www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
techniczne dywagacje
Autor Wiadomość
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-12-29, 21:34   

kurcze kinetyk Ci potrzebny ? To ma sens tylko przy naprawdę ostrej przeprawówce. Do zwykłego wyciągania starczy taśma kinetyczna a nawet zwykła oraz troszkę wiedzy i umiejętności. No i puchalsw, masz świadomość ile miejsca w bagażniku zajmie kinetyk ?
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1826
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2013-12-29, 23:01   

Krzychu. No i dlatego zapytałem Was na Forumie. Teraz już wiem co i jak. Kupuje taśmę kinetyczną, odpowiednie szekle, i taśmę asekuracyjną.
Prowler napisał/a:
No i puchalsw, masz świadomość ile miejsca w bagażniku zajmie kinetyk ?

Bez rozkładania siedzeń mam 714 litrów pojemności bagażnika :-)
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-12-31, 09:30   

A wlasciwie czemu sie maszyna nie chwalisz tylko jakies zdjecia zaczepow wrzucasz ? :-x
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
kermitttt 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 37
Dołączył: 09 Sty 2011
Posty: 338
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2013-12-31, 21:38   

Kradziona chyba...
 
     
lukasz_sp 


Wiek: 39
Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 258
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-12-31, 22:28   

Albo w leasingu :P
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1826
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2014-01-03, 14:47   

No dobra! Jestem dumnym posiadaczem:
szekla omega 4,75t 3 sztuki
taśmy asekuracyjnej 2,0t 2,0m
i taśmy kinetycznej 3,0t 15,0m
https://lh6.googleusercontent.com/-KZXirFj3cbY/Usa8tlI5s6I/AAAAAAAAb3U/Ig_dzihMaNw/s912/01d39ac6fcc8336d3e8b82e4413749856f55d1cf9a.jpg
...kolejne kilogramy do wożenia ;-)

Tanto i Młody wszystko mi na glanc wytłumaczyli co i jak z konfiguracjami na dwa zaczepy, holem i asekuracją.
Dzisiaj postanowiłem zobaczyć jak od strony praktycznej wygląda założenie szekli.
No i mały zonk.
Szekle (dobrane do masy auta, i przewidywanych obciążeń) ledwo mieszczą się pod zaczepami. Jak widać na zdjęciu jest ciasno.

Problem w tym, że to białe co widać na zdjęciu (zawijający się pod spód plastik maski samochodu) i to czarne (2mm blacha ochraniająca spód auta) blokują dostęp to oka zaczepu. Jeden zaczep jest pełnym "okiem", drugi to "oko otwarte" - hak :-)
Tak więc pełny zaczep będzie głównym zaczepem, hak jako asekuracja.
Ale nie jest to niewykonalne. Szekle można założyć, trzeba jednak się wygodnie położyć, nastękać, paluszkami pogrzebać...
Wszyscy jednak wiedzą jak to jest w terenie, na drodze, w rowie.
Stąd moje następne pytanie do Kolegów 4x4.



Czy nie lepiej założyć szakle na stałe (sworzeń zabezpieczyć drutem przed odkręceniem, szekle przymocować do ramy, żeby się nie telepały) i tak jeździć? Są jakieś ale?
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2014-01-03, 16:33   

a jak będziesz zakładał pas ? I tak będziesz musiał zdjąć tą szekle żeby założyć pas. No chyba ,że będziesz pas zapinał na szekli i później szekle z pasem do szekli podczepionej na stałe do haka. Jakoś inaczej tego nie widzę
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
Tanto 
Administrator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 992
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-03, 17:35   

Tak jak Prowler napisał, i tak będziesz musiał ją zdjąć z zaczepu, więc pozostaje albo dostosowanie auta do szekli i zrobienie wygodnego dostępu do zaczepu, albo przygotowanie zawczasu kawałka karimaty ;-)
W dalszej perspektywie rozważenie dodatkowych, wygodniejszych, zaczepów, ale pozwól najpierw żeby życie zweryfikowało działanie tego co masz, jak się nie sprawdzi, to wtedy szukać rozwiązania realnych potrzeb.
_________________
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
 
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 791
Skąd: Białystok
Wysłany: 2014-01-03, 17:47   

Tanto napisał/a:
ale pozwól najpierw żeby życie zweryfikowało działanie tego co masz,


może lepiej nie bo jak przy wyciąganiu życie zweryfikuje to elementy wymienione
puchalsw napisał/a:
(zawijający się pod spód plastik maski samochodu) i to czarne (2mm blacha ochraniająca spód auta)


mogą być do wymiany ;-)
ps. można jeszcze przewlekać line przez szekle i ucho liny ale to też mało wygodne będzie a jak się zaciśnie to może być problem
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
MlKl 


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 603
Skąd: Błonie
Wysłany: 2014-01-03, 18:05   

Kilkadziesiąt lat temu próbowałem wyrwać z błota ciągnik C360 - siedział wyżej osi tylnych kół. Najpierw urwał się obciążnik z zaczepem z przodu, potem pękająca stalówka ścięła drzewko fi ok 10 cm. Uwiązana podwójnie za oś przednią wytrzymała, ale wyciągnąłem pół ciągnika - puściły śruby, łączące silnik ze skrzynią biegów...

W tym wypadku naprawdę starannie sprawdziłbym wszelkie dostępne wiadomości na temat wytrzymałości tych zgrzewanych z blachą uszek z drutu. Już ich sam wygląd w porównaniu z masywnością szekli dostosowanych do wymogów kinetyka budzi niejakie podejrzenia...
 
     
Tanto 
Administrator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 992
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-03, 18:48   

Miki, jak się domyślam, wybraliście szpadlem trochę gruntu sprzed kół i spod ciągnika żeby lżej było go wyciągnąć? ;-)

Faktem jest że grząskie podłoże potrafi zassać niemiłosiernie, w końcu nie bez powodu mówi się że 'błoto wciąga' :-)
_________________
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
 
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1826
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2014-01-03, 19:33   

MlKl, już mnie chłopaki ostrzegały :-) To jest auto na ramie, a te ucha mocowane są sworzniami do ramy. Nie podejrzewam aby producent zrobił popelinę w stylu jaki masz na myśli.
Auto nie będzie topione w trudnym terenie. Mówimy o ratowaniu zakopanego samochodu, i przywróceniu "jezdności".
Raz w tygodniu jestem w pewnej wsi za Szczytnem. Dojazd do "placówki" odbywa się 3km drogą polną. Po drodze mijam dwa gospodarstwa rolne. Gospodarze wciąż ryją drogę, a koleiny są na 30+ cm po deszczach. Potrafi być ekstremalnie. Kiedy mieliśmy pierwsze śniegi, miejscami powstawały zaspy tak głębokie, że mi się bryka raz lekko zawiesiła mimo 21 cm prześwitu.
Tak więc chce mieć odszykowane rozwiązanie na wyciąganie auta, jak by coś poszło nie tak.
A na pewnym forum 4x4 wyczytałem, że "tylko durnie myślą że sami się zawsze wykopią"
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
MlKl 


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 603
Skąd: Błonie
Wysłany: 2014-01-04, 00:19   

Tanto napisał/a:
Miki, jak się domyślam, wybraliście szpadlem trochę gruntu sprzed kół i spod ciągnika żeby lżej było go wyciągnąć? ;-)

Faktem jest że grząskie podłoże potrafi zassać niemiłosiernie, w końcu nie bez powodu mówi się że 'błoto wciąga' :-)


To jest bardzo specyficzna gleba: http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarne_ziemie

Latem w suszę twarda jak asfalt, jak dostanie wody jesienią i wiosną, nawet z napędem na cztery koła nie przejedzie. Są takie miejsca, gdzie nie pomaga wymiana gruntu na metr w głąb - nowa droga, wybudowana według standardów unijnych, w parę lat pozapadała się w tych samych miejscach, co poprzednia. A na całej długości wymieniono glebę i założono odwodnienie.
 
     
Tanto 
Administrator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 49
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 992
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-04, 01:29   

...bo drogi trzeba robić umić ;-) Zwłaszcza takie w ciężkich warunkach terenowych. Kłania się zrobienie profilu geologicznego i w zależności od wyników dobranie odpowiedniej technologii np. palowania które doszło by do warstwy nośnej (pale w odstępach około 1x1 m) i na tym ułożenie konstrukcji drogi. Jak to się dobrze zrobi, to nic nie ma prawa się pozapadać. Przykładem konstrukcji postawionej na palach jest szczeciński elewator 'Ewa'. Budynek przystosowany do przechowania ok. 40 tys. ton zboża jest postawiony na bardzo kiepskim gruncie. Tu jest opisana budowa http://szczecin.gazeta.pl...im_zniknie.html , a tak wygląda okolica w której został wybudowany. Da się, tylko trzeba chcieć zrobić to porządnie ...i głównym kryterium przy rozstrzyganiu przetargu nie może być najniższa cena :-/

Odnośnie podkopywania, to piłem do często spotykanych sytuacji że ludzie katują sprzęt, a wystarczy kilka ruchów szpadlem żeby było lżej wyciągnąć.
_________________
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
 
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 772
Skąd: Mława
Wysłany: 2014-01-04, 09:27   

puchalsw napisał/a:
Raz w tygodniu jestem w pewnej wsi za Szczytnem.

i nawet na kawę nie wstąpisz?
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
MlKl 


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 19 Paź 2010
Posty: 603
Skąd: Błonie
Wysłany: 2014-01-04, 12:28   

Wbrew pozorom kwestia kosztów jest bardzo istotna - warstwa gliny leży u nas na kurzawce - stały grunt jest nawet kilkadziesiąt metrów niżej. W takiej sytuacji pale w rozstawie co metr będą naprawdę sporo kosztować. Zresztą generalnie ta warstwa gliny wytrzymuje, są tylko takie miejsca, gdzie się zawsze wszystko zapada. I można tam sypać wywrotkami gruz - spokój jest rok czy dwa, a potem znów dziura...

W tej brei nie bardzo dało się kopać, resztki ciągnika wyciągnęliśmy po jakimś miesiącu czy dwóch, jak już podeschło. Szarpałem ciągnikiem C385 z napędem na cztery koła po utwardzonej drodze do której ta sześćdziesiątka prawie dojechała, zanim utknęła w błocku.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 9