Witam, planuje wybrać się w sierpniu na 2 tygodniową wycieczkę i nie mogę się zdecydować czy kupić hamak czy namiot. Zastanawiam się nad takim modelem:
http://allegro.pl/item698762020_hamak_2 ... worek.html
do tego moskitiera i płachta budowlana
Więc mam parę pytań:
1. Czy można się wygodnie wyspać w takim hamaku, czy trzeba się jakoś specjalnie przyzwyczajać
2. Czy śpiąc w śpiworze trzeba hamak obszyć czymś izolującym czy nie zbiera się wilgoć? śpiwór mam do 0 stopni
3. Ponieważ planuje biwakować od czasu do czasu na polach namiotowych chciałbym się dowiedzieć jak z prywatnością przy takiej budowli z hamaka i płachty budowlanej
4. Czy maksymalny odstęp między drzewami musi być dostosowany do hamaka czy ograniczeniem jest tylko długość linki mocującej?
Hamak w dłuższej podróży
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
Osobiście wolał bym w takim przypadku wybrać ten:
http://www.bujane.pl/opis.php?tow_id=39 ... d=4&fraza=
Jest razem z moskitierą ale po odwróceniu można z niej nie korzystać jak nie ma potrzeby.
Co do podwiewania to zawsze można na hamak jakoś mocować karimatę. Ale z tego co się orientuję to raczej ludzie nie polecają hamaków na dłuższe wypady bo zwyczajnie nie idzie się tak wyspać. Można korzystać jedynie na jakieś krótkie odpoczynki. Chciałem taki sprzęt zakupić, ale po sugestiach i rozważeniu wszelkich za i przeciw wyszło na to że jednak chyba lepiej spać na glebie. A to podwiewanie czasem może być dużym problemem.
http://www.bujane.pl/opis.php?tow_id=39 ... d=4&fraza=
Jest razem z moskitierą ale po odwróceniu można z niej nie korzystać jak nie ma potrzeby.
Co do podwiewania to zawsze można na hamak jakoś mocować karimatę. Ale z tego co się orientuję to raczej ludzie nie polecają hamaków na dłuższe wypady bo zwyczajnie nie idzie się tak wyspać. Można korzystać jedynie na jakieś krótkie odpoczynki. Chciałem taki sprzęt zakupić, ale po sugestiach i rozważeniu wszelkich za i przeciw wyszło na to że jednak chyba lepiej spać na glebie. A to podwiewanie czasem może być dużym problemem.
...smelling the air when spring comes by raindrops reminds us of youthful days...
Mam ten hamak z linku Jaca i nie narzekam. Także polecałbym Ci inny hamak niż proponowałeś, ponieważ nie potrzebujesz chyba 2 osobowego, a waga zawsze większa jest i są problemy z pakowaniem. Poza tym lepiej kup nylonowy, bo jak Ci bawełna nasiąknie wodą to będziesz bez noclegu. Moskitiera też jest przydatna- nie możesz spać przy ognisku a więc coś na komary jest niezbędne.
Co do wygody to wysypiam się zawsze na moim hamaku. Trzeba tylko go umieć dobrze zawiesić (nie naprężać linki a zrobić z linek i hamaka łuk. Linki wtedy muszą być zawieszone wysoko). Wtedy można kłaść się na skos i nie bolą plecy rano. Co do izolacji to odradzam karimatę ponieważ jest z natury sztywna przez co niewygodna na hamaku. Lepszym rozwiązaniem jest (jeśli ktoś ma hamak dwuwarstwowy) folia NRC (z tym że może mocno szeleścić).
Osobiście nie stosuje żadnej izolacji i jedyne co czasami mi się zdarza to chłodne nogi ranem jeżeli przypadkiem zsunę się w nocy i znajdą się powyżej ciała. Ale nie jest to żaden drastyczny błąd. Ot mała niewygoda.
Odpisując na pytania autora:
1. Nie trzeba się przyzwyczajać, i można wygodnie lulać już pierwszej nocy. Jednak trzeba do tego umieć go dobrze wieszać. Jednak nawet przy kiepsko zawieszonym raczej się budzić nie będziesz.
2. Jak już napisałem w razie deszczu nawet delikatnie spływające po lince kropelki czy malutka dziurka w zadaszeniu dyskwalifikuje bawełniany hamak jako nocleg następnej nocy (chyba że będzie bardzo wietrznie i słonecznie, to może dasz radę go wysuszyć).
Jeśli jednak kupisz hamak nylonowy i zamontujesz metalowe ringi lub karabińczyki na końcach (co by woda z linek skapywała a nie spływała dalej na hamak) to nie ma się czego bać
3.Tu już chyba możesz sam sobie odpowiedzieć. Nie masz żadnych ścian, jedynie dach- to czy możesz mieć prywatność?
4. Żeby dobrze rozwiesić hamak drzewa powinny być blisko siebie (3-4m) jednak jeśli nie będziesz miał takiej możliwości to możesz zawiesić hamak na większą odległość, z tym że będziesz wtedy musiał mocno naciągnąć linki.
Aha, swoje rady opierałem na doświadczeniu z hamakiem w którym można spać sposobem brazylijskim tzn. na skos. W przypadku np. bardzo popularnego hamaku z nylonowej siatki z wygodnym spaniem można się pożegnać.
Ufff, ale się rozpisałem
Co do wygody to wysypiam się zawsze na moim hamaku. Trzeba tylko go umieć dobrze zawiesić (nie naprężać linki a zrobić z linek i hamaka łuk. Linki wtedy muszą być zawieszone wysoko). Wtedy można kłaść się na skos i nie bolą plecy rano. Co do izolacji to odradzam karimatę ponieważ jest z natury sztywna przez co niewygodna na hamaku. Lepszym rozwiązaniem jest (jeśli ktoś ma hamak dwuwarstwowy) folia NRC (z tym że może mocno szeleścić).
Osobiście nie stosuje żadnej izolacji i jedyne co czasami mi się zdarza to chłodne nogi ranem jeżeli przypadkiem zsunę się w nocy i znajdą się powyżej ciała. Ale nie jest to żaden drastyczny błąd. Ot mała niewygoda.
Odpisując na pytania autora:
1. Nie trzeba się przyzwyczajać, i można wygodnie lulać już pierwszej nocy. Jednak trzeba do tego umieć go dobrze wieszać. Jednak nawet przy kiepsko zawieszonym raczej się budzić nie będziesz.
2. Jak już napisałem w razie deszczu nawet delikatnie spływające po lince kropelki czy malutka dziurka w zadaszeniu dyskwalifikuje bawełniany hamak jako nocleg następnej nocy (chyba że będzie bardzo wietrznie i słonecznie, to może dasz radę go wysuszyć).
Jeśli jednak kupisz hamak nylonowy i zamontujesz metalowe ringi lub karabińczyki na końcach (co by woda z linek skapywała a nie spływała dalej na hamak) to nie ma się czego bać
3.Tu już chyba możesz sam sobie odpowiedzieć. Nie masz żadnych ścian, jedynie dach- to czy możesz mieć prywatność?
4. Żeby dobrze rozwiesić hamak drzewa powinny być blisko siebie (3-4m) jednak jeśli nie będziesz miał takiej możliwości to możesz zawiesić hamak na większą odległość, z tym że będziesz wtedy musiał mocno naciągnąć linki.
Aha, swoje rady opierałem na doświadczeniu z hamakiem w którym można spać sposobem brazylijskim tzn. na skos. W przypadku np. bardzo popularnego hamaku z nylonowej siatki z wygodnym spaniem można się pożegnać.
Ufff, ale się rozpisałem

- Robert Jurszo
- Posty: 28
- Rejestracja: 06 lip 2009, 19:44
- Lokalizacja: Szczecin
- Tytuł użytkownika: Green Man
- Płeć:
Zamiast montować moskitierę przykrywającą cały hamak można też zastosować moskitierę na samą twarz, tyle że musimy być przykryci śpiworem pod samą szyję, by nas krwiopijcy nie pokąsali
W zimne noce to dobre rozwiązanie - gorsze w bardzo ciepłe, kiedy chcemy spać odkryci.
Uwaga to hamaka sznurkowego (z nylonowej siatki): da się do niego przyzwyczaić
) Spędziłem już w swoim kilka nocy (najtańszy model Mil-Teca) i nie jest źle. Jeśli używamy śpiwora, to siateczka nie będzie nam się wrzynała w skórę. Rozwieszając swój zawsze dość mocno go naciągam (ale bez przesady): dzięki temu w nocy (w miarę) bezproblemowo można zmienić w nim pozycję (jest wąski, ma jakieś 70-80 cm. szerokości, więc nie da się w nim spać na skos).

Uwaga to hamaka sznurkowego (z nylonowej siatki): da się do niego przyzwyczaić

"Jakże niewiele wiemy, póki nie spróbujemy, ile jest w nas tego niekontrolowanego, pchającego nas przez lodowce i strumienie, na niebezpieczne wzgórza, tego czego rozsądek nie ogarnia" (John Muir)
- zdybi
- Posty: 435
- Rejestracja: 01 lut 2009, 22:46
- Lokalizacja: zachpom
- Gadu Gadu: 9522989
- Płeć:
- Kontakt:
Stosuję ten patent z moskitierą na głowę.Daje radę.Jak jest gorąco to miast śpiwora biorę koc(komary nie mogą się przez niego przebić).Tylko wtedy trzeba by położyć coś szczelnego na hamak,coby nas bzyki nie cięły od spodu.Jak się śpi na karimatce to ten problem jest z głowy.Robert Jurszo pisze:W zimne noce to dobre rozwiązanie - gorsze w bardzo ciepłe, kiedy chcemy spać odkryci.
http://lukaszzdyb.blogspot.com
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
- Robert Jurszo
- Posty: 28
- Rejestracja: 06 lip 2009, 19:44
- Lokalizacja: Szczecin
- Tytuł użytkownika: Green Man
- Płeć:
Stosuję właśnie ten patentzdybi pisze:Jak jest gorąco to miast śpiwora biorę koc(komary nie mogą się przez niego przebić).Tylko wtedy trzeba by położyć coś szczelnego na hamak,coby nas bzyki nie cięły od spodu.


"Jakże niewiele wiemy, póki nie spróbujemy, ile jest w nas tego niekontrolowanego, pchającego nas przez lodowce i strumienie, na niebezpieczne wzgórza, tego czego rozsądek nie ogarnia" (John Muir)