, podarowany od Morga. Ale ten trzymam do innej okazji (%) :mrgreen: Trzeba się wziąć za przygotowanie tego specyfiku, dzięki i pozdrawiam.
_________________
http://lukaszzdyb.blogspot.com
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
 
 
     
wolf78 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 194
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-02-22, 00:17   

Witam :-) temat sało temat rzeka :mrgreen: sało robię od 15 roku życia :-) dziś już nie zdążę lecz jutro wkleję kilka przepisów, fotek itp ;-)
_________________
http://wilkwkuchniczylimojegotowanie.blogspot.com/
 
 
     
Driver 
Supertramp


Pomógł: 6 razy
Wiek: 42
Dołączył: 02 Mar 2009
Posty: 352
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-02-22, 01:17   

Młody napisał/a:
Przeczytaj uważnie co napisałem u góry. Reconnet to reconnet a tactical to tactical. Równie dobrze mógłbym pisać pod każdym Twoim postem... idź na tactical tam przecież ten temat był poruszany.

:diabel2: :diabel2:

( ewentualnie arszenik - ale to tylko w wypadku nieodpartej chęci podania sała swojej teściowej).


co nie która i to poradzi strzymać he he, niezły tekst o sale oczywiście :mrgreen:
_________________
Gdybym schował ręce do kieszeni,skazali by mnie za ukrywanie broni.
 
 
     
Ciek 
awski

Pomógł: 8 razy
Wiek: 13
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 737
Skąd: z kanapy przed TV
Wysłany: 2011-02-22, 08:37   

Dobre sało nie jest złe chociaż ja wolę słoninkę na sucho, mocno wędzoną (oczywiście wędzoną w dymie, a nie barwniku i aromacie ;) ). Problem w tym, że jak z każdym produktem słabo lub wcale nie przetworzonym surowiec musi być wysokiej jakości. Mieszkając w mieście strasznie ciężko coś takiego dostać bo „słonina” dostępna w marketach to totalne odpadki; to co nie nadawało się już nawet na produkt pod kryptonimem „boczek” czyli słoninę z mięsną omastą. W zeszłym roku w zimie kupiłem kawałek celem zawieszenia na balkonie dla sikorek żeby mój synek sobie patrzył i miał jakąś rozrywkę. Tylko raz przyleciał jakiś ptaszek ale zaraz wymiękł i uciekł.

Warto zwrócić też uwagę na "sadło". Wbrew pozorom to nie jest słonina. Jak byłem mały to jeździłem do rodziny, która je przygotowywała. Brało się takie sadło, wieszało nad kuchnią w jakieś ścierce by dojrzało i po jakimś czasie (nie wiem jakim szczerze mówiąc) była pyszna krucha wędlinka krojona w cieniutkie plasterki, podawana na świeżym chlebie .

Kurcze, młodsze pokolenie może nawet nie wierzyć ale zajadało się nawet kawałkami świńskiej skórki podsmażonej na patelni i osolonej. Wychodziło coś jak chipsy, pycha. A dziś tylko tę „wędliny” robione wg wzoru 1:1:1 (1 część mięsa, 1 część wody, 1 część inszego syfu). Świat zmierza ku upadkowi :(

Jeszcze jedna edytka: sól stosowana w takich przepisach powinna być solą kamienną, najlepiej grubo mieloną. Tak jak np. do kiszenia ogórków. Czemu tak jest to nie wiem i nie chce mi się w google szukać. Ot, mądrość ludowa (teraz to się zwie "urban legend").

dobre strony:
wedlinydowmowe.pl - moja ulubiona
swiat-wedlin.pl - czasem przypadkiem tam właziłem i też konkretnie wyglądała ale szkoda mi było czasu na dokładne rozeznanie.
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2011-02-22, 10:19   

Bardzo fajny foto poradnik.
Jak to dobrze, że mam "Centrum mięsa" pod domem. Chyba trzeba się tam wybrać i zamówić słoninę :-)
_________________
 
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-02-22, 12:04   

Dziękuje towarzystwu za miłe słowa. Wolfie teraz czekamy na Twoje przepisy i zdjęcia.
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
wolf78 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 194
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-02-22, 13:19   

Witam :-) jako ze sało robię na 3 sposoby zaczniemy po kolei ....

Wersja 1 na sucho ( jest to moja ulubiona wersja) :-)

Kupujemy słoninę jak najgrubszą ( minimum na 2 palce ale powinna być na 3,4 paluchy) ostrzegam ciężko jest dostać tak gruba słoninkę ( w dzisiejszych czasach świnki nie obrastają w słoninke bo liczy się mięsko :mrgreen:

UWAGA SŁONINĘ PRZY KUPNIE WĄCHAMY MA NIE MIĘĆ ZAPACHU JEŚLI WYCZUWAMY LEKKI SMRODEK SŁONINA JEST Z KNURA A TAKA NAS NIE INTERESUJE :-)
tniemy ją na równy prostokąt o tak


, przygotowujemy sól ( najlepsza grubo mielona ) ,główkę dużą czosnku i zabieramy się za robotę :mrgreen: ząbki czosnku nacinamy o tak

smarujemy tym czosnkiem słoninkę ( im lepiej wetrzemy tym lepszy smaczek) ,po natarciu czosnkiem ,przesypujemy lekko solą i przecieramy miętolimy co by się sól dobrze wtarła , w między czasie szykujemy pojemnik w którym sało będzie dojrzewać , na dno sypiemy 2 cm soli na to kładziemy słoninkę,resztę czosnku kroimy na plasterki i dokładnie obkładamy słoninkę leżącą na soli

:mrgreen: kiedy sało jest obłożone zasypujemy całość dokładnie solą tak aby pojemnik był cały zasypany .Sało

foliujemy kładziemy kartkę z opisem dat rodzajem itp ,znosimy do piwnicy garażu lodówki ( nie więcej niż 5 stopni C) i zapominamy na 2 tygodnie .Po 2 tygodniach rozwijamy wysypujemy sól,wyjmujemy sało ,zdejmujemy z niego plasterki czosnku( dokładnie ma nie być ani jednego :569: inaczej morze się psuć ) kiedy sało jest już bez czosnku a pojemnik umyty po starej soli .Sało przecieramy nową solą i postępujemy tak jak w etapie pierwszym , z tym ze nie dajemy już czosnku! sało przeszło czosnkiem wystarczająco w 1 etapie .Sało wędruje do piwnicy na minimum 1 miesiąc ( ja trzymam w soli 2miesiące ) wiem wiem ciężko się doczekać ale warto być cierpliwym :-) SAŁO NIGDY NIE BĘDZIE ZA SŁONE SŁONINKA BIERZE TYLKO TYLE SOLI ILE JEJ POTRZEBA :-) . Kiedy czas określony minie sało jest gotowe :-) wyjmujemy z soli przecieramy nową świeżą ( Uwaga sało jest teraz miękkie nie gnieść tylko lekko przetrzeć) zawinąć w papier pergaminowy i do lodówy :-) .Nasze sało jest gotowe :-) Jest to tradycyjny przepis mojego Dziadka przywiózł go z przymusowej wycieczki na Sybir :cry: W ten sposób robię sało od 15 roku i .... zawsze się udało i zawsze jest mięciutkie smaruje się jak masełko na chlebku.
Ps. jeśli przepis chwyci i będą chętni podam następny na słoninkę do wędzenia po Węgiersku i na wersie Ukraińską w słoiku podobna do tej z opisu Młodego lecz nie do końca :-) :-) Przepraszam za byki i interpunkcje :-)

Tu wersia sucha na ostro (prasowana z kilku cienkich płatów)

odcinamy ile nam potrzeba zeskrobujemy sól z papryka

i smacznego
_________________
http://wilkwkuchniczylimojegotowanie.blogspot.com/
Ostatnio zmieniony przez wolf78 2011-02-22, 13:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1260
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2011-02-22, 13:26   

wolf78 napisał/a:
Ps. jeśli przepis chwyci i będą chętni podam następny na słoninkę do wędzenia po Węgiersku i na wersie Ukraińską w słoiku podobna do tej z opisu Młodego lecz nie do końca :-)

Pewnie, że chwyci, nie próbuj się wymigać, dobrych przepisów nigdy za wiele :-)
PS. Już wiem co będziemy jedli na zlocie :mrgreen:
_________________
 
 
     
wolf78 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 194
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-02-22, 13:39   

Młody :-) muszę zagadać z Modami czy by mi nie wydzielili wątku na przepisy :-) bardzo lubię gotować i mam wiele dobrych przepisów z fotkami :mrgreen: Wiem ze to nie 4um o gotowaniu ;-) ale część z nich to typowe żarełko do lasu :-)
_________________
http://wilkwkuchniczylimojegotowanie.blogspot.com/
 
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 32
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2011-02-22, 13:43   

Przecież Leśna Kuchnia to jest dział m.in. z przepisami! Po co nowy?

W wolnej chwili dodam do każdego wątku z przepisem dopisek PRZEPIS - NAZWA TEMATU, dzięki temu będzie można się rozeznać co jest co i wydaje mi się, że to powinno wystarczyć.. :)
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
 
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-02-22, 13:54   

wolf78 napisał/a:
Jest to tradycyjny przepis mojego Dziadka przywiózł go z przymusowej wycieczki na Sybir :cry:


Kiedyś pewni znajomi Rosjanie poczęstowali mnie taką słoną słoniną - pycha :-P
Nie wiedziałem, jak się ją przygotowuję a tu proszę - jest przepis 8-)

Dzięki zatem :-D
Pozdrawiam.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
Ciek 
awski

Pomógł: 8 razy
Wiek: 13
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 737
Skąd: z kanapy przed TV
Wysłany: 2011-02-22, 14:05   

Rybka lubi sobie popływać w trakcie takiego posiłku i to tak na minimum 40%, hehe 8-)

Warto dodać z mądrości ludowych, że w przypadku solenia na sucho słoninę układało się skórą do dołu, żeby sól mogła spokojnie się przegryzać ze wspomaganiem siły ciążenia. Dziś to chyba ma mniejsze znaczenie bo nawet nie pamiętam kiedy widziałem słoninę ze skórą, świniaki chyba żyją bez niej ;)
 
     
wolf78 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 194
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-02-22, 14:18   

Ciek :-) mi też ostatnio nie widziało się słoniny grubej ze skórką :mrgreen: jeśli by się trafiła to i tak odkroił bym ją ( sało nie przechodzi równomiernie ze skórka ) tak Twierdził Dziadek :-)
_________________
http://wilkwkuchniczylimojegotowanie.blogspot.com/
 
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2011-02-22, 14:29   

Właśnie znalazłem jeden słoik zrobiony z miodem, z grubą skórką 8-)
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
yaktra 
tropiciel/ fotograf


Pomógł: 5 razy
Wiek: 57
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 833
Skąd: z krainy szaraka
Wysłany: 2011-02-22, 17:39   

slaq napisał/a:
Rosjanie poczęstowali mnie taką słoną słoniną - pycha

slaq sadysto jeden, lekarz zabronił mi tłusto jeść i nakazał ograniczyć sól :D

tak na serio;
Młody napisał/a:
Właśnie znalazłem jeden słoik zrobiony z miodem, z grubą skórką

to chyba żart, miód ze słoniną :?:
jak to smakuje, potrafisz określić :?: serio pytam...
_________________
Okiem naszych obiektywów http://yaktrafotografia.jimdo.com/
 
     
wolf78 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 194
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-02-22, 18:45   

[quote="yaktra"]
slaq napisał/a:
Rosjanie poczęstowali mnie taką słoną słoniną - pycha

slaq sadysto jeden, lekarz zabronił mi tłusto jeść i nakazał ograniczyć sól :D

tak na serio;
Młody napisał/a:
Właśnie znalazłem jeden słoik zrobiony z miodem, z grubą skórką

to chyba żart, miód ze słoniną :?:
jak to smakuje, potrafisz określić :?: serio pytam...............................................................................................................................................................................................


Yaktra kilka krotnie zdarzało mi się jeść sało w czykoladzie :mrgreen: smak jedyny w swoim rodzaju :-) pycha :-P Próbowałem sam robić ale nie wychodziła jak ta oryginalna :cry: :-)
_________________
http://wilkwkuchniczylimojegotowanie.blogspot.com/
 
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-02-22, 19:37   

wolf78 napisał/a:
to chyba żart, miód ze słoniną :?:


Sam jestem ciekaw :562:
Jednak myślę, iż dobrze wykombinował :mrgreen:
Obstawiam, że wymieszał z papryką, ostrą czerwoną - wtedy powstaje zacny smak 8-)

Osobiście podobnie robię i pożeram skrzydełka kurczaka - otoczone miodem i papryką, a nie słoninkę :-P
Smak jest świetny - zresztą ten Młody aka gałgan - ma talent do kucharzenia icon_twisted

yaktra napisał/a:
lekarz zabronił mi


Lej go w tube dziada :mrgreen:
Co Ci będzie bronił, a tym bardziej groził 8-)

Słonina zakupiona i żeberka takoż - jutro wielkie cudowanie w kuchni :D
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
wolfshadow 
tuptuś leśny


Pomógł: 10 razy
Wiek: 43
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2011-02-22, 20:08   

Cud miód i orzeszki.
Miodzik w kuchni jak najbardziej wskazany.
Ostatnio raczyłem się goloneczką na piwie z miodową glazurką. :-P
Żona, która zapierała się, że nienawidzi golonka (w domu rodzinnym była raczona zwykłym rozgotowanym golonem) to w wersji słodkiej wsuwa aż jej się uszy trzęsą.
Żeberka na słodko też zacne są. Tutaj jednakowoż należy użyć sosu sojowego. A najlepiej sojowo-grzybowego. No paluchy lizać. :D

A sało można robić w wielu wariantach. Choć ja najbardziej preferuję ten tradycyjny - w zwykłej solance + czosneczek. Do tego pajda dobrego chleba, ogór kiszony i dopalacz w kielichu... :-)
_________________
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
 
     
yaktra 
tropiciel/ fotograf


Pomógł: 5 razy
Wiek: 57
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 833
Skąd: z krainy szaraka
Wysłany: 2011-02-22, 21:04   

wolfshadow napisał/a:
A sało można robić w wielu wariantach. Choć ja najbardziej preferuję ten tradycyjny - w zwykłej solance + czosneczek. Do tego pajda dobrego chleba, ogór kiszony i dopalacz w kielichu...

tłumaczyć nie musisz bo wiem, stąd nawyzywałem slaqa, że mnie maltretuje :D
Ta w wersji słodkiej nieco mnie zaskoczyła.
Czosnek chleb ogór OK ale solanka odpada więc nie zajrzę już do tego wątku...
:D
_________________
Okiem naszych obiektywów http://yaktrafotografia.jimdo.com/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 9