www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: puchalsw
2011-07-04, 10:11
wspinaczka na drzewa
Autor Wiadomość
mwitek 
HopsasaDoLasa


Pomógł: 2 razy
Wiek: 33
Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 984
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-10-19, 22:22   

Z linami jest spora frajda, czasem nie za bardzo się da bez liny lub jest to bardzo trudne. Ale trochęracji masz.
Ja tam osobiście bardzo lubię wszelkie działania z linami więc i na drzewa włażę z jak największą frajdą z samego włażenia :D
_________________
 
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-10-20, 07:06   

Bardzo trudno wejść po takim drzewie gdzie nie ma gałęzi. Nie to co po podwórkowych jabłoniach i wiśniach ;)
 
 
     
Pablo666 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 170
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2010-10-20, 14:31   

I właśnie gdy kończą się gałęzie zaczynają się liny, dlatego warto znać te sznurkowe patenty.
A jeszcze gdy na górę trzeba dostarczyć jakiś sprzęt... warto mieć asekurację.
 
 
     
unabomber 
wirus homo sapiens


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 239
Skąd: Beskid Niski
Wysłany: 2010-10-20, 14:40   

Dawno mnie tu nie było...

Na "miśka" naprawdę można wysoko wejść tylko trzeba to robić szybko tak aby nie zdążyć się zmęczyć. Wykorzystywać mięśnie udowe a łapami tylko sobie pomagać, wykorzystywać wszelkie odrosty na drzewie.
Jedna pętla z taśmy lub liny daje +15 do bezpieczeństwa ale - 5 do szybkości i -5 do wytrzymałości... :-/
Ja z zawodu jestem wysokościowcem chociaż wspinałem się na drzewa tylko półtora roku. Dwa lata w alpinizmie przemysłowym i to dopiero jest zabawa. icon_twisted
Do sensownego zdobywania drzew to po prostu polecam kupić sobie uprząż. Jest to niewielki wydatek - używkę kupimy już za 25 zł. Do tego karabinek (lepiej dwa) i dwie taśmy. Węzły zaciskowe na pień, potem do centralki i nie ma takiego drzewa na które nie wejdziemy.
Na wyjątkowo oporne kupiłem kotwiczkę wspinaczkową (do 10 m linę spokojnie zarzucimy), łapała wszystko ale nie wytrzymała spadania z wysokości. Nie dało się jej złożyć, gwint okazał się za słaby na takie uderzenia.
Lepiej za to 100 zł kupić kawałek porządnej liny 12 mm no i może dołożyć trochę i kupić np. Croll Petzl.
Uprząż to jest podstawa absolutnie...

Przy okazji pozdrawiam z Krakowa... ;-)
_________________
Zima weryfikuje.
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-10-20, 15:33   

Chyba odwrotnie ;) Bo najpierw gałęzi nie ma a potem są ;) Też pamiętajmy o zabezpieczeniu. Jak już jesteśmy wysoko to powinniśmy mieć uprząż z liną i co kilka metrów przywiązywać do drzewa. Jak spadniemy to przynajmniej zawiesimy się na linie. Na pewno boleć będzie bo szarpnie no ale lepiej niech szarpnie niż spadniemy z kilkudziesięciu metrów i się połamiemy lub poniesiemy śmierć...
 
 
     
unabomber 
wirus homo sapiens


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 239
Skąd: Beskid Niski
Wysłany: 2010-10-20, 16:07   

Kobra napisał/a:
uprząż z liną


Kotku, nie ma czegoś takiego. Wiem o czym piszę. Dwie taśmy, a najlepiej lonża z dwoma karabinkami (ma tą przewagę, ze można rozpinać a trzyma wystarczająco pewnie) wpięta do centralki to nie tylko zabezpieczenie. To wygodny, pewny punkt zaczepu tam, gdzie nie ma innego chwytu. Dlatego musi być podwójna, żeby można było się przesuwać. Odpadnięcie na 1.5 m lonży albo taśmie nie boli wcale, a dłuższa nie powinna być, bo będziemy za daleko od pnia. Zresztą, robiąc to profesjonalnie, nie ma prawa nami nic szarpnąć.
Odpowiedź na pytanie postawione w pierwszym poście to:
:-) :-D :D uprząż + lonża/taśmy :D :-D :-)

Jest to jedyny tak skuteczny i zarazem BEZPIECZNY sposób.
Ważne też są miękkie, przyczepne buty i mocne, wygodne spodnie (5.11 polecam gorąco).
Nic tu się więcej nie wymyśli, bo to co było do wymyślenia zostało już wymyślone.
_________________
Zima weryfikuje.
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-10-20, 16:23   

A więc liny nie da się przywiązać do uprzęży?
 
 
     
unabomber 
wirus homo sapiens


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 239
Skąd: Beskid Niski
Wysłany: 2010-10-20, 16:46   

Kobra napisał/a:
A więc liny nie da się przywiązać do uprzęży?


Da się przywiązać ale w takim układzie to ktoś może najwyżej asekurować Ciebie "na wędkę" czyli czyli będziesz potrzebować jeszcze kompana z uprzężą, przyrządem hamującym linę (ósemka, kubek). No i dalej trzeba jakoś założyć to stanowisko na górze. Można zarzucić ale co zrobisz wyżej...? Zresztą trzeba się jakoś asekurować już w koronie drzewa, co nie?
W końcu temat jest: "wspinaczka na drzewa" a nie "wejście po linie".
Lina zajmuje sporo miejsca, sporo waży, sporo kosztuje i nie odpowiada na pytanie zadane w temacie. Nawet z uprzężą to fragment sprzętu trochę innego przeznaczenia. Po co wytaczać działo dla zabicia muchy...?
Sprzęt do PROFESJONALNEGO wchodzenia na każde drzewo skompletujemy za jakieś 100 zł.
_________________
Zima weryfikuje.
 
     
Bartosz 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 90
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2010-10-20, 18:33   

unabomber napisał/a:
Do sensownego zdobywania drzew to po prostu polecam kupić sobie uprząż. Jest to niewielki wydatek - używkę kupimy już za 25 zł. Do tego karabinek (lepiej dwa) i dwie taśmy. Węzły zaciskowe na pień, potem do centralki i nie ma takiego drzewa na które nie wejdziemy.


Tylko dopóki pień nie jest za gruby. Przy dużym obwodzie zaczyna się problem z przesuwaniem taśm po pniu :)

Do tego przyda się trzecia taśma (rep) przy mijaniu gałęzi - zakładasz zacisk na gałąź, wpinasz i mając taką asekurację zdejmujesz taśmę idącą do uprzęży i przekładasz ją powyżej przeszkody.
 
     
yaktra 
tropiciel/ fotograf


Pomógł: 5 razy
Wiek: 56
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 833
Skąd: z krainy szaraka
Wysłany: 2011-05-18, 18:32   

Widzę to tak, tylko drzew szkoda :roll: KLIK
_________________
Okiem naszych obiektywów http://yaktrafotografia.jimdo.com/
 
     
zdybi 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 37
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 435
Skąd: zachpom
Wysłany: 2011-05-18, 23:27   

yaktra napisał/a:
Widzę to tak, tylko drzew szkoda

To praktycznie zakrawa o offtop ale...
Wiem co masz na myśli Yaktra ;-)
Te wcięcia na starych sosnach nie wyglądają zbyt "ekologicznie".
Ale szczerze mówiąc, one nie stanowią już wielkiego zagrożenia dla tych drzew. Wycięcia dla samych barci też nie bez kozery są robione w starych pniach.
Są praktycznie puste we wnętrzu. Wspinaczka na skórzanych pasach nie rani już potem drzew (tak jak drzewołazy).
Dzięcioły wyszukując miejsca do wykuwania dziupli, także "instynktownie" szukają takich drzew. Nie krążą już w nich tak soki jak w drzewach młodych. Środek z reguły jest już pusty lub spróchniały i drewna właściwego nie ma zbyt wiele.
Dzięki temu, dzikie roje pszczół mogły zamieszkiwać wypróchniałe pnie pradawnych drzew. Co ciekawe te dzikie roje, są wyjątkowo odporne na choroby (waroza), które pustoszą ule pszczelarzom. Ja wiem, że to nie wnosi nic do tematu o wspinaczce ale chciałby jedynie wyprostować temat o użytkowaniu "barciowym" drzew.
Swoją drogą, nie jedna stara sosna pada pod piłą mechaniczną i jest "ok".
_________________
http://lukaszzdyb.blogspot.com
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
 
 
     
sar

Dołączył: 02 Gru 2011
Posty: 31
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2011-12-11, 02:06   

Hmmm no to powoli, bo trochę rozgardiasz się zrobił.
OPCJA 1:
Bierzemy piłeczkę tenisową, wiercimy w niej dziurkę na wylot. W wędkarskim kupujemy sobie plecionkę - to taka znacznie wytrzymalsza żyłka, ewentualnie alternatywa to repsznur. Przez piłeczke przepychamy repik/plecionke i zabezpieczamy aby mieć piłkę na sznurcku. No i się bawimy z przerzucaniem tej piłki przez grubą gałąź. Jak przerzucimy do ziemi to wiązemy do tego linę nośną i przeplatamy przez gałąź. U nasady drzewa wiążemy linę na zacisk. Drugi koniec liny, ten po którym będziemy się wspinać obciążamy jakimś konarem. Usztywni nam to linę dzięki czemu prus będzie bardzo ładnie wchodził. Zakładamy uprząż biodrową, w punkt centralny prus na linę i do tego z prusa robimy małpę.
http://treetools.co.nz/Bl...lker-System.jpg crolla i konga zastępujemy prusami.
OPCJA 2 - którą ja stosuję.
Uprząż biodrowa i dwie pętle taśmowe. W okół drzewa montujemy pętle tak, żeby zaciskała. Czyli opasamy drzewo po czym pętle puszczamy przez środek pętli. Działa to tak, że jak dostanie obciążenia to się blokuje i nie zsuwa. To opasanie montujemy do uprzęży. Poniżej tej pętli tak samo montujemy drugą pętlę, tyle, że dłuższą. Ta druga pętla ma nam starczyć aż do nogi. No i jazda do góry. Stajemy w pionie na pętli nożnej i podciągamy pętlę biodrową po czym ją obciązamy. I znowu. I znowu. I tak jedziemy do góry. Koniecznie muszą być pętle- jeśli zastosujesz gdzieś linę tak jak ja się uczyłem to po prostu na tym będziesz się ślizgał.
I żeby nikomu nie wszedł pomysł zakupu drzewołazów. Od dwóch lat leśnictwa GENERALNIE nawet dla prac dla IBL zabraniają używania kolców.


A moim ulubioną techniką jest ściągnięcie z auta drabiny 11 metrów, przystawienie do drzewa i jazda po gałęziach... ale chyba nie to autor chciał
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11