To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
www.reconnet.pl
survival, turystyka, militaria - forum

Imprezy, wyprawy oraz spacery - Wyjazd na ryby-pomysły, chętni, dyskusja.

slaq - 2010-07-09, 09:25

Zacna wyprawa i świetne miejsce :mrgreen: Ogólnie bardzo pozytywnie. Wątróbka wujcia Sławcia okazała się strzałem w dziesiątkę. Sumy targały wędziskiem co i rusz. Następnym razem wezmę mulinę bo zwykła nić okazała się troszku uciążliwa podczas wiązania wątróbki do haka.
Szczupaczki też przyjemne - jeden gałgan zwiał lekceważąco 8-)
Uganiały się dranie po powierzchni - za drobnicą, więc mówię do Michała zaraz wyjmę cwaniaka i po paru rzutach spiningiem, takoż czyniłem 8-)
Michał - dzięki za wypad, następnym razem Ty połowisz :-D
Stępień - dzięki za podwiezienie :-D
Oto moje fotki, pozdrawiam :-P

http://picasaweb.google.c...aEmLipiec2010R#

[ Dodano: 2010-07-09, 10:38 ]
Ciek - ten większy Szczupak miał ok 60 cm. Dwa pozostałe to ok 40-45 cm. Sumy też ok 40-50 cm. Sum ma na dolnej szczęce taką jakby tarkę z małych ostrych zębów. Na górze też ma podobną. Ma też kilka większych zębów. Jak już coś wpadnie mu w paszcze to się nie wywinie, bo zęby skierowane są ku tyłowi, więc wsunąć owszem na luzie, ale wyjąć w to już ciężko. Nie mam podbieraka - staram się łowić w takim miejscu, gdzie łatwo można wyholować na ląd. Odhaczam na ziemi, bo Sum rzeczywiście jest śliski - troszku jak węgorz. Potem za łeb trzymam, bo ma szeroki i do wody 8-)

Nad Wartą postaw sobie na noc ciężki zestaw gruntowy z rosówkami trzema na haku, a złowisz na bank Suma. Jak byś miał jakieś pytania jak to zmontować to służę radą.
Pozdrawiam

Ciek - 2010-07-09, 10:07

Eeeee, na grunt to ja nie łapię, wewnętrzne licho nie daje mi wysiedzieć zbyt długo w miejscu. Chwilowo jestem na etapie rozpoznawania rzeki lekkim spinem, złapałem swojego pierwszego małego klenia, pierwszego szczupaka z płynącej wody. Na większą rybkę nie mam chyba sprzętu bo mam same leciutkie wędki i nie bardzo potrafię nawet łowić cięższym sprzętem bo nigdy tego nie robiłem. Ogólnie idzie bardzo ciężko bo nie jestem przyzwyczajony do łapania w płynącej wodzie.

Ostatnio w ogóle rozsypała mi się zapasowa szpulka w nowym kołowrotku i mam tylko jedną z jeziorową nawijką na okonia. Mitchell Avocet II Gold – unikać jak ognia, zarówno modelu jak i producenta, serwis praktycznie nie istnieje, części nie można dokupić. Dystrybutor zgodził się łaskawie sprowadzić mi szpulkę od producenta, jest tylko jeden mały, tyci – tyci, problem; koszt takiej zabawy praktycznie równa się kosztowi zakupu nowego kołowrotka z 2 szpulkami. Paranoja :(

Napisz mi tylko jak tego suma wyciągać z wody ręką (z góry za łbem, z boku za skrzela?) jakby mi się trafił przyłów. Jakieś duże nieznane mi rybki chlapią u mnie praktycznie pod nogami na spokojniejszym odcinku wody między główkami ale jeszcze nie mogę rozkminić co to dokładnie jest. Rzucałem im tam różne propozycje tego co mam w skrzynce ale wciąż brak współpracy. Jutro planuję przebieżkę o 4 rano by spróbować przekuć teorię z sieci na bolenia w ręku ale nie wiem czy na okoniowym sprzęcie to jest wykonalne ;)

slaq - 2010-07-09, 10:24

To co Ci się chlapie pod nogami to Boleń na bank. Jak chcesz na niego zapolować to musisz się trochę postarać, bo on sprytny i czujny. Nie możesz wejść sobie ot tak na szczyt główki i na niej - na stojąco łowić.

Musisz zacząć obławiać główkę już od lądu i po woli w kucki przemieszczać się ku szczytowi i obserwować wodę gdzie się ugania. I w takiej przykucniętej pozycji łowić. Boleń przeważnie siedzi na szczycie główki i tam z nurtu wali w Ukleje, które chowają się za kamieniami na samym szczycie główki, dlatego też z połowy główki musisz obławiać szczyt. Heh, ale zakręciłem :mrgreen:

Trzeba się natrudzić. Ja złowiłem Bolenia na wahadłówkę. Ogólnie łowię przeważnie na wahadłówki. Widocznie umiem je prowadzić. Woblery, gumki i obrotówki - lipa, nigdy nic nie złowiłem na to.

A Suma wyciągnąć możesz za skrzela, ale nie ma takie potrzeby. Sum ma tuż za łbem dwie płetwy boczne - masywne, zatem łapiesz za łbem za kark opierasz dłoń o te płetwy i wyciągasz gada 8-)

Heh nie doczytałem - między główkami to podejrzewam Szczupaki atakują - właśnie w takim miejscu, wczoraj, złowiłem te swoje.

Ciek - 2010-07-09, 10:46

Nie, właśnie nie w nurcie, tylko w spokojnie płynącej wodzie między główkami (woda się tam cofa w stosunku do głównego kierunku prądu). W nurcie na przelewie główki i na napływie też coś tam sobie pływa ale tam bardzo ciężko mi się łapie bo przy silnym nurcie moje wędki (do wyboru mam tylko 3 wklejanki o różnym CW i długości :D ) wyginają się w pałąk nawet bez ryby. Dużo tam rzucałem i udało mi się przekonać tyko jednego małego klenia, a zgubiłem 2 fajne blachy.

To co między główkami pływa to właśnie bardzo ciężko mi zidentyfikować. Z pewnością nie jest to szczupak bo szczupaka mam już jako tako rozkminionego z jeziora. Oczywiście szczupak też tam pływa czasem i atakuje, właśnie między główkami (a właściwie to rzucając z brzegu wzdłuż główki pod samym brzegiem) pozyskałem tego mojego pierwszego Być może jest to boleń ale je już chyba kilka razy widziałem w akcji (nawet raz widziałem jak coś srebrzystego wyskoczyło nad wodę) i one działały jakoś bardziej gwałtownie. To co mnie interesuje pracuje jakoś tak bardziej leniwie ale mocno, nie ma praktycznie walnięcia o wodę ale robi się duże ciche zawirowanie, taka mała kipiel. Myślę, ze to może właśnie być sum ale to tylko teoria.

Jak prowadziłeś wahadłówki? Nie mam doświadczenia z tymi przynętami. Czytałem tylko, że na bolenia to szybko trzeba zwijać ale one mają płynąć prosto czy może zygzakiem w górę i dół? Stukać o kamienie?

slaq - 2010-07-09, 11:06

Nie łowię Boleni, ino podpatrywałem jak łowią inni. U nas sporo jest "Boleniarzy" Np. wczoraj przyszedł taki typek młody i gadałem z nim i mówił właśnie, że on to tylko na Bolenie się czai. Łowił ciężkim woblerem imitującym Ukleje - wyjątkowo szybko prowadził przynętę. Zdziwiłem się, bo wydaje mi się, że taka szybkość jest szalona i rybie nie będzie się zwyczajnie chciało ruszyć w pogoń, ale Bolka złowił tak jak się uparł 8-) Zatem doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie.
Ja prowadzę wolno i głęboko - szczytówka w wodzie , co jakiś czas szczytówkę podnoszę do góry , lub dwa obroty korbką szybciej. Ja jak mówię czaję się na Sumy , bardziej grunciarzem jestem. Wczoraj zabrałem spining, gdyż myślałem, że Michał jest jakoś bardziej obcykany w tej materii i trochę mnie poduczy 8-)

-chilli- - 2010-07-09, 11:10

jakiś kolejny wypad w planach?

prawde mówiąc sam bym się na wisłę wybrał, i pare rzeczy podpytał

Michal N - 2010-07-09, 11:11

Wujciu Sławku nie przypominaj mi :-P . Chyba sobie wytatuuję na czole: "ZAWSZE ZABIERAJ SPINNING"
Złowiłem kilka rap prowadząc blachę szybko i praktycznie po powierzchni. Są nawet przynęty DIY z podłużnego, obłego kawałka ołowiu z kotwiczką.

Ciek - 2010-07-09, 11:18

Łatwo powiedzieć, kiedy mój pokrowiec na dzidy ma z 1,8m długości i jak go założę na plecy to wyląda jakbym ukradł latarnię uliczną :(
slaq - 2010-07-09, 11:43

chilli - jakieś propozycje ? Warto samemu rzucić jakiś plan , pomysł lub ewentualnie termin podać 8-)

W sobotę wybieram się z kumplem nad Wisłę, ale to wieczorkiem dość późnym - ok godziny 20.00 Kumpel tak pracuje do późna. Jedziemy w inny rejon niźli teraz byłem z Michałem, więc tam o Szczupaka będzie trudniej. Za to będą Sumy :mrgreen: I jak masz chęć coś się podpytać to pytaj tutaj , sam widzisz, że właśnie sobie tu tak na luzie tłumaczymy różne niuanse. Pozdro.

-chilli- - 2010-07-09, 11:58

tak sie zastanawiałem na niedzielą, a co do soboty, można sie podczepić ewentualnie, a jesli tak, to do której planujecie siedzieć?
slaq - 2010-07-09, 12:23

W sobotę zostajemy na noc i czaimy się na Suma. Ja w niedzielę mogę łowić praktycznie cały dzień tylko żonę muszę uświadomić o swych niecnych zamiarach :mrgreen: Kumpel pewnikiem rankiem będzie chciał jechać do roboty, ale nie wiem zresztą jak tam u niego to teraz wygląda. Zatem jak chcesz możesz się podłączyć. Tylko! :mrgreen: Tam gdzie idziemy to droga jest trudna, są komary, trzeba przeleźć przez odnogi , błota , bagna i pokrzywy po japę 8-) Zatem przygotować byś się musiał. To tak za w czasu ostrzegam co by pretensji nie było na miejscu 8-)
No i ...
Jak? Jaką metodą ? I na co chciał byś łowić ?
Pozdrawiam.

-chilli- - 2010-07-09, 14:37

siema
i niestety właśnie mi sie plany rozmyły. pressing ze strony mojej przyszłej okazał się tym razem zbyt duży. ten weekend mi więc odpada, kolejny to grunwald, ale żeby nie było, jak sie zapatrujesz na weekend 23-25?

co do sposobu, gruncik w ramach odpoczynku po lataniu z blaszką. na nockę jak najbardziej bym się pisał?

co do błota i bzyków, to bez najmniejszych pretensji, bez tego odpada część uroku.

i pytanie, psiak nie będzie stanowił problemu?

slaq - 2010-07-09, 14:52

Psiak ? Nie będzie problemem - zjem go 8-)
23-25 lipiec - no tak wstępnie to chyba nic nie będę robił tzn. zobaczę jak sytuacja się rozwinie, ale luzik myślę, że można coś knuć w tym terminie. No to jak gruncik to ok - dogadamy się :mrgreen:
Pozdrawiam.

-chilli- - 2010-07-09, 17:40

no to fajnie,wstępnie jesteśmy umówieni, a psiak to jeszcze młody jest, wiec problemu nie będzie robił
Michal N - 2010-07-10, 15:21

-Chilli-: już myślałem, że Cię Sławek wystraszył przeprawą ;-) Pewnie też się z Wami wybiorę. Tymczasem pobawiłem się trochę w obróbkę kilku zdjęć z ostatniego wypadu, więc jeśli nie macie nic przeciwko :-P to zamieszczam:
http://picasaweb.google.p...RybyPoprawione#

Ciek - 2010-07-11, 12:52

Wieczorkiem 3 szczupaczki - niewymiarki (ale z tych większych niewymiarków) + 1 obcinka na starcie (moja czerwona błystka :( ). Niestety, z 3 pistoletów 1 zabity, a drugi mocno pokaleczony. Chwilowo wstrzymuję się z dalszymi połowami, nie cierpię bezsensownego zabijania. Muszę przemysleć kilka spraw i chyba zaopatrzyć się w mocniejszy sprzęt bo okoni praktycznie nie widuję, więcej jest szczupaka, a ten sprzęt który mam może być zbyt lekki, przynęty za małe i dlatego się głęboko zaczepiają. Muszę zaczepiać coś większego to może nie będzie przelatywać przez szczupaka do samej dupy. Taką przynajmniej mam teorię.
wolfshadow - 2010-07-12, 07:03

Całym tym wątkiem doprowadziliście do tego, że wyciągnąłem wędkę z piwnicy. :-)
Mam w okolicy takie kacze bajorko w którym wedle wskazań sąsiadów są szczupaki i okonie. Pojechałem tam na rowerku wczoraj rano ok. godz. 4 i do godz. 7 łoiłem wodę obrotówkami. Niestety nic na blachy nie wylazło. Ubaw tylko miałem jak błystka przepływała pod ławicami narybku i powierzchnia wody zaczynała się srebrzyć od wyskakujących rybek.
Wieczorem podjechałem samochodem z żoną, psem i pełnym zestawem piknikowym.
Tym razem łowiłem moją ulubioną metodą spławikową. Na przynętę były larwy muchy plujki (vel białe robaki). W sumie złowiłem 5 małych ~10 cm płoci i jedną "piętnastkę". Do tego dwa małe okonki. Siatki nie wyciągałem bo ryby od razu wędrowały do wody.
Gdy słońce już dotykało horyzontu pod moje stanowisko podszedł rak pręgowany.
Ogólnie włączyliście mi zarazę. :mrgreen:

slaq - 2010-07-12, 07:58

Ciek - musisz pomyśleć nad zmianą zestawu na cięższy. Teraz jest moda na łowienie jakimiś mikro-przynętami zauważyłem. Większość czai się na okonie. Ja łowiąc sumy na rosówki miałem ten sam problem - połykały głęboko i sam wiesz jak to jest :-/

Teraz przerzuciłem się na wątróbkę lub dużego żywca i to już na starcie eliminuje maluchy. Lepiej mieć jedno dwa brania konkretniejszej ryby niż ciągłe stukanie maluchów.

Weekendowa nocka kiepska - 2 sumki, kumpel 6. Więcej spałem niż łowiłem. Miejscówka się zmieniła - nurt szybki, wali w brzeg i podmywa go ostro.
Podczas naszego pobytu obaliło się drzewo, podmyte właśnie przez wodę. Pełno zaczepów.
Ogólnie łowisko technicznie trudne i irytujące.

Po przemyśleniach wczoraj to ogólnie zmieniam taktykę - wyłażę z dziczy i lokuję się w miejskiej strefie, czyli główki , opaski , murki. W tych miejscach miałem więcej okazowych ryb i mniej strat w sprzęcie. Pozdrawiam. 8-)

Michal N - 2010-07-12, 08:05

Mogę tylko potwierdzić to co napisałeś, miejscówka była trudna technicznie, bardzo duży uciąg i mnóstwo zaczepów. Gdyby nie golasy to by było całkiem hmm.. "romantycznie" :-P
slaq - 2010-07-12, 08:10

No i jeszcze te zboki :mrgreen: Ci to już w ogóle mnie dobili. Jak dotarłeś w tym upale ? Adaś wczoraj się załamał - płakał bo Holandia przegrała :-P
Michal N - 2010-07-12, 08:18

Musiałem poczekać ok 15 minut i myślałem że zdechnę na tym przystanku. Wiata nic nie dała osłony przed słońcem. Ale jak się ładnie opaliłem :-)
slaq - 2010-07-12, 08:30

Michał - proponuję teraz główkę visa vi Elektrowni Siekierki spenetrować. Jest prawie taka sama jak ta po Twojej stronie - można na spining połowić. Rzuć sobie okiem na satelitę jak to wygląda.
Albo skoczymy na tą główkę co mi mówiłeś, że nigdy na niej jeszcze nie łowiłeś.
Pozdrawiam. 8-)

Michal N - 2010-07-12, 09:33

A z chęcią. Jest visa vi Elektrowni Siekierki kilka główek więc będzie w czym wybierać. Przytargałem do domu chyba z kilo piasku, w komórce, plecaku, spodniach, włosach, ehh. Do tego chyba jeszcze mam kaca, czyżby wątroba wysiadała? :-P
slaq - 2010-07-12, 09:41

No piachem to się dziś zajmę :mrgreen: Wszystkie kołowrotki muszę poczyścić i nasmarować. A nie wiem jak tam Twoja wątroba 8-) Blaszkę Ci ofiarowałem rankiem pamiętasz ? Bo już taki w pół śnie byłeś 8-)
W pudełku leży.

Michal N - 2010-07-12, 09:47

ŁOŁ, dzięki za przypomnienie :-P hihi, no i za blaszkę. Bez kitu nie zarejestrowałem tego faktu. Teraz szczupaki nie mają szans :mrgreen: Piach możemy wystawić na allegro jako akwarystyczny ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group