To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
www.reconnet.pl
survival, turystyka, militaria - forum

Porady - Wejście na Rysy

Preano - 2010-03-30, 14:02
Temat postu: Wejście na Rysy
Założyłem ten temat, ponieważ chcę odradzić amatorowi wejścia na Rysy. Nie ma żadnego doświadczenia a już "rzuca się" na 2499 m.n.p.m. . Ma on 30 lat i nie wiem jak mu wyperswadować, że można by zacząć od jakichś niższych szczytów. Osobiście mam zamiar zdobyć "Koronę Gór Polski", w tym roku Łysica, Ślęża i Skopiec. Proszę o jakieś silne argumenty.
Omomierz - 2010-03-30, 14:06

Niech idzie. W trakcie drogi zmięknie i odpuści albo jednak da radę. Jego sprawa. Wejście to nie jest na tyle niebezpieczne, żeby się zabił idąc bez doświadczenia :roll:
Bartosz - 2010-03-30, 14:14

Niech tylko poczeka az snieg stopnieje, bo teraz jest tam zimowo :D
Fredi - 2010-03-30, 14:19

a po co odradzać?
niech pójdzie i się przekona jak jest. Jak stwierdzi, że to nie dla niego to zawróci :)


jedyne co proponuje, to podrzucić mu parę artykułów o górach, zachowaniu w górach, bezpieczeństwie i wyposażeniu plecaka turysty.

Niektórzy uczą się pływać od skoku do głębokiej wody.... :)

Jaca - 2010-03-30, 15:35

Ja też jak pierwszy raz pojechałem w Tatry bez żadnego doświadczenia to wlazłem na Rysy. Z tym że było to w piękną wrześniową pogodę. Ale trasa nie jest na tyle trudna żeby zdrowy fizycznie człowiek sobie z nią nie poradził. Chyba że ma jakieś ukryte lęki przed przestrzenią, albo wysokości to może być różnie. Jak rozsądny z niego człowiek to sam będzie widział kiedy sobie odpuścić. W każdym razie najważniejsze żeby mierzyć siły na zamiary.
Rzez - 2010-03-30, 15:40

Bez jaj. Jeżeli jedzie w lecie i ma przynajmniej minimalną sprawność ruchową to bez problemu wejdzie. A niebezpieczeństwo to raczej jeno turyści/pogoda. Trudności szlaku są przereklamowane, wogóle nie ma konieczności korzystania z łańcuchów. Zresztą, poszukaj zdjęć ze szczytu to zobaczysz, że przekroj osób wchodzących jest niesamowity.
Hillwalker - 2010-03-30, 16:10

Chce wchodzić na Rysy teraz? Za wcześnie. Trudności techniczne może nie są bardzo duże, ale ekspozycja spora. Wiele osób zginęło na tym szlaku, dwa lata temu młody chłopak. Polecam sierpień i wrzesień.

Jeśli turysta jest początkujący, a koniecznie chce wejść na ten szczyt, to polecam drogę od strony słowackiej, jest łatwa i właściwie nie ma bardzo niebezpiecznych miejsc. Od północy za to wisi się czasem nad przepaścią.

Rzez napisał/a:
Jeżeli jedzie w lecie i ma przynajmniej minimalną sprawność ruchową to bez problemu wejdzie.


Jeżeli boi się ekspozycji, może sobie zrobić krzywdę. To nie są żarty.
Niech sobie wejdzie ze Słowacji i spojrzy z wierzchołka na polską stronę. Zobaczy różnicę.

Na Rysach jest tabliczka dla turystów, którzy weszli od polskiej strony i boją się zejść tą samą drogą. Poleca zejście na południe.

Poza tym po słowackiej stronie przy okazji można obejrzeć chyba nawyżej położone w Tatrach maleńkie schronisko oraz absolutnie kultowy kibel nad stromym stokiem. W sezonie kolejki. W oczekiwaniu na spełnienie można pobujać się w wygodnej ławeczce.

Pablo666 - 2010-03-30, 17:42

Tylko potwierdzę co twierdzi reszta przedmówców, nic nadzwyczajnego, w okolicy jest cała sterta tras o wyższym poziomie trudności.... no może niech się na Orlą nie pcha a tak to dobre rękawiczki na łańcuchy i pikuś, byle wcześnie rano bo później to już pielgrzymki....
a jak się będzie bać wracać to jak napisał Hillwalker na stronę słowacką niech ucieka ;)

Rzez - 2010-03-30, 17:51

Jedyna ,,ekspozycja'' jest na na tej przełączce.
Hillwalker - 2010-03-30, 19:08

Rzez, jesteś znakomitym piechurem i podziwiam twoje samotne wędrówki. Wczuj się jednak w sytuację początkującego turysty, który może bardziej intensywnie odczuwać wysokość i ekspozycję; a temat dotyczy osoby mało doświadczonej.

Oto dwa moje zdjęcia.
Szczyt Rysów:
http://www.fotosik.pl/pok...b80e6e6ba0.html
W prawym dolnym rogu widać, jak podchodzą od polskiej strony.

A tutaj wyraźnie widzimy, że trzeba iść obok urwiska:
http://www.fotosik.pl/pok...57493a4a1a.html

W przypadku mżawki, mgły... Sami pomyślcie.

[ Dodano: 2010-03-30, 19:23 ]
Może jestem przewrażliwiony, ale już nie raz spotkałem się w górach z brakiem rozsądku i respektu dla nich. Lepiej dmuchać na zimne i przesadnie ostrzegać, niż zachęcić kogoś do szlaku, na którym potem zrobi sobie krzywdę.

Rzez - 2010-03-30, 19:32

Bez waflowania;)

Sam widzisz ile osób masz na tych zdjęciach. Z własnych obserwacji wiem, że spora większość osób spotykanych w górach, to jednak początkujący turyści/wczasowicze (bynajmniej - osoby doświadczone da się poznać najpierw po pewnej szczególnej kulturze i zachowaniu, a nie po sprzęcie). Zresztą, praktycze wszystkie szlaki w Tatrach (pomijając może Orlą) są zaprojektowane tak, aby nawet osoby pierwszy raz będące w górach były w stanie przejść je bez większych problemów.

Ta konkretna kwestia dotyczy czasu - czy ma być to wyjście w obecnych warunkach (czego faktycznie nie zalecam osobie początkującej --> potrzebna znajomość operowania czekanem i rakami) czy dopiero w sezonie letnim.

Jeżeli ma być to wyjście w warunkach letnich to nie ma co demonizować:

- w każdym miejscu da się zawrócić (czy to już po wejściu na Czarny Staw, czy może na Buli);
- co do kondycji - wystarczy umiejętnośc chodzenia - najwyżej będzie więcej ściskania pośladów i odpoczynków po drodze;
- zasięg telefonii komórkowej jest praktycznie cały czas, oprócz tego często można spotkać turystów;
- wyjście o wczesnej godzinie (np. start z Moka o 6 czy 7 rano) pozwoli na uniknięcie zatorów na szlaku, spokojny powrót stroną polską lub przedłużenie trasy na slowacką stronę Tatr.

Należy więc namawiać i zachęcać do odpoczynku na łonie natury, a nie odganiać. Zrozumiałbym tak daleko posuniętą ostrożność, jeżeli znajomy chiałby się pchać na drogi wspinaczkowe, tudzież wybierać się tam bez przewodnika w warunkach zimowych, a tak to po prostu dłuższy i trochę bardziej stromy spacer (patrząc z perspektywy totalnego amatora - jako dziecko też jakoś chodziłem po Tatrach i problemów nie było).

Preano - 2010-03-30, 22:12

Dziękuje, to jednak rzeczywiście te zagrożenia przereklamowane są. Wyjście przewiduje na czerwiec.
Abscessus Perianalis - 2010-03-31, 15:23

Nie jestem znawcą Tatr, ale w czerwcu śnieg jeszcze będzie raczej. Na Rysy się jeszcze nie wspinałem, więc nie wiem jak wygląda trasa jeśli chodzi o nasłonecznienie, ale tam gdzie ekspozycja słoneczna jest niewielka - śnieg się znajdzie. Z drugiej strony, resztki śniegu na szlaku do tej pory turyści pewnie rozniosą na butach. Ten Twój kolega był na Giewoncie? Tam przy szczycie jest parę minut łażenia po łańcuchach, więc mógłby najpierw tam wleźć. Widok ładny, zmęczyć się można. Sam wpełzłem tam dopiero rok temu. Jako, ze walczę z resztkami lęku wysokości, to kiedyś postanowiłem zrobić Orlą Perć, aby się przemóc. Giewont skutecznie wybił mi to z głowy. =P Należę chyba jednak do tych którzy powinni po kolei zdobywać. =D

RE Dół: No skoro był na Giewoncie i już wie jak mniej więcej będzie wyglądać trasa, to nie ma co odradzać. Widać się spodobało. =)

Preano - 2010-04-01, 10:22

Tak był na Giewoncie, zaliczył łańcuchy.
Pablo666 - 2010-04-01, 17:49

Tak czytam sobie...
I się mocno zastanawiam DLACZEGO LUDZIE SĄ TAK ASEKURANCCY??
Nie rób tego, do tego poćwicz, to jest fe a to niebezpieczne, a to nie dla ciebie..... grrrr.....
Narzekamy na np: prawo, przepisy że zabraniają nam tego czy owego, jak w UK zabronili nosić noży ostatnio to taki rwetes i olaboga!
A sami siebie hamujemy, wybijamy z głowy innym i wiemy co dla nich jest najlepsze....
Nie chcę tutaj nikogo obrazić i do nikogo nie jest to wycieczka personalna.
Ale bez przesady, dla mnie do póki człowiek ryzykuje sam sobą, nie naraża innych to może robić to co mu się żywnie podoba... to jego wola, rozum i chęci.
Po co psuć komuś frajdę, nawet tylko tego że wpadł na jakiś pomysł? Wszystko jest dla ludzi i niech z tego korzystają.

PS OCZYWIŚCIE piszę tutaj o "wszystkim" co nie jest zabronione przez prawo, przepisy miejscowe, może normy moralne ogółu społeczeństwa (choć w PL to mocno jest związane z prawem stanowionym).... reszta? RÓBTA CO CHCETA że zacytuje icon_twisted

Tanto - 2010-04-01, 23:21

Pablo666 napisał/a:
Ale bez przesady, dla mnie do póki człowiek ryzykuje sam sobą, nie naraża innych to może robić to co mu się żywnie podoba... to jego wola, rozum i chęci.

Wszystko OK, tylko niech najpierw podpisze 'cyrograf' że nie życzy sobie żeby ktoś go ratował narażając swoje zdrowie lub życie, tylko nie wiem czy taki papierek miałby jakąś wartość prawną i czy np. GOPR nie jest zobowiązany do niesienia pomocy bez względu na to co sobie poszkodowany wyduma.

Pablo666 - 2010-04-02, 00:29

Tanto, Pisząc swoje spodziewałem się takiego argumentu, jest on oczywiście na tyle mocny że trudno z nim polemizować ;)
Ale.... idąc tym tokiem rozumowania to byśmy nie potrzebowali TOPR, GOPR, Policji i paru innych służb, każdy by grzecznie siedział w domu i nie narażał ratowników na niebezpieczeństwa opuszczenia miejsca zakwaterowania....
Popadamy w takie błędne koło... jasne bardzo bym chciał by te wszystkie chłopaki i kobiety nie miały nic nigdy do roboty, ale wypadek to kwestia czystej statystyki, oczywiście solidnie popartej głupotą ludzką. Ale zdarzają się one i najsłabszym i najlepszym. Nie zna się dnia ani godziny. Życie.
TOPR potrafi wysłać po "laseczkę ze skręconą kostką" śmigło bo o dziwo wychodzi to taniej i bezpieczniej od pieszej wyprawy, ale jest to najlepiej wyszkolona i służąca temu celowi ekipa w tym kraju.
Chcąc być wrednym napisał bym że "po to oni są" ale to za mocno spłyca sprawę.

W tym konkretnym przypadku rozmawiamy o SZLAKU TURYSTYCZNYM, niczym nadzwyczajnym. Czymś co jest przeznaczone, zbudowane dla zwykłych śmiertelników.
Z resztą to na szczycie tej góry jest tablica TOPRowców... warto ją zobaczyć.
http://picasaweb.google.c...694748693672690

Nie dajmy się zwariować w żadnym kierunku,
A swoją drogą "ustosunkowanie" się do takiego "cyrografu" którejkolwiek ze służb ratowniczych było by karalne.....



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group