Mały dodatek od mojej kobiety, miała co najmniej 4 przedmioty na uczelni traktujące na ten temat:
Mieszanka przeciw kleszczom: 2 krople olejku geraniowego, (
Pelargonium graveolens), 2 krople olejku Bois de Rose (
Aniba roseadora), 3 krople olejku lawendowego (
Lavandula angustifolia), 2 krople olejku Myrhh, (
Commiphora myrrha), 2 krople olejku Opoponax (
Commiphora erythraea), 1 kropla olejku Bay leaf (
Pimenta racemosa).
Mieszanka przeciw pchłom: 4 krople olejku szałwii muszkatołowej (
Salvia sclarea), 2 krople olejku cytronella (
Cymbopogon nardus), 8 krople olejku mięty pieprzowej (
Mentha piperita), 4 krople olejku cytrynowego (
Citrus lemon).
Aromaterapia również znalazła zastosowanie w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji kotów. I tak na przykład w kocich szamponach możemy spotkać lawendę (
Lavandula angustifolia), różę (
Rosa damascena), geranium (
Pelargonium graveolens), rumianek rzymski (
Anthemis nobilis), eukaliptus (
Eucaliptus globulus), drzewo herbaciane (
Melaleuca alternifolia) i tymianek (
Thymus vulgaris). Natomiast w preparatach odstraszających pchły i kleszcze adresowanych do kotów znajduje się rozmaryn (
Rosmarinus officinalis), lawenda (
Lavandula angustifolia) oraz geranium (
Pelargonium graveolens).
Obecnie coraz modniejsze w naszym kraju staje się jeździectwo. To nowe hobby zaczyna przekładać się również na powstawanie wielu nowych produktów przeznaczonych do pielęgnacji koni. W tych produktach również dużą role odgrywają olejki eteryczne. Do najczęściej spotykanych należą: bazyliowy (
Ocimum basilicum), bergamotowy (
Citrus aurantium), rumianku rzymskiego (
Anthemis nobilis), eukaliptusowy (
Eucaliptus globulus), geraniowy (
Pelargonium graveolens), lawendowy (
Lavandula angustifolia), lemongrasowy (
Cymbopogon citratus) i drzewa herbacianego (
Melaleuca alternifolia) stosowane zarówno poprzez skórę oraz w postaci inhalacji.
Repelenty
Olejki eteryczne są również z powodzeniem stosowane jako repelenty. Zgodnie z definicją repelentami nazywamy wonne substancje, które działają odstraszająco na owady, roztocza czy inne szkodniki. Od najdawniejszych czasów próbowano sobie radzić z problemem ukąszeń czy szkodnikami obserwując naturę i stosując tę wiedzę w życiu codziennym. Zaobserwowano na przekład, że istnieją rośliny, których owady unikają. Tak odkryto odstraszające właściwości niektórych roślin. Nie tylko ludzie potrafią korzystają z tej wiedzy, ale robią to również z powodzeniem zwierzęta. Na przykład kawki zbierają liści pomidorów i wykładają nimi gniazda by chronić pisklęta i siebie przed kleszczami. Zapachu liści pomidora jak potwierdziły badania nie tolerują również komary i muchy. Po dzień dzisiejszy można spotkać balkony obsadzone krzewami pomidorów. Krzaki te dostarczają nam pysznych owoców oraz równocześnie odstraszają „latających nieproszonych gości”.
Wysoce skuteczna w walce z komarami jest
Cymbopogon hinterianus, czyli tak zwana trawa cytronellowa. Produkuje ona tak silny olejek, repelent, że w przestrzeni około 3m2 wokół rośliny, nie ma szans na spotkanie z komarem. Głównym składnikiem odpowiadającym za te odstraszające właściwości olejku jest cytronellal. Intensywne badania nad komarami i substancjami służącymi do ich odstraszania pozwoliły na poznanie nowych źródeł olejków mogących pełnić funkcje repelentów. Należą do nich olejek cedrowy (
Cedrus atlantica, - cedrol), bylicowy (
Artemisia herba-alba, -borneol, terpinen-4-ol) i miętowy (
Mentha piperita, -mentol). Łącząc odpowiednio wymienione olejki można sporządzić bardzo skuteczny repelent przeciw komarom, który jest jednocześnie przyjemny zapachowo dla człowieka.
Równie cennymi repelentami są olejki kopru włoskiego i rozmarynowego. Głównym składnikiem o właściwościach odstraszających w olejku kopru włoskiego jest karwon a w olejku rozmarynowym 1,8-cyneol. Posiadają one silne właściwości odstraszające taki pasożyty jak świerzbowce i wszy.
Nie wypada nie wspomnieć o lawendzie (
Lavandula angustifolia). Od dawien dawna stosowanej jako środek nadający przyjemny zapach odzieży i jednocześnie skutecznie odstraszający mole. Olejki lawendowy i miętowy są również nietolerowanie przez innych nieproszonych gości jak mrówki faraona. Ponadto mrówki nie lubią zapachu pietruszki i pieprzu ziołowego. Natomiast olejek miętowy również skutecznie odstrasza wołka zbożowego i ryżowego.
Owady i repelenty:
komary:
cedrowy, cynamonowy, goździkowy, eukaliptusowy, bylicowy, bazyliowy, mięty pieprzowej, drzewa herbacianego (Edytka by Margola: jeszcze cytronellol w olejkach eterycznych z owoców cytrusowych)
muchy:
cyprysowy, koprowy, mięty pieprzowej
muszki owocówki:
Litsea Cubeba, cytronella (Edzia by M: olejek lemongrasowy) , goździkowy, cedrowy
wszy:
rozmarynowy, cytronella, koprowy
kleszcze:
goździkowy, drzewa herbacianego, rozmarynowy, lawendowy,
geraniowy
pchły:
cynamonowy, koprowy, anyżowy, rozmarynowy, lawendowy,
geraniowy
roztocza:
jałowcowy, goździkowy
Repelenty mogą z powodzeniem sprawdzać się w ochronie pól uprawnych. Od najmłodszych lat uczestniczyłam w pracach ogrodowych. Jednak dopiero jako osoba dorosła zauważyłam jak istotne jest miejsce i towarzystwo, w jakim sadzi się daną roślinę. Otóż jak wykazały badania łącząc rośliny uprawne w odpowiednie pary można ograniczyć porażenie ich przez szkodniki. Substancje zapachowe produkowane przez roślinę nieżywicielską dla szkodnika, maskuje roślinę żywicielską w postaci naturalnego kamuflażu. Utrudniając w ten sposób odnalezienie jej przez szkodnika. Oto kilka takich przykładów.
Rośliny i szkodniki:
Kapustne + tymianek lub mięta | Bielinki, śmietka kapuściana
Jabłonie + nasturcja | Mszyce na jabłoniach
Groch + pomidor | Pachówka strąkóweczka
Cebula + marchew | Śmietka cebulanka
Malina + niezapominajka | Kistnik maliniak
Kapusta + groch | Bielinki
Marchew + skorzonera | Połyśnica marchwianka
Powyższe materiały udostępnione przez prof. Dr hab. Stanisława Ignatowicza z Katedry
Entomologii Stosowanej, SGGW w Warszawie.
Zapach stał się podstawą innego równie ciekawego mechanizmu obronnego roślin. Stwierdzono występowanie takiego mechanizmu u wielu roślin uprawnych. Za przykład mogą posłużyć ogórki, wiele odmian fasoli, bawełna czy kukurydza. Mechanizm ten polega on na tym, że rośliny zaatakowane przez szkodniki na przykład przędziorki, zdolne są do produkcji i wydzielania związków, które przywabiają owady drapieżne. Można powiedzieć, że rośliny te wysyłają zapachowy sygnał wzywający swego rodzaju „pogotowie ratunkowe ” w postaci „brygady” odpowiednich drapieżnych owadów służących jako ekipa ratunkowa.
Olejki eteryczne również dobrze sprawdzają się w leśnictwie. Na przykład olejki musztardowy (
Brassia spp.) i czosnkowy (
Allium sativum) działają odstraszająco na jelenie.
Jako osoba genetycznie „obciążona” pasją ogrodnictwa również założyłam swój własny ogród. Od początku borykałam się z corocznymi dość niemiłymi wizytami stada gąsienic, które panoszyły się na moich berberysach. Jeśli ktoś próbował się kiedyś zmierzyć z takim problemem w swoim ogródku dobrze rozumie jak nie przyjemne były skutki takich wizyt. Rozwiązanie przyszło przez przypadek. Dostałam w prezencie doniczkę z lawendą. Jak się później okazało tam gdzie sięgały łodygi lawendy tam nie było gąsienic. Takim sposobem pozbyłam się problemu gąsienic i zyskałam piękny lawendowy dywan chroniący rośliny i dający piękny uspokajający aromat.
Świat roślin i ich właściwości jest wciąż dla nas wielką niespodzianką i nie wiadomo, jakie jeszcze tajemnice przed nami skrywa. Mam nadzieję, że udało mnie się zainteresować Państwa tą tematyką.
LITERATURA:
„Holistic Aromatherapy for Animals” Kristen Leight Bell, Findhorn Press, 2002
“Essential Oils for Horses” (

) Carole Faith, Trafalgar Square Publishing 2002
Materiały z prezentacji „Substancje zapachowe roślin i ich wykorzystanie w walce ze szkodnikami” - Stanisław Ignatowicz, Katedra Entomologii Stosowanej SGGW
___________________________________________________________________
Powyższy artykuł pochodzi z:
1 (55) t. 15, Zima ’2009 Aromaterapia 32
www.literatura.aromaterapia.pl
___________________________________________________________________
Jeśli ktoś interesuje się aromaterapią, ew. chce kupić olejki eteryczne, to Margola chętnie posłuży radą, co by chińskiego/syntetycznego gówna nie nabyć.
Apo, jak będziesz potrzebowała wsparcia poza kolegą perfumiarzem, to wal jak w dym.

Jak ma odpowiedni osprzęt to możesz się pokusić o samodzielne uzyskanie olejków eterycznych, albo wody kwiatowej, ale ponoć gość musiałby mieć mini laboratorium.

Edzia: ewentualnie, jak chcesz rzucić pracę, to możesz spróbować metody 'enfleurage' - najbardziej podpada pod bushcraft.

Edzia 2:
W przypadku olejków cytrusowych, oraz innych w mniejszym stopniu, uwaga na ekspozycję słoneczną, ponieważ mogą powstać przebarwienia (zwrócić uwagę na starsze panie i ich szyje w okolicach skrapiania perfumami - często okolice wyglądają 'jak brudne'). Dodatkowo - olejki cytrusowe dość szybko wyparowują, przez co tracą swoje właściwości (konieczność powtarzania aplikacji) + są wrażliwe na światło - trzeba je trzymać w butelkach z ciemnego szkła, w miejscu ciemnym i chłodnym.