
karimata
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
-
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 lut 2010, 08:48
- Lokalizacja: Kraków
- Płeć:
karimata
Postanowiłem popracować troszkę nad karimatą (strasznie przeszkadza mi gdy noszę ją w wersji "rolka"), postanowiłem składać ją w prostokąt (nie powinno to w żaden sposób wpływać na jej właściwości a można uzyskać o wiele praktyczniejszy kształt (po pierwsze nie przeszkadza gdy przedzieramy się przez las, a po drugie jeśli mamy doczepioną do plecaka na zewnątrz można bez problemu używać jej jako podkładki do siadania). Aby zapewnić sobie wygodę przenoszenia tak złożonej karimaty uszyłem pokrowiec w formie prostokąta o wymiarach 40x22 po włożeniu karimaty wymiary są 38x13x10 dodatkowo dodałem sobie sznurek podobny do mini ramiączek od plecaka, tzn. w formie trójkąta: u góry jeden punkt zaczepu (linka przewleczona przez materiał) a na dole obie końcówki do rogów całość jest zamykana poprzez sznurek (ściągacz). Teraz ten pokrowiec noszę odwrócony do góry nogami tak, że akurat tam gdzie szelki są najszersze przewlekam je przez paski od plecaka do ściągania klapy. Robię tak ponieważ zauważyłem, że karimata mi nie przeszkadza gdy lekko wisi poniżej plecaka, a gdy mam postój mogę usiąść na karimacie nawet bez odczepiania jej od plecaka (dodatkowo w nocy ten pokrowiec wypełniam ciuchami i mam poduszkę 

-
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 lut 2010, 08:48
- Lokalizacja: Kraków
- Płeć:
Ponieważ już mam inną więc po co kupować drugą. Zresztą ja i tak zawsze skracam karimaty ponieważ po pierwsze są mniejsze nawet o 60cm, a z drugiej strony pod głową i tak daje jakieś naturalne materiały (jest bardziej miękko i łatwiej wyprofilować odpowiedni kształt) więc po co mi jeszcze karimata).
- Młody
- Posty: 898
- Rejestracja: 01 sty 2009, 19:19
- Lokalizacja: Tychy
- Gadu Gadu: 9281692
- Płeć:
- Kontakt:
no ale niektórzy rosną
w sumie fajny patent.

Ostatnio zmieniony 05 mar 2010, 15:42 przez Młody, łącznie zmieniany 2 razy.
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
- Fredi
- Posty: 1015
- Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
- Lokalizacja: Skierniewice
- Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
- Płeć:
"Chyba" wiem o co Ci chodzi Sylwester...ale napisałeś dośc niejasno...i nie ma najważniejszej rzeczy....w jaki sposób zmusiłeś karimatę do złożenia się?
sprasowałeś miejsca skłądania? pociąłęś i pokleiłeś taśmą? za każdym razem na chama ją składasz?
a przy okazji....to jednak wpływa na jej właściwości...
zresztą pokaż jakieś foty, bo tak to same domysły...
sprasowałeś miejsca skłądania? pociąłęś i pokleiłeś taśmą? za każdym razem na chama ją składasz?
a przy okazji....to jednak wpływa na jej właściwości...
zresztą pokaż jakieś foty, bo tak to same domysły...
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
Kiedyś próbowałem karimatę 10mm poskładać i ... na dobre jej to nie wyszło. Po kolejnym składaniu powiedziała, że ma dość. Zresztą na lato i tak wystarcza alumata lub grubsza warstwa tego co aktualnie jest pod ręką. A dla lubiących wygody zawsze jest składana karimata BW za rozsądne pieniądze.
-
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 lut 2010, 08:48
- Lokalizacja: Kraków
- Płeć:
- Fredi
- Posty: 1015
- Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
- Lokalizacja: Skierniewice
- Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
- Płeć:
unabomber: no to za kilka dni sam się przekonasz
,
Moim skromnym zdaniem - najlepsza mata 3-sezonowa, mała, wygodna przy składaniu i pakowaniu, odporna na urazy mechaniczne, zwarta konstrukcja, dobra izolacja, dość twarda i nie ciągnie wody. Natomiast w mokre i zimowe dni, polecam pod nią rozkładać jeszcze jakąś podłogę, np. "ceratę" BW za kilka złociszy - od razu mamy suchy margines z każdej strony spania i jest gdzie plecak położyć, o dodatkowej izolacji niewspominając.
Ja się zastanawiam czy drugiej sobie takiej nie kupić i wrzucić na stałe do auta.
Sylwester: to pokombinuj aby jednak nie robić tego "na chama" - bo w ten sposób bardzo szybko zniszczysz matę, no i męczysz się niepotrzebnie walcząc z materią.
Można np. przeprasować matę w miejscach zginania, wzmocnić taśmą....ale IMHO - szkoda zachodu, skoro za 20-25zł można mieć matę BW

Moim skromnym zdaniem - najlepsza mata 3-sezonowa, mała, wygodna przy składaniu i pakowaniu, odporna na urazy mechaniczne, zwarta konstrukcja, dobra izolacja, dość twarda i nie ciągnie wody. Natomiast w mokre i zimowe dni, polecam pod nią rozkładać jeszcze jakąś podłogę, np. "ceratę" BW za kilka złociszy - od razu mamy suchy margines z każdej strony spania i jest gdzie plecak położyć, o dodatkowej izolacji niewspominając.
Ja się zastanawiam czy drugiej sobie takiej nie kupić i wrzucić na stałe do auta.
Sylwester: to pokombinuj aby jednak nie robić tego "na chama" - bo w ten sposób bardzo szybko zniszczysz matę, no i męczysz się niepotrzebnie walcząc z materią.
Można np. przeprasować matę w miejscach zginania, wzmocnić taśmą....ale IMHO - szkoda zachodu, skoro za 20-25zł można mieć matę BW

"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
-
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 lut 2010, 08:48
- Lokalizacja: Kraków
- Płeć:
mata była jakieś dwa tygodnie w stanie złożonym więc dość dobrze trzyma kształt bez prasowania a składanie nie przedstawia żadnych trudności (pisząc "na chama" miałem na myśli brak stosowania dodatkowych metod wpływających na konstrukcje maty)Sylwester: to pokombinuj aby jednak nie robić tego "na chama" - bo w ten sposób bardzo szybko zniszczysz matę, no i męczysz się niepotrzebnie walcząc z materią.
W zimowych warunkach karimata BW (składana) ne daje rady IMO. Za cienka jest na spanie na "glebie (sniegu itp) przy temperaturach ujemnych. Testowane nawet przy -25 C.
Nawet z foliia NRC i folią BW (gumowaną) nie dawała należytej ochrony przed zimnem.
Ostatni wypad (w nocy ok -10 C) dala rade jedynie w połączeniu z posłaniem z gałęzi i "łapek sosnowych"
Rzeczywiście jest solidnie wykonana, i nie ciągnie wody, ale tu kończą jej zalety ( no i cena która jest dostępna prawie do każdego)
Ja często ja przenoszę jako stelaż do plecaka (umieszczam ją wewnątrz blisko pleców jako usztywnienie plecaka)
W warunkach zimowych lepiej sprawdzi sie również dostępna karimata/materac dmuchany (do kupienia za ok 50 zł) tzw holenderski (grubość ok 4,5-5cm) izolacja i wygoda o niebo lepsza.
Nawet z foliia NRC i folią BW (gumowaną) nie dawała należytej ochrony przed zimnem.
Ostatni wypad (w nocy ok -10 C) dala rade jedynie w połączeniu z posłaniem z gałęzi i "łapek sosnowych"
Rzeczywiście jest solidnie wykonana, i nie ciągnie wody, ale tu kończą jej zalety ( no i cena która jest dostępna prawie do każdego)
Ja często ja przenoszę jako stelaż do plecaka (umieszczam ją wewnątrz blisko pleców jako usztywnienie plecaka)
W warunkach zimowych lepiej sprawdzi sie również dostępna karimata/materac dmuchany (do kupienia za ok 50 zł) tzw holenderski (grubość ok 4,5-5cm) izolacja i wygoda o niebo lepsza.
- unabomber
- Posty: 228
- Rejestracja: 16 sie 2009, 18:52
- Lokalizacja: Beskid Niski
- Tytuł użytkownika: wirus homo sapiens
- Płeć:
Trzeba powiedzieć, że całkiem niezła ta składana karimata BW. Miejsca zajmuje znacznie mniej niż rolowana. Izolacja nawet, nawet. Wygodna jako poddupnik. Minusem jest to, że jakaś taka przykrótka na mnie. Ale w połączeniu z ceratą BW to miejsca robi się zapas.
Ogólnie mówiąc: polecam! Trwały, sensownie pomyślany sprzęt za psie pieniądze.
Ogólnie mówiąc: polecam! Trwały, sensownie pomyślany sprzęt za psie pieniądze.
Zima weryfikuje.
- Kenpei
- Posty: 6
- Rejestracja: 12 mar 2010, 16:35
- Lokalizacja: Gdzie pieprz rośnie
- Gadu Gadu: 5758800
- Tytuł użytkownika: Samo ZuO O.o
- Płeć:
- Kontakt:
Najlepsza karimata to mech
. Kiedyś zrobiłem taką karimatę z seci i sznurka- bardzo prosto. Do sieci przywiązałem sznurkiem mech i odziwo było to nawet małe O.o. A i sylwester- ciekawy pomysł muszę spróbować, gdyż mój plecak to już wystarczająco duże cholerstwo..

"Zabierz mi życie, skoro nic innego nie potrafiłeś mi zabrać" - Prolog- "Siewca Wiatru"
-
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 lut 2010, 08:48
- Lokalizacja: Kraków
- Płeć:
Ja rozumiem że czasami miło w lesie luksusowo spędzić czas...
Też zabieram śpiwór, dobry nóż i zapas zapałek... bo hardcore'a nie lubię
Co to za problem zabrać karimatę BW (tak, tą cienką i niedobrą) bo w końcu coś tam izoluje, jednocześnie jak to karimata zabezpiecza przed wilgocią z dołu; położyć pod śpiworek, a pod nią torf albo trawę? No co prawda na zimę to jest za cienkie... ale osobiście zimą spałem w "barłogu" z kolejnych warstw (od dołu): grube gałęzie, cienkie gałęzie, chrust, sucha trawa. Na to wszystko kurtka żeby się gałązki w brzuch nie wbijały. Pod głowę sweter z plecaka. Jeszcze zasłona przed wiatrem, śniegiem... i można spać. Może nie było to luksusowe, ale nie można nazwać niewygodnym.
No a w lecie przecież w naszym klimacie, temperatura jest taka że można spać praktycznie na trawie, wystarczy żeby było sucho
Też zabieram śpiwór, dobry nóż i zapas zapałek... bo hardcore'a nie lubię

Co to za problem zabrać karimatę BW (tak, tą cienką i niedobrą) bo w końcu coś tam izoluje, jednocześnie jak to karimata zabezpiecza przed wilgocią z dołu; położyć pod śpiworek, a pod nią torf albo trawę? No co prawda na zimę to jest za cienkie... ale osobiście zimą spałem w "barłogu" z kolejnych warstw (od dołu): grube gałęzie, cienkie gałęzie, chrust, sucha trawa. Na to wszystko kurtka żeby się gałązki w brzuch nie wbijały. Pod głowę sweter z plecaka. Jeszcze zasłona przed wiatrem, śniegiem... i można spać. Może nie było to luksusowe, ale nie można nazwać niewygodnym.
No a w lecie przecież w naszym klimacie, temperatura jest taka że można spać praktycznie na trawie, wystarczy żeby było sucho

- zdybi
- Posty: 435
- Rejestracja: 01 lut 2009, 22:46
- Lokalizacja: zachpom
- Gadu Gadu: 9522989
- Płeć:
- Kontakt:
Nad ranem ciągnie od gruntu i w lecie.Jeśli masz na myśli grubszą warstwę trawy to ok,bo tak, na przysłowiowej glebie odczujesz tego skutki.Nawet przez śpiwór będzie przebijał chłód...Dobra izolacja to podstawa,nawet latem.Walker95 pisze:No a w lecie przecież w naszym klimacie, temperatura jest taka że można spać praktycznie na trawie, wystarczy żeby było sucho
http://lukaszzdyb.blogspot.com
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
Ja się przekonałem jak to ciągnie od ziemi. Nie było czasu na przygotowanie posłania, a było już ciemno. Narzuciłem na grunt świerkowe łapki (wydawało mi się, że ta kilku centymetrowa warstwa choć w małym stopniu zniweluje chłód z ziemi. W samym kocu, przy lekko żarzącym się ognisku ... zamknąłem oczy o 24:00, żeby otworzyć je koło 2:30 - 3:00. Organizm wybudził się z wyziębienia. Temperatura spadła wtedy do 8*C, ale na kolejne noclegi już się przygotowałem
. Mogę powiedzieć, że poznałem co to chłód.

- Młody
- Posty: 898
- Rejestracja: 01 sty 2009, 19:19
- Lokalizacja: Tychy
- Gadu Gadu: 9281692
- Płeć:
- Kontakt:
Preano pisze:Temperatura spadła wtedy do 8*C [...][ Mogę powiedzieć, że poznałem co to chłód.
Nie poznałeś. 8 stopni powyżej zera można nazwać ciepłym wieczorkiem w lesie co innego jeśli jesteśmy nieosłonięci od wiatru który właśnie sobie wieje. Wtedy robi się nieco zimniej ale i tak dalej jest ciepło. W mroźną zimę (np taką jaka była poprzednia) taka izolacja na nic się nie zda. I wtedy dowiesz się co znaczy słowo chłód (jeżeli oczywiście nie umrzesz z powodu hipotermii)
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
Nie wspominałem nic że byłem w lesie, dobrze osłonięty przed wiatrem. Po drugie, nie trzeba być na skraju śmierci żeby poczuć chłód (Dziewczynki z mojej klasy telepią się przy 18*C), każdy ma swoją granicę. Próba leżenia na 5 cm warstwie świerkowych łapek przy -15*C i dużej wilgoci to kaskaderka. Co do 8*C, to w śpiworze nawet za 30-40 zł jest ciepło, ale bawełniany, półcentymetrowy kocyk to co innego.